jak poprosic o pamiatki:(

02.11.09, 20:28
mam 34 lata- jestem dorosla kobiata, matka dwojki dzieci.
dwa lata przed moim urodzeniem zmarl moj brat.dziecko mojej mamy i jej
chlopaka- nie mojego ojca.
nikt o nim nigdy nie mowi,nie jezdzimy do niego na cmentarz.[mama robi to sama]
nigdy i ja nie poruszalam tematu jego "istnienie" w obawieprzed zranieniem matki.
ale czuje ze zaczynam sie dusic w tej swojej niewiedzy,w tym ze nie moglam go
poznac-ze nawet nie wiem jak wygladal.
kiedys jak bylam mała znalazam zdjecie chlopca w bialym garniturze lezacego w
trumnie- to muisal byc On.

nie moge spac-ciagle go sobie wyobrazam. rozmyslam jak bysmy teraz byli
dobrymi przyjaciolmi, jak bysmy razem rozmawiali.

musze poprosic matke o jego zdjecia o pamiatki po nim- tylko nie chce jej
zranic.jak to zrobic, co jej powiedziec?
a ja sie musze z nim pozegnac- oplakac go, poznac. Mial kilka lat gdy osdzedl.
tak za nim tesknie, chociaz go nigdy nie znalam i juz nie poznamsad
    • iwles Re: jak poprosic o pamiatki:( 02.11.09, 21:10

      Myślę, ze ja zaczęłabym od wyrażenia chęci pójścia na cmentarz,
      razem z mamą, potem rozmowy, ale pytałabym tylko o brata, (nie o to,
      co działo się w jej zyciu, czemu zwiazek z tamtym chłopakiem nie
      przetrwał itp.), ale o to jak wyglądał brat, jaki był, a przede
      wszystkim powiedziałabym mamie, co czuję - dokladnie tak jak tu
      napisałaś.
      • bi_scotti Re: jak poprosic o pamiatki:( 02.11.09, 21:21
        Wymyslilas cos sobie i poddajesz sie jakies histerii. Chlopiec umarl
        przed Twoim przyjsciem na swiat, nie mialas z Nim nic wspolnego, to
        jest tragedia Twojej mamy i Jej owczesnego boyfrienda. To Ciebie w
        zaden sposob nie dotyczy. Mama, jezeli w ogole z kimkolwiek o tym
        rozmawia, to zapewne ze swoimi rowiesniczkami w podobnych sytuacjach
        (Ty mozesz nawet nie byc swiadoma tego, ze ma takie znajome), bo to
        nie jest Twoj problem. Wmawianie sobie, ze "musisz sie pozegnac" z
        kims, kto zmarl przed Twoim narodzeniem jest jakims wydumanym
        problemem, z ktorym moze powinnas podzielic sie ze swoim lekarzem.
        To nie jest zdrowe! A mamie daj spokoj, Ona sobie wyraznie nie zyczy
        Twojego wspoluczestnictwa w Jej (!) tragedii wiec to uszanuj.
        • na_rozstaju Re: jak poprosic o pamiatki:( 02.11.09, 21:29
          czy ty nie rozumiesz, ze to byl moj brat?
          tylko dlatego ze ojcem nie jest moja tato tylko inny mezczyzna, mam zapomniec o
          jego[brata] istnieniu?

          tz wedlug Ciebie mozemy kochac i tesknic tylko tych poznanych?

          • majenkir Re: jak poprosic o pamiatki:( 03.11.09, 01:50

            na_rozstaju napisała:
            > tz wedlug Ciebie mozemy kochac i tesknic tylko tych poznanych?

            A nie??
          • lola211 Re: jak poprosic o pamiatki:( 03.11.09, 12:01
            Cięzki temat.
            Ja bym poruszyła temat z matka, pojscie razem na cmentarz byloby
            najlepszym rozwiazaniem.

            Moj synek zmarł rok przed urodzeniem córki.Od zawsze wie, ze sie
            urodzil, ze był.Czasem w rozmowach sama porusza ten temat, mowiac ze
            moj brat to czy tamto.Pamietam, ze ktos kiedys powiedzial do niej,
            ze jest jedynaczka.Odpowiedziala szybko, ze nie, bo miala brata ale
            umarł.Tej osobie zrobilo sie głupio.

            Córa traktuje jak prawdziwego brata dziecko, ktorego na oczy nie
            widziala.Widocznie nie trzeba kogos znac, by za nim tesknic czy o
            nim myslec.

            Najgorsze moim zdaniem jest skazanie zmarlego dziecka na calkowity
            niebyt, wykreslenie z zycia jego rodziny.
            • nanuk24 Re: jak poprosic o pamiatki:( 03.11.09, 17:42
              > Najgorsze moim zdaniem jest skazanie zmarlego dziecka na calkowity
              > niebyt, wykreslenie z zycia jego rodziny.

