portala1
28.10.09, 18:28
Jak u was jest z kupowaniem mebli? Kto ma ostatnie slowo zona czy
maz. Wiem, ze pewnie wiele osob powie, ze dyskutujecie na ten temat
i wybor jest wspolny. Jednak gdy na przyklad zona chce wersalke w
stylu ktory jej sie bardzo podoba , a maz upiera sie by kupic inna,
to kto w koncu decyduje? Obie kosztuja podobnie.
Moja kolezanka ma wlasnie taki problem, bo chce namowic meza, by
zgodzil sie na jej wybor mebli, motywuje to tym, ze ten styl jej sie
tylko podoba ( nigdy jej nie bylo stac na takie wlasnie meble).
Tak sobie mysle ,ze jak goscie przyjda do domu to zawsze jest na
gospodynie, ze to ona urzadzila mieszkanie, a nie maz. Jak brudno
jest, to wina zony, jak meble sa takie a nie inne, to tez pewnie
zona zadecydowala.
Slyszalam juz rozne argumenty doradcow kolezanki by przekonac meza
do swojego wyboru, ale najsmieszniejszy byl ten, ze, "ja na tej
wersalce nie bede sie z toba kochac, bo zupelnie mnie nie podnieca
sex na niej".