Na poważnie.Dziecko czy kasa?

    • grace.4 Re: Na poważnie.Dziecko czy kasa? 15.11.09, 05:14
      dziecko.
      jestem w tej samej sytuacji,mamy na wszystko,bez szalenstw i wybralam
      dziecko. omina cie najfajniesze etapy w zyciu dziecka, bez zwrotu,a
      pracowac bedziesz cale zycie. co to jest te kilkanascie miesiecy?
      pozniej nie bedziesz miala za duzo czasu na wspolna zabawe itp itd,a
      pieniadze to nie wszystko. w ogole denerwuje mnie ta gonitwa za
      pieniadzem. mam to,o czym inni marza.zastanow sie dobrze,
      pieniedzyzawsze bedzie brakowac i zawsze cos bedzie trzeba
      splacac,zawsze cos nieoczekiwanego wyskoczy. a te pierwsze lata sa
      najpiekniejszymi,nigdy nie powroca i kiedys mozesz pozalowac. nie
      stracisz kontaktu tylko chwile.wykorzystaj ten czas spedzany razem
      jak najlepiej, tym bardziej,ze masz okazje,a nie jestes zmuszona
      zyciowo.
      poza tym pokombinuj, cos sprzedaj czego nie potrzebujesz np i zawsze
      cos ekstra wplynie. a praca zawsze sie znajdzie, nic nie dzieje sie
      bez powodu.
    • monpaj77 Re: Na poważnie.Dziecko czy kasa? 15.11.09, 07:26
      ja wrocilam do pracy, gdy synek mial 6 m-cy. Moja pensja byla
      wieksza od mojego meza, wiec zdecydowalismy, ze ja pracuje, maz jest
      z dzieckiem. Udalo mi sie zalatwic z moją przelozona, ze bede
      pracowac 3 dni w biurze i 2 dni w domu tzw. telepraca przez kolejne
      6 m-cy, az synek skonczy rok. To bylo bardzo dobre rozwiazanie. Maz
      poszedl do pracy na 2 dni. Kazdy z nas mial kontakt z dzieckiem i z
      pracą. Rozwiazanie dla nas wszystkich dobre. Ale wszystko co dobre
      sie konczy. Zawisc moich kolezanek z pracy, obgadywanie, ze to jest
      niesprawiedliwe, dlaczego jestem lepiej traktowana itd. Oczywiscie
      najbardziej bolalo to stare panny, ktore codziennie siedza w pracy
      po godzinach i pensje maja bardzo przyzwoite. Bylo mi bardzo
      przykro, kiedy sie dowiedzialam, ze komus szkoda, ze spedzam czas z
      moim synkiem. Moja przelozona nie miala zadnych uwag do mojej pracy
      w domu. Po 6 m-cach wrocilam do pracy na 5 dni, chociaz wczesniej
      mialam zamiar przedluzyc ten uklad 3 dni w biurze, 2 dni w domu o
      kolejne 6 m-cy. Jezeli zmienilabym wymiar czasu pracy na pol etatu,
      to i tak zadan mi nie ubedzie, tyle, ze bede musiala je wykonac w 20
      godz. tygodniowo, a nie 40. Obecnie moj synek spedza wiekszosc czasu
      z tatą. Chętniej się przytula do taty, jak ma wybrać do kogo ma
      pójść na rączki to idzie do taty itd. Tata na pierwszym
      miejscu...Nasz obecny pomysl to ...kolejne dziecko.

      P.S. Moja kolezanka przedluza sobie pobyt z dziecmi, bo ma ich 2
      zwolnieniami lekarskimi, raz dostaje opieke nad dzieckiem, raz
      dostaje zwolnienie na siebie i tak juz 4 m-ce.
    • mondovi Re: Na poważnie.Dziecko czy kasa? 15.11.09, 09:22
      byłam w podobnej sytuacji. zostałam w domu i nie żałuję.
    • zabulin Re: Na poważnie.Dziecko czy kasa? 15.11.09, 09:25
      Rozumiem, ze się wahasz. Sama mam niespełna dwuletniego synka.
      Tylko, że kompletnie nie trafiają do mnie argumenty, które
      wytaczasz, tzn. jak pójdziesz do pracy, to przegapisz pierwsze
      słowo, krok, wymach nogą smile dziecka.
      A jak zostaniesz w domu, to rozumiem nawet do fryzjera nie
      pojdziesz, bo a nuż widelec twój syn wtedy pierwszy krok zrobi??? I
      co wtedy będzie???? Załamka ???
      Nie zobaczysz pierwszego kroku??? To zobaczysz drugi.
      Wiesz co twój syn przez całe życie będzie robił rózne rzeczy "po raz
      pierwszy" Przy wszystkich i tak (mam nadzieję smile) nie będziesz

