CHRZEST - rola ojca+prezenty

IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 19.01.04, 13:46
Jakie obowiązki spoczywają na ojcu chrzestnym? NO I WIEM, co sie obecnie daje
w prezenie na chrzest (jesli pieniadze to ile, jesli prezenty to jakie). Z
GORY WIELKIE DZIEKI ZA POMOC i przepraszam, ze dotykam tylko tego $$$ aspektu
chrztu.
    • agat1 Re: CHRZEST - rola ojca+prezenty 19.01.04, 14:36
      Moje dziecko dostało od ojca chrzestnego 300 PLN i zabawkę. Byliśmy tym faktem
      bardzo zaskoczeni, gdyż absolutnie nie liczyły się dla nas prezenty, a sam fakt
      przyjęcia naszej prośby.
    • Gość: Iza Re: CHRZEST - rola ojca+prezenty IP: *.introl.pl 19.01.04, 14:49
      1. Chodzi Ci o obowiązki podczas mszy czy w ogóle jako ojca chrzestnego?
      Jeśli podczas mszy, to zostaniesz przeszkolony w trakcie nauk
      przedchrzcielnych. Jeśli chodzi o istotę bycia ojcem chrzestnym, to jesteś
      odpowiedzialny za to by ta mała istota podążała właściwą drogą do Boga (jeśli
      rodzice zawiodą, to Ty masz dbać o jej rozwój duchowy i wspomagać rodziców,
      rozmawiać z nimi - religia, msza św., przyjmowanie sakramentów św.), a jeśli
      rodziców zabraknie (umrą, lub porzucą dziecko) - nie na darmo będziesz nazywał
      się Ojcem, jesteś za nie odpowiedzialny...

      Co do bardziej przyziemnej sprawy, pieniędzy pewnie w różnych kręgach jest
      różnie. Córa od chrzestnego dostała złoty łańcuszek z medalikiem Matki
      Boskiej. Kartkę okolicznościową, a od chrzestnej 300,-zł i książkę z
      ilustracjami gdzie wpisuje się po kolei osiągnięcia dziecka.
      Mąż swojej chrześnicy dał 300,-zł i ilustowaną Biblię z dedykacją.

      Dobrze zapytać rodziców czy nie powinieneś kupić np. białej szatki nakładanej
      w trakcie chrztu, albo świecy. U nas szatkę kupuje chrzestna, ale uzgodniłam,
      że wolę sama kupić wzorem pasujacą do becika. Może zamiast dawać pieniądze,
      rodzice zasugeruja co dziecku by się przydało (np. fotelik samochodowy), plus
      zawsze jakaś pamiątkowa kartka czy książka z dedykacją.
      Pozdrawiam.
      • ola.maj Re: CHRZEST - rola ojca+prezenty 20.01.04, 10:55
        bardzo dziekuje!!!! Wszystko przekaze mezowi smile)
    • Gość: Iza2 Re: CHRZEST - rola ojca+prezenty IP: *.k.mcnet.pl 20.01.04, 09:06
      Jeżeli masz być chrzestnym po to by zaspokoić finansowo rodziców dziecka - typu
      300zł w gotówce czy fotelik, to ja bym odmówiła bycia chrzestną. Nie spotkałam
      sie z takim roszczeniem wobec rodziców chrzestnych ani w rodzinie, ani wśród
      znajomych. Zawsze są to elementy czysto religijne, bo o religię w tym wszystkim
      chodzi, a nie o kolejną okazję na wygórowane prezenty - medalik, ryngraf,
      obrazek. Na biblię będzie jeszcze czas - ot choćby na komunię, ale rozumiem, że
      jak 300 zł na chrzest, to komunia bez komputera się nie obędzie.
      No a z obowiązków to świeca, była zawsze obowiązkiem chrzestnego, ale trzeba
      dogadać z rodzicami, no i karteczka od spowiedzi.
      • Gość: ola Re: CHRZEST - rola ojca+prezenty IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 21.01.04, 11:16
        Dziekuje za odpowiedz
    • Gość: ruda Re: CHRZEST - rola ojca+prezenty IP: 62.148.79.* 20.01.04, 15:49
      u mnie rolą chrzestnego było to, żeby zapłacił księdzu za chrzest (nie wiem
      ile, nie pytałam, nie chcę wiedzieć)

    • Gość: Iza Re: CHRZEST - rola ojca+prezenty IP: *.introl.pl 20.01.04, 16:54
      Co do roszczeń finansowych to jak już pisałam w każdym środowisku jest
      inaczej. Jedno jest pewne, Chrzest to wydarzenie religijne. Natomiast z
      drugiej strony ja jako chrzestna mimo, że nikt nie miał w stosunku do mnie
      żadnych roszczeń finansowych bez niczego bym nie poszła, bo po prostu w moim
      środowisku tak jest przyjęte i normalne, że dziecku się coś kupuje, choćby na
      pamiątkę (ze strony męża jest identycznie). Co kraj to obyczaj.
      • Gość: Ola Re: CHRZEST - rola ojca+prezenty IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 21.01.04, 11:14
        Dziekuje za odpowiedz!
        • maxiu_m Re: CHRZEST - rola ojca+prezenty 21.01.04, 12:33
          uf, jak sie ciesze ze jestem wolny (ja i moja rodzina), od tej przynaleznosci
          do jakiejs grupy religijnej.
          Kazda taka społeczność po jakims czasie patologizuje się (te pieniadze,
          prezenty itd).
Pełna wersja