Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dziadków

28.10.09, 11:50
Nawiuązując do tematu przewrażlionej e-mamy

forum.gazeta.pl/forum/w,567,102175487,,Czy_potrafilybyscie_oddac_niemowle_na_weekend_.html?v=2

Jedziemy na narty, zostawiamy 3 mc córeczkę na 4 dni u babci.

Jedziemy bo:

- chcemy odpocząć
- Chcemy mić trochę czasu dla siebie
- narty to nasze hobby
- umówiliśmy się tak ze sobą juz dawno
- nie chcemy powielać schamatu pt. jest dziecko wiec rezygnuje ze
wszystkiego co lubiłąm/łem do tej pory
- oboje od samego początku byliśmy współwychowywani (moze nawet za
dużo) przez babcie; naturalnie oboje mamy różne dysfunkcje
psychiczne ale nie wiążemy tegoz tym okresem wink

Co na to e-mamy ? , czekam ukamieniujcie nas.

*e-mama - osoba przewrażliwiona na punkcie macieżyństwa, której
dziecko ma duże sznase nie wyjść samo na dwór do 10 roku życia,
zostać hipohondrykiem, sportową niedorajdą itd itd...
    • deodyma Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 28.10.09, 11:55

      > Co na to e-mamy ? , czekam ukamieniujcie nas.



      ja tego nie uczyniesmile
    • llidkaa Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 28.10.09, 11:55
      Jesteś straszna, jak tak możesz, hihihi! (chciałaś to masz)
    • broceliande Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 28.10.09, 11:59
      No, ja bym nie zostawiła, bo karmiłam.
      A narty lubię, bawcie się dobrze.
      • fra_mauro Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 28.10.09, 12:09
        Na pewno dobrze wiecie co robicie, znacie swietnie potrzeby dziecka
        i wlasne, jestescie w stanie przewidziec reakcje coreczki na kilka
        dni rozlaki, zatem dlaczego ktokolwiek mialby Ciebie/Was potepiac ?
        Milej jazdy !
    • moofka Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 28.10.09, 12:17
      *e-mama - osoba przewrażliwiona na punkcie macieżyństwa, której
      dziecko ma duże sznase nie wyjść samo na dwór do 10 roku życia,
      zostać hipohondrykiem, sportową niedorajdą itd itd...

      surprised
      ale slownik wez i poczytaj wieczorami wink
      • asiaiwona_1 Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 28.10.09, 12:21
        moofka- trzeba chyba dosadniej:
        hipochondryk, a nie hipohondryk
        macierzyństwo, a nie macieżyństwo
        ukamienować, a nie ukamieniować

        Ja bym 3 miesięcznego nie zostawiła. Pojechałabym z dzieckiem. I
        zresztą jadę z dzieckiem (co prawda półrocznym), ale też małym. Ale
        każdy robi jak chce. To dziecko autorki, więc jej sprawa.
      • skanke nic nie wnoszący post... 28.10.09, 12:21
    • broceliande Z ciekawości. 28.10.09, 12:25
      sikor0 napisał:


      > - oboje od samego początku byliśmy współwychowywani (moze nawet za
      > dużo) przez babcie; naturalnie oboje mamy różne dysfunkcje
      > psychiczne ale nie wiążemy tegoz tym okresem wink

      Jesteś facetem?
      Czyli Was podrzucano, Wy też podrzucacie babci. Będziecie kiedyś
      wychowywać wnuki.
      Ja bym to przerwała.

      I z czym te dysfunksje psychiczne wiążecie?
      • sikor0 Re: Z ciekawości. 28.10.09, 13:02
        dysfunkcje:

        napewno dysortografia smile
        • broceliande Re: Z ciekawości. 28.10.09, 13:25
          E, literówka. Za to zdania ładnie zaczynam i kończę.
          Znaczy nie odpowiesz.
      • cherry.coke Re: Z ciekawości. 28.10.09, 13:22
        > Czyli Was podrzucano, Wy też podrzucacie babci. Będziecie kiedyś
        > wychowywać wnuki.
        > Ja bym to przerwała.

        A co jest zlego w tzw. rodzinie rozszerzonej? Czy kazdy ma sie kisic w swojej
        podstawowej komorce spolecznej, a dzieci dziadkow widywac od swieta, po
        uprzednim odkazeniu? Jesli babcia kocha dziecko i dobrze sie nim opiekuje, a
        dziecko ja zna i dobrze reaguje, to dlaczego nie ma sie z nia czuc swobodnie i
        bezpiecznie?
        • broceliande Re: Z ciekawości. 28.10.09, 13:27
          Ach, to z zazdrości pewnie.
          Bo u mnie babcia tylko teściowa.
          Ja się wcześniej wyszalałam, to później nie po to miałam dziecko,
          żeby podrzucać.
          A teraz syn już drugi rok na nartach będzie ze mnąsmile
    • marghe_72 Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 28.10.09, 12:32
      Wasze dziecko, Wasza sprawa
      Ja bym nie zostawiła.
      Bynajmniej nie powielam przez to schematu "pt. jest dziecko wiec
      rezygnuje ze > wszystkiego co lubiłąm/łem do tej pory"
    • nutka07 Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 28.10.09, 13:18
      Nastepna prawda objawiona. Dzieki Ci przewodniku.

      > *e-mama - osoba przewrażliwiona na punkcie macieżyństwa, której
      > dziecko ma duże sznase nie wyjść samo na dwór do 10 roku życia,
      > zostać hipohondrykiem, sportową niedorajdą itd itd...

      Typ matki, ktory jest tu opisany zostalby 'zjedzony' na forum.
      • czar_bajry Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 28.10.09, 13:22
        Nie jedź na narty nie rób tego!!! Czy zdajesz sobie sprawę jakie to będzie miało konsekwencje dla psychiki dziecka??? Trauma na całe życie i na dodatek w dorosłym życiu też będzie dzieci do Ciebie podrzucać- zgrozabig_grinbig_grinbig_grin
    • na_pustyni Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 28.10.09, 13:29
      jak nie karmisz piersią, to czym się tak podniecać?
    • daga_j Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 28.10.09, 13:33
      Mnie to nie interesuje co Wy robicie, ale ja bym tak nie postąpiła. Jakżebym
      tęskniła za takim maleństwem! Dzień to maks. Albo np. jeśli tfu-tfu
      przydarzyłaby się nagła śmierć łóżeczkowa, zupełnie niewinni dziadkowie (bo nie
      ma wtedy winnych) byliby przez Was jednak obwiniani, albo Wy przez samych siebie
      - no bo mogłoby do tego nie dojść być może gdybyście to Wy sprawowali opiekę nad
      dzieckiem. Wyrzucanie sobie potem do końca życia. To taki przykry przykład,
      sorry ale po prostu przyszło mi to teraz na myśl.
      Widzę, że instynkt macierzyński nie jest zbyt silny u Ciebie i już, nie karmisz
      piersią, zostawiasz 3 mies. niemowlę bo chcesz odpocząć.. ok, Twoje sprawy, ja
      jednak nie oceniam tego pozytywnie bynajmniej.
      • embeel Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 28.10.09, 13:40

        oj matki, toz to prowokacja wychuchanego przez babcie jednynaka z
        dysortografia.
        • na_pustyni Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 28.10.09, 13:41
          toć mówię, żeby się nie podniecać
          ale jak prowokować, to z trzytygodniowym, a nie trzymiesięcznym
          by się działo big_grin
        • sikor0 Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 28.10.09, 14:03
          prowokacja skierowana w kierunku e-mam
          bo opisana sytuacja jest prawdziwa
      • cherry.coke Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 28.10.09, 13:40
        > Mnie to nie interesuje co Wy robicie, ale ja bym tak nie postąpiła. Jakżebym
        > tęskniła za takim maleństwem! Dzień to maks.

        Nie no jasne, ale przynajmniej szczerze mowisz, ze to twoja tesknota jest
        powodem, a nie "dobro maluszka, o ktorego tylko i wylacznie matka zadba jak
        nalezy". Tesknota to bardzo dobry powod smile
    • lilithh Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 28.10.09, 13:44
      Eee tam, jak mawia moja mama: "twoje małpy - twój cyrk".

      Ja osobiście - kiedy młody był bardzo młody zabierałam na narty (pardą: na snołbord) i jego, i babcię smile. Babcia na nartach/swowboardzie nie jeździ, więc my szaleliśmy na stoku, a babcia z młodym i sankami szalała po "kurorcie". I wszyscy byli zachwyceni. Babcia tez smile
      • sikor0 Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 28.10.09, 14:01
        To jest super opcja na ciut później, oceniliśmy że mała rozłąka to
        mniejsze zło niż 10h w samochodzie w foteliku w 1 stronę, z
        przwijaniem zimą gdzies na parkingach...
        • lilithh Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 28.10.09, 14:24
          Różnie to bywa - wiem z doświadczenia, że kilku/kilkunastogodzinna jazda samochodem z kilkumiesięczniakiem jest duuuużo łatwiejsza do przeżycia niż jazda na tym samym dystansie, z tym samym dziecięciem w wieku lat trzech i pół...
    • ywwy Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 28.10.09, 14:00
      połamania dech!
      • gabrielle76 Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 28.10.09, 14:12
        Miłego wypoczynku wink
      • des4 typowa pokazówka albo trolling 28.10.09, 14:12
        zostawić 3 miesiącznego malucha aby polansować się na nartach???

        niektórzy nie moga wytrzymać roku aby dzieciak podrosł...
        • miska_malcova Re: typowa pokazówka albo trolling 28.10.09, 14:34
          des4 napisał:

          > zostawić 3 miesiącznego malucha aby polansować się na nartach???
          >
          > niektórzy nie moga wytrzymać roku aby dzieciak podrosł...

          smile To na nartach się lansuje? No patrz, ja np. na nich jeżdżę, ale widać to
          lans smile
          • broceliande Re: typowa pokazówka albo trolling 28.10.09, 16:45
            miska_malcova napisała:

            > des4 napisał:
            >
            > > zostawić 3 miesiącznego malucha aby polansować się na nartach???
            > >
            > > niektórzy nie moga wytrzymać roku aby dzieciak podrosł...
            >
            > smile To na nartach się lansuje? No patrz, ja np. na nich jeżdżę,
            ale widać to
            > lans smile


            Pewnie, że lans.
            A szczytem lansu są buty nowiutkie buty Salomona dla trzylatka.
            • miska_malcova Re: typowa pokazówka albo trolling 28.10.09, 16:50
              broceliande napisała:

              > Pewnie, że lans.
              > A szczytem lansu są buty nowiutkie buty Salomona dla trzylatka.

              tu raczej widzę zawiść, nie lans. Jak kogoś stać, niech dzieciakowi kupuje. Nie
              sądzisz, że to sprawa rodziców? Który sport nie jest lansem?
              • broceliande Re: typowa pokazówka albo trolling 28.10.09, 16:55
                Mpoim zdaniem po prostu śmiało można napisać "lansować na nartach".
                Teraz przytaknęłaś.
                Ja jescze lubię te skarpetki dla żeglarzy za kilkaset złotychsmile
                • miska_malcova Re: typowa pokazówka albo trolling 28.10.09, 17:06
                  broceliande napisała:

                  > Mpoim zdaniem po prostu śmiało można napisać "lansować na nartach".
                  > Teraz przytaknęłaś.
                  > Ja jescze lubię te skarpetki dla żeglarzy za kilkaset złotychsmile

                  wybacz, ale nie rozumiemy się. Ja jeżdżę na nartach, chodzę po górach czy pływam
                  w bardzo przeciętnych ciuchach, ale nie mam nic do tych, którzy czują się
                  komfortowo w skarpetach super oddychających za 200zł. Jego sprawa, jego kasa.
                  Mnie i nikomu nic do tego.
                  • broceliande Re: typowa pokazówka albo trolling 29.10.09, 09:56

                    No, ale najpierw prezentujesz zdziwinie, że na nartach się przecież
                    jeździ, nie lansuje, a potem, że przecież każdy sport to lans.

                    Ja akurat lubię się pośmiać z takich akcesoriów.
                    • miska_malcova Re: typowa pokazówka albo trolling 29.10.09, 10:05
                      nie powiedziałam, że każdy sport to lans. W ogóle nie powiedziałam, ze
                      jakikolwiek to lans smile
                      • broceliande Re: typowa pokazówka albo trolling 29.10.09, 10:12
                        Oj, napisałaś:


                        "jak kogoś stać, niech dzieciakowi kupuje. Nie
                        sądzisz, że to sprawa rodziców? Który sport nie jest lansem?"


                        Założyłam, że pytanie na końcu jest retoryczne, czyli, że każdy
                        sport jest lansem. Jeśli było to autentyczne pytanie do mnie, to nie
                        załapałamsad
                        A zatem odpowiadam:
                        Nie wiem, który sport nie jest lansem.
                        Pewnie taki, który wymaga mało gadżetów, może pływanie?
                        • miska_malcova Re: typowa pokazówka albo trolling 29.10.09, 13:42
                          broceliande napisała:

                          > Założyłam, że pytanie na końcu jest retoryczne, czyli, że każdy
                          > sport jest lansem. Jeśli było to autentyczne pytanie do mnie, to nie
                          > załapałamsad

                          to było pytanie smile Bo w każdym sporcie są gadżety, ale wierz mi, że nigdy nie
                          myślałam o sporcie jak o lansie i stąd tez moje zdziwienie. Autentyczne i szczere.

                          > A zatem odpowiadam:
                          > Nie wiem, który sport nie jest lansem.
                          > Pewnie taki, który wymaga mało gadżetów, może pływanie?
      • heca7 Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 28.10.09, 14:20
        Jak mieliśmy tylko dwójkę to też wpadliśmy na pomysł żeby jechać w 4+ babcia(
        teściowa). Córka miała się uczyć jeździć( 3,5r) syn miał 6m i "spacerował" z
        babcią po Białce. Wszystko ok. Tylko ta jazda z Wawy koszmarna. Wyjechaliśmy za
        późno bo u teściów coś się jak na złość zepsuło i potem już w górach jechaliśmy
        po ciemku. Przed nami pasek migoczących światełek czyli sznur samochodów na
        zakopiance. Przyznam że gdyby nie dzieci to bym się nie bała i by mi to zwisało.
        Dzieci na szczęście zasnęły i jakoś doturlaliśmy się koło 19.00.
        Kiedy pojawiło się 3 stwierdziliśmy, że nie ma mowy jedziemy tylko z córką,
        która już sobie doskonale radziła. Syna starszego wysłaliśmy na 4 dni do
        teściowej( b.lubi tam jeździć) a młodszy-10m został z...dziadkiem w naszym domu.
        Moja mama nie dałaby rady. I git. W tym roku też najmłodszy (teraz 2,7l)zostaje
        z dziadkiem a my z dwójką w górywink Za rok planujemy już całą 3 zapakować do
        samochodu.
        Nie uważam tego za jakąś fanaberięwink
    • suazi1 Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 28.10.09, 15:07
      Bawcie sie dobrze!!! My zrobiliśmy tak rok temu, tylko że córka
      miała 16 m-cy. Tak czy inaczej, coś się wam od życia należy, no nie?
    • rodriga Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 28.10.09, 16:16
      Cztery dni na narty to stanowczo za mało, jedźcie na dwa tygodnie
      conajmniej. Tylko zdjęcia zróbcie ładne, pokażecie dziecku jak
      dorośnie.
      • sikor0 Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 28.10.09, 17:25
        a ty siedź w domu.
        Jak bedziesz miała lat 60 to bedziesz opowiadała wnukom historie o
        duchach czy szalonych kleszczach przeczytane rano w Fakcie
        • na_pustyni Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 28.10.09, 18:11
          Myślisz, że na wyjeździe Ci się horyzonty rozszerzą? Aaaa, podróże kształcą, tak?
          • drinkit Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 29.10.09, 10:16
            na_pustyni napisała

            Aaaa, podróże kształcą, ta
            > k?

            no tak sie składa ze ksztalcą
        • rodriga Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 28.10.09, 19:58
          Byłam w górach z trzymiesięcznym synem, więc skieruj swoje
          wyobrażenia o osobach, które nie zostawiają dzieci pod inny adres.

          Tymczasem miłych wczasów życzę, mając nadzieję, że narty to nie
          jedyne Wasze wyjazdowe hobby. Latem przydałoby się przynajmniej
          ponurkowac.
    • aggy80 Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 28.10.09, 17:10


      a co nas to obchodzi gdzie jedziesz i bez kogo?


      sikor0 napisał:

      > Nawiuązując do tematu przewrażlionej e-mamy
      >
      > forum.gazeta.pl/forum/w,567,102175487,,Czy_potrafilybyscie_oddac_niemowle_na_weekend_.html?v=2
      >
      > Jedziemy na narty, zostawiamy 3 mc córeczkę na 4 dni u babci.
      >
      > Jedziemy bo:
      >
      > - chcemy odpocząć
      > - Chcemy mić trochę czasu dla siebie
      > - narty to nasze hobby
      > - umówiliśmy się tak ze sobą juz dawno
      > - nie chcemy powielać schamatu pt. jest dziecko wiec rezygnuje ze
      > wszystkiego co lubiłąm/łem do tej pory
      > - oboje od samego początku byliśmy współwychowywani (moze nawet za
      > dużo) przez babcie; naturalnie oboje mamy różne dysfunkcje
      > psychiczne ale nie wiążemy tegoz tym okresem wink
      >
      > Co na to e-mamy ? , czekam ukamieniujcie nas.
      >
      > *e-mama - osoba przewrażliwiona na punkcie macieżyństwa, której
      > dziecko ma duże sznase nie wyjść samo na dwór do 10 roku życia,
      > zostać hipohondrykiem, sportową niedorajdą itd itd...
    • agatracz1978 Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 28.10.09, 17:27
      Zróbcie sobie na tym wypadzie synka do kompletu, w przyszłe wakacje
      dziadkowie zajmą się dwójką a Ty napiszesz super post, że jedziesz
      do Egiptu a babcia miesięcznym synkiem zajmie się przez dwa
      tygodnie smile
    • x-inska Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 28.10.09, 18:29
      to jeszcze wiele zależy od wieku dziecka, od tego czy zna dziadków,
      czy chce się pojezdzic na nartach, czy po prostu jechac w góry, czy
      oboje jezdzicie, itp
      ja uważam, ze jesli tak postanowiliście to ok, na pewno uznaliście,
      ze tak bedzie dobrzesmile
      miłej zabawy
    • szyszunia11 Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 28.10.09, 20:22
      chyba raczej 3-miesięcznego bym nei zostawiła, ale nie uwazam tego za cokolwiek nagannego, jezeli matka nie karmi piersią oczywiście.
      skoro tak zdecydowaliście - miłej zabawy, odpocznijcie, nabierzcie sił i zatęsknijcie za dzieckiemwink
    • undomestic_goddess Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 29.10.09, 10:09
      Co to kogo obchodzi? Zieeeeeew.

      Moje dzieci wola jezdzic z nami, ale Was chyba po prostu nie stac, by
      zabrac jeszcze dziecko. Jak sie tak oszczedza kase, to po co dziecko,
      skoro Was na nie nie stac? 3-miesieczniak w gorach az tyle nie
      kosztuje. Babcia do kompletu to tez nie majatek.
    • sanna.i Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 29.10.09, 13:30
      A co powiesz na: e-mama - osoba, która lubi spędzać czas ze swoim dzieckiem? Nie
      do pomyślenia, co?
      Guzik mi do tego czy ktoś dziecko oddaje,jak wyjeżdża na wakacje. Ja bardzo
      lubię jeździć z moim synem, po prostu cieszy mnie jego towarzystwo. Nie czuję
      się umęczoną cierpiętnicą. LUBIĘ MOJE DZIECKO. Dziwne, co sikorO?
    • ela_1976 Re: Jedziemy na narty - zostawiamy dziecko u dzia 29.10.09, 13:44
      Jestem za. Jeśli tylko babcie i dziadkowei nie mają nic przeciwko
      pilnowaniu maluszków ... dlaczego nie !!!!!! Dziecko ma być dla
      rodzica najważenijsze na świecie, ale nie powinno rodzicowi
      zastępować świata .... bo czy się potem podzielimy z dzieckim. Czego
      go nauczymy jezeli sami nie będiemy sie doskonalili w naszym hobby...


      Nie samą szkoła człowiek żyje
Pełna wersja