nie wiem jak postapic w takiej sytuacji pomozcie..

18.01.04, 15:00
moja corcia jest z 30 grudnia... ale se wybrala... bylam pewna ze posle ja od
wrzesnia do przedszkola majac 2 lata i 8 miesiecy ale w czerwcu urodze
dzidziusia i nie wiem czy choroby starszej nie zagroza dzidziusiowi co o tym
myslicie czy karmienie piersia w 100% uchroni ja od tych grozniejszych chorob
na ktore dopiero bedzie szczepiona ??? zreszta nawet katarek u takiego
malenstwa to katorga i nierzadko antybiotyk co mam zrobic poslac ja do tego
przedszkola czy lepiej zeby ze mna posiedziala jeszcze rok w domku



    • gandzia4 Re: nie wiem jak postapic w takiej sytuacji pomoz 18.01.04, 17:12
      Ja bym zostawiła ją jeszcze rok w domu. Owszem niby twój pokarm powinien
      zabezpieczyć maleństwo przed choróbskami przynoszonymi przez starszą, ale ja
      wiem z własnego doświadczenia, że nie zawsze ta bariera działa. Ponadto moja
      starsza córa była bardzo zdrowym dzieckiem dopóki nie poszła do przedszkola (co
      dwa tygodnie jakas infekcja lub wirus). Może podaruj jej jeszcze rok z mamusią i
      rodzeństwem w domciu. Ja bym się też obawiała czy mała nie poczuje sie trochę
      odtrącona nowe maleństwo w domu, a ją mama wysyła na kilka godzin w obce
      miejsce. Pomyśl jeszcze i rozważ wszystkie za i przeciw, to twoje dziecko i
      twoja decyzja. Wszystkiego dobrego dla waszej rodzinki.
    • libra.alicja Re: nie wiem jak postapic w takiej sytuacji pomoz 18.01.04, 20:09
      Jestem w podobnej sytuacji. We wrześniu córka będzie miała 2 lata i 10 m-cy, a
      rodzeństwo pojawi się w sierpniu.

      Ja już zdecydowałam, że Basia nie pójdzie w tym roku do przedszkola.
      Jest mało odporna na choroby, więc pewnie w pierwszych miesiącach dużo by
      chorowała (i przynosiła choróbska do domu).
      Poza tym jest jeszcze mało samodzielna. Ma 26 m-cy, ale mało mówi i nosi
      jeszcze pieluchy. Oczywiście do września to się może zmienić, bo robi postępy w
      edukacji nocnikowej, ale to nie zmieni mojej decyzji.

      Zwłaszcza, że ja będę w domu co najmniej rok z maleństwem i mam do pomocy 2
      mamy, który chętnie zajmą się Basią, gdyby młodsze mnie bardzo absorbowało.

      Co do kontaktów z rówieśnikami, na naszym palcu zabaw jest duża grupa dzieci w
      jej wieku, które także są w domu z mamą, więc kontakt jest.

      Od następnego roku będę chciała posłać córkę do przedszkola, myślę, że będzie
      wtedy lepiej do tego przygotowana.
    • wieczna-gosia Re: nie wiem jak postapic w takiej sytuacji pomoz 18.01.04, 20:47
      choroby starszej nie zagroza dzidziusiowi co o tym
      > myslicie czy karmienie piersia w 100% uchroni ja od tych grozniejszych
      chorob
      > na ktore dopiero bedzie szczepiona ???
      Pamietaj ze te choroby na ktore szczepi sie dzieci de facto w przyrodzie nie
      wystepuja bo wszystkie dzieci sa na nie szczepione.

