niania na 2 tygodnie

24.10.09, 21:28
Niedlugo lecimy z mezem na ...(cenzura - nie napisze gdzie bo zaraz
bedzie slowny lincz, ze sie chwale albo co mi tam przeciez mi nie
zalezy) Hawaje na 2 tygodnie, a co za tym idzie moj 1,5 roczny syn
zostanie z niania, bo nie wyobrazam sobie odpoczynku z nim i jego
nocnymi placzami. Niania jest z Nami od poczatku tylko zastanawiam
sie czy aby nielepiej sprowadzic jej do pomocy moja matke - ba mam
jeszcze troche czasu. Nigdy nie zostawialismy syna z niania na az 2
tyg. choc twierdzi, ze sobie poradzi mam watpliwosci.
    • gryzelda71 Re: niania na 2 tygodnie 24.10.09, 21:35
      Sprowadź.
      • maxxi26 Re: niania na 2 tygodnie 24.10.09, 21:57
        Koniecznie sprowadz matke. Ja też zostawiłam mojego synka gdy miał
        10 miesięcy z nianią (i teściową) na 2 tygodnie, a ja poleciałam z
        meżem na wakacje. Niania będąca pod moim okiem przez 6 miesięcy.
        Teściowej powiedziałam, że spokojnie może sobie w dzień jechać do
        swojej córki. Po powrocie z wesołego i radosnego dziecka - Maluch
        okazał się wręcz autystyczny, co trwało jakiś czas... Po kolejnych 2
        tygodniach i odtworzeniu nagrań - okazało się, ze niania zostawiala
        go samego (zamykając w drugim pokoju) i oglądała tv, dzwoniła etc -
        a jak była z nim - wrzeszczała na niego non stop. Żałuję wyjazdu do
        teraz, choć całe szczęście nie widzę żadnych obecnie śladów w
        psychice mojego dziecka. zastanów się czy nie warto wziąć dziecka ze
        sobą i niani również...
      • mezatka030 Re: niania na 2 tygodnie 25.10.09, 12:23
        le płacisz niani? pytam bo ja bede musiała tez zostac i nie wiem za
        ile.
        • w-i-k-i Re: niania na 2 tygodnie 25.10.09, 20:39
          30 dolarow za godzine.
          • gryzelda71 Re: niania na 2 tygodnie 26.10.09, 08:58
            Wow.30 dolców na godzinę x 24 bo tyle ma doba x 14 bo wyjazd dwutygodniowy daje
            10080.Czemu nie wierzę?
            • w-i-k-i Re: niania na 2 tygodnie 27.10.09, 02:03
              tyle placimy Pani od godziny spedzone dziennie z dzieckiem - a
              spedza z nim ok. 6,7. Natomiast ile zaplacimy jej za 2 tyg. to nie
              wiem chyba to sie ustala wtedy indywidualnie - ale kwestia poeniedzy
              nie jest istotna.
              • gryzelda71 Re: niania na 2 tygodnie 27.10.09, 07:50
                kwestia poeniedzy
                > nie jest istotna.

                Zapłacisz każde,żeby dziecka sie pozbyć na czas urlopu prawda?
    • slonko1335 Re: niania na 2 tygodnie 24.10.09, 22:06
      w-i-k-i to twój syn płacze w nocy? OMG a ja myślałam, że on jest idealny a tutaj
      jakiś niewypał ci się trafił....
    • ania_kryszcz Re: niania na 2 tygodnie 24.10.09, 22:07
      Ja niestety jestem nadopiekuńczą mamą ale bałabym sie zostawić takiego malucha
      na 2 tygodnia a jeszcze z ...niania? A co jak raptem się rozchoruję wydaży sie
      coś gdzie powinna byc mama najlepiej.Wkoncu tonei nastolatek pozatym uważam że
      takied ziecko to bardzo przeżyje aty możesz tego wyjazdu bardzo żałować.
    • novembre Re: niania na 2 tygodnie 24.10.09, 22:11
      Używając tytułu Twojego postu:
      JAK - TAK - MOZNA
      • embeel Re: niania na 2 tygodnie 25.10.09, 09:07
        nic dodac nic ujac. czasem wydaje mi sie, ze to kolejne wcielenie slynnej
        seytan, marocc czy jak ja tam zwal, ale niestety takich megalomanek jest wiecej.
    • kropkacom Re: niania na 2 tygodnie 24.10.09, 22:20
      Droga w-i-k-i, masz gdzieś swoje dziecko jeśli w ogóle brałaś pod uwagę zostawienie małego pod opieką obcej jakby nie było osoby. W podskokach załatwiaj przyjazd matki.
      • rita75 Re: niania na 2 tygodnie 25.10.09, 07:53
        > Droga w-i-k-i, masz gdzieś swoje dziecko jeśli w ogóle brałaś pod
        uwagę zostawi
        > enie małego pod opieką obcej jakby nie było osoby.

