basiakasiajoasia
10.11.09, 18:56
Płaczę. Od 2godzin płaczę. Dzis ok 13 zadzwoniono do mnie ze szpitala
ze moja Córka jest na oddziale toksykologii i zebym przyjechala z jej
ksiązeczka zdrowia i ubezpieczeniem itp.
Pojechalam...Nic wtedy nie myslalam, poprostu jak najszybciej chcialm
sie przy niej znaleźć.
W szpitalu okazalo sie ze Córka przedawkowala amfetaminę... Bylam w
szoku. Teraz robia jej badania pod katem ciązy (czy rzeczywiscie
jest). Corka jest półprzytomna i narazie nie chce ze mną
rozmawiać.... Czuje ze to wszystko moja wina...
Nie wiem czy mnie jeszcze wogole pamietacie, jakis czas temu
zalozylam watek o tym ze Corka jest w ciazy i o tym chlopaku i o tym
ze z nim odeszla....