      Ja sie w ogole wylamie- wyslalabym dziecko do przedszkola. Po pierwsze nawet
      jesli bedzie do niego chodzila 2 tygodnie a dwa chorowala- zawsze bedziesz
      miala troszke oddechu.
      Po drugie- dziecko sie kiedys wychorowac musi, a mlodsze dziecko faktycznie na
      ogol lapie od starszego, ale juz za rok bedzie chodzic do przedszkola duzo
      czesciej a tak nie dosc ze z niemowlakiem i trzylatkiem bedziesz w domu
      siedziec a to jest meczace to za rok bedziesz miala ciagle chorego
      przedszkolaka.
      Po trzecie- bez przesady z tym katarkiem- dzidzous we wrzesniu bedzie mial
      prawie trzy miesiace to juz nie noworodek wink)
      Wiec jesli corka caloksztaltem jest zdolna do pojscia w znaczeniu emocjonalnym-
      to ja bym jednak sprobowala ja wyslac.
      • fra_mauro Re: nie wiem jak postapic w takiej sytuacji pomoz 18.01.04, 21:26
        Mam zawsze duzo szacunku dla opinii Gosi ale tym razem nie moge zgodzic sie z
        jej argumentami. Nie tylko ryzyko potencjalnych chorobsk powinno byc rozwazane
        ale przede wszystkim gotowosc starszej corci do rozpoczecia zycia
        przedszkolnego. Rzadko kiedy 3 latki rozpoczynaja "bezkolizyjnie"
        najwczesniejsza edukacje.Pomyslec rozwniez nalezy, jak mala zareaguje
        na "konkurencje"; nierzadkie sa przypadki czasowych "regresji" zwlaszcza w
        samoobsludze i korzystaniu z toalety.Zamiast spokojnie opiekowac sie mlodszym
        dzieckiem, byc moze bedziesz musiala poswiecic duzo czasu przedszkolnej
        debiutantce. Jesli, tak jak piszesz, bedziesz mogla liczyc na wsparcie obu mam,
        podaruj corce-i sobie- to przedszkole. Moim zdaniem ma jeszcze czas.
        • nervusmama Re: nie wiem jak postapic w takiej sytuacji pomoz 18.01.04, 22:01
          jestescie kochane ja tez mam ogromny szacunek do wiecznej gosi ale i tym razem
          jakos nie moge sie przekonac uwazam ze zajmowanie sie maluchem i chorym
          dzieckiem to straszna meka a katar u malego nawet 3 miesiecznego dziecka to
          tymbardziej nic przyjemnego starsze przynajmniej wie jak wysmarkac nos i wie ze
          jest chore a takie malenstwo nawet nie potrafi jeszcze dobrze oddychac przez
          buzke a ospa rozyczka czy swinka ???... chyba macie racje i zostawie mala w
          domu fakt ze nie bardzo moge liczyc na obie mamy bo moja ma obloznie chora mame
          a tesciowa pracuje i praca wazniejsza niz rodzina i wnuki...


