Czy mowicie mezowi

    • kfiatuszek80 Re: Czy mowicie mezowi 21.10.09, 21:02

      Oczywiście ze mówię,opowiadalam np jak wygladało wypalanie mojej
      nadzerki.Nie zgorszyło Go to i nie rozpowiedział po rodzinie ze zona
      miała wypalankę.Do kosmetyczki chadzam rzadko ale jak idę to też wie
      po co.
    • zlosliwe_malpisko Re: Czy mowicie mezowi 21.10.09, 21:03
      ale pierdoły!!!
    • whiteczeremcha Re: Czy mowicie mezowi 21.10.09, 21:21
      Mąż wie o wizycie u kosmetyczki tudzież u gina,ale są to wiadomości
      ogólne,bez wdawania się w szczegóły.Po prostu trzymam się zasady iż
      chłopu nie pokazuje się całej doopy...i to nie tylko w tej
      kwestii.Stara maksyma przekazywana pokoleniowo przez mądre
      kobiety ,które przeżyły to i owo a póżniej służą radą młodym
      mężatkom.Więc ja mam swój intymny mały świat....
    • kowalikm Re: Czy mowicie mezowi 21.10.09, 22:04
      Mówię na tyle na ile go to dotyczy. Zazwyczaj oświadczam, że idę do gina. Mąż po
      wizycie pyta czy wszystko ok. Mój mąż nie ma potrzeby chlapanie o moich
      intymnych sprawach. Gdyby to było coś bardzo ważnego (np. poważna choroba) to
      zapytałby najpierw mnie czy może powiedzieć np. swojej mamie...

      Przy okazji przypomniał mi się znajomy, który bardzo chciałby mieć drugie
      dziecko (czyni starania). Przy rodzinnym obiedzie (mama, 2 siostry z mężami i
      ich dzieci) z dumą oświadczył ostatnio:
      - Wiecie moja małżonka jest w ciąży! smile
      - Oooo to gratulacje! (rodzina)
      - Zamknij się! 2 tygodnie mi się okres spóźnia a Ty musisz chlapać ozorem
      (wściekła żona).

      Tak więc mężowie są różni...
      • czar_bajry Re: Czy mowicie mezowi 22.10.09, 01:03
        Mówię że idę do gina, czasami idzie ze mną. Ostatnia ciąża go tego wyuczyłatongue_out
        Potem pyta czy wszystko ok, jak nie to interesuje się leczeniem i wynikiem
        końcowym zresztą o każdej wizycie u lekarza rozmawiamy tak samo. Nie opowiadam
        szczegółów co lekarz robił itp. bo po co. Jak idę do kosmetyczki to też mówię i
        też nie opowiadam szczegółówsmile
        Mój maż nie opowiada na forum rodzinno-publicznym o naszych sprawachsmile
    • iwoniaw Re: Czy mowicie mezowi 22.10.09, 10:43
      Oczywiście, że mówię, że idę. Choćby po to, żeby sobie nic na ten termin nie
      zaplanował - mamy małe dzieci i ktoś musi się nimi opiekować non stop. O
      szczegółach czasem mówię, a czasem nie - zależy. Natomiast jestem w 100% pewna,
      że o czym jak o czym, ale o medycznych sprawach moich, swoich czy dzieci mąż z
      całą pewnością nie będzie opowiadał nikomu, gdyż ma uczulenie w temacie i
      na pytanie własnej matki o przebieg jego infekcji gardła reaguje niewylewnie
      oraz wrogo.
      • portala1 Re: Czy mowicie mezowi 22.10.09, 14:19
        Czyli wiekszosc z was mowi o szczegolach intymnych.
        Ta moja kolezanka byla tez pewna, ze maz jest dyskretny, dopoki nie
        uslyszala na wlasne uszy jak gadal przez telefon, pozniej nikt nic
        jej nie powiedzial z jego rodziny, ze wie o jej nadzerce, ale jak to
        mi sie zwierzyla dziwnie sie czula wiedzac, ze oni wiedza i nic nie
        mowia, ale zapewne miedzy soba gadaja za jej plecami.
        • dorianne.gray Re: Czy mowicie mezowi 22.10.09, 23:15
          No tak, nadżerka... straszne... uuuu... pewnie cała rodzina za jej
          plecami o tym plotkuje...
          • czar_bajry Re: Czy mowicie mezowi 29.10.09, 22:35
            e tam plotkuje... odsunęła się bo może to zaraźliwe jesttongue_out
    • bombastycznie Re: Czy mowicie mezowi 22.10.09, 14:29
      mówię prawie zawsze, a jeśli nie mówię przed wizytą to zazwyczaj po. z reguły
      mąż pyta się o czym rozmawiał ze mną lekarz czy jakie badania mi robił, ale on
      nie rozpowiada tego dalej, bo wie, że to sprawa dotycząca nas lub tylko mnie. z
      resztą mój mąż też mi opowiada o swoich wizytach lekarskich i ja też zachowuję
      dyskrecję i nie opowiadam tego osobom trzecim.
      • verdana Re: Czy mowicie mezowi 22.10.09, 15:07
        Do kosmetyczki nie chadzam. O ginekologu róznie - o pewnych rzeczach
        mąż musi wiedzuiec, o pewnych nie mowie, bo nie mam takiej potrzeby.
        Tyle, ze dla mnie jest oczywiste, ze jesli jetem chora i mąż się
        niepokoi, albo oczekuje dziecka to mąż o tym powie swoim rodzicom.
        Rodzice to JEST najblizsza rodzina mojego męża i chłop musi się
        przeciez komus wygadać. Jakos mnie to nie rusza.
        Natomiast mam nadzieje o grzybicy czy o czyms takim nie mowi.
    • margerytka69 Re: Czy mowicie mezowi 22.10.09, 15:11
      różnie, raczej, jeśli chodzi o sprawy organizacyjne, umawiamy się,
      że coś robimy/gdziec idziemy i mówię, że idę do lekarza

      mąż zapyta, do jakiego, wtedy odpowiadam
      jak pyta po co, tez mówię, tak jak on mnie

      ale wiemy, że żadne z nas nie przekaże dalej naszych
      osobistych/intymnych spraw
    • truskawkowe_studio Re: Czy mowicie mezowi 22.10.09, 15:20
      o rany. a po co mu to wiedziec? on ma mnie widziec juz ladna i zadbana, nie musi
      wiedziec co sobie depiluje.
      jak idziesz do kibla to tez go informujesz czy na kupe czy tylko siku? brrr
    • kali_pso Re: Czy mowicie mezowi 22.10.09, 17:00

      hmmmm...ja mu nie mówię, ona sam stwierdza: "O, wydepilowałaś
      wąsik?" i co mam zaprzeczać? W imię czego? Toż to zdaje się zwykła
      sprawa.
    • maadzik3 Re: Czy mowicie mezowi 22.10.09, 22:58
      Czasem mowie tylko ze ide, czasem mowie po co (w ciazy mowilam dosc dokladnie,
      byla to w koncu wspolna sprawa). Maz szczegolow intymnych naszego zycia z
      pewnoscia nie ujawnia
    • agatracz1978 Re: Czy mowicie mezowi 24.10.09, 00:23
      Tak, mówię. Ale mój mąż jest na tyle normalny, że nie rozpowiada
      całej rodzinie co z kim i kiedy robimy.
    • rogalowa_mama Re: Czy mowicie mezowi 24.10.09, 22:23
      czyli ma męża kretyna?
    • gku25 Re: Czy mowicie mezowi 24.10.09, 22:29
      Jak pyta to odpowiadam. Ale on nie przekazuje tego dalej...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja