alibinasobote
09.10.09, 15:04
Pracowałam kiedyś w call center. Dostaje sie premie za wciśniecie klientowi
droższego abonamentu, czy usługi. Dzisiaj dzwonią do mnie z takiego call
center ludzie.
Sa chamscy, uderzają w dyskusje bez sensu, nie dają dokończyć zdania, nic
powiedzieć i przykłady:
-sam mam taki kredyt, on jest lepszy od tego jaki TY masz,
-wyślę Pani Marto ta kartę, dobrze i sobie Pani zobaczy, dobrze, dobrze, ale
wyślę..
- nie dzwoni pani do znajomych?, to co nie otrzymuje pani z inmi kontaktu, czy
co? - wyszukałam ja wtedy na 'naszej klasie' i powiedziałam zeby najpierw
skończyła porządną szkole, bo po 'wyższej' będą ja tylko tam zatrudniali..
- a wczoraj w banku usłyszałam: pani marto dlaczego pani traci mój czas, moze
pani te operacje robic w domu, co z tego ze nie ma pani dostępu do internetu
to bank....
Multum jakiś złośliwości, odzywek dyskusji - ostatnio o tym ze tylko w
szpitalach psych. tacy sa oszczędni.. (nie chciałam zwiekszyc abonamentu o 10zl..)
Rozumiem, ze do infolonii zatrudniaja kazdego, ale z kazdym telefonem jest
gorzej.
Ofensywę rozpoczęli JUZ OD PIERWSZYCH DNI Miesiąca.. Do tego dzwonią do mnie
faceci, a do mojego chłopaka kobiety. Nachalni i nie rozumiejący słowa nie, do
tego myślą ze robia z kogos idiotę, bo jest po drugiej stronie..