studia i ciaza...

21.01.04, 02:16
mam male pytanie.... jestem z rocznika 82 i baaardzo marze o dziecku....
obecnie studiuje dziennie....moj narzeczony studiuje na 2 kierunkach
dziennie... tez chcialby miec dziecko.... ale dopiero po studiach sad((((
dodam jeszcze, ze mieszkamy razem od poltora roku... moglybyscie "mamy
studiujace", podzielic sie Waszymi przezyciami z rownoczesnej ciazy/
macierzynstwa i studiow...my niestety nie znamy osobiscie ani jednej pary w
naszym wieku z malutkim dzieciaczkiem, wiec nie mamy od kogo dowiedziec sie ,
jak wlaciwie wyglada zycie we trojke / a takze okres ciazy/ i rownoczesne
studiowanie smile)) moze Wasze posty przekonaja mojego narzeczonego, ze wszystko
da sie pogodzic smile))))
    • addria Re: studia i ciaza... 21.01.04, 07:55
      Oczywiście, że da się pogodzić, ale trzeba to przemyśleć wspólnie, zastanowić
      się nad plusami i minusami, a dopiero potem podjąć (właściwą) decyzję.
      My z mężem tak właśnie zaplanowaliśmy dzidziusia, że zaszłam w ciążę na piątym
      roku studiów, jednocześnie też pracowałam (w trakcie studiów nie chciałam
      zachodzić w ciążę, ponieważ nie byłam pewna czy sobie poradzę). Ciąża nie
      należała do najłatwiejszych, musiałam nawet leżeć dwa razy w szpitalu, apotem
      odpoczywac w domu, ale jakoś poszło wink Wzięłam (bo i musiałam) zwolnienie
      lekarskie i kontynuowałam pisanie pracy magisterskiej. Obroniłam ja z
      powodzeniem na przełomie 4/5 miesiąca smile
      Potem za jakiś czas, kiedy maluszek miał kończyć roczek wybrałam się na studia
      podyplomowe i choć trudno było czasami pogodzić wszystkie obowiązki, to też bez
      problemu je ukończyłam. Pracę dyplomową pisałam kiedy mały spał i w nocy,
      czasem musiałam pojechac do biblioteki, czasem do promotora, ale przy
      odpowiedniej organizacji się udało.
      Wszystko się "da", tylko trzeba tego chcieć wink))
    • yola66 Re: studia i ciaza... 21.01.04, 08:18
      ... ja bym nie była aż taką optymistką...
      Ciąża, a potem dziecko to ogromna odpowiedzialność i trzeba być na to gotowym.
      To, że Ty pragniesz dziecka, jeszcze nie oznacza, że Twój partner jest też na
      to gotowy. Studia to generalnie okres beztroski i szaleństwa, imprez do białego
      rana i niespodziewanych wyjazdów. Przynajmniej ja je tak wspominam.
      Ja zaszłam w ciążę na ostatnim roku studiów, pracowałam już zawodowo od
      dłuższego czasu. Broniłam się trzy tygodnie przed porodem. I muszę przyznać, że
      było to stresujące i trudne do pogodzenia. Zmęczenie w ciąży powodowało, że po
      powrocie z pracy nie miałam siły aby pisać pracę. Wczesniej mogłam przesiedzieć
      całą noc, a rano iść do pracy, a w ciąży wiadomo, nie jesteś w takiej
      dyspozycji jak normalnie.
      A po za tym konieczność rezygnacji z większośći kontaktów towarzyskich
      powodowało, że ja, a przede wszystkim mój mąż czuliśmy się zfrustrowani i
      pozbawieni wszystkich radości w życiu. Nie mogliśmy nigdzie wyjeżdżać (chociaż
      wcześniej robiliśmy to bardzo często), bo ciąża była pod specjalną obserwacją i
      ryzykowne były podróże.