      Ja wróciłam do pracy jak syn miał 5,5 m-ca. Został z moją Mamą.
      Teraz nianczy go moja ciocia, bo Mama zmarła prawie rok temu.

      Nie żałuje powrotu do pracy. Oboje z mężem- mimo, że pracujemy
    • dididi124 Re: Na poważnie.Dziecko czy kasa? 15.11.09, 16:50
      Myślę, że wszystko zależy od Ciebie i tego co dla Twojej rodziny jest ważne. Są
      kobiety, które doskonale spełniają się w domu a są takie które wyczekują końca
      urlopu macierzyńskiego i do szczęścia potrzebują pracy. Osobiście nie
      wyobrażałam sobie, jak wytrzymam bez pracy. W ciąży pracowałam do ostatniego
      dnia. Jednak dziecko sprawiło, że pozmieniały mi się priorytety. Pracuję z domu
      (niania przychodzi na 5 godzin), raz lub dwa razy w tygodniu jadę na kilka
      godzin do firmy. Siłą rzeczy pracuję dużo mniej, ciekawsze projekty przechodzą
      mi kolo nosa, bo robią je moi koledzy. Jednak zupełnie mi to nie przeszkadza.
      Myślę, że zrobiłam się mniej ambitna smile. Tak naprawdę my możemy Ci powiedzieć tu
      na forum co sprawdziło się u nas, ale tak naprawdę wszystko zależy od Twojego
      charakteru i tego co dla Ciebie będzie najlepsze.
    • ophelia78 Re: Na poważnie.Dziecko czy kasa? 15.11.09, 19:04

      A może pomyśl o połówce etatu? Finansowo Was się polepszy, a Ty wrócisz z pracy
      o 13 i spędzisz pół dnia z dzieckiem.
    • avila34 Re: Na poważnie.Dziecko czy kasa? 16.11.09, 08:27
      Na powaznie: dziecko.
      Na zarabianie bedzie czas i on leci tak szybko, ze za chwile Twoje
      dziecko bedzie zdawac mature.
      Ale wiadomo, ze kazdy robi jak chcesmile.
      Ja urodzilam po 30tce (skonczylam studia, mieszkam w duzym miescie,
      po studiach pracowalam, w ciazy nie pracowalam, nie mam
      macierzynskiego) moj maz ma wolny zawod, pracuje w domu, nie
      przelewa nam sie, czasem jest zlecenie, czasem nie, czasem starcza
      na rachunek czasem trzeba pozyczyc, ale jestem szczesliwa.
      Zmienilismy troche standardy, nie kupujemy glupot jak wczesniej,
      zyjemy o wiele skromniej, ale mamy czas, jestesmy razem. Moze za pol
      roku zaloze firme, a moze zajde w druga ciazesmile? To niestandarodwe
      dzialania, ale pisze to, zeby powiedziec, ze sie da, ze pieniadze
      nie sa wazniejsze od dziecka. Czas spedzony z dzieckiem jest
      bezcenny, przynajmniej dla mnie i nie chce go zamieniac na
      pieniadze. Czas to milosc. Tak mam i juzsmile. Pozdrawiam mamy
      pracujace i pracujace przy dzieciach w domu.
    • gegania Re: Na poważnie.Dziecko czy kasa? 16.11.09, 10:57
      Poszukaj pracy, którą byś mogła wykonywać w domu. Ja tak zrobiłam jeszcze przed
      urodzeniem dziecka. Teraz mam naprawdę komfortową sytuację. Mąż też siedzi w domu smile
Pełna wersja