anoolek
13.10.09, 11:37
Kurcze, zle mi okropnie i nie mam z kim pogadac, moze tu znajde jakies
pocieszenie...
MOj 13-miesieczny synek woli babcie niz mnie

Jak ona sie pojawia na horyzoncie, to jest krzyk, wyciaga raczki i chce byc
tylko z nia. Ja moge nie istniec.
ona mu na wszystko pozwala, spelnia wszystkie zachcianki, jak co jest dla
niego nieprzyjemne to ja to musze robic. I jeszcze go mna straszy, mowi np.
"nie rob tak, bo mama bedzie sie gniewala". A ja sie staram na niego nie
gniewac, jest przeciez jeszcze malutki i nie wie co robi. Ja sobie z tym nie
radze. Najgozej jet na imprezach rodzinnych, czuje ze ona zajmuje moje
miejsce, a ja jestem zupelnie niepotrzebna. Ostatnio nawet zabrala mi go z
ramion jak plakal i go pocieszalam, bo podobno wyciagal do niej rece. Ja sie
czuje kompletnie niewazna. A on po prostu rwie sie do niej.
Ja sobie tlumacze ze ona jest jak lody w niedziele, ale to nie sprawia, ze
czuje sie lepiej. Martwie sie, ze zle sie nim zajmuje, ze ona robilaby to
lepeiej na moim miejscu.
Zadna z moich kolezanek nie ma takiej sytuacji, dzieci je uwielbiaja
najbardziej. CZy ja jestem zla matka? Ok kad on sie tak zachowuje, czuje do
niego zlosc i nic nie moge na to poradzic. Ja sobie flaki wypruwam przez caly
czas, a ona spija smietanke. Na imprezach rodzinnych nie moge wytrzymac
komentarzy rodziny "o, jak on kocha babcie!" i widoku Krzysia przytulonego do
ukochanej babci.
Czuje sie fatalnie, okropnie po prostu.
Moj maz mowi, ze ma dosyc mojego nadawania na jego mame.
Nie wiem co robic, jak sobie poradzic, ajk przestac sie tak czuc...