Własny pokój dziecka i spanie...

13.10.09, 09:16
Mam do Was pytanie, jak nauczyłyscie swoje dzieci samodzielnego spania w łóżku
i od kiedy?? Syn ma troszke ponad dwa latka i ma własny pokój, do tej pory
spałam z nim w pokoju, ale chciałabym juz zakończyć te wspólne noce. Jak go
tego nauczyc, jak to wyglądało u Was?? I ile miały Wasze dzieci?
    • lila1974 Re: Własny pokój dziecka i spanie... 13.10.09, 09:21
      Ja siedziałam na podlodze przy łóżeczku, trzymałam Konstancję za rączkę i
      glaskałam ją. Po 15-20 min zasypiała.
      • skoobuss Re: Własny pokój dziecka i spanie... 13.10.09, 09:24
        zapomniałam dodać, ze chodzi mi o normalne łozko, nie dziedzięce.
        • lila1974 Re: Własny pokój dziecka i spanie... 13.10.09, 09:30
          Zasada ta sama.
          Czytanie przed snem, a potem gasisz światło, siadasz obok i czekasz.
          Ale nie rozmawiasz, nie ulegasz wszelkim "siusiu, pic".

          Możesz głaskać mała rączkę, aby wiedział, że jesteś.
    • deodyma Re: Własny pokój dziecka i spanie... 13.10.09, 09:28
      moj w listopadzie skonczy 2 lata i juz spi sam w pokoju.
      a spi sam praktycznie od poczatku.
      do lozka wzielam go moze z kilka razy, no i spal z nami, gdy
      wyjezdzalismy i spalismy u rodziny, wiec wtedy sila rzeczy spal z
      nami w lozku.
      po kapieli klade go do lozka, dostaje calusa na dobranoc i zasypia
      od razu.
      spi do 9-10 rano.
      • nutka07 Re: Własny pokój dziecka i spanie... 13.10.09, 20:38
        O ktorej kladzie sie spac? A spi jeszcze w dzien?
        • deodyma Re: Własny pokój dziecka i spanie... 14.10.09, 10:44
          w dzien nie spi wcale.
          idzie spac miedzy godz 20-21smile
          dzis np obudzil sie o godz 9:10.
          do 13 msc zycia budzil sie w nocy co godzine a nawet pol i wstawal
          miedzy 4-6 rano a ja padalam na pysk.
          chodzilam, jak lunatyk.
    • karolina10000 Re: Własny pokój dziecka i spanie... 13.10.09, 09:31
      U mnie wygladało to tak, że odkładałam dzieci do własnego łózeczka
      od urodzenia.Głaskałam po główce,dawałam ulubiona przytulanke i
      wychodziłam.Dzieciaki (prawie 5lat i 14 mcy) same, bez problemu
      zasypiaja i najlepiej spia własnie "u siebie".Po prostu nie uczyłam
      mechanizmu "żebyś zasnął musze Cię uśpić".Myślę, że ta umiejętność
      spokojnego i samodzielnego zasypiania to wielka korzyśc dla
      wszystkich.
      ~pRZEDE WSZYTKIM BĄDŹ KONSEKWENTNA W Swojej decyzji!
      Mama ma własne łóżko i chce już tam spać.smile
      • default Re: Własny pokój dziecka i spanie... 13.10.09, 09:40
        Ja robiłam podobnie jak Karolina- układałam córkę w łóżeczku, chwilę
        jeszcze gadałyśmy, a potem - nie czekając na jej uśnięcie -
        wychodziłam. Nieraz obserwowałam takie historie u rodziny czy
        znajomych - dzieci nawet kilkuletnie nie są w stanie same usnąć,
        trzeba przy nich sterczeć nawe 2 godziny, to okropne, Karolina ma
        świętą rację że "umiejętność > spokojnego i samodzielnego zasypiania
        to wielka korzyśc dla > wszystkich."
    • bez27 Re: Własny pokój dziecka i spanie... 13.10.09, 09:40
      pierwsze tygodnie życia synek spał z nami w łóżku; potem do 10 -11 -
      go miesiąca życia spał we własnym łóżeczku we wspólnej sypialni w
      ciasnym, wynajmowanym mieszkanku! od 11-go miesiąca we własnym
      łóżeczku w swoim pokoiku w domku!
    • karra-mia Re: Własny pokój dziecka i spanie... 13.10.09, 09:51
      ponieważ mój syn zasypiał sam w łóżeczku, więc postanowiłam nic nie
      zmieniać.
      Dostał nową książeczkę od nas, po kąpieli, piżamka, przeczytałam
      książeczke, poopawiadaliśmy sobie, co jest na obrazkach, zgasiłam
      swiatło, dałam wielkiego misia Borysa do przytulenia i wyszłam z
      pokoju.
      Udało się i powiem szczerze, że ta noc w swoim pokoju była dla mnie
      trudniejsza niż dla niegowink
    • jodi20l Re: Własny pokój dziecka i spanie... 13.10.09, 17:07
      drugi tydzien dzieciaki maja swoj pokoj. corki 2 i 4 lata. bywa roznie.
      glownie klade sie z mniejsza i czekam az zasnie. starsza w tym samym
      momencie usypia sama. czesto spiewam im kolysanki big_grin codziennie rano
      kazda z nich dostaje po naklejce za przespana noc w swoim lozku.
      starszej krzyzys juz minal, mlodsza 2 razy w nocy przychodzi do mnie
      cale szczescie robi to na tyle glosno ze mnie budzi i ja odprowadzam.
      grunt, ze na komende idziemy spac ida do swoich lozek big_grin
    • malgosiek2 Re: Własny pokój dziecka i spanie... 13.10.09, 17:19
      Od kiedy?
      Od noworodka-jak jeden tak i drugi syn.
      Przez jakiś czas z nami w sypialni,ale w swoim łóżeczku.
      Ok.5-6 mies.dostawali"eksmisję"do swoich pokoi i spali sami.
      Co prawda przy karmieniu nocnym było to trochę upierdliwe takie
      chodzenie 3-4 razy,ale wolałam to niż późniejsze odzwyczajanie od
      spania ze mną czy z nami w małżeńskim łóżku.
      Nie jestem zwolenniczką spania razem z dziećmi,jeśli mają możliwość
      spania w swoim pokoju.
      Lubię komfort w łóżku,a poza tym strasznie w nocy się kręcę.
      Kilka razy spałam ze starszym jak był mały to po prostu tragedia-
      jego nogi na moim brzuchu,ręce na buzi czy szyi,a ja wciśnięta do
      ściany i spanie na zdrętwiałym boku pół nocy.
      To nie dla mniesmile
      • k1234561 Re: Własny pokój dziecka i spanie... 13.10.09, 17:45
        Ja mogę powiedzieć,że córka od tygodnia zaczęła zasypiać
        sama.Obecnie ma 8 lat.Nigdy nie przeszkadzało mi położenie się obok
        dziecka i zaczekanie aż zaśnie.Wtedy najczęściej relacjonowała mi co
        wydarzyło się tego dnia itd.Gdy była mniejsza tak ok.3-4 lat bardzo
        często przychodziła jeszcze dodatkowo do naszej sypialni i kładła
        się między mnie a męża.Również nam to nie przeszkadzało.Wręćz
        przeciwnie bardzo lubiliśmy przytulić się do niej w nocy.Potem
        przestała przychodzić w nocy mogła mieć wtedy jakieś 5-6 lat.Ale
        zawsze musiałam położyć się z nią przed zaśnięciem.Od września
        oznajmiła,że chce zasypiać sama.Czasem nad ranem jak coś jej się
        przyśni to potrafi jeszcze zawołać mnie lub męża,ale samej już jej
        się nie chce do nas przychodzić.
        I tak to się skończyło.Córka nie jest jakoś skrzywiona psychicznie z
        powodu zasypiania z mamą do 8 roku życia.Mnie to osobiście nigdy nie
        sprawiało problemu.Zawsze się dziwiłam czemu więszość rodziców na
        siłe chce te maluchy nauczyć samodzielnego zasypiania w swoim łóżku
        i pokoju,skoro dziecko ma wyraźną potrzebę bliskości z mamą.Jedne
        dzieci dojrzewają do tego prędzej inne wolniej,ale po co to na siłę
        przyspieszać.Ten moment takiego słodkiego dzieciństwa trwa bardzo
        krótko,kilka lat,potem już i tak dziecko samo rezygnuje z zasypiania
        z rodzicem,przychodzenia spać do sypialni rodziców.Jeszcze nie
        spotkałam 15-latki/latka,który by potrzebował do zaśnięcia mamy czy
        taty.
    • lidia341 Re: Własny pokój dziecka i spanie... 13.10.09, 19:56
      Syn zaczął spać sam w pokoju jak miał skończone 2 i pół roku, a córa jak dwa. Ja
      to po prostu kładę ich do łóżka daje buzi (córce śpiewam kołysanki, bo bez nich
      nie zaśnie)potem zamykam drzwi i zasypiają.
      • kulma.m Re: Własny pokój dziecka i spanie... 13.10.09, 22:10
        Czesc

        A ja jednak mam z tym problem. Olwika jak byla noworodkiem spala
        sama (w naszym pokoju w swoim lozeczku) potem tak samo, az zaczela
        chodzic do zlobka kiedy skonczyla rok.
        Zaczely sie choroby typu zapalenie kratni, oskrzeli itd. z 40
        stopniami goraczki a ja zasypialam katem we wlasnym lozku z
        budzikiem nastaionym na co dwie godziny albo z okladami w reku.
        I to byl blad, potem ona sie przyzwyczaila i najlepiej bylo z
        rodzicami.
        W siepniu odnowilismy pokoik zabaw, kupilismy meble, prawdziwe lozko
        (takie rosnace z Ikea) i postanowilsimy dla dobra naszego malzenstwa
        przyzwyczaic mala do spania w osobnym pokoju, (moj maz zaczal sypiac
        w pokoju zabaw na materacu bo sie nie wysypial smile.
        I niestety od konca sieprnia do dzis ja koczuje na tym materacu u
        mlodej.... nie umiem tego przerwac... ona codziennie przychodz,
        nawet jej nie slysze i budzimy sie razem.
        Jak tego oduczyc???
        Mala ma teraz 21 miesiecy!!!!
        • kulma.m Re: Własny pokój dziecka i spanie... 13.10.09, 22:21
          aaaa no i oczywiscie o samodzielnym zasypianiu nie ma mowy, i tak
          lezymy na zmiane w jej lozeczku az usnie, czasem i 2 godziny,
          myslalam ze to faza przejsciowa, ze musi sie przyzywczaic, ale teraz
          widze ze ona jest "bezczelna", bo robi wspomniane wczesniej wybiegi,
          ja ja klade i po przeczytaniu bajki gasze swilatlo i mowie ze
          idziemy spac. To ona piec razy wola "pci pci" ze niby spragniona,
          jak juz jestem wkurzona i biore ja na rece zeby utulic, to ta mi
          wyskakuje z "am am" kiedy 30 min, wczesniej pochlonela 2 parowki,
          salatke z pomidora i kromke buly. Na to sie juz nie nabieram ale...
          Robi co moze wlacznie z glodnym wyciem.
          Jak sobie z tym poradzic? Zeby zasypiala sama....
          • lampka_witoszowska Re: Własny pokój dziecka i spanie... 13.10.09, 22:38
            to jestesmy na tym samym etapie - z tą różnica, ze my spimy razem

            ale z usypianiem mam metodę - siusiu wysadzam na każde pierwsze
            zawołanie, jak nei leci, to sorry, do łózka i nie ma wstawania
            picie mam gotowe przy łóżku, wodę niegazowaną - raz zawoła i mówię,
            dobrze się napij, na całą noc - i potem juz nie woła
            jedzenie nei przechodzi, nabrałam sie kilka razy i koniec - za to
            obiecuję, że co prawda teraz brzuszek jest pełny i nigdzie nie idę,
            ale jak tylko w nocy się obudzi i zawoła, zrobię od razu kaszkę - i
            to też kończy nam temat
    • marghe_72 Re: Własny pokój dziecka i spanie... 13.10.09, 23:20
      Moja miała nieco ponad dwa lata.
      21 m-cy była na piersi.. dlatego spała ze mną.
      Potem stopniowo oswajałam ją z myślą o samodzielnym spaniu,
      rozmawiałam, czytałyśmy ksiązki (m.innymi Kamyczka)
      Potem pozwoliliśmy jej wybrać sobie prawdziwe, dorosłe łożko (w jej
      pokoju stało dziecięce łóżeczko), pościel, pidżamę i pluszaka,
      którym miała się w nocy opiekować smile
      Z początku z nią leżałam dopóki nie usnęła, z czasem wystarczało
      poczytanie i poprzytulanie..
    • evee1 Re: Własny pokój dziecka i spanie... 14.10.09, 01:30
      A ja mam dwojke dzieci i z jednym nie bylo zadnego problemu z
      zasypianiem. No, bylo czytanie, siedzenie i trzymanie za raczke, ale
      wzglednie szybko nauczyla sie sama zasypiac. A z drugim dzieckiem
      byla gehenna. Na szczescie juz potrafi spac sam, ale raz w tygodniu
      spi ze mna wink.
    • broceliande Re: Własny pokój dziecka i spanie... 14.10.09, 10:36
      Ja dopiero od kilku miesięcy. Ma pięć i pół rokusmile
      Rekord.
      • k1234561 Re:Rekord- do broceliande 14.10.09, 15:19
        broceliande napisała:

        > Ja dopiero od kilku miesięcy. Ma pięć i pół rokusmile
        > Rekord.
        >
        Wcale nie rekord.Moja córka,obecnie 8- latka, uczennica II
        klasy,dopiero od września tego roku zasypia sama i przesypia
        absolutnie całą noc w swoim łózku.Pisałam o tym kilka postów
        wyżej.Wcale nie uważam tego za jakąś moją wychowawczą klęskę wink
        • evee1 Re:Rekord- do broceliande 28.10.09, 03:46
          > Wcale nie rekord.Moja córka,obecnie 8- latka, uczennica II
          > klasy,dopiero od września tego roku zasypia sama i przesypia
          > absolutnie całą noc w swoim łózku.
          Hi, hi, mnie tam nie pobijecie. 8 lat to pikus wink.
          Ale ja doszlam do wniosku, ze najwyzej moj syn sie wyprowadzi z
          naszego lozka prostu do lozka swojej dziewczyny wink. Ale ni musialam
          as tak dlugo czekac - dziewczyny jeszcze nie ma, ale z naszego lozka
          juz sie (prawie) wyprowadzil.
          • kocianna Re:Rekord- do broceliande 28.10.09, 07:26
            Moja cudnie zasypiala sama od urodzenia do 4 lat. Potem byla przeprowadzka,
            ogromne zmniany w zyciu, m.in. stosunkowo dla nas znaczne przesuniecie
            czasowe... efekt byl taki, ze zasypialam wczesniej od niej w jej lozku nad
            czytana bajka. Od 5 miesiecy dziecko, ktore zawsze spalo samo i tylko przylazilo
            do nas nad ranem spi ze mna.
            I nie wiem, co bedzie kiedy w koncu dolaczy do nas moj maz...
          • broceliande Re:Rekord- do broceliande 28.10.09, 11:25

            evee1 napisała:

            > Ale ja doszlam do wniosku, ze najwyzej moj syn sie wyprowadzi z
            > naszego lozka prostu do lozka swojej dziewczyny wink. Ale ni
            musialam
            > as tak dlugo czekac - dziewczyny jeszcze nie ma, ale z naszego
            lozka
            > juz sie (prawie) wyprowadzil.


            A ile ma? Kiedy można liczyć na prawie wyprowadzenie?
            Ja też bym chciała, żeby jeszcze trochę z nami pospałsmile
            • evee1 Re:Rekord- do broceliande 29.10.09, 04:44
              > A ile ma? Kiedy można liczyć na prawie wyprowadzenie?
              > Ja też bym chciała, żeby jeszcze trochę z nami pospałsmile
              12 i 3/4. Jak zaczal szkole srednia, to stwierdzil, ze juz nie
              bedzie z nami spac. No, moze raz w tygodniu wink.
              • borsu.borsu Re:Rekord- do broceliande 29.10.09, 09:34
                zartujesz,prawda?
              • broceliande Re:Rekord- do broceliande 29.10.09, 09:49
                evee1 napisała:


                > 12 i 3/4. Jak zaczal szkole srednia, to stwierdzil, ze juz nie
                > bedzie z nami spac. No, moze raz w tygodniu wink.

                Właśnie się wczoraj z mężem zastanawialiśmy i doszliśmy do wniosku,
                że dwunastolatek to jeszcze nie nastolatek, któremu broda rośnie.
                To super!
                Uwielbiam przytulasy z synem.
    • ewag12 Re: Własny pokój dziecka i spanie... 14.10.09, 10:41
      ja tym polu poniosłam klęskę niestety... Moje dzieci 5lat i 17 msc
      należały, i córka wciąz należy do tzw "nocnych marków". Na piersi
      budziły sie co 30mni lub co godzinę a po odstawieniu wcale nie było
      lepiej. Generalnie syn do 3 lat nie przespał w całości ani jednej
      nocy, chodził siku, pić co prawda samodzielnie ale ponieważ spał ze
      mna mnie to też wybudzało ze snu. Wszystkie próby samodzielnego
      zasypiania lub spania we własnym pokoju spełzły na niczym - płacz,
      histeria. Ciągłe przychodzenie do pokoju. A po położeniu sie ze mna
      zasypiał w minutę. A potem urodziła sie córka myslałam że bedzie
      inna, jakże się myliłam... W nocy budzi sie niezliczona ilość razy
      na picie... dostaje tylko wode w dodatku przegotowaną a i tak budzi
      się bardzo często. Do zaśnięcia potrzebuje butelki... w ciągu nocy
      wypija 2 razy po 250 ml wody! Do tego ZAWSZE budzi sie z krzykiem i
      płaczem porównywalnym do tego gdy dziecku śnia sie koszmary. W ciągu
      dnia spi tylko raz około 1 godziny , cały dzień jest niesamowicie
      aktywna a i tak wieczorem nie ma nigdy ochoty na sen... Po zasnięciu
      budzi sie juz po mniej więcej godzinie lub czasami dwóch... I tak
      juz do rana.
      W grudniu wraca mąż i zaczniemy od tego że mały bedzie spał na
      własnym łóżku pietrowym na górze, tata na dole. Potem córka wskoczy
      na miejsce taty, pewnie na początku bedzie cięzko. Od weekendu bedę
      ją oduczać picia w nocy - bedzie masakra, krzyk i płacz.
      Generalnie czuje sie w tej kwestii fatalną matką. Bo gdybym tylko z
      jednym miała problemy ale żeby z dwójką, mysle że wina tkwi we mnie
      i gdzies z pewnościa popełniłam błąd. Jedyne o czym teraz marze to
      żeby dzieci poszły grzecznie spac wieczorem i przespały cała noc.
    • lejdi111 Re: Własny pokój dziecka i spanie... 28.10.09, 07:58
      Moje dziecko śpi na tapczanie we własnym pokoju odkąd skończył 2 latka. Wcale
      nie protestował. Był wręcz dumny, że jest już taki duży i może spać sam smile. Ale
      zdarza mu się przyjść do nas w nocy i śpi do rana smile.
    • mruwa9 Re: Własny pokój dziecka i spanie... 28.10.09, 07:59
      moje dzieci byly mneij wiecej w wieku Twojego dziecka. Eksmisja do
      wlasnego pokoju i wlasnego lozka, poczatkowo zostawalismy z
      dzieckiem do zasniecia i wtedy opuszczalismy pokoj, do tego
      wprowadzilismy wieczorne rytualy: wyciszenie, czytanie, lampka
      nocna (rozpraszajaca mrok, ale nieprzeszkadzajaca w spaniu),
      czytanie, kolysanki-utulanki cicho wlaczone, po wieczornym tuleniu i
      czytaniu dziecko zostawalo samo, przy zswieconej lampce i uchylonych
      drzwiach (gdy wylazilo, grozilam zamknieciem drzwi i zgaszeniem
      swiatla wink, czasem dziecko mnie wolalo, wtedy na chwile
      przychodzilam, ale z czasem dzieci nuczyly sie same zasypiac,
      zupelnie bezstresowo.
      • anna_geras Re: Własny pokój dziecka i spanie... 28.10.09, 10:36
        Moja zaczeła sama zasypiać jak miala 2 lata ale co z tego jak pośpi
        2 godziny i wedruje do naszego łóżka. Teraz ma 6,5 i nic sie nie
        zmieniło, zawsze budzimy sie razem.
        • bweiher Re: Własny pokój dziecka i spanie... 28.10.09, 11:12
          Starszy syn miał 1,5 roku jak dostał łóżko a dwa lata jak swój
          pokój.Nie było zadnych problemów,bo znał już swoje łóżko i się nie
          bał.A młodzi mają teraz 20 miesięcy i od początku śpią w swoim
          pokoju.
    • rotera Re: Własny pokój dziecka i spanie... 29.10.09, 18:06
      30 dni- własny pokój
      rok- własne łóżko 200x100 z barierką
      zarówno starszy jak i młodszy,

      starszy - zasypianie ok 1h, usypianie, bieganie pół nocy jak odkrył
      że mnie już nie ma
      młodszy- buziak, bajka, dobranoc wyjście z pokoju, zasypianie 3min
      bez płaczu

      starszy teraz 5lat, przychodzi nadal do nas, śpi z nogami na mojej
      twarzy z głową na tacie, masakra bo się nie wysypiamy
      młodszy przychodzi rano wyspany, wstał i dziwi się po co 'brat' tu
      leży
Inne wątki na temat:
Pełna wersja