Pogrzeb - wypada nie jechac?

25.10.09, 11:38
W srode mam w rodzinie pogrzeb - to ciocia mojej mamy, jej chrzestna
i zarazem matka mojej chrzestnej. Mama nie przyjedzie bo jest
zagranica a ja zastanawiam sie czy wypada i mi nie jechac? Wchodzi
w rachube podroz z Lublina do Gdanska, dzieci nie chce zabierac ze
szkoly a wiec musialabym albo jechac sama bez meza czyli nocnym
pociagiem przez Warszawe albo zwiezc szwagierke do dzieci (mieszka
80km stad) zeby pojechac z mezem samochodem (sama samochodem ta
trasa nie pojade, nie znosze dlugich tras miedzymiastowych i sie
boje). Ciocie mamy widzialam ostatnio 2 lata temu gdy juz mnie nie
rozpoznawala, jej corke a swoja chrzestna 6 lat temu a tak wogole to
lacznie 4 x przez ostatnie 30 lat. O pogrzebie zawiadomil mnie moj
chrzestny, brat mamy, ktory mieszka rowniez w Gdansku.

Nie ukrywam ze wolalabym wyslac wieniec na pogrzeb i na niego nie
jechac a na cmentarz pojsc gdy bede w Gdansku. Nie sadze aby ktos
tam sie obrazil ze mnie nie bedzie ale nie wiem czy to nie bedzie
brak szacunku dla zmarlej.
    • angazetka Re: Pogrzeb - wypada nie jechac? 25.10.09, 11:41
      Należy rozumieć, że zmarła nie była dla ciebie nikim bliskim (w
      sensie emocji, nie pokrewieństwa). Wobec tego ja bym sobie ten
      pogrzeb darowała.
      • mal_art Re: Pogrzeb - wypada nie jechac? 25.10.09, 11:52
        Jeśli nie miałabym sama potrzeby uczestniczenia w pogrzebie, to bym nie jechała.
        Chyba, że mama poprosiłaby mnie, żebym jednak pojechała (skoro sama nie
        może przyjechać, to może chciałaby, żeby wysłać choć małą "reprezentację"
        rodzinną - ale to zależy pewnie też od tego, czy były sobie bliskie, czy
        utrzymywały zaledwie luźne kontakty, czy jej zdaniem Twoja obecność jakoś
        pocieszy najbliższych zmarłej). Poprosiła, a nie żądała w imię "co ludzie powiedzą".
    • burza4 Re: Pogrzeb - wypada nie jechac? 25.10.09, 12:21
      pokrewieństwo dość dalekie, a i więzi niespecjalnie bliskie z tego co mówisz -
      wydaje mi się, że w takiej sytuacji telefon z kondolencjami jest wystarczający,
      szczególnie że wyjazd jest mocno skomplikowany logistycznie.
      • somebody1234 Re: Pogrzeb - wypada nie jechac? 25.10.09, 18:42
        Myślę że możesz faktycznie wysłać (można takową usługę zamówić) wieniec z szarfą
        stosowną (tudzież może poproś o to tą swoją kuzynkę z którą miałaś jechać i
        rozlicz się z nią ) jeżeli jesteś dość blisko z mężem tej ciotki to możesz też
        zadzwonić do niego przeprosić że nie przyjedziesz i złożyć kondolencje ( w
        takich chwilach myślę że będzie mu miło-o ile jest to właściwie określenie).
    • przeciwcialo Re: Pogrzeb - wypada nie jechac? 25.10.09, 13:12
      Zamów msze u siebie w parafii i wyslij rodzinie informacje że nie
      mozesz przyjechac. Może w wakacje pojedzieci na grób?
    • miska_malcova Re: Pogrzeb - wypada nie jechac? 25.10.09, 13:21
      nie czujesz potrzeby uczestniczenia, nie byłaś z nią blisko związana - nie jedź.
      Patrzenie na "wypada", "nie wypada" jest zupełnie niepotrzebne. Tym bardziej
      zważywszy odległość...
    • larenata Re: Pogrzeb - wypada nie jechac? 25.10.09, 15:10
      Nie pojechałabym. Jeśli mamie by zależało, posłałabym kwiaty.
    • beliska Re: Pogrzeb - wypada nie jechac? 25.10.09, 15:19
      Nigdy nie patrzę na to, czy wypada mi pójśc na pogrzeb, czy nie. Nie znoszę pogrzebów od smierci ojca i sporadycznie bywam. Nie tłumaczę się nikomu. Możesz posłac kwiaty, kondolencje tel. lub telegraficznie złozyć.
      • czar_bajry Re: Pogrzeb - wypada nie jechac? 25.10.09, 15:26
        Jeśli nie czujesz emocjonalnej potrzeby bycia na tym pogrzebie to nie jedź.
        Zadzwoń ew. do swojej chrzestnej ( jak zrozumiałam córki zmarłej)z kondolencjami
        lub wyślij telegram. Kwiaty możesz posłać to bardzo miły gest.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja