mamabuly
29.10.09, 22:17
Godzinę temu wróciłam ze spotkania, w pubie, ze znajomym. I on ma
tak, że jak mówi to jest coraz bliżej i bliżej mnie, a ja sie
odsuwam i odsuwam aż nadziałam się na stolik trzy metry od baru przy
którym rozpoczęlismy konwersację!
No kurczę nie mogę jak mi ktoś tak w przestrzeń intymną włazi.
Spotkanie trwało ze dwie godziny, a ja się przez te uniki tak
wymęczyłam jak po porządnym etacie
Czy to jest norma czy może ze mną coś zaczyna być nie tak?