        Bezpieczniej by bylo dać dzieciaka do jakiejs ochronki- np.
        przyzakonnej.
    • wieczna-gosia Re: niania na 2 tygodnie 24.10.09, 22:27
      cos ci wiki cenzura nie wyszla. Nie slyszalas ze Hawaje sa passe?
    • atenette Re: niania na 2 tygodnie 24.10.09, 22:28
      Nigdy w życiu tego nie zrozumiem. Po pierwsze - jesteśmy rodziną i całą
      rodziną jedziemy na wakacje. Po drugie - bycie z dzieckiem, pokazywanie
      mu świata, pomimo wszelkich niedogodności typu brak snu, przemęczenie
      itd. jest najwspanialszą rzeczą na świecie i sprawia mi i mojemu mężowi
      taką radość, że nigdy byśmy z tego dobrowolnie nie zrezygnowali. Po
      trzecie - nigdy, przenigdy nie zostawiłabym tak małego dziecka bez
      jakiegoś naprawdę ważnego powodu, już nie mówiąc o tym, że zostawiasz
      go z obcą osobą.
    • iwles Re: niania na 2 tygodnie 25.10.09, 00:01

      Nigdy nie zostawialismy syna z niania na az 2
      > tyg. choc twierdzi, ze sobie poradzi mam watpliwosci.


      skoro syn twierdzi, że sobie poradzi z nianią to nie rozumiem twojego braku
      zaufania do własnego dziecka uncertain
      • czar_bajry Re: niania na 2 tygodnie 25.10.09, 01:45
        Weź nianie na wakacje, teraz są bardzo modne takie wyjazdy i bardzo podnoszą prestiżbig_grin
        • franczii Re: niania na 2 tygodnie 25.10.09, 06:59
          no wlasnie to jest pomysl. Ja kiedys bylam niania au-pair i kasiasci rodzice
          mnie zabierali na wakacje razem z dzieckiem.
        • moofka Re: niania na 2 tygodnie 25.10.09, 07:11
          sa takie specjalne ochronki dla zwierzakow domowych na czas wakacji
          standard bardzo wysoki smile
          za odpowiednia oplata zaopiekuja ci dzieciaka
          i na spacer wezma
          • dyzurna Re: niania na 2 tygodnie 25.10.09, 07:22
            ja tez uwazam ze hotel dla pieskow bylby odpowiedniejszy. i moze
            nawet bedzie taniej niz z niania.
            jakas porazka.
    • rita75 Jeżeli was stać, to wezcie nianię z sobą nt. 25.10.09, 07:50
    • gryzelda71 Re: niania na 2 tygodnie 25.10.09, 08:53
      Wykształconej wiki nie przejdzie przez gardło stary jako określenie męża,ale do
      głowy szybko przyjdzie pomysł zostawienie dziecka bo na wakacje chcą jechać.
    • mila.85 Re: niania na 2 tygodnie 25.10.09, 08:59
      Jak tak można?

      big_grinbig_grinbig_grintongue_out
    • jomil Re: niania na 2 tygodnie 25.10.09, 09:55
      taaa, niktórzy traktują swoje dzieci jak zwierzęta domowe. Tragedia
      • caffe_mocca Re: niania na 2 tygodnie 25.10.09, 11:51
        Niedlugo lecimy z mezem na ...(cenzura - nie napisze gdzie bo zaraz
        bedzie slowny lincz, ze sie chwale albo co mi tam przeciez mi nie
        zalezy) Hawaje na 2 tygodnie,


        No faktycznie ... nie pochwaliłas sie big_grinbig_grinbig_grin
    • piegowata9 Re: niania na 2 tygodnie 25.10.09, 13:46
      Rety, jak ja się cieszę, że mi żadne Hawaje ani inne Karaiby w
      najbliższym czasie nie grożą... Los oszczędza mi dziwnych dylematów
      wink
      Nie zostawiłabym tak małego dziecka z obcą osobą i nie zdecydowałabym
      się na tak daleką podróż. Nie byłabym w stanie wypocząć.
      Po raz pierwszy zostawiliśmy starszą córkę na tydzień gdy miała dwa
      latka. Była z dziadkami, których doskonale znała, a my wypoczywaliśmy
      w miejscu, z którego w ciągu kilku godzin samochodem mogliśmy do niej
      awaryjnie wrócić.

      Teraz albo zdecydowałabym się na wyjazd z dzieckiem i nianią, albo
      też w ogóle na urlop w kraju, do którego dziecko mogłoby bezpiecznie
      wyjechać wraz z nami.
    • margerytka69 Re: niania na 2 tygodnie 25.10.09, 16:27
      a ja do Tajlanii jadę smile

      i co? też mnie zlinczujecie?

      bo na tym forum wypada być biednym, a wakacje spędzać u tesciów na
      działce

      co do dziecka, ja z nianią bym nie zostawiła, wzięłabym babcię
      nasze dzieci zostawały z dziadkami, kiedy my chcieliśmy pojechsć sami

