jestem "nimfomanka",bo...

26.10.09, 07:49
powiedzialam mezowi ze chcialabym zebysmy sie kochali choc raz na 1-
2tygodnie a nie raz na 2-3miesiace. mam juz dosyc takiego zycia.
ciagle sie prosic o jego dotyk. udalo mi sie go naklonic ostatnio,
tzn "pozwolil" mi dzialac, oczywiscie on w tym czasie sobie
spokojnie lezal i nie kiwnal palcem w bucie a gdy go poprosilam o
pieszczoty warknal "ja pierdo...". crying
    • kasskossk Re: jestem "nimfomanka",bo... 26.10.09, 07:54
      A wiec zapytaj meza jak sie nazywa ktos kto uprawia sex codziennie
      a nie raz na tydzien czy raz na miesiac.
      Wspolczuje takiego meza..
    • koza_w_rajtuzach Re: jestem "nimfomanka",bo... 26.10.09, 07:58
      są dwie możliwości:
      albo ma kochankę albo jest gejem.
      Normalny, zdrowy facet heteroseksualny tak się nie zachowuje.
    • zaklopotana0 Re: jestem "nimfomanka",bo... 26.10.09, 08:00
      chyba nie zdradza,chyba ze swoja reka-oglada filmy porno, w ciagu
      3tygodni znalazlam takie filmy 2 razy. to moze on jest
      nimfomanem? wink
      • gonia28b Re: jestem "nimfomanka",bo... 26.10.09, 08:03
        a nie jestem może w ciąży?
    • gonia28b Re: jestem "nimfomanka",bo... 26.10.09, 08:02
      bardzo, ale to bardzo mocno współczuję Ci takiego męża... sad
      możesz się go jeszcze zapytać, co by zrobił gdyby się okazało, ze
      masz kopchanka i kochasz się z nim regularnie raz na tydzień - tak
      czysto teoretycznie...
    • zaklopotana0 Re: jestem "nimfomanka",bo... 26.10.09, 08:12
      juz sprawdzilam, ten sposob z kochankiem. efekt-moja przegrana.
      teraz on mi mowi ze nie moze sie ze mna kochac jak mu nagadalam
      takich glupot ze mam kochanka.osobisice w to nie wierze,bo gdyby tak
      faktycznie myslal to by mnie kilka dni temu nie dopuscil do
      siebie.ale to jest kolejny powod by mi odmowic.
      • czar_bajry Re: jestem "nimfomanka",bo... 26.10.09, 08:55
        to by mnie kilka dni temu nie dopuscil do
        > siebie.

        O matko brak mi słów.

        Moim zdaniem puka inną na boku, jest gejem albo jest chory.
        Z Tobą jest wszystko ok i nie daj sobie wmówić że jest inaczej.
        • gonia28b Re: jestem "nimfomanka",bo... 26.10.09, 09:09
          czar_bajry napisała:

          > Moim zdaniem puka inną na boku, jest gejem albo jest chory.
          > Z Tobą jest wszystko ok i nie daj sobie wmówić że jest inaczej.

          albo sobie dał w mówić, że się starzeje... w wieku - bo ja wiem -
          jakieś trzydzieści parę lat... tongue_out

          A moim zdaniem (to do autorki wątku) to między Wami po prostu coś
          nie gra zwyczajnie...
          Nie pozostaje nic innego jak uzbroić się w cierpliwość. Pomyśleć co
          my jako kobiety chciałybyśmy słyszeć od swoich meżczyzn - na co oni
          nas "biorą" - i tymi samymi sposobami zawalczyć o swoich meżczyzn,
          nawet jeśli już ileś tam lat jesteśmy po ślubie.
          Postaraj się go przekonać, że po prostu walczysz o to, żeby było
          między Wami dobrze, że seks jest dla Ciebie bardzo ważny i wierzyć
          Ci się nie chce, że dla niego nie... on swoim zachowaniem
          przypomina tę przysłowiową już brzydką zaniedbaną babę, która się
          wymawia bólem głowy. Grunt, to przekonać go, że Ty walczysz i stąd
          te dziwne podejścia i historie z kochankiem, a Ty się chcesz z nim
          kochać, bo go kochasz...
          Mam nadzieję, ze cierpliwość i takie zabiegi w końcu przyniosą jakiś
          efekt, a jeśli nie - to ja bym tak żyć potrafiła rok góra dwa, a
          później to chyba rzeczywiście albo bym znalazła kogoś na boku, albo
          rozwód nawet...
          • zaklopotana0 Re: jestem "nimfomanka",bo... 26.10.09, 09:21
            racja, coraz gorzej miedzy nami. wg mnie tez dlatego ze on nie widzi
            we mnie kobiety i osoby seksualnyej,tylko widzi dziewczyne ktora
            kiedys kochal a teraz juz nie-jestem mu obojetna. on natomiast uwaza
            na odwrot-zle sie dzieje no to z seksu nici.
            starzeje sie juz przed 30? to co bedzie potemsad
            ale on mowi ze ja jestem nimfomanka,bo bym chciala seks codziennie,a
            dla niego to nie jest tak wazne,a ja mysle tylko dup..
            wlasnie przegladam pozwy rozwodowe...sad
            • lysa.spiewaczka Re: jestem "nimfomanka",bo... 26.10.09, 09:27
              Jest takie forum: brak seksu w małżeństwie.Jest wiele takich
              przypadków jak Twój. Tam poszukaj pomocy, bo tutaj usłyszysz tylko:
              ma kochankę, jesteś za gruba, albo pewnie w ciąży i gościa nie
              pociągasz.
              A nazywanie cię nimfomanką, stwierdzenie, że myslisz tylko
              o "dup..." to chyba klasyczna metoda wywołania w Tobie poczucia
              winy, tak by sumienie męża pozostało względnie czyste.
              zajrzyj na "Brak seksu w małżeństwie"
              • gonia28b Re: jestem "nimfomanka",bo... 26.10.09, 09:39
                swego czasu też regularnie tamto forum odwiedzałam:
                forum.gazeta.pl/forum/f,15128,_Brak_Seks_u_w_malzenstwie.html
                ale aktualnie widzę, że i na tamtym forum podobnie jak na ematce nie
                brakuje bezsensownych pyskówek i braku zrozumienia uncertain

                generalnie uważam, jeśli ktoś (niezależnie od płci czy też nawet
                orientacji seksualnej, chociaż nie o tym tu mowa) twierdzi, że seks
                z ukochaną osobą nie jest dla niego ważny, to oszukuje siebie
                samego...
            • czar_bajry Re: jestem "nimfomanka",bo... 26.10.09, 10:58
              A on zawsze był taki anty seksualny czy teraz mu się odmieniło?
    • louisse Re: jestem "nimfomanka",bo... 26.10.09, 09:25
      zdrowy facet nie funkcjonuje w taki sposob. Moim zdaniem albo ma kochanke, albo
      typowy problem uzaleznienia od pornografii, historia jakich tysiace i u mnie sie
      zdazyla, zanim maz nie podjal dlugiego i zmudnego leczenia, moj maz twierdzi, ze
      wychodzenie z tego bagna, to praca na cale zycie
      Tu np masz link do informacji
      www.pornografia.alleluja.pl/tekst.php?numer=10489
      • ariosso1 Re: jestem "nimfomanka",bo... 26.10.09, 09:37
        Brak chęci do seksu wcale nie oznacza,ze facet ma kochanke lub jest
        gejem.
        Powiem ci tak-moj facet i ja kohamy sie raz bardzo często-np
        codziennie,czasem dwa razy w tygodniu , bywa,ze i raz na dwa
        miesiące.Przyczyna tego to stres i kłopoty,zmęczenie,i ciagła
        gonitwa za pieniądzem,zamartwinie sie jak co nie wyjdzie itp..


        fotoforum.gazeta.pl/u/ariosso1.html

        Pies ma wszelkie cechy, aby stać się twoim kumplem... chociaż
        większość twoich kumpli nie będzie starała lizać cię po twarzy.
    • deodyma Re: jestem "nimfomanka",bo... 26.10.09, 09:33
      piszesz, ze maz nie ma jeszcze trzydziestki?
      moze on faktycznie kogos ma?
      jego zachowanie nie jest normalne i same filmy porno, to za malo dla
      takiego mlodego faceta.
      gdgby moj 33 letni maz powiedzial, ze sie starzeje, smiechem bym go
      zabilabig_grin
    • kicia031 Re: jestem "nimfomanka",bo... 26.10.09, 10:53
      A zawsze tak bylo, czy tez ostatnio cos sie zmienilo?
    • zaklopotana0 Re: jestem "nimfomanka",bo... 26.10.09, 11:03
      kiedys bylo inaczej. do pojawienia sie dziecka. potem zaczelo sie
      kitrac,klotnie o podzial obowiazkow itd itd.
      wczesniej nie byl casanowa, ale od dluzszego czasu to w ogole seks
      (ze mna) moglby dla niego nie istniec. kiedys mowil ze lubi mnie
      piescic, bo lubi patrzec jak mi dobrze,teraz na moja prosbe o
      pieszczoty mowi jak juz wspomnialam (z oburzeniem) "ja pierd..."
      • czar_bajry Re: jestem "nimfomanka",bo... 26.10.09, 11:17
        Ja rozumiem że to banał ale może troszkę się zaniedbałaś po ciąży i nie jesteś
        dla niego atrakcyjna. Nie zniesła bym żebrania o seks tych tekstów "ja
        pierd...", a sęk w tym że on właśnie nie pierd....- sorry za dosadność.
        I proszę na mnie nie naskakiwać, nic nie poradzę że niektórzy "faceci" tak majątongue_out
        • zaklopotana0 Re: jestem "nimfomanka",bo... 26.10.09, 11:51
          heh. atrakcja atrakcja. przyklad-zarzucil mi kiedys to wlasnie,wiec
          wzialam sie za siebie,schudlam,zaczelama malowac,nie bylo osoby
          ktora by nie mowila ze sie zmienilam na pozytyw,ze wypieknalam po
          ciazy,choc kilka kg zostalo,ale dla meza to i tak nic nie
          znaczylo.obilo sie bez echa z jego strony.
          wracajac do atrakcji-czy atrakcyjnym moze byc facet ktory zaklada w
          srode wieczorem koszulke,idzie do pracy,kladzie sie spac i tak do
          soboty NIE ZDEJMUJAC TEJ JEB...KOSZULKI.chodzi w niej i spi,chodzi i
          spi.
          tak on nie "pierd..." tylko mowi ze to robiuncertain
          • ledzeppelin3 Re: jestem "nimfomanka",bo... 26.10.09, 12:30
            "pozwolil" mi dzialac, oczywiscie on w tym czasie sobie
            spokojnie lezal i nie kiwnal palcem w bucie a gdy go poprosilam o
            pieszczoty warknal "ja pierdo...".

            czy atrakcyjnym moze byc facet ktory zaklada w
            > srode wieczorem koszulke,idzie do pracy,kladzie sie spac i tak do
            > soboty NIE ZDEJMUJAC TEJ JEB...KOSZULKI.chodzi w niej i spi,chodzi i
            > spi.



            Po co Ci taki pasożyt?
            Postawiłabym ultimatum- albo się zmieni, albo dowidzenia się z panem.
            • kannama Re: jestem "nimfomanka",bo... 26.10.09, 12:41
              O matko, a ja myslałam, że mój maz, który nienawidzi koszul
              kołnierzykowatych, za to uwielbia T-shirty +zmienia je codziennie+
              nie jest elegantem smile
            • triss_merigold6 Re: jestem "nimfomanka",bo... 26.10.09, 13:04
              Ja się podpiszę jako ta, która zmieniła męża na kochanka.
              Satysfakcjonująco, przynajmniej jak dotąd. Uprzedziwszy męża
              znacznie wcześniej, że zbliża się deadline.
          • nomya Re: jestem "nimfomanka",bo... 26.10.09, 12:54
            Nie podniecasz go... Smutne to bardzo, ale prawdziwe sad Teraz zastanów się co
            się między Wami stało, możliwe, że mąż się zablokował pod wpływem jakichś
            skierowanych do niego słów podważających jego męskość- kobiety w złości potrafią
            nagadać zwłaszcza jak eskaluje frustracja związana z brakiem czułości i seksu.
            Coś po prostu nie gra między Wami niekoniecznie na płaszczyźnie łóżkowej.
            • czar_bajry Re: jestem "nimfomanka",bo... 26.10.09, 13:27
              Wiesz czytam Twoje wypowiedzi i wypowiedzi dziewczyn z forum, rady które dają są ok.
              Z Tobą jest wszystko w porządku to z nim jest nie halo i to on niech się zastanawia, podziwiam że jeszcze wytrzymujesz taką sytuację.
              Olej gosmirk
            • ledzeppelin3 Re: jestem "nimfomanka",bo... 26.10.09, 14:24

              • triss_merigold6 Buhahaha 26.10.09, 14:37
                Bo uni delikatni są jak te pierwiosnki czy inne kwiecie. I ego mają
                kruche jak koliberek.

                Za to jak pan panią potraktuje brzydkimi słowami to emama
                napisze "przesadzasz, nie masz poczucia humoru, a my sobie ch...i
                k... ślemy a potem idziemy sie godzić w łóżku, oj tam każdemu się
                może zdarzyc, nie bądź taka święta, na pewno go wkurzyłaś i facet
                nie wytrzymał etc.".
                • lysa.spiewaczka Re: Buhahaha 26.10.09, 14:47
                  No i się emamie udalo. Mężowi też się udało. To mąż śpi/chodzi po 7
                  dni w koszulkach, ale to pani po slbue zrobiła sie gruba, zaniedbana
                  i teraz biedaczka na głowie musi stanąć, zeby powrócic do mężowskich
                  łask. Świetnie mu się udało wkręcić żonie winę za brak seksu w ich
                  związku.
              • mamavinca Re: jestem "nimfomanka",bo... 26.10.09, 14:46
                Na Twoim miejscu poszlabym z tym problemem do seksuologa. Szkoda
                burzyc malzenstwo, a bez pomocy specjalisty niestety tak moze sie
                stac....
                • czar_bajry Re: jestem "nimfomanka",bo... 26.10.09, 15:09
                  A może ubierz się w worek pokutny i głowę popiołem posypbig_grin

                  Jeszcze raz napiszę to on ma problem a nie ty!!!
Pełna wersja