              Zgadzam sie.
          • kannama Re: jak poprosic o pamiatki:( 03.11.09, 20:23
            wiesz, szczerze to też troche nie rozumiem Twojego zachowania- ja straciłam
            dwójke rodzeństwa- jedno zmarło rok przed moim urodzeniem, drugie jak miałam 7
            lat. Za bratem tęsknie. Siostry nie znałam. Znam Ja tylko z opowiadań Mamy.
            Jeśli uważasz, że rozmowa na temat brata pomoże Twojej mamie, że Ona potrzebuje
            mieć z kim dzielić tą tragedie, wygadać się wreszcie (może to był na tyle temat
            tabu, że nie miała okazji)- to Jej o tym powiedz. Ale jeśli Ty szukasz w ten
            sposób współczucia to daj sobie spokój. Nie masz prawa z czystej ciekawości
            grzebać w uczuciach swojej mamy. Ja do tej pory nie znam niektórych szczegółów
            śmierci mojej siostry. Wiem tyle, ile przeczytałam w zachowanych w domu
            wycinkach prasowych. I nie drążę tego. Skoro mi Mam nie powiedziała- widocznie
            to dla Niej trudne.
        • mondovi Re: jak poprosic o pamiatki:( 02.11.09, 23:47
          [a ja uważam jak bi_scotti. mam brata, oprócz tego mam siostre i brata, którzy
          zmarli przed moim urodzeniem. mam 30 lat, nie mam obsesji na ich punkcie, może
          to na emamie niepoprawne: zawsze istnieli dla mnie tylko jako groby.
    • figrut Re: jak poprosic o pamiatki:( 02.11.09, 22:09
      Myślę tak jak Iwles. Powinnaś zacząć od grobu brata. Myślę, że Twojej mamie
      byłoby łatwiej gdyby mogła z Tobą dzielić się swoim smutkiem.
      Moja mama miałaby siostrę, gdyby wtedy ratowali wcześniaki 5,5 miesięczne.
      Siostra urodziła się martwa przed moją mamą, a jednak mama cały czas się
      zastanawia, jak by to było, gdyby była ich trójka zamiast dwójki, kim byłaby jej
      siostra i jak fajnie byłoby mieć nie tylko brata.
      • czar_bajry Re: jak poprosic o pamiatki:( 02.11.09, 22:23
        Dokładnie tak jak napisały Iwles i Figrut, zacznij od odwiedzenia grobu brata. A
        potem porozmawiaj szczerze z mamą, po tylu latach wspomnienia chyba nie są już
        tak bardzo bolesne.
        • bi_scotti Re: jak poprosic o pamiatki:( 02.11.09, 23:40
          A czy Ty nie rozumiesz, ze gdyby Twojej mamie bylo potrzebne Twoje
          wspoluczestnictwo w przezywaniu smierci Jej syna, to miala na to 34
          lata zeby sie z Toba swoja tragedia podzielic? Nie zrobila tego, nie
          zrobi i nie zyczy sobie zebys Ty ze swoimi wyobrazeniami o jakims
          przezywaniu niewiadomo czego wlazila z ubloconymi butami w Jej
          bolesna prywatnosc! Uszanuj bol swojej mamy! Czas NIGDY nie leczy
          bolu po stracie dziecka, wtracanie sie w takie sprawy to czyste
          okrucienstwo. A Ty nie masz prawa do zadnych pamiatek po kims, kto
          odszedl zanim Ty zaistnialas na swiecie - wymylilas sobie jakis
          dylemat, ktory nie istnieje. Skup sie na swoim obecnym zyciu i
          zostaw swoja mame w Jej wlasnym przezywaniu. To bylo Jej dziecko -
          uzyj troche wyobrazni i wlasnej wrazliwosci, i postaw sie w Jej
          pozycji! Ona sobie nie zyczy zebys z Nia o tym rozmawiala ani zebys
          miala po Jej synu jakiekolwiek pamiatki. Jej prawo!

          czar_bajry napisała:

          > A
          > potem porozmawiaj szczerze z mamą, po tylu latach wspomnienia
          chyba nie są już
          > tak bardzo bolesne.

          Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo sie mylisz i jaka krzywde
          wyrzadzasz niektorym z nas piszac cos takiego. Jak sie nie ma nic do
          powiedzenia w temacie, nalezy milczec! Lecznicze zalety uplywajacego
          czasu sa wybitnie przeceniane sad
          • czar_bajry Re: jak poprosic o pamiatki:( 03.11.09, 00:50
            Tylko bi_scotti ma licencję na nieomylność i jej rady są jedynie słuszne i prawdziwe.
            W jednym masz rację, nie wiem jak to jest i mam nadzieję ze nigdy się nie dowiem. Mam koleżankę która przed kilkunastoma laty straciła syna, pamięta o nim, ale nie robi z tej tragedii tematu tabu i nie ma żadnych obiekcji aby o nim rozmawiać.

            Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo sie mylisz i jaka krzywde
            > wyrzadzasz niektorym z nas piszac cos takiego.

            Może się i mylę ale niby gdzie ta krzywda którą wyrządzam pisząc iż czas zabliźnia rany i wspomnienia nie są już tak bolesne?
            Chyba troszkę się zagalopowałaś, w każdej ze swoich rad także w tych udzielanych autorce wątku.

            Jak sie nie ma nic do
            > powiedzenia w temacie, nalezy milczec!

            Może przeoczyłaś ale jest to ogólnodostępne forum i każdy może się wypowiedzieć.
            A ja wypowiadam swoje zdanie a Tobie nikt nie każe się z nim zgadzać.
          • asia_i_p Re: jak poprosic o pamiatki:( 03.11.09, 11:46
            Wydaje mi się, że niekoniecznie.

            Znam dwie kobiety, które utraciły dzieci - moja babcia (umarła jej córka, moja
            mama) i siostra mojej babci (straciła jedynego syna). Siostra babci mówi o synu
            przez cały czas, dwa lata od jego śmierci nie przestała płakać. Babcia o mojej
            mamie nie mówi bardzo dużo, ale mam wrażenie, że raczej ze względu na rozmówców
            niż na siebie - nie chce się narzucać. Jeśli się temat zacznie, opowiada o mamie
            i sprawia jej to wyraźną radość.

            Może być tak, że mama autorki wątku nie chce o swoim zmarłym synu rozmawiać. A
            może być tak, że ktoś jej kiedyś powiedział, że młodszego dziecka nie powinna
            tym obciążać i ona pomija temat nie ze względu na siebie, tylko na córkę. I
            poruszenie tego tematu sprawi jej ulgę.

            Twoje kategoryczne twierdzenie, że dla autorki wątku brat nie powinien istnieć
            też nie musi być do końca prawdziwe. On istniał w tej rodzinie w pamięci matki,
            autorka wątku jako dziecko widziała puste miejsce po nim - w jej wewnętrznym
            obrazie rodziny on może być obecny, bo wprowadziła go tam matka. Nic dziwnego,
            że autorka woli mieć tam konkretne wspomnienia po konkretnym zmarłym, a nie
            bliżej nieokreślonego ducha.
          • mamba1234 Re: jak poprosic o pamiatki:( 03.11.09, 12:20
            bi_scotti napisała:

            > A czy Ty nie rozumiesz, ze gdyby Twojej mamie bylo potrzebne Twoje
            > wspoluczestnictwo w przezywaniu smierci Jej syna, to miala na to 34
            > lata zeby sie z Toba swoja tragedia podzielic? Nie zrobila tego, nie
            > zrobi i nie zyczy sobie zebys Ty ze swoimi wyobrazeniami o jakims
            > przezywaniu niewiadomo czego wlazila z ubloconymi butami w Jej
            > bolesna prywatnosc! Uszanuj bol swojej mamy! Czas NIGDY nie leczy
            > bolu po stracie dziecka, wtracanie sie w takie sprawy to czyste
            > okrucienstwo. A Ty nie masz prawa do zadnych pamiatek po kims, kto
            > odszedl zanim Ty zaistnialas na swiecie - wymylilas sobie jakis
            > dylemat, ktory nie istnieje. Skup sie na swoim obecnym zyciu i
            > zostaw swoja mame w Jej wlasnym przezywaniu. To bylo Jej dziecko -
            > uzyj troche wyobrazni i wlasnej wrazliwosci, i postaw sie w Jej
            > pozycji! Ona sobie nie zyczy zebys z Nia o tym rozmawiala ani zebys
            > miala po Jej synu jakiekolwiek pamiatki. Jej prawo!

            Zgadzam się z Tobą. Moja Mama urodziła bliźniaczki, 2 lata przed moimi narodzinami. Wiedziałam, że 1 z nich zmarła. Nie wiem czy przed, czy po porodzie i nigdy o to nie pytałam. Wiem tylko, że była.
            Tak jak pisze bi_scotti, zawsze, już od dziecka, czułam, że to jest ból mojej Mamy i nigdy nie dziwiło mnie, że nie rozmawia o tym. Ma prawo.
    • anna_geras Re: jak poprosic o pamiatki:( 03.11.09, 08:45
      Jeśli Twoja mama ponad 30 lat temu miała dziecko z "chłopakiem" to
      może nie chce wracać do tego bo wydaje jej się,ze to wstydliwy
      temat, grobu nie odwiedza z rodzną bo jeszcze ktoś zobaczy i zacznie
      zadawać pytania.
    • sanciasancia Re: jak poprosic o pamiatki:( 03.11.09, 10:53
      Ja bym to zostawiła. Gdyby Twoja mama chciała, żebyś uczestniczyła w jej
      przeżywaniu utraty dziecka, na pewno włączyłaby Cię w to.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja