Inne dzieci jako pozytywny przyklad!!

16.11.09, 17:58
jestem osoba skupiona na wlasnym dziecku i z reguly NIE porownuje do innych
dzieci. oczywiscie, nie da sie tego moim zdaniem uniknac calkowicie. porowuje
numer buta, umiejetnosc rysowania itp. ale nie mowie- zosia ladniej rysuje niz
ty, basia jest grzeczniejsza a adas ma mniejsze stopki niz ty a nie takie wielkie.
kazde dziecko jest jakie jest. zawsze KTOS bedzie ladniejszy i bedzie lepiej
rysowal.
moja mama porownuje! do innych i przy moim synu. to przykre dla dziecka jesli
to usyszy. tak sadze. musze byc uczciwa- nie stale, rzedko ale jak juz zacznie
o porownuje wszytsko.
czy wy tak robicie? to ze szkoda dla dziecka. ja zecydownanie jej mowie- jesli
uslysze porownania nie bedzie kontaktow. no i wtedy mama jedzie...i porownuje
MNIE do corek i synow swoich znajomychsmile
znam ich zreszta w wiekszosci i faktycznie czesc z nich w wielu dziedzinach
jest lepsza ode mnie
. przyznaje to bez bolu.
moze ktos zna PSYCHOLOGICZNA podsawe takiego zjawiska-porownywnaia.
    • widokzwenus Re: Inne dzieci jako pozytywny przyklad!! 16.11.09, 18:32
      Czysta manipulacja, głupia w dodatku. Ponoć chwalenie innych, zwłaszcza znanych
      nam osób powoduje iż chcemy sięgnąć ideału i będziemy bardziej pracować nad
      sobą. Rywalizacja ma być stymulująca. Jedna z najprostszych technik
      psychologicznych i jedna z najmniej skutecznych, podobnie jak pochlebstwo smile
      • lilka69 widokzwenus 16.11.09, 20:01
        piszac pochlebstwo masz na mysli pochwaly? pochwaly sa raczej wskazane w
        psychologii.
        • babcia47 Re: widokzwenus 16.11.09, 20:45
          pochlebstwo to pochwała..ale raczej niezasłużona, wyolbrzymiona i
          zmierzająca do zaspokojenia czyjejś miłości własnej..w sumie odległe
          od pochwały, której używać należy jak najbardziej, tym bardziej, że
          z zasady nieszczere
        • widokzwenus Re: widokzwenus 16.11.09, 20:52
          dokładnie tak jak napisano powyżej smile
    • turzyca Re: Inne dzieci jako pozytywny przyklad!! 16.11.09, 19:10
      Ja to znam jako przyklad starych metod wychowawczych - nie chwalic dziecka, zeby
      sie nie wbilo w pyche oraz pokazywac dobre wzorce.

      W najlepszym przypadku prowadzi do znienawidzenia obiektu idealnego. W przypadku
      stosowania wobec wiekszej ilosci obiektow konczy (przy Kasi chwalimy Macka, przy
      Macku Kasie) konczy sie wzajemnym znienawidzeniem wszystkich i znakomicie
      rozbija rodziny/znajomosci.

      I uprzejme ostrzezenie - strasznie trudno sie z tej metody wyswobodzic i nawet
      jesli sie nie cierpialo rodzicielskiego wychwalania znajomych, krewnych etc, to
      trzeba sie dobrze pilnowac, zeby w chwili zwatpienia nie powiedziec wlasnemu
      dziecku czegos w stylu "strasznie sie guzdrzesz, Kasia i Maciek nigdy sie tak
      slamazarnie nie zbieraja."
      • echtom Re: Inne dzieci jako pozytywny przyklad!! 16.11.09, 20:46
        > W najlepszym przypadku prowadzi do znienawidzenia obiektu idealnego.

