na_rozstaju
02.11.09, 20:28
mam 34 lata- jestem dorosla kobiata, matka dwojki dzieci.
dwa lata przed moim urodzeniem zmarl moj brat.dziecko mojej mamy i jej
chlopaka- nie mojego ojca.
nikt o nim nigdy nie mowi,nie jezdzimy do niego na cmentarz.[mama robi to sama]
nigdy i ja nie poruszalam tematu jego "istnienie" w obawieprzed zranieniem matki.
ale czuje ze zaczynam sie dusic w tej swojej niewiedzy,w tym ze nie moglam go
poznac-ze nawet nie wiem jak wygladal.
kiedys jak bylam mała znalazam zdjecie chlopca w bialym garniturze lezacego w
trumnie- to muisal byc On.
nie moge spac-ciagle go sobie wyobrazam. rozmyslam jak bysmy teraz byli
dobrymi przyjaciolmi, jak bysmy razem rozmawiali.
musze poprosic matke o jego zdjecia o pamiatki po nim- tylko nie chce jej
zranic.jak to zrobic, co jej powiedziec?
a ja sie musze z nim pozegnac- oplakac go, poznac. Mial kilka lat gdy osdzedl.
tak za nim tesknie, chociaz go nigdy nie znalam i juz nie poznam