atena12345
09.10.09, 21:18
babka, która sprzedaje w warzywniaku. Normalnie mnie zjechała.
Dziś słoneczko, ale faktychnie zimny wiatr i tylko 14 stopni. Syn
miał na sobie bluzę z kapturem. I o ten kaptur sie rozchodzi, bo ona
stwierdziła, że "za cienko tą mlodzież pani ubrała. Czapka powinna
przylegac do uszu, bo mu nawieje i zapalenie uszu gotowe"
Wyjaśniłam uprzejmie że zapelenie uszu nie od nawiania. I więcej u
niej nic nie kupie

No poskarżyć się chciałam