        Mama mnie tak przez lata porównywała mnie do swojej młodej koleżanki z pracy (kilka lat starszej ode mnie). Z czasem reagowałam alergicznie na samo jej imię. Kiedy już byłam dorosła, stwierdziłam, że to całkiem fajna dziewczyna i wielka szkoda, że mama tak skutecznie mi ją obrzydzała. Zmarnowany potencjał na wartościową znajomość.
    • karra-mia Re: Inne dzieci jako pozytywny przyklad!! 16.11.09, 20:11
      nie porwnuję, nawet sama przed sobą i nie pozwalam na to innym.
      Co z tego, że Jaś pięknie rysuje kółka? A mój Maks jeszcze nie?
      Wierzę, z e każde dziecko ma swój czas, nie można porównywać,
      ewentualnie wykorzytsac informacje do szybkiej reakcji w razie
      nieprawidłowości. narazie takowych nie zauważyłam.
      No i uważam, ze nudno by było, gdyby wszystkie dzieci były równo
      utalentowane, wszystko umiały, podobnie się zachowywały.
    • ola_motocyklistka Re: Inne dzieci jako pozytywny przyklad!! 16.11.09, 20:35
      Porównuję w głowie. Np. widząc prace dzieci w przedszkolu. Patrzę jak moja
      plasuje się na tle rówieśników. Pole do porównania jest idealne, bo prace są na
      ten sam temat. Ocenę takiego porównania zostawiam w mojej głowie, lub omawiam z
      mężem.

      Porównywanie, i w ten sposób publiczne zawstydzanie dziecka jest metodą jedną z
      najgorszych. Nie jest motywująca i zgadzam się że prowadzi do znienawidzenia
      obiektu, do którego porównane jest dziecko.
      Tego nie robię. A jak mi ktoś porównuje-zwracam uwagę. Szczególnie teściowa ma
      tendencje, zwracamy jej uwagę.
    • miska_malcova Re: Inne dzieci jako pozytywny przyklad!! 16.11.09, 20:35
      lilka69 napisała:

      > jestem osoba skupiona na wlasnym dziecku i z reguly NIE porownuje do innych
      > dzieci. oczywiscie, nie da sie tego moim zdaniem uniknac calkowicie. porowuje
      > numer buta, umiejetnosc rysowania itp. ale nie mowie- zosia ladniej rysuje niz
      > ty, basia jest grzeczniejsza a adas ma mniejsze stopki niz ty a nie takie wielk
      > ie.
      > kazde dziecko jest jakie jest. zawsze KTOS bedzie ladniejszy i bedzie lepiej
      > rysowal.

      I dobrze robisz. Od tego, że pomyślisz, ze Kasia czy Basia jest zdolniejsza od
      Twojego dziecka jeszcze krzywda się nie dzieje.

      > moja mama porownuje! do innych i przy moim synu. to przykre dla dziecka jesli
      > to usyszy. tak sadze. musze byc uczciwa- nie stale, rzedko ale jak juz zacznie
      > o porownuje wszytsko.

      a możesz jej zwrócić uwagę, aby zaakceptowała taki stan jaki jest i nie porównywała?

      Ja jestem dzieckiem, które było porównywane do innych, które były grzeczniejsze,
      nosiły sukieneczki i wiem co czułam...

      Byłam też innym dzieciom stawiana za wzór przez ich rodziców np. w kwestii
      obowiązkowości w nauce i wiem, co tamte czuły.

      Nie porównywać
    • kali_pso Re: Inne dzieci jako pozytywny przyklad!! 16.11.09, 20:48


      Ja nie porównuję, nie muszę, nie mam potrzeby wewnetrznej nic sobie
      tym porównywaniem udowodnić. To do mojego syna inni porównuja swoje
      dzieciwinkP
    • papryczka_ag Re: Inne dzieci jako pozytywny przyklad!! 16.11.09, 21:55
      Hm... wydaje mi się, że można czasem porównać, ale nie można z tym przesadzać.
      Mi się zdarzało być porównywaną, ale wielkich szkód nie odniosłam. Domyślam się
      jednak, że ciągłe zestawianie z innymi może wywołać agresję.
      • czar_bajry Re: Inne dzieci jako pozytywny przyklad!! 16.11.09, 22:36
        Nie nie porównuje moich dzieci do innych uważam to za obrzydliwe.
        Niestety mój pod wszystkimi innymi względami " idealny"smirk mąż, miał i ma obsesje
        porównywania naszych najstarszych dzieci( dzieci z poprzednich związków) - jak
        zaczyna to nóż mi się w kieszeni otwiera.
        Dzieciaki a teraz już pełnoletnie dzieciaki są różne poczynając od innej płci a
        na temperamencie i upodobaniach kończąc więc porównywanie ich uważam za
        krzywdzące dla obojga.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja