iwa20
21.01.04, 22:22
Chcę się tylko wyżalić, bo smutek ściska mnie za serce. W niedzielę moja
kruszyna kończy pół roku (starszy ma cztery lata i chodzi do przedszkola), a
w poniedziałek, po osmiu miesiącach przerwy wracam do pracy. Lubię moją pracę
(jestem dziennikarką), nawet mi się za nią cni, ale jak pomyślę ile ona
kosztuje mnie zdrowia, nerwów i czasu... Pocieszam się tylko tą myślą, że...
w ogóle tę pracę mam. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie jedna z mam chciałaby
być na moim miejscu. A i tak jest mi smutno.
Pa!