          DO ALICJI:
          moja mala tez buntuje sie przed nocnikiem wie co i jak o co chodzi ale dla
          zasady nocnik nie wiec dalej chodzi w pieluchach jesli chodzi o mowe to sypie
          prawie pelnymi zdaniami przekreca czesto literki ale nie dziubdzia po swojemu
          • ewusiek Re: nie wiem jak postapic w takiej sytuacji pomoz 18.01.04, 22:08
            Paweł poszedł do przedszkola dopiero od 4 roku życia, właśnie dlatego,że
            urodziła sie siostrzyczka ( w lipcu, a Paweł we wrześniu kończył 3 lata).
            Po pierwsze bałam się chorób u takiego maluszka (a to jest pewne jak dziecko
            idzie do przedszkola), a po drugie , bałam się ,że Pawełek poczuje się
            odtrącony, nie dość ,że urodziło się dziecko, to jeszcze mam "pozbywa" się go z
            domu. Dzieci mogą różnie odbierać takie sytuacje,
            nie żałuję ,że synek zaczął karierę przedszkolną rok później
            Pozdrawiam
            • ewusiek Re: nie wiem jak postapic w takiej sytuacji pomoz 18.01.04, 22:12
              weź jeszcze pod uwagę, że trzeba dziecko zaprowadzić i odebrać dziecko z
              przedszkola, co przy takim maluszku ,zwłaszcza w zimę jest uciążliwe
    • iza2_edziecko Re: nie wiem jak postapic w takiej sytuacji pomoz 19.01.04, 12:26
      Jestem dokładnie w takiej samej sytuacji: w czerwcu urodzi się maleństwo, a
      Damianek będzie miał we wrześniu 2 lata i 6 miesięcy. Powiem Ci co ja
      zdecydowałam. Oddajemy małego do żłobka, nie do przedszkola ( tzn. jest to
      tzw. kompleks żłobkowo- przedszkolny, w którym jest grupa żłobkowa od 1,8
      miesięcy do 3 lat), ale nie we wrześniu, tylko już teraz od początku marca.
      Miałam te same wątpliwości, czy Damian nie będzie przynosił we wrześniu
      choróbsk ze żłobka i czy będzie zarażał młodszego rodzeństwa, czy nie poczuje
      się dodatkowo odrzucony. Rozmawiałam ze znajomymi i zdecydowałam, że jeżeli
      mam sprawdzić jak się zaaklimatyzuje to już teraz, jeszcze przed urodzeniem
      następnego, bo zawsze moge się z tego wycofać. Oddam go na początku tylko na 4-
      5 godzinki, potem będzie go odbierać niania, z którą jest teraz cały czas (ja
      pracuję). Poza tym mam nadzieję, że będzie coraz cieplej - w końcu idzie
      wiosna i choroby wtedy też są innego kalibru.
      Jeżeli chcesz pogadać to zapraszam na GG 4278564.
      Życzę podjęcia właściwej decyzjismile.
      Pozdrawiam
      Iza + 18 brzuszeksmile
    • mygda Re: nie wiem jak postapic w takiej sytuacji pomoz 19.01.04, 15:44
      moja Zuzia jest z 29 grudnia, to tak na marginesie

      Poslalam ja do przedszkola jak miala 3 lata 8 mcy.
      A w pazdzierniku urodzilam Jasia.
      I niestety juz jak mial 2 miesiace zaczal lapac od niej choroby.
      Mysle,ze poczekaj rok, chorob nie unikniesz ale lepiej jak drugie bedzie
      starsze.
      Taki glupi katar u Jaska konczyl sie zapaleniem uchawink pierwszym jak mial 2
      miesiace, drugim jak 4 miesiace!! i zastrzyki.

      Pierwszy rok jest najgorszy w przedszkolu , teraz Zuzia juz tak nie choruje i
      automatycznie Jasiek tez.

      Gdybym to wiedziala poczekalabym z przedszkolem jeszcze rok.
      Zeby maluch mial chociaz roczek.
      • mygda Re: nie wiem jak postapic w takiej sytuacji pomoz 19.01.04, 15:49
        mygda napisała:

        > moja Zuzia jest z 29 grudnia, to tak na marginesie
        >
        > Poslalam ja do przedszkola jak miala 3 lata 8 mcy.
        > A w pazdzierniku urodzilam Jasia.
        > I niestety juz jak mial 2 miesiace zaczal lapac od niej choroby.
        > Mysle,ze poczekaj rok, chorob nie unikniesz ale lepiej jak drugie bedzie
        > starsze.
        > Taki glupi katar u Jaska konczyl sie zapaleniem uchawink pierwszym jak mial 2
        > miesiace, drugim jak 4 miesiace!! i zastrzyki.
        >
        > Pierwszy rok jest najgorszy w przedszkolu , teraz Zuzia juz tak nie choruje i
        > automatycznie Jasiek tez.
        >
        > Gdybym to wiedziala poczekalabym z przedszkolem jeszcze rok.
        > Zeby maluch mial chociaz roczek.

        aha i jeszcze jedno Zuzia zupelnie nie byla gotowa do przedszkola jak miala 2
        lata i 8 miesiecy


    • sylviakia Re: nie wiem jak postapic w takiej sytuacji pomoz 19.01.04, 18:58
      wiesz co..a ja wyjde na wyrodną mamę... powtórzę za którąś z dziewczyn dizecko
      swoje musi wychorować. lepiej wcześniej niź np w szkole. ty z maluszkiem
      będziesz miała mnóstwo roboty. a dzieckow wiekuu 2 lata i 8 mires to już nie
      jest maluszek. Ja bym wysłała do przedskozla przynajmnije na pół dnia. Nie
      piszesz czy mała jest towarzyska, ale od jej reakcji z innymi dizecmi bym
      uzaleźniła czy ją wysłać czy nie. możesz spróbować juz na mies przed terminem
      by się troszke oswoiła. Może znajdzieś kogoś kto za niewielką opłata będzie
      małą zaprowadzał i przyporwadzał ( abyś nie musiała ciągac się z
      niemowlaczkiem). Mój syn nauczył sie korzystac z nocnika w wieku 2 lat i 9
      mies i żyje a do przedszkola poszedł razem z bardziej samodzielną siostrą (ona
      miała 2 i 8m. on rok więcej) wszystko zależy od charakteru dizecka panie w
      przedskozlu dizeciom mniej samodizelnym na początku pomagaja a uwierz mi
      przedskzole wpsaniale rozwija. pozdrawiam Sylwia
    • wieczna-gosia Re: nie wiem jak postapic w takiej sytuacji pomoz 20.01.04, 08:04
      Po pierwsze- czy musicie sie ze mna nie zgadzac z taka kurtuazja? Poczulam sie
      jakbym byla 10 lat starsza (trzeba uwazac zeby jej serce nie stanelo) i ze
      szkla wink)))
      Po drugie- mamy rozne pojecie o tzw. groznych chorobach. Ja rozyczek itp do
      nich nie zaliczam, z moich doswiadczen wynika ze niemowleta przechodza swinke
      rozyczke i ospe w zasadzie bezobjawowo (gdyby nie starsze dzieci wysypane jak
      kurze jaja pomyslalabym ze te dwie krosty to potowki) i jesli na Nowego
      Czlowieka ktos mi je przywlecze to bede bardzo szczeliwawink)
      Po trzecie- zwracacie tu spora uwage na odrzucenie. Ja optuje za przedszkolem
      dlatego ze przy braku opiekunek i babc opieka nad niemowlakiem to 24 godziny i
      sila rzeczy zaniedbuje sie starsze dziecko. Nie ma sily. Dlatego mnie akcje
      pt "posiedzisz i sie popatrzysz jak ja karmie" nie ruszaja. Dzieci paru
      godzinom w przedszkolu udawalo mi sie na tyle ogarniac mieszkanie w kwestii
      obiadu (ktory mogl byc byle jaki bo dziecko jadlo w przedszkolu) sprzatania i
      zakupow, ze pozniej zamiast na bazar szlam faktycznie na plac zabaw czy tez
      wracalam do domu i mialam godzinke (prawie) wylacznosci. A kiedy malucha
      nauczylam zeby w czasie tej godziny spal- byla sielanka. Mialam starsze
      dziecko wyszalane z rowiesnikami, zabawione intelektualnie przez panie
      przedszkolanki, ktore nie pragnelo nawet sie ze mna specjalnie bawic tylko
      siedziec i czytac ksiazeczki, albo malowac, albo robic babki. Przedszkolw w
      koncu nie jest wyrokiem dozywotnim i zawsze mozna zrezygniwac wink)
      Ja generalnie mam taki sposob z radzeniem sobie z zazdroscia u tych co byly
      najmlodsi a teraz sa starsi wink nie w ten sposob ze udowanidniam ze "nadal
      jestes moja mala coreczka" ale wrecz przeciwnie "zobacz jaka jestes duza, nie
      to co ta szczeniera w wozku". Tak wiec w naszej rodzinie elementami tego bylo
      pojscie do przedszkola, do kina, chodzenie do teatru, na basen (gleboki!!) i
      na imprezy do innych przedszkolakow (bardzo wazne). A szczeniara lezala w
      lozku w domu i nie bylo czego zazdroscic wink)))
      No, to lece wink)
      Jak sie ktos nie zgadza to normalnie prosze to dyskusja a nie wymiana
      salonowych uprzejmosci wink))))
      • mruwa9 Re: nie wiem jak postapic w takiej sytuacji pomoz 20.01.04, 08:43
        No to ja się wyłamię z tej kurtuazji wink
        Nie kwestionuję zalet, jakie niesie ze sobą pobyt dziecka w przedszkolu
        (pomijam bolesne pożegnania: mój syn jeszcze inaugurując 3. rok w przedszkolu
        ryczał jak lew przy pożegnaniu; ale to wina częstych przerw " na
        chorowaniesmile.Ale nie zgadzam się na bagatelizowanie obaw co do chorób
        przynoszonych przez dziecko z przedszkola. Karmienie piersią nie chroni przed
        infekcjami w 100%, tego nikt nie zagwarantuje (jak to w medycynie), a nie
        wszystkie dzieci w swoich chorobach poprzestają na katarkach. Wiele dzieci ( w
        tym moje) reagują momentalnie na każdą infekcję zapaleniem oskrzeli z
        dusznością. I to nie w schemacie: 2 tygodnie w przedszkolu, 2 choroby, ale: 2-3
        dni w przedszkolu, 2-3 tygodnie choroby. Kiedy mój syn w pierwszym roku
        przedszkola w okresie między 1 września a Mikołajem miał 5 razy zapalenie
        oskrzeli - poddałam się i zabrałam dziecko z przedszkola: posłałam tam dopiero
        w maju, gdy większość dnia maluchy spędzały w ogródku, a nie na sali. W
        kolejnym roku przedszkola- ten sam scenariusz.W trzecim- to samo. Tylko w
        międzyczasie młodsza córeczka zaczęła się zarażać tymi infekcjami z jeszcze
        bardziej burzliwymi problemami, lądując w szpitalu z regularnością zegarka. I
        to są dzieci karmione piersią 1.5-2 lata! Obecnie nie mam oporów przed
        zatrzymywaniem dzieci w domu w sezonie zimowo-przeziębieniowo-grypowym (choć
        szczepimy p/grypie), właśnie po to, żeby chronić młodsze dziecko, jeszcze nie
        przedszkolne, przed infekcjami. Trudno, blokuję miejsce, płacę za pobyt
        dziecka, którego w przedszkolu de facto częściej nie ma niż jest, ale nie
        uważam, żeby narażanie na "wychorowanie się za młodu" było czymś dobrym.
        Wydaje mi się, że można spróbować posłać niespełna 3-latkę do przedszkola
        (jeśli jest społecznie do tego dojrzała), może poczuje się jak ryba w wodzie? I
        może nie będzie tak burzliwie chorować? To jest toto-lotek, niektóre dzieci
        chorują na samą myśl o katarze, inne trzymają się dzielnie; ale jeśli mała
        miałaby chorować tak często i paskudnie, jak moje dzieci, to bez skrupułów
        zabrałabym dziecko do domu i posłała dopiero wiosną.
        • wieczna-gosia Re: nie wiem jak postapic w takiej sytuacji pomoz 20.01.04, 09:22
          To jest toto-lotek, niektóre dzieci
          chorują na samą myśl o katarze, inne trzymają się dzielnie; ale jeśli mała
          miałaby chorować tak często i paskudnie, jak moje dzieci, to bez skrupułów
          zabrałabym dziecko do domu i posłała dopiero wiosną.

          hehe ja tez wink
          Ale tu jeszcze nie wiemy jak bedzie wink) Jeszcze tego mruwa nie wiesz ale
          napisalas to samo co ja wink
          Nervusmama pisala przede wszystkim o chorobach przed ktorymi w pozniejszym
          okresie chronia szczepienia- zapalenia oskrzeli ucha czy ploc nie kwestionuje
          ale na nie szczepien nie ma. Sa takowe na swinke czy rozyczke i tu nasze
          poglady sie rozmijaja bo ja na te choroby nie szczepie wink czyli z mojego
          punktu widzenia najkorzystniejsze jest ich "zlapanie" jak najwczesniej. Z jej
          punktu widzenia- nie- bo pozniej zaszczepi.
          Nervus a moze zamiast do przedszkola poslesz dziecko po prostu na zajecia
          przedprzedszkolne? To jest na ogol 1-2 razy w tygodniu po pare godzin- dziecko
          sie uspoleczni, raczej nie rozchoruje bo w przeciwienstwie do regularnego
          przedszkola tam dzieci z katarem nie przychodza, a zajecia sa popoludniami-
          moze ktos bedzie cie mogl wyreczyc ( mowie ktos mysle maz...) i podaruje ci te
          pare godzinek relaksu?
          • nervusmama Re: nie wiem jak postapic w takiej sytuacji pomoz 20.01.04, 21:40
            wiesz co o zajeciach przed predszkolnych nie myslalam ale zaczynam sie
            zastanawiac nad opiekunka przynajmniej na kilka godzin dziennie zeby zajela sie
            starsza albo zrobila mi obiad i zakupy jeszcze nie wiem jaki bylby podzial jej
            obowiazkow ale mysle ze napewno wezme opcje opiekunki pod uwage... a z tym
            szacunkiem wieczna gosiu to nie zadna ironia bardzo cenie sobie opinie kilka
            osob na forum ty jestes jedna z nich widac ze twoje opinie sa owocem pewnych
            doswiadczen zawsze powiesz do rzeczy... nie wykluczone ze po drugim dziecku tez
            rozyczke swinke czy katar w pierwszych tygodniach potraktuje "lajtowo" ale
            narazie do tego nie doroslam
            nara
        • sylviakia Re: nie wiem jak postapic w takiej sytuacji pomoz 21.01.04, 10:26
          mruwa a nei myślałaś że to jakaś alergia? moje tez tak zaczynały aż trafiłam
          na lekarza który powieidział zę jeśli dizecko co mies. będzie dostawwać coraz
          silniejsze antybiotyki na te zapaelnia oskrzel to skończy za rok góa dwa lata
          jko ciężki astmatyk...i wiesz co im pomogło? wprowadzenie wziewów na stałe
          (dopiero teraz po prawie 3 latach zaczyanam odstawiac oczywiście konsultując z
          lekarzem) uodparniacze- typu bronchovacom /luivac itp itd . już po jednym roku
          mniej chorowały ( olśnienie nie każdy katar kończy się zap. oskrzeli).
          obecnie jesteśmy an etapie co to jest katar? (ale od dwóch lat szczepię ich
          p/grypie). jesli masz ochote porozmawiać napisz sylwia@megapolis.pl pozdrawiam
          Sylwia
          • mruwa9 Re: nie wiem jak postapic w takiej sytuacji pomoz 21.01.04, 23:45
            Niby masz rację... alergii to raczej moje dzieci nie okazują, ale zapędy
            astmatyczne jak najbardziej. . Antybiotyków aż tak chętnie i często nie
            podajemy, choć są sytuacje, gdy nie ma wyjścia (zwłaszcza u córki, która
            choruje makabrycznie- zarówno pod względem częstości jak i ciężkości sad( )
            Wszelkie sterydy wziewne są u nas w codziennym użyciu, ale jeśli widzę, że
            dziecko nie reaguje dusznością na pyłki, kurze, koty itp. a jedynie na infekcje
            wirusowe (każdy banalny katarek w ciągu 2-3 dni przechodzi w zapalenie oskrzeli
            z dusznością), to najrozsądniejsze wydaje mi się izolowanie dzieci od źródła
            infekcji. Lepsze to, niż inhalować je sterydami non stop, zmuszając do ciągłego
            chodzenia do przedszkola mimo wszystko. U nas trudno znaleźć 2 tygodnie, żeby
            dzieci były zdrowe! Kto tego nie zaznał, ten nie zrozumie. Ilekroć ktoś znajomy
            pyta nas: co słychać?Jak dzieci? Standardowa odpowiedź: dziękuję. Chore, jak
            zwykle. Syn po miesięcznej przerwie (świątecznej) poszedł przedwczoraj do
            przedszkola. W zasadzie zdrowy. Teraz już kaszle przez sen sad( Zaczyna się
            od nowa...
    • mama_wiktora Re: nie wiem jak postapic w takiej sytuacji pomoz 21.01.04, 11:26
      Mam ten sam problem. Wiktor we wrześniu będzie miał dwa lata i prawie 10
      miesięcy. Dzidziuś ma się pojawić 28 sierpnia, czyli tuż przed. Ja postanowiłam
      Wiktora wysłać na zajęcia przedprzedszkolne wcześniej. Jest bardzo wygadany i
      bardzo potrzebuje kontaktu z rówieśnikami. Z dorosłymi w domu bardzo się męczy.
      Zresztą z dwójką w domu nie dam sobie rady. Taka jestem niewydolnasmile


      Gosia
    • miola Re: nie wiem jak postapic w takiej sytuacji pomoz 22.01.04, 09:31
      Ja akurat mam doświadczenie niemowlak + przedszkolak. Moja mała urodziła się w
      styczniu.
      Organizacyjnie wyglądało to tak: tata woził do przedszkola, ja z maluszkiem
      odbierałam, jak deszcz to tata urywał się z pracy,a potem ponieważ lubię mieć
      GW do śniadania odwoziłam ja. Nie był to niestety spacer tylko samochód,
      nosidło itp - nic przyjemnego. Małe oczywiście non stop zasmarkane ale od czego
      jest maść majerankowa? Dziecko musi się uodpornić na wirusy "przedszkolne" -
      więc moja córcia właśnie się szczepi wink. Podsumowując: jeżeli strasze dziecko
      polubi przedszkole, to szkoda zeby mu to odbierać - kontakt z rówieśnikami itp,
      małe nie ucierpi na tym tak bardzo jak mogłoby się wydawać, a skoro masz dwie
      babacie w poblizu to zawsze możesz się wycofać i ponowić próbę za rok. Ale
      myślę że spróbowac warto.
    • kolorko Re: nie wiem jak postapic w takiej sytuacji pomoz 22.01.04, 09:59
      Czesć
      U nas było tak : Jaś poszedł do przedszkola we wrześniu jako 3-latek, a w końcu
      grudnia urodziła sie Julcia. Od stycznia zrezygnowalismy z przedszkola, z dwóch
      powodów, 1- Jaś chodził do przedszkola z płaczem niesłabnącym i już wieczorem
      dopytywał sie, czy po niego przyjdę, trochę lepiej było ,jak odprowadzał mąż,
      ale mozliwe to było tylko wtedy, gdy miał wolne, bo normalnie do pracy
      wychodził przed szóstą; 2- nie daliśmy rady organizacyjnie- mąz za wcześnie
      rozpoczynał pracę, a ja nie wyobrazałam sobie wychodzić codziennie rano w
      styczniu z noworodkiem (w przedszkolu przecież pomagałam Jasiowi przebrać
      się ,zimą to chwilę trwało a co w tym czasie z maluszkiem?). Myślę, że gdyby
      Jasiowi spodobało sie w przedszkolu to odczekalibyśmy miesiąc(może 2) i
      chodziłby nadal, ale skoro po 4 miesiącach to ciągle był dramat- myślę, że
      dobrze, że go zabraliśmy.
      Myślę, że po prostu należy spróbować- każde dziecko jest inne.
      pozdrawiam- Ania
Pełna wersja