mama.pysi
08.11.09, 20:56
Proszę o pomoc, radę i wszelkie komentarze. Oto moja sprawa:
Ja pracuję, mąż także, poza miejscem zamieszkania, dwoje dzieci.
Córka przedszkolak, już nie pierwszy rok.
Syn - przyszły przedszkolak, po 1 stycznia skończy magiczną granicę 3 lat. Już teraz pytam o ewentualne przyjęcie, jakby jakieś dziecko wypadło z grupy maluchów ( w statucie jest zapis, że jak jest wolne miejsce to nawet i 2.5latka przyjmują). Chodzę pytam, czy coś się nie zmienia, bo mnie zależy chcę małego wysłać do tego samego przedszkola co starszą córkę, ale ciągle słyszę nie ma miejsc, nie wiadomo co będzie w nowym roku, zawsze można brać kartę i zapisywac na wrzesień. A dzieciak samodzielny, wygadany i pragnie chodzić tak bardzo już
Sąsiadka teraz podjęła pracę, mąż pracuje, syn w szkole i córeczka ( która jest młodsza o niemal pół roku od mojego syna) ma się dostac od 1 stycznia do przedszkola (tego samego, gdzie chodzi moja córka, a ja chcę wysłać synka), podobno ma zagwarantowane przyjęcie (znajoma/rodzina itp. pracuje w przedszkolu).
Moja sprawa: zgodnie ze sposobem rekrutacji w przyjęciu do przedszkola pierwszeństwo mają m.in. - patrzę pod swoim punktem

- 3 latki, ew. dzieci które ukónczyły 2.5 roku, jeśli są wolne miejsca ( córeczka sąsiadki będzie na granicy po 01.01), rodzeństwo dzieci, które już uczęszcza.
Jak mam teraz rozegrać sprawę? Jeśli mała dziewczynka, obecnie 2- latek z paroma miesiącami już chodzi na zajęcia adaptacyjne (wiem od córeczki, zna malutką) a mój syn wie, że ciągle nie ma miejsc... Gdy pojdę do dyrekcji dowiaduję sie, że nic się nie zwalnia i po nowym roku też nie będzie przyjęty. Mam czekać...
Jeśli faktycznie dziciak, który nie ukończy 2.5 roku ew. będzie na granicy tego wieku się dostanie to mam jakieś podstawy/szanse na robienie wokół sprawy zamętu? Czy jestem na straconej pozycji... Ja chciałam ładnie zapytać,czekać w kolejce aż wszyscy rezerwowi się dostaną i zwolni się miejsce, a tu okazuje się, że młodsze dziecko będzie chodzić wnet a moje... może od września...
Cóż, jestem rozgoryczona i stąd mój post jest chaotyczny, ale cierpliwych, którzy doczytali do końca proszę o pomoc.