      Generalnie wiadomo, że teraz jesteśmy szczęśliwymi rodzicami, ale chyba jakbym
      miała podejmować decyzję jeszcze raz to poczekałabym do skończenia studiów....

      Przemyślanych decyzji i owocnej rozmowy z partnerem
      Jola i Bartuś (05.04.03)
    • ko.ala Re: studia i ciaza... 21.01.04, 09:46
      Cześć Saro,
      Jestem w twoim wieku, studiuje i mam półroczną dzidziesmile
      Odpisałam ci na priv.(przeczytaj)
      A.
    • anjaaa Re: studia i ciaza... 21.01.04, 16:22
      HejsmileJestem od Ciebie o rok młodszaa juz mam 9 miesiecznego Synka i wiem,ze
      wszystko mozna super pogodzić bez większych problemów.Urodziłam pod koniec I
      roku studiów,wrociłam do szkoły po tygodniu i wszystko pozaliczalam w
      terminie.Teraz tez juz większość egzaminów za mna i jestem jedną z najlepszych
      w grupie(tez studiuje dziennie).Moj ukochany pracuje a poza tym studiuje
      zaocznie.Na co dzien z Maluszkiem zostaje opiekunka,świetna kobieta,traktuje go
      jak ukochanego wnuczkasmileNie wiem jak jest u Was z pieniędzmi,piszesz ze
      narzeczony studiuje na 2 kierunkach,wiec pewnie nie ma juz czasu na pracewink
      Takze z tym moze byc ciezko.U nas jest w porzadku pod tym wzgledem ze mamy
      własne mieszkanie,pieniadze na opiekunke i wszystko co jest nam potrzebne.Także
      jesli nie macie problemów tego typu mozesz byc pewna,ze reszte da sie dograc.Ja
      ide do szkoly,wracam i opiekuje sie małym,sprzatam,piore,codziennie robie
      narzeczonemu obiad(wiadomo co jest dla faceta najwazniejszewink)) i wszystko jest
      oksmilePozdrawiam
    • beata-ww-22 Re: studia i ciaza... 22.01.04, 12:56
      Witaj! Ja też jestem z rocznika 82., kontynuuję studia dzienne na Akademii
      Rolniczej we Wrocławiu, prowadzę prywatną księgowość i jestem w 32 tyg. ciąży.
      Początkowo martwiliśmy się z mężem (on pracuje), czy uda nam się to wszystko
      pogodzić, ale jest zaskakująco dobrze. Biegałam z brzuszkiem na zajęcia i nie
      starałam się wykorzystać swojego stanu, by zaliczać i zarówno ludzie na roku
      jak i prowadzący traktowali mnie normalnie, szybko przyzwyczaili się do zmiany
      mojej figury smileOd następnego semestru planuję dziekankę ze względu na marcowy
      poród, mogę również zdecydować się na zaliczanie"wygodnych"przedmiotów awansem
      (na wyrost). Przez cały dotychczasowy okres ciąży czułam się bardzo dobrze,
      podczas wskazanego odpoczynku przyjemnie było się uczyć. Obecnie przystępuję do
      sesji i czuję dużą motywację. Cieszę się również, że ciąża nie daje mi się we
      znaki i przebiega prawidłowo (to pewnie wpływ wieku). Kocham dzieci i nie mogę
      doczekać się na swoje własne maleństwo, a wizja obrony pracy magisterskiej, mąż
      i 3 letnie dziecko wydaje mi się bardzo optymistyczna. Jeżeli tylko Twój
      mężczyzna jest człowiekiem opiekuńczym a Ty marzysz o dziecku-decyzja jest
      prosta smile. Naprawdę można pogodzić studia, karierę i macierzyństwo, zwłaszcza
      gdy ludzie są młodzi, mają wiele sił i kochają się wzajemnie tak, że gotowi są
      podzielić się tym uczuciem ze swoją małą kruszynką. Pozdrawiam gorąco i życzę
      powodzenia!
Pełna wersja