      Super sprawa, my zadowoleni, wypoczęci, dziecizadowolone, bo u
      babci pobyły, a babcia, bo mogła wreszcie z wnukami dłużej oobyć
      • peggy1 Re: niania na 2 tygodnie 25.10.09, 17:20
        Ale tu nie chodzi o to czy lecisz na Hawaje, zwiedzasz Tajlandie, Egipt czy
        Indie. Chodzi o to ze niektórym (w tym też mnie) nie mieści się w głowie
        zostawić dziecka (tak małego dziecka) z kompletnie obcą osobą. Mieści mi sie w
        głowie wyjazd bez dziecka (moze nie tak małego, bo my pierwszy raz z dziadkami
        na dluzej zostawiliśmy 3,5 latka), ale powierzenie niani opieki na tak długi
        czas bez możliwości dość szybkiego powrotu nie jest dla mnie do przyjęcia.
    • angela539 zły sposób na ratowanie małżeństwa. 25.10.09, 17:24
      Moja sąsiadka też w ten sposób próbowała ratować swoje małżeństwo.
      Zostawiła dziecko na dwa tygodnie z nianią i wyjechała na super
      wakacje na Majorkę. Oczywiście małżeństwa nie udało jej się uratować
      i z twoim będzie tak samo. Ciekawa jestem, co na twoją propozycję
      zostawienia dziecka z obcą osobą myśli twój mąż = ojciec dziecka.
      Mam nadzieję, że on ma dla tego dziecka więcej miłości niż ty.
      Dziecko nigdy nie płacze bez przyczyny, współczuję bardzo twojemu
      dziecku. Kolejny raz potwierdza się teoria, że niektórzy nie powinni
      mieć dzieci.
      Mam 3 dzieci i nie wyobrażam sobie wyjazdu na wakacje bez nich. W
      tym roku lecieliśmy do Turcji, najmłodsza miała 4 miesiące, starsza
      2 latka i trzecia 9 latka. Owszem wózki trochę denerwowały i psuły
      komfort podróży samolotem, ale wakacje bez dzieci byłyby dla mnie
      całkowitą porażką. Po to jesteśmy rodziną, aby być ze sobą.
      • vre-sna Re: zły sposób na ratowanie małżeństwa. 25.10.09, 17:38
        Nie zostawiłabym dziecka pod opieka niani. Absolutnie.
        Natomiast doskonale sobie wyobrażam urlop bez dzieci. Z reguły, gdy
        wyjeżdżalismy sami - zawsze był udany. Odpoczywaliśmy, cieszylismy
        sie soba, moglismy sie wyspać i w ogóle robic to, na co mielismy
        ochotę. Dzieci wtedy zostawały pod opieką babci - osoby zaufanej i
        pewnej.
      • czar_bajry Re: zły sposób na ratowanie małżeństwa. 26.10.09, 08:49
        Oczywiście małżeństwa nie udało jej się uratować
        > i z twoim będzie tak samo

        Czyżbym przeoczyła wzmiankę o ratowaniu małżeństwa? Wydaje mi się że Wiki na wakacje jedzie a nie małżeństwo ratować?
        Nie widzę także nic złego w wyjazdach bez dzieci, jedynie nie zostawiła bym dziecka z nianią tylko z babcią a niania ew. do pomocy.
    • volta2 Re: niania na 2 tygodnie 25.10.09, 20:18
      po co ludziom dzieci, skoro przeszkadzają w wyjazdach na wakacje?

      mnie jak obecność dzieci nieco przeszkadzała w uprawianiu mojej
      pasji, to na jeden sezon zrezygnowałam, może dwa sezony a na trzeci -
      faktycznie zabraliśmy nianię.

      opłaciliśmy jej pokój, wyżywienie i transport, do tego dniówka.
      taki wyjazd faktycznie był nieco droższy, ale tylko nieco...
      i do tej pory go nie powtórzyliśmy, natomiast dzieci miały i czas
      zajęty, i rodziców na popołudnia i wieczory.
      wszyscy byli zadowoleni

      natomiast nigdy bym nie pomyślała, że zabranie niani na nasze
      wakacje podnosi nasz prestiż.

      teraz dzieciaki urosły i w zasadzie same decydują, czy chcą jechać z
      nami na wyjazd czy wolą w ramach wakacji pojechać do dziadków.
      na razie dziadkowie wygrywają(choć wcale im się to nie marzy)
      • gringo68 Re: niania na 2 tygodnie 26.10.09, 08:19
        rozumiem, że raz na jakiś czas trzeba oderwać się od dzieci i
        pojechać gdzieś zaszaleć tylko z żoną/mężem...takie wyjazdy naprawdę
        są potrzebne...

        natomiast nie rozumiem, dlaczego robi się to w formie traktowania
        dziecka jak psa, którego można "podrzucić" gdzieś na 2 tygodnie...

        nie rozumiem tez dlaczego taki wyjazd jest konieczny tak szybko,
        kiedy dziecko ma dopiero 1,5 roku i stanowczo nie nadaje się do tak
        długiej rozłaki z rodzicami...

        z tego wyłania mi się obraz rodziców, którzy nie potrafią na dłuzszą
        chwilę odpuścić sobie lekkiego/łatwego/przyjemnego życia...

        argument płaczacego nocą dziecka pozostawiam bez komentarza...
    • moofka Re: niania na 2 tygodnie 26.10.09, 08:50
      trollowac tez mozna z fantazja
      a to jest byle jakie
      i bez polotu
Pełna wersja