praca w ciązy/na zwolnieniu lek.

17.11.09, 08:12
jestem w ciąży, 3-ci miesiąc, chciałabym pójść na zwolnienie lekarskie, bo
obecna praca jest dla mnie zbyt stresująca. Jednocześnie nie chciałabym
siedzieć non stop w domu. Przyjaciółka zaproponowała mi "pracę" w jej sklepie
odzieżowym, parę godzin dziennie, bez żadnej umowy. Czy jest to ryzykowne w
razie jakiejś kontroli? że niby na zwolnieniu, a tu siedzi w sklepie. Czy
skoro nie podpisuję żadnej umowy, to kontrola (urząd skarbowy) nie może mi
niczego zarzucić? kto zna stosowne przepisy mówiące o tym?
Z góry dziękuję za pomoc.
    • jensenowa Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 17.11.09, 08:22
      O zesz ty zlodziejko.. i jak myslisz - kto bedzie ci placil za twoje lewe
      zwolnienie, jak bedziesz sobie dorabiac na lewo nie placac podatkow? Ja??
      spleczenstwo???
      Zreszta - kogo to obchodzi, zlodziejstwo wszedzie.
      Jak ty kobieto mozesz na siebie w lustrze patrzec?
      • tabakierka2 Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 17.11.09, 08:28
        a ile to kobiet siedzi na L4 w ciąży i dorabia korepetycjami albo
        opieką nad dziećmi.
        Kto jest bez winy...i tak dalej.
        • kosmitos Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 17.11.09, 10:59
          jasne, wszyscy kradną, więc ja też mogę
    • kropkacom Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 17.11.09, 08:30
      Lepiej poproś moderacje o wykasowanie wątku smile Będą zasłużone bęcki na pewno tongue_out
      • jensenowa Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 17.11.09, 08:36
        i beda, i powinno sie to pietnowac.
        zdrowa laska ma stresy i do pracy nie bedzie chodzic, bo jej kazdy lekarz
        wystawi zwolnienie na ciaze, wiadomo, matka polka...
        a kto za ten rachunek w istocie placi? pani placi pan placi - wszyscy.
        bo laska chce dorabiac na czarno jako sprzedawczyni - w tym jej ciaza nie
        przeszkadza. WTF? to sie nadaje dopiero do prasy.
        przyzwolenie takiego postepowania.
        • tabakierka2 Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 17.11.09, 08:46
          jensenowa napisała:

          > i powinno sie to pietnowac.
          >

          można i piętnować, ale co z tego i co to niby da?
          • jensenowa Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 17.11.09, 08:50
            Da, jak bedziesz to robic.
            A nic nie da, jak bedziesz na to przyzwalac, wzruszac ramionami, nie patrzec,
            odwracac sie, udawc, ze tego nie widzisz.
            zaczac reagowac. nazywac rzeczy po imieniu,
            jak ktos kradnie to jest zlodziejem.

            moze wtedy po wielu latach zacznie sie w tym kraju porzadek.


            • tabakierka2 Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 17.11.09, 09:11
              jensenowa napisała:

              >
              > jak ktos kradnie to jest zlodziejem.

              hmm...to każdy z nas jest złodziejem, a przynajmniej mało kto nie
              jest.
              Bo nawet jeśli jesteś w pracy i siedzisz na forum, to jesteś
              złodziejem, bo kradniesz czas pracodawcy. Tak samo kiedy ściagasz
              filmy czy muzykę z netu albo oprogramowanie komputerowe albo kiedy
              jedziesz bez biletu w MPK.
              >
              > moze wtedy po wielu latach zacznie sie w tym kraju porzadek.
              >
              >

              aha...trzeba by zacząć od góry, bo ryba psuje się od głowy...
              • nangaparbat3 wiesz, Tabakierko 17.11.09, 22:57
                chyba Ci sie jednak w łepetynie troche pomieszalo.
                • tabakierka2 Re: wiesz, Tabakierko 18.11.09, 07:02
                  nangaparbat3 napisała:

                  > chyba Ci sie jednak w łepetynie troche pomieszalo.
                  >

                  bo???
                  nie zgadzasz się ze mną? uważasz, że ściąganie
                  filmów/muzyki/oprogramowania np. nie jest kradzieżą? Skoro nie płaci
                  się autorowi za jego pracę? Ciekawa moralność.
                  • nangaparbat3 Re: wiesz, Tabakierko 18.11.09, 08:58
                    Nie, po prostu znam ludzi, ktorzy nie sciagają, ani nie jeżdżą bez biletu.
                    Ciekawe, że Ty sobie tego nawet nie umiesz wyobrazic.
                    • tabakierka2 Re: wiesz, Tabakierko 18.11.09, 09:01
                      nangaparbat3 napisała:

                      > Nie, po prostu znam ludzi, ktorzy nie sciagają, ani nie jeżdżą bez
                      biletu.
                      > Ciekawe, że Ty sobie tego nawet nie umiesz wyobrazic.

                      oo...???
                      ja też nam ludzi, którzy nie ściągają i jeżdżą z biletem, znam też
                      takich, którzy kupują legalne oprogramowanie, ale znam też takich,
                      którzy uważają takie osoby za 'doopy wołowe' (niezaradnych/ofairy
                      losu itd.)
                      Skąd wniosek, że nie umiem sobie tego wyobrazić? Nie muszę sobie
                      wyobrażać, bo znam ludzi zarówno uczcciwych jak i nieuczciwych.
              • jowita771 Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 18.11.09, 10:47
                > Bo nawet jeśli jesteś w pracy i siedzisz na forum, to jesteś
                > złodziejem, bo kradniesz czas pracodawcy.

                Nie zawsze. Moja praca polega na tym, że mam BYĆ na miejscu, a często nie ma co
                robić. I sam pracodawca mówi, żeby sobie coś poczytać, bo czasem można się zanudzić.
                • tabakierka2 Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 18.11.09, 10:49
                  jowita771 napisał:


                  >
                  > Nie zawsze. Moja praca polega na tym, że mam BYĆ na miejscu, a
                  często nie ma co
                  > robić. I sam pracodawca mówi, żeby sobie coś poczytać, bo czasem
                  można się zanu
                  > dzić.

                  ja akurat mam tak samo, że kilka razy do roku mam zapieprz, a
                  generalnie jestem rozliczana za to, co zrobię, a nie za czas.
                  I zwykle po wypełnieniu obowiązków mam sporo wolnego czasu, niemniej
                  w takiej sytuacji mogłabym być na 1/2 etatu, ale pracodawca chce
                  mnie mieć na miejscu, gdyby akurat było coś do zrobienia.
          • triss_merigold6 Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 17.11.09, 08:58
            Skuteczne piętnowanie na przykład wyłudzania od państwa świadczeń
            spowoduje to, że złodzieje nie będą dofinansowywani z moich podatków.
            • lilka69 triss merigold 17.11.09, 19:33
              a czy nie sadzisz, ze w wiekszosci te zlodziejki juz zapalcily podatki i nie
              musza brac z twoich?

              ja dowiedzialam sie o ciazy i juz od tego samego dnia nie bylo mnie w pracy.
              lubie ja bardzo ale jeszcze bardziej wolny czas, za ktory mam zaplacone. a ze
              wynagrodzenie mialam przyzwoite to i podati niemale. ja sobie zarobilam na ten
              comiesieczny wplyw na konto bez koniecznosci pracowania. i inni tez. nie
              pomyslalas?
              • liliankaa77 Re: triss merigold 17.11.09, 19:42
                Nie zarobiłaś sobie na bezzasadne zwolnienie. Oby jak najmniej takich
                oszustek jak ty.
              • kena1 Re: triss merigold 17.11.09, 22:54
                Z myśleniem to raczej ciężko u ciebie. Na twoje zwolnienie kasa poszła nie z
                podatków, ale ze składek na ubezpieczenie zdrowotne, nie tylko twoich. Jesteś
                najzwyklejszą w świecie oszustką, która robi sobie wakacje na koszt innych. A
                ZUS później szuka oszczędności na rencistach i odmawia rent ludziom ciężko chorym uncertain
                • lilka69 kena- kiepski strzal! ha ha ha 18.11.09, 10:45
                  akurat wsrod rencistow jest najwiecej oszustow! i to najwiecej nawet
                  w calej europie!
              • anyx27 Re: triss merigold 17.11.09, 23:02
                lilka69 napisała:

                > a czy nie sadzisz, ze w wiekszosci te zlodziejki juz zapalcily podatki i nie
                > musza brac z twoich?
                >
                > ja dowiedzialam sie o ciazy i juz od tego samego dnia nie bylo mnie w pracy.

                Twój pracodawca pewnie był przeszczęśliwy, że go okradałaś przez tyle czasu?
                • lilka69 anyx 18.11.09, 10:48
                  moim pracodawaca byl lekarz. i jakos nie zwolnil mnie po
                  rozwiazaniu, macierzyskim i wychowawczym. a na wychowawczym wypalcil
                  dodatkowa pensje. choc nie musialbo to byl juz wychowawczy-
                  bezplatny. czemu zreszta miac by z zly na zwolnienie w ciazy?
                  zasilek ( pensja) szla od zusu a zwolnienie nie wygladalo na
                  podrobione)
              • ib_k Re: triss merigold 18.11.09, 08:52
                lilka69 napisała:
                ja sobie zarobilam na ten
                > comiesieczny wplyw na konto bez koniecznosci pracowania


                oj lilka głupiaś, twoje podatki nijak się mają do zasiłku chorobowego, myślę że ze trzy lata odprowadzania składki chorobowej dopiero wyrównują 1 miesiąc twojego zasiłku na zwolnieniu na ciążę (i nie tylko z resztą), nie ośmieszaj się kobietko tekstami o wysokości twoich podatków, i o tym co też ty zdołałaś "wypracować"
                • lilka69 ib-_k- ok, masz racje 18.11.09, 10:51
                  masz racje co nie zmienia faktu, ze na zwolnieniu siedzialam w domu
                  a pieniadze dostawalam na konto. bylo mineo ale jestem z tego
                  zadowolona.
              • beatrycze123 Re: triss merigold 18.11.09, 10:29
                > ja dowiedzialam sie o ciazy i juz od tego samego dnia nie bylo mnie w pracy.
                > lubie ja bardzo ale jeszcze bardziej wolny czas, za ktory mam zaplacone. a ze
                > wynagrodzenie mialam przyzwoite to i podati niemale. ja sobie zarobilam na ten
                > comiesieczny wplyw na konto bez koniecznosci pracowania. i inni tez. nie
                > pomyslalas?

                Idiotka.
              • martishia7 Re: triss merigold 18.11.09, 11:48
                ja sobie zarobilam na ten
                > comiesieczny wplyw na konto bez koniecznosci pracowania. i inni tez. nie
                > pomyslalas?

                Cisną mi się niewybredne przekleństwa. Tak, sama sobie zarobiłaś. I jednocześnie
                właśnie przyłączyłaś się do rzeszy tych (tutaj wstaw obraźliwy epitet), które
                robią tyły na rynku pracy normalnym uczciwym i lojalnym wobec pracodawcy
                kobietom, które chcą rzetelnie pracować i na zwolnienia chodzą tylko wtedy kiedy
                jest realna potrzeba.
                Zero solidarności, zero oglądania się dalej niż czubek własnego nosa. Gardzę
                taką postawą. Tyle w temacie.
        • lilka69 a niby za co pietnowac autorke?! 17.11.09, 19:29
          przeciez juz sama PRACUJAC ZAWODOWO zarobila i zaplacila podatki na swoja
          obecna pensje( zasilek chorobowy sie to nazywa chyba?)

          a ktora z was do OSTATNIEGO dnia ciazy pracowala bez brania zwolnienia? wszak
          ciaza nie choroba. czyli praca a po pracy do szpitala na porod? czy
          wykorzystywalyscie mozliwosc wziecia wczesniejszego macierzynskiego? no ktora
          taka przodowniczka pracy?!
          • kawka74 Re: a niby za co pietnowac autorke?! 17.11.09, 19:41
            Lilu,
            chyba nie zauważyłaś, że problem leży nie tyle w samym zwolnieniu, ile w kwestii pójścia na zwolnienie u jednego pracodawcy i podjęcia pracy u innego. Ciąża wygląda na pretekst, żeby zwinąć się z jednej roboty, pobierać za nią kasę, a na lewo sobie dorabiać.
            W ten prosty sposób pani kręci powróz na szyję tak koleżance, jak i sobie.
            Gdyby chciała iść na zwolnienie i leżeć do góry kołami, ludzka rzecz. Budzi kontrowersje, ale można zrozumieć.
            Jednak w takiej wersji jest to kompletnie niestrawne.
            • lilka69 kawka 17.11.09, 19:50
              moim zdaniem pomysl autorki nie jest najlepszy.
              trudno orzec czy beda faktyczne konsekwencje z tego powodu. kontrole nie sa
              czyms zwyczajnym i rutynowym. moze jej sie upie.

              ja bym sie NIE pojela takiej "drugiej" pracy.
            • nangaparbat3 Re: a niby za co pietnowac autorke?! 17.11.09, 23:03
              To jest niestrawne do kwadratu, bo zatrudnianie sie ciężarnej w sezonie jednak
              jak by nie patrzec grypowym w sklepie - brak mi slow po prostu.
              • lilka69 nangaparbat-niby racja ale... 18.11.09, 10:44
                racja bo ryzyko wieksze zachorowania. jak juz kombinuje to niech
                siedzi w tym domu ale z drugiej strony to inne babki w ciazy , ktore
                pracuja w sklepach sa narazone na to ryzyko i jednak podejmuja.
                • lampka_witoszowska Re: nangaparbat-niby racja ale... 22.11.09, 03:08
                  zwracam uprzejmie uwage, że podejmowanie ryzyka nie zawsze jest
                  bohaterstwem, czasem jest głupotą
          • anyx27 Re: a niby za co pietnowac autorke?! 17.11.09, 23:03
            lilka69 napisała:
            > a ktora z was do OSTATNIEGO dnia ciazy pracowala bez brania zwolnienia?

            Tylko ostatnie 2 tyg. przed porodem spędziłam siedząc w domu.
            • lilka69 anyx- i jak rozumiem bylas na macierzyskim? 18.11.09, 11:42
              bo powinnas zgodnie z prawem wziac macierzyski a nie zwolnienie
              sloro nie bylo zagrozenia.
              • anyx27 Re: anyx- i jak rozumiem bylas na macierzyskim? 18.11.09, 11:47
                lilka69 napisała:

                > bo powinnas zgodnie z prawem wziac macierzyski a nie zwolnienie
                > sloro nie bylo zagrozenia.

                wyobraź sobie, ze nie, poniewaz dziecko urodziłam na ostatnim roku studiów,
                wlasciwie w przerwie semestralnej i 2tyg. pocc wróciłam na studia dzienne i do
                pracy (dorywczej).
                • twanda Re: anyx- i jak rozumiem bylas na macierzyskim? 22.11.09, 09:16
                  Toś jest bohaterka. I z kim zostawiłaś dwutygodniowego noworodka? To jaki jest
                  sens macierzyństwa, jeśli nawet pierwszych tygodni nie spędza się z dzieckiem?
              • jowita771 Re: anyx- i jak rozumiem bylas na macierzyskim? 18.11.09, 11:48
                A skąd wiesz, z jakiego powodu była w domu te ostatnie dwa tygodnie? Jeśli z
                powodu problemów z kręgosłupem np. to dlaczego na macierzyńskim miała być?
              • e_r_i_n Re: anyx- i jak rozumiem bylas na macierzyskim? 18.11.09, 15:07
                Zgodnie z prawem MOŻNA, nie TRZEBA wykorzystać urlop macierzyński przed porodem.
          • sueellen Re: a niby za co pietnowac autorke?! 18.11.09, 19:31

            > a ktora z was do OSTATNIEGO dnia ciazy pracowala bez brania zwolnienia? wszak
            > ciaza nie choroba. czyli praca a po pracy do szpitala na porod?


            Ja. Nie byłam nawet jeden dzień na zwolnieniu i już nie pójdę bo właśnie jestem
            na urlopie a potem idę na macierzyński.
          • lolinka2 lilka69 19.11.09, 03:09
            lilka, ja pracowałam do ostatniego dnia bez zwolnienia, a po pracy
            pojechałam do szpitala urodzić dziecko.

            Coś Ci to zmienia w światopoglądzie?
            • lilka69 lolinka- zmienilo. podziwiam cie 19.11.09, 11:26
              za prace do ostatniego dnia ciazy i porodu. podziwiam rowniez za to ze o tak
              pozniej porze chcialo cie sie czytac i opisywac.
            • filipianka Re: lilka69 19.11.09, 11:39
              ja też pracowałam bez zwolnienia, po terminie chodziłam do pracy, byłam w
              czwartek, w piątek rano coś zaczęło się dziać, pojechałam na ktg i nic
              znaczącego nie wykazało, wyszłam ze szpitala i się zastanawiałam w którą stronę
              jechać czy do domu czy do pracy, zdecydowałam jednak do domu, wieczorem
              pojechałam jednak rodzić i po było o 0:30 w sobotę, więc można powiedzieć że
              pracowałam do ostatniego dnia przed porodem
              • lilka69 filipianka 20.11.09, 10:01
                to tobie tez nalezy sie podziw!


                ale tak po cicu sie zastanawiam- co taka postawa chcie udowodnic?
                nadczlowieczenstwo?
                • lampka_witoszowska Re: filipianka 22.11.09, 03:13
                  ale za co podziw?

                  ja nie rozumiem - lepsze są te mamy, które pracowały będąc w ciązy
                  od tych, które poszły na zwolnienie?
                  moz eja nietutejsza jestem, ale zawsze mi się wydawało, że kazdemu
                  wedle woli - lepiej się kobieta w ciązy czuje pracując - niech
                  pracuje, lepiej, gdy nie pracuje - to niech dba o siebie i dziecko w
                  domu
    • undomestic_goddess Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 17.11.09, 08:34
      Zwolnienie sie dostaje w zagrozonej ciazy, a nie po to, zeby pracowac
      gdzie indziej.
    • mondovi Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 17.11.09, 08:52
      pomijające L4 ze względu na stresującą pracę... każda praca bez umowy to ryzyko.
      również dla pracodawcy. więc przemyśl to, skoro stresuję Cię legalna praca, to
      co dopiero praca na czarno.
    • karambol45 Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 17.11.09, 08:56
      a jaka ma Pani pracę że jest ona tak stresująca?
    • kawka74 Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 17.11.09, 09:00
      Przewiduję kłopoty. Tak ze strony ZUSu, jak i ze strony eMamy.
    • osa551 Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 17.11.09, 09:07
      TROLL!!!!!!!!!!!
    • anyx27 Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 17.11.09, 10:49
      capselle123 napisała:

      > jestem w ciąży, 3-ci miesiąc, chciałabym pójść na zwolnienie lekarskie, bo
      > obecna praca jest dla mnie zbyt stresująca.

      na miejscu twojego pracodawcy zwolniłabym cię tak szybko, jak to tylko mozliwe.
      Strasznie mu współczuję. postaw sie na miejscu pracodawcy - zatrudniasz kobiete,
      ona zachodzi w ciaze i myk na zwolnienie, bo za wrazliwa na prace jest. Etat
      zajety, kase musi placic, a pracownika nie ma.
      • embeel Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 17.11.09, 10:55

        oj mamuski, przeciez to piekna prowokacja
      • mamciulka-nikulka Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 17.11.09, 11:00
        Oj laska, niezła jesteś. Pomijam już pomysł oszustwa i jawnego złodziejstwa, ale
        jeszcze prośba o przepis, który chroniłby twój przekręt... Genialnie. Jeśli nie
        jesteś w stanie pracować to nie pracuj, juz ch..j, że wszyscy na ciebie będą
        płacić ale na Boga, rwanie się do roboty na czarno, w ciąży, na zwolnieniu...???
        Bój się, jak Ci się ZUS i Urząd Skarbowy dorwie do dupska to dopiero będziesz
        miała, a trudne to nie jest... ja już wiem, że mieszkasz w Bydgoszczy wink
        • owianka Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 22.11.09, 09:25
          A na imię masz Magda, nazwisko na Sz...
    • deodyma Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 17.11.09, 10:58
      watek zapowiada sie ciekawiebig_grin
      wnet na Twa glowe spadna gromy i glosy potepieniasmile
      • nangaparbat3 Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 17.11.09, 23:07
        deodyma napisała:

        > watek zapowiada sie ciekawiebig_grin
        > wnet na Twa glowe spadna gromy i glosy potepieniasmile
        >

        Sądzisz, ze oczekiwac by nalezalo gratulacji?
        • deodyma Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 18.11.09, 11:09
          wiesz, bawia mnie takie watkismile
          najwiecej do powiedzenia maja panie, ktore w realu nawet ust nie
          otworza, ale w sieci by na strzepy rozerwalybig_grin
          dlatego tez teraz czytam caly watek z zapartym tchem.
          • nangaparbat3 Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 18.11.09, 11:31
            Znasz kogoś stąd w realu?
            • deodyma Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 18.11.09, 11:36
              nie musze, bo widzialam i slyszalam na wlasne oczy, jak ludzie sie w
              realu zachowuja.
              podobny przypadek mialam w pracy, gdzie kolezanke byla obgadywana
              przez inne babki, ze kombinuje i lewe l4 do pracy przynosi, bo
              pewnie w ciazy jest i juz do pracy nie wroci.
              tymczasem kolezanka nie byla wcale w ciazy a zwolnienie od gina
              miala, bo miala chore jajniki i przez jakies 3 tyg w pracy z tego
              powodu jej nie bylosmile
              do mnie tez na nia gadaly, ale ja sie odwracalam na piecie i
              wychodzilam, bo nie mialam ochoty glupot wysluchiwac.
              jak wrocila do pracy, wszystkie byly dla niej mile i slodkie, jak
              miod.
              gdyby mogly, to w dupe by jej wlazy i jeszcze ja wylizalybig_grin
              to jeden z przykladow, jak sie ludzie w realu zachowujabig_grin
              • jowita771 Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 18.11.09, 11:44
                A Lilka się cieszy, że jej zwolnień nikt w pracy nie komentuje smile
                • deodyma Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 18.11.09, 11:49

                  jowita771 napisał:

                  > A Lilka się cieszy, że jej zwolnień nikt w pracy nie komentuje smile





                  na pewno komantuja, tylko tak, zeby tego nie slyszalasmile
                  pamietam, jak to 5 lat tamu skaleczylam sobie reke w pracy, skad w
                  trybie blyskawicznym trafilam do chirurga, ktory szyl mi reke i tez
                  znalazly sie osoby, ktore to komentowalysmile
                  krew sikala do tego stopnia, ze bandaze przeciekaly i kapala na
                  podloge a gdy z marszu doatalam od chirurga 11 dni zwolnienia, taka
                  jedna zaczela sie burzyc, ze to wcale takie powazne nie jest i
                  moglabym do pracy wrocic, wiec sie wkurzylam nieziemsko i przy
                  innych osobach z pracy ja zjechalam, az jej w piety poszlobig_grin
                  a w pracy nie bylo mnie miesiac.
              • nangaparbat3 Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 18.11.09, 11:46
                deodyma napisała:

                > nie musze,

                Acha.

                Bo mialas o czynienia z pojedynczym przypadkiem obgadywania kogos, kto dostal od
                gyna zwolnienie z powodu zapalenia jajników.
                Jak to sie ma do niereagowania na lewe zwolnienia w ciaży, Bóg mi świadkiem, nie
                wiem.
                • deodyma Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 18.11.09, 11:53

                  > Bo mialas o czynienia z pojedynczym przypadkiem obgadywania kogos,
                  kto dostal o
                  > d
                  > gyna zwolnienie z powodu zapalenia jajników.
                  > Jak to sie ma do niereagowania na lewe zwolnienia w ciaży, Bóg mi
                  świadkiem, ni
                  > e
                  > wiem.





                  nie trzeba ludzi z forum w realu znac, zeby przewidywac, jak sie
                  moga zachowywac tu i w realu.
                  moje zwolnienie tez bylo komentowane-patrz wyzejsmile
                  tylko ze ja nie lubie niedomowien i jak ktos cos do mnie ma, niech
                  wali mi prawde prosto z mostu i biada tej osobie, jak sie dowiem od
                  osob trzecich, ze jestem obgadywana, wszak sie nie patyczkujesmile
    • mor_lena Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 17.11.09, 11:04
      Zadzwoń do PiP i zapytaj ;D
    • zlosliwe_malpisko Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 17.11.09, 11:53
      oj dziewczęta...
      może tak trochę empatii dla zestresowanej mamuśki...
    • m_o_k_o Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 17.11.09, 17:40
      Będę merytoryczna !
      Po pierwsze kłopoty dla Ciebie !
      - zwolnienie lekarskie otrzymasz w związku z niezdolnością do pracy
      z powodu choroby występującej w okresie ciąży i ma za zadanie (to
      zwolnienie) regenerację sił, które pozwolą Ci wrócić do zdrowia
      - na zwolnieniu lekarskim nie mozesz wykonywać żadnej pracy- zadnej,
      bo jesteś niezdolna do pracy
      - ZUS kontroluje zasadnosć wystawienia zwolnienia lekarskiego
      - pracodawca może życzyc sobie takiej kontroli - powiadamia ZUS o
      tym lub sam to robi.
      - przyłapią Cię na bezzasadnym wykorzystywaniu zwolnienia
      lekarskiego - zabierają zasiłek chorobowy ! a ty stawiasz się w
      pracy !
      - pracodawca moze zwolnić Cię dyscyplinarnie za to - ciaża nie
      bedzie cię chronić !
      - US kontroluje legalność zatrudnienia - wpadnie do sklepu twojej
      koleżanki i będzie chciał potwierdzenia, że jesteś legalnym
      pracownikiem. - koleżanka dostanie mandat i będzie musiała wykazać
      Ciebie jako osobę (pracownika) ozusowac i opodatkowac wynagrodzenie
      i wpłacić do US/ZUS. - co wiażę się z tym, że ZUS się dowie, że
      dorabiasz sobie gdzieś a przecież jesteś niezdolna do pracy
      - ulegniesz wypadkowi u koleżanki i co wtedy ? nie dostaniesz
      żadnych swiadczeń! a wręcz przeciwnie mogą był kłopoty.
      - PIP, Sanepid również kontroluje zatrudnienie, przestrzeganie bhp
      itp.
      - Jesli ktoś z pracy Cię dopatrzy, ze zamiast leżeć w domu na L-4
      dorabiasz sobie - moze złożyć zawiadomienie w ZUSie o bezzasadnym
      wykorzystywaniu zwolnienia lekarskiego, powiadomić pracodawcę, a on
      zwalnia Cię dyscyplinarnie - wierz mi większość pracodawców z chęcią
      pozbywa się takich pracowników !

      I jeszcze jedno uważasz, ze praca w sklepie będzie mniej stresująca
      niż obecna ? ? ? ?

      Masz zwolnienie lekarskie - siedz w domu, dbaj o zdrowie, o dziecko!
      Jesteś zdrowa - pracuj !
      • lilka69 moko-uspokoj sie i nie strasz autorki! 17.11.09, 19:37
        bo nie ma czym. nie rozsmieszaj mnie i jej ( bo wtedy bedzie miala faktczne
        problemy w ciazy) pisanina o kontrolach ZUSu. wystarczy aby zaczela narzekac na
        bole kregoslupa. kazdy w zasadzie ma jakas mniejsza lub wieksza nieprawidlowosc.
        i na tym moze sie oprzec.
        zreszta nie musi. wiekszosc o ile nie wszystkie moje kolezanki byly na
        zwolnieniu od poczatku ciazy i ...nikt ich nie skontrolowal. a zwolnienie
        uzyskac bardzo latwo od lekarza.
        • liliankaa77 Re: moko-uspokoj sie i nie strasz autorki! 17.11.09, 19:40
          Jesteś żałosna.
          • lilka69 lilianka77 17.11.09, 20:03
            zalosna a dlaczego?

            moje dobre samopoczucie bez koniecznosci w pracy w ciazy nawet zrskompensuje
            twoj inwektywsmile
            • lilka69 Re: lilianka77 17.11.09, 20:04
              o mialo byc- zrekompensuje.
        • edit38 Re: moko-uspokoj sie i nie strasz autorki! 18.11.09, 08:09
          lilka69 napisała:

          a zwolnienie
          > uzyskac bardzo latwo od lekarza.

          Z tym to różnie bywa. Wszystko zależy od lekarza. Moja bratowa maluje bombki
          więc praca jak najbardziej szkodliwa dla ciąży i nienarodzonego dziecka.
          Zwolnienie dostała dopiero gdy zaczęła krwawić, bo wcześniej lekarz nie widział
          problemu w tym aby pracowała. Wiem mogła poszukać innego który problemów nie
          robi ale tu chodzi jednak o to że są przypadki gdy o zwolnienie nie jest łatwo
          (nawet jeśli są do tego wskazania)
        • aurinko Re: moko-uspokoj sie i nie strasz autorki! 18.11.09, 10:32
          lilka69 napisała:

          > wystarczy aby zaczela narzekac na
          > bole kregoslupa.

          A praca w sklepie z pewnością będzie lekarstwem na bolący kręgosłup big_grin
        • zolza78 Re: moko-uspokoj sie i nie strasz autorki! 18.11.09, 11:22
          lilka69 napisała:

          > bo nie ma czym. nie rozsmieszaj mnie i jej ( bo wtedy bedzie miala
          faktczne
          > problemy w ciazy) pisanina o kontrolach ZUSu. wystarczy aby
          zaczela narzekac na
          > bole kregoslupa. kazdy w zasadzie ma jakas mniejsza lub wieksza
          nieprawidlowosc
          > .
          > i na tym moze sie oprzec.
          > zreszta nie musi. wiekszosc o ile nie wszystkie moje kolezanki
          byly na
          > zwolnieniu od poczatku ciazy i ...nikt ich nie skontrolowal. a
          zwolnienie
          > uzyskac bardzo latwo od lekarza.


          mhm, tak. na pewno wykpi się kręgosłupem pracując w sklepie, gdzie
          przez większość czasu się stoi...
          • deodyma Re: moko-uspokoj sie i nie strasz autorki! 18.11.09, 11:41

            > mhm, tak. na pewno wykpi się kręgosłupem pracując w sklepie, gdzie
            > przez większość czasu się stoi...





            a to w sklepie sie tylko stoi?
            tam jest wciaz cos do roboty, nie wspomominajac juz okresu
            wakacyjnegosmile
    • m_o_k_o Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 17.11.09, 17:42
      Uczciwa propozycja to:
      - obecna praca stresująca ! idz na urlop wypoczynkowy/bezpłatny
      - u koleżanki zatrudnij się ! pracuj!
      wtedy wszystko jest legalne !
      no ale kasa inna.
      • lilka69 moko-juz rozumiem! czyzbys sama byla w ciazy i... 17.11.09, 19:39
        musiala zasuwac? zazdrosc cie zzera , ze ty sobie nie wypoczywasz?
        • evee1 Re: moko-juz rozumiem! czyzbys sama byla w ciazy 17.11.09, 22:50
          lilka69 napisała:
          > musiala zasuwac? zazdrosc cie zzera , ze ty sobie nie wypoczywasz?
          A dlaczego na zwolnienie nie moga isc osoby nie w ciazy, kotre tez
          sa zestresowane praca, he? Tez sobie przeciez "wypracowaly". Niech
          cala Polska pojdzie na zwolnienia, bo sie stresuje. Ale bedzie
          fajnie!
          Swoja droga przerazajaca etyka pracy, ktora zaklada, ze zwolnienie
          nalezy sie od momentu stwierdzenia ciazy.
          • nangaparbat3 Re: moko-juz rozumiem! czyzbys sama byla w ciazy 17.11.09, 23:10
            Jak to czytam zaczynam rozumiec ludzi, ktorzy nie chcą zatrudniac kobiet, bo
            moze zajdą w ciążę.
            Jak zły sen ten wątek.
            • lilka69 nangaparbat i reszta 18.11.09, 10:54
              ciaza to nic!

              mysle, ze pracodawcy boja sie zwolnien lekarszkich na na dzieci- 60
              dni do wybrania w KAZDYM roku przez dluuuuuugie lata.
              • nangaparbat3 Re: nangaparbat i reszta 18.11.09, 11:04

                lilka69 napisała:

                > ciaza to nic!
                >
                > mysle, ze pracodawcy boja sie zwolnien lekarszkich na na dzieci- 60
                > dni do wybrania w KAZDYM roku przez dluuuuuugie lata.

                Ja nie rozumiem, co to znaczy "60 dni DO WYBRANIA".
                • jowita771 Re: nangaparbat i reszta 18.11.09, 11:15
                  > Ja nie rozumiem, co to znaczy "60 dni DO WYBRANIA".

                  A ja się boję, że rozumiem.
                  • tabakierka2 Re: nangaparbat i reszta 18.11.09, 11:18
                    jowita771 napisał:


                    > A ja się boję, że rozumiem.

                    w sensie 60dni do wykorzystania w ciągu roku?
                    • jowita771 Re: nangaparbat i reszta 18.11.09, 11:57
                      Tak.
                      Przyznam się, że ja słabo zorientowana jestem, nigdy brałam zwolnienia na
                      dziecko. Mam dobrą nianię, która opiekuje się moim dzieckiem także w razie
                      choroby. A pracę mam taką, że jak ja nie pójdę, to któraś koleżanka będzie
                      musiała przyjść za mnie, bo tam po prostu ktoś musi być.
        • zolza78 Re: moko-juz rozumiem! czyzbys sama byla w ciazy 18.11.09, 11:24
          nie, po prostu nie ma złodziejskich zapędów. ot, i wszystko.
          ale dla ciebie to dziwne, zauważyłam już dawno. nie tylko w tym
          wątku.
    • mika_p Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 17.11.09, 23:15
      Heh... a jaką koleżanka ma gwarancję, ze nie wystawisz jej do wiatru tak jak
      obecnego pracodawcy? Przecież zamierzasz wyłudzić zwolnienie, które ci się nie
      należy, bo masz siły na pracę.
      Przecież pewnego dnia możesz stwierdzić, że praca w sklepie odzieżowym jest zbyt
      stresujaca i w połowie dnia znikniesz.
      A uwierz mi, praca z klientami bywa cholernie stresująca.
      • liberkka Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 18.11.09, 01:41
        Prawda jest taka, ze w PL naduzywa sie "ciazowych" zwolnien
        lekarskich. Przyczyna tego jest zapewne 100% wynagrodzenie w tym
        okresie. Zmniejszenie tego swiadczenia spowodowaloby zapewne, ze
        jakies 80% chorych ciezarnych wrociloby do pracysmile
    • protozoa Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 18.11.09, 07:37
      Czy wiecie dlaczego m.in. jest u nas tak źle? Ano dlatego, ze są wśród nas
      takie panie jak autorka watku i popierające ja koleżanki.
      Gros pieniędzy - pracodawców, ZUS-u idzie na zwolnienia dla pań, którym
      zwyczajnie nie chce sie pracować, a nie są na tyle uczciwe, żeby zrezygnować z
      pracy.
      Oczywiście żaden lekarz nie jest jasnowidzem i jesli ciężarna powie, że źle sie
      czuje da jej zwolnienie. A pani pobiegnie za ladę do sklepu koleżanki. A potem
      na forum narzeka się, że mamusia czy tatuś maja niska emeryturę. Związku
      przyczynowo-skutkowego nie widzą, bo to juz za trudne.
      To samio ze zwolnieniami na dzieci - duzo ile sie da.
      Czy zatem nalezy dziwić sie pracodawcom, że unikają zatrudnienia kobiet w wielu
      rozrodczym? Nie!!! Po co im straty, zablokowany etat?
      O wiele lepiej zatrudnić kogoś starszego - może mniej sprawnie obsługującego
      komputer, ale nie biegnącego do przedszkola po dziecko, solidniejszego i
      takiego, któremu zależy na pracy.
      Czy krzywdzę panie w wieku rozrodczym? Pewnie tak. Wiele pracuje solidnie,
      uczciwie, nie nadużywa zwolnień. Ale takie jak capselle 123 wyrabiają opinię
      większości. Opinię zła.
      Pocieszające jest to, że wiele forumowiczek - tez pań w wieku rozrodczym
      piętnuje .......złodziejki.
      • bacha1979 Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 18.11.09, 08:30
        Chyba po raz pierwszy zgodzę sie z protozą.
        I nie jest prawdą, że ryba sie psuje od głowy. Dopóki sie nie wypleni takich
        kombinatorów dopóty będzie w Polsce źle.

        Dziwi mnie to socjalistyczne myślenie w młodych ludziach.
        • tabakierka2 Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 18.11.09, 08:41
          bacha1979 napisała:


          > I nie jest prawdą, że ryba sie psuje od głowy. Dopóki sie nie
          wypleni takich
          > kombinatorów dopóty będzie w Polsce źle.

          Dopóki zmiany nie pójdą od 'góry' to można zmieniać i
          napiętować 'małe robaczki', ale to ostatecznie żadnych zmian nie
          wprowadzi w materii oszustwa, bo wyższe szczeble nadal będę nas po
          doopach bić...

          >
          > Dziwi mnie to socjalistyczne myślenie w młodych ludziach.
          >

          niestety widzę jak wygląda kwestia oszustwa np. w mojej firmie i, że
          przykład idzie z góryuncertain Od rodziców namawiających/aprobujacych
          ściąganie dzieciaków (to wyraz sprytu podobno, a nie oszustwo), a na
          pracodawcach tolarujących różne, niezbyt ładne zachowania, kończąc.
          • bacha1979 Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 18.11.09, 08:52
            tabakierko a moim zdaniem dopóki będzie sie tolerować takie właśnie drobne
            oszustwa i swoim przykładem uczyć dzieci dopóty kolejne pokolenia będą uważać
            kombinatorstwo za metodę na życie.


            niestety widzę jak wygląda kwestia oszustwa np. w mojej firmie i, że
            > przykład idzie z góryuncertain Od rodziców namawiających/aprobujacych
            > ściąganie dzieciaków (to wyraz sprytu podobno, a nie oszustwo),

            O tym właśnie piszę.
            • tabakierka2 basiu 18.11.09, 08:59
              o tym właśnie mówię, że przykład musi iść z góry...
              Jeśli będziemy nazywać jazdę bez biletu/ściaganie w szkole itd.
              zaradnością/sprytem i mówić 'przecież wszyscy tak robią a poza tym
              to jest tylko takie malutkie, drobne oszustwo'to nadal nic się nie
              zmieni.
              A wiesz, że niektórzy uważają, że wynoszenie np. papieru z firmy to
              nie jest kradzież???
          • kali_pso Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 18.11.09, 08:53

            Ciekawe podejście- poczekać aż góra się naprawi, a przez ten czas
            pozwalać plenić się nieuczciwości na dole.....
            Przykład przykładem ale to tylko usprawiedliwienie swojego
            postępowania. Coś w stylu "inni kradną, to ja nie mogę"? Żałosne to
            w sumie jest. Żałosni są tacy ludzie, którzy winy wciąz szukaja w
            innych. Zmiany, droga tabakierko, nalezy zacząć od siebie, jako
            gorliwa katoliczka powinnaś to wiedziećwinkP
            • tabakierka2 Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 18.11.09, 09:07
              kali_pso napisała:

              >
              > Ciekawe podejście- poczekać aż góra się naprawi, a przez ten czas
              > pozwalać plenić się nieuczciwości na dole.....

              a gdzie ja tak napisałam???
              nieuczciwość powinno się plenić na każdym etapie, ale jak pewnie
              zauważysz, niekoniecznie tak się dzieje (był wątek odnośnie
              ściągania dziecka i akceptacji rodziców - zdziwiłabyś się ile osób
              poparło ściąganie jako wyraz sprytu, a nie oszustwo - bardzo proszę -
              tutaj masz link
              forum.gazeta.pl/forum/w,88104,101941032,102074744,Re_czy_uczyc
              ie_dzieci_sciagac_.html)

              > Przykład przykładem ale to tylko usprawiedliwienie swojego
              > postępowania. Coś w stylu "inni kradną, to ja nie mogę"? Żałosne
              to
              > w sumie jest. Żałosni są tacy ludzie, którzy winy wciąz szukaja w
              > innych.

              może i żałosne, ale jakie częste.
              Żeby było jasne - nie usprawiedliwiam własnego zachowanie mówiąc, że
              wszyscy tak robią; nie wiem, skąd taki wniosek. Podałam wyłącznie
              przykłady oszustwa, które przez większość oszustwem nie jest (jazda
              bez bilety, ściąganie, ściaganie filmów/muzyki z netu np.). niemniej
              nadal uważam, że przykład idzie z góry. Dlaczgeo w USA za ściąganie
              można zostać zawieszonym albo wydelegowanym ze szkoły? bo
              taki 'wzór' idzie z góry...A u nas co? zabawa w kotka i myszkę
              nauczyciela z uczniem...

              Zmiany, droga tabakierko, nalezy zacząć od siebie, jako
              > gorliwa katoliczka powinnaś to wiedziećwinkP

              nie umiesz rozmawiac bez ataków personalnych? i bez złośliwych
              docinek?
          • ib_k Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 18.11.09, 08:58
            tabakierka2 napisała:
            > Dopóki zmiany nie pójdą od 'góry' to można zmieniać i
            > napiętować 'małe robaczki', ale to ostatecznie żadnych zmian nie
            > wprowadzi w materii oszustwa, bo wyższe szczeble nadal będę nas po
            > doopach bić...

            no wiesz! zaskoczyłaś mnie, tak pojmowana moralność jakoś nie pasowała mi do twojej forumowej osobowościsad
            • tabakierka2 Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 18.11.09, 09:10
              ib_k napisała:

              >
              > no wiesz! zaskoczyłaś mnie, tak pojmowana moralność jakoś nie
              pasowała mi do tw
              > ojej forumowej osobowościsad

              a nie zgadzasz się z tym, co napisałam?
              jak pojmowana moralność??? napisałam jak widzę świat wokół, a nie
              namawiam do oszustwa na zasadzie 'nie róbmy nic, bo i tak nic nie
              zmienimy' nie widzisz różnicy?
              Co z tego, że napiętnujesz autorkę posta? myślisz, ze zmieni zdanie
              i będzie chodzić do pracy tylko dlatego, że uznamy, ze źle robi? nie
              sądzę.
              • ib_k tabaka 18.11.09, 09:18
                czyli ty nie tyle akceptujesz wadliwy stan rzeczy ile nie widzisz możliwości zmiany?

                jeżeli tak, to cieszę się że są w koło mnie ludzie którzy nie tylko nie akceptują ale i próbują zmieniać złą rzeczywistość! cieszę się że był 56, 68, 70, 80, 89 i wiele innych dat, cieszę się że są takie osoby jak siostra chmielewska, ochojska, owsiak i miliony anonimowych osob które swoją wewnętrzna moralność cenią wyżej niż to co robi ogół..., które potrafią zmieniać rzeczywistość nawet na przekór tej rzeczywistości
          • wespuczi Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 18.11.09, 21:23
            to sie nazywa relatywizm moralny, zapytaj ksiedza w niedziele to ci wytlumaczy
            co to, oni lubuja sie w rozprawach nad tym smile
        • nangaparbat3 Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 18.11.09, 09:00
          >
          > Dziwi mnie to socjalistyczne myślenie w młodych ludziach.
          >


          A co to ma z socjalizmem wspolnego?
      • grzalka Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 18.11.09, 10:18
        protozoa napisała:

        >
        > Gros pieniędzy - pracodawców, ZUS-u idzie na zwolnienia dla pań, którym
        > zwyczajnie nie chce sie pracować, a nie są na tyle uczciwe, żeby zrezygnować z
        > pracy.
        > Oczywiście żaden lekarz nie jest jasnowidzem i jesli ciężarna powie, że źle sie
        > czuje da jej zwolnienie.

        > To samio ze zwolnieniami na dzieci - duzo ile sie da.


        zgadzam się w każdym punkcie

        pracuję z dziewczyną, która bierze maksymalną ilość zwolnień z każdego możliwego
        powodu (ciąża, dzieci, katar)- coś w rodzaju "wybitnego specjalisty" jak lilka -
        i generalnie wszyscy jej współczują, że ma tak ciężko w życiu- co jest dla mnie
        wielką zagadką
        • lilka69 grzalka- 18.11.09, 11:00
          masz racje- biore ile sie da ale NIKT mi nie wspolczuje, ze tyle
          biore. biore bo potrzebuje i inni uznaja to za fakt a nie jako wstep
          do rozwazan.
          • jowita771 Re: grzalka- 18.11.09, 11:07
            Lilka, przecież przy Tobie tego nie będą rozważać.
            • lilka69 Re: grzalka-jowita 18.11.09, 11:37
              a dlaczego nie?!
              pracodawca z dobroci serca? kolezanki z zyczliwosci?
              NIE. nie mialam/nie mam zadnych nieprzyjemnosci w pracy i w gronie
              prywatnych znajomych. co w przyszlosci- czas pokaze.
              • jowita771 Re: grzalka-jowita 18.11.09, 11:46
                Przeczytaj sobie post Deodymy gdzieś wyżej. Ludzie tak mają, że w oczy są mili,
                a jak siedzisz na tym swoim zwolnieniu, to Ci dupę obrabiają.
                • lilka69 jowita-bardzo mozliwe, bardzo... 18.11.09, 20:57
                  bardzo mozliwe ale CO MNIE TO OBCHODZI????
                  do pracy przycodze PRACOWAC, wykonuje swoj i ide do domu. poza tym moga sobie
                  obrabiac ile chca i tak wiedza, ze jak jest jakis problem to leca do mnie. na
                  zwolnieniach i urlopach ODBIERAM ZAWSZE telefony z pracy, maja ze mna kontakt,
                  pomagam prze telefn rozwiazac problem wiec i tk maja dobrze, ze nie znikam bez
                  slowa na y1-2 tg.
          • e_r_i_n Re: grzalka- 18.11.09, 15:15
            Ile się da, czy ile potrzeba?
            Jak na super specjalistę lekarza masz strasznie chorowite dziecko.
            • grzalka Re: grzalka- 18.11.09, 16:01
              e_r_i_n napisała:

              > Ile się da, czy ile potrzeba?
              > Jak na super specjalistę lekarza masz strasznie chorowite dziecko.

              e_r_i_n napisała:

              > Ile się da, czy ile potrzeba?
              > Jak na super specjalistę lekarza masz strasznie chorowite dziecko.

              erin, nie zapominaj, że lilka tylko skończyła Akademię Medyczną, wydział
              lekarski i jest zatrudniona przez lekarza- ale nie pracuje jako lekarz, tylko
              wybitny specjalista (chociaż ma pacjentów, a nie klientów)

              więc na dziecko może brać zwolnienia ile chce, bo drugiego takiego specjalisty
              nie znajdą
              • e_r_i_n Re: grzalka- 18.11.09, 16:07
                No fakt. Ale jaki z niej wybitny specjalista, skoro dziecko takie chorowite?
                Może ten lekarz, u którego pracuje, też taki specjalista, jak ona wink
                • lilka69 erin-odpowiadam 18.11.09, 21:00
                  moje dziecko jest przecietnie chorowite. po tygodniowej infekci zostaje w domu
                  na kolejny tydzien, czasem dwa. i stad te zwolnienia. raz ja , raz maz.
        • jowita771 Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 18.11.09, 11:05
          > pracuję z dziewczyną, która bierze maksymalną ilość zwolnień z każdego możliweg
          > o
          > powodu (ciąża, dzieci, katar)- coś w rodzaju "wybitnego specjalisty" jak lilka
          > -

          Mam taką w rodzinie. Oprócz tych zwolnień jeszcze chciałaby wychodzić w piątki
          wcześniej z pracy, bo mąż przyjeżdża na weekend. Jak szef jej powiedział, żeby
          sobie brała urlop w piątki, to się oburzyła, bo ona chce urlop sobie na lato
          zostawić, a teraz tylko co piątek wyjść godzinę czy dwie wcześniej, ale bez
          zapisywania tego, bo po co. I szef jest be. W ciąży oczywiście od początku na
          zwolnieniu, ale studiuje, więc na zjazdy jeździła, bo pracuje od poniedziałku do
          piątku, a studia w weekendy, więc zwolnienie tego nie dotyczy.
    • lilka69 moje podsumowanie-do wszystkich 18.11.09, 10:58
      swiata nie zbawicie. jedne beda pracowac w ciazy jak niektore z was
      inne- jak ja -nie. na szczescie dla was planowalam tylko jedno
      dziecko zatem ciaza i zwolnienie za mna smile

      inna rzecz- zastanawiajaca- skoro wy jako reprezentacja narodu w
      wersji kobiecej NIE bylyscie na zwolnieniu w ciazy to kto na nie
      chodzi? moze problem jest szcztucznie rozdmuchany. a tak naprawde
      nie ma zlodziejstwa, naciagactwa...
      • angazetka Re: moje podsumowanie-do wszystkich 18.11.09, 11:09
        Jak to nie ma, skoro sama swoją postawą udowodniłaś, że jest? wink
        • lilka69 angezetka- tobie to trzeba jak... 18.11.09, 11:29
          krowie na rowie.
          pisalam z ironia. nie stwierdzalam faktu w drugim akapicie.
          • angazetka Re: angezetka- tobie to trzeba jak... 18.11.09, 11:42
            Użycie ironii w Twojej sytuacji jest lekko chybione, ale co tam wink
      • zolza78 lilka 18.11.09, 11:15

        tyle postów i dalej nie rozumiesz, o co w całej dyskusji chodzi...

        jeszcze raz:
        otóż biega nie o fakt wzięcia zwolnienia w czasie ciąży jako
        takiego, ale o to, że autorka wątku bierze je po to, by móc podjąć
        pracę u innego pracodawcy. zresztą, praca w sklepie do
        najłatwiejszych nie należy, więc najwyraźniej ona tego zwolnienia
        nie potrzebuje. Jest zwykłą krętaczką i oszustką i przez takie, jak
        ona pracodawcy nie chcą zatrudniać kobiet, a już na pewno nie tych,
        co mogłyby zaraz zajść w ciążę.

        Z twoich postów wynika, że niestety ty sama niewiele się od niej
        różnisz. Cóż, swój swego zawsze pozna.
        • tabakierka2 Re: lilka 18.11.09, 11:20
          zolza78 napisała:


          > jeszcze raz:
          > otóż biega nie o fakt wzięcia zwolnienia w czasie ciąży jako
          > takiego, ale o to, że autorka wątku bierze je po to, by móc podjąć
          > pracę u innego pracodawcy.

          a mnie się wydawało, że ona chce iść na zwolnienie, bo praca jest
          stresująca, a ona jest w 3trymestrze i chciałaby ewentualnie
          dorabiać sobie w sklepie przyjaciółki... Ale chyba tylkko autorka
          może nam wyjaśnić o co jej chodziło.
          • lilka69 mam smutne wrazenie, ze autorka jest trolem 18.11.09, 11:33
            my sobie do gardla skaczemy a ona...cicho siedzi.nic nie pisze.
            smieje sie z nas, ze my takie koguty.
            • angazetka Re: mam smutne wrazenie, ze autorka jest trolem 18.11.09, 11:43
              Autorka może być trollem, ale problem nie jest fikcyjny (jak widać),
              więc w czym problem?
        • lilka69 Re: lilka-zolza 18.11.09, 11:32
          rozumiem, rozumiem.
          szkoda , ze nie czytalas wszyskich postow. TY wowczas zrozumialabys,
          ze dyskusja potoczyla sie w troszke innym kierunku- zwolnienia w
          ciazy. po prostu zwolnienia bez podejmowania innej (dziwacznej-w
          przypadku autorki) pracy
    • sueellen Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 18.11.09, 11:16
      No i niech mi ktos powie ze nieslusznie krytykuje lewe L4!
    • m_o_k_o Lilka69 18.11.09, 22:31
      lilka69 napisała:
      nie rozsmieszaj mnie i jej ( bo wtedy bedzie miala faktczne
      problemy w ciazy) pisanina o kontrolach ZUSu. wystarczy aby zaczela
      narzekac na bole kregoslupa. kazdy w zasadzie ma jakas mniejsza lub
      wieksza nieprawidlowosc. i na tym moze sie oprzec. zreszta nie musi.
      wiekszosc o ile nie wszystkie moje kolezanki byly na
      zwolnieniu od poczatku ciazy i ...nikt ich nie skontrolowal. a
      zwolnienie uzyskac bardzo latwo od lekarza.


      Lilka69 czy Ty w pełni swiadomości jesteś?, rozumiesz słowo pisane ?
      Ja nie pisałam o łatwości/trudnosci uzyskania zwolnienia lekarskiego
      w okresie ciąży.
      Ja pisałam o PROCEDURACH Zusowiskich, konsekwencjach nadużyć
      zwolnien lekarskich, bo sam fakt posiadania zwolnienia lekarskiego
      nie gwarantuje za to kasy, bo w momencie kontorli zasadności
      zwolnienia lekarskiego i braku dowodów, ze wykorzystuje się go
      ZGODNIE Z PRZEZNACZENIE - ZUS cofa prawo do zasiłku. I o tym mówi
      ustawa zasiłkowa - to nie jest straszak wyjęty z sufitu.
      Tak samo kontrole US potwierdzające legalnosc zatrudnienia - TAK MÓI
      PRAWO ! I owszem autorce może się upieć, moze nigdy nie mieć
      kontroli -4, jej koleżanka nigdy może nie mieć kontroli US i innych.
      Ale MOZE i o tym pisałam, co grozi gdy taka kontrola będzie.

      Mnie nie interesuje to czy L-4 jest zasadne czy nie - sparwa
      cięzarnej czy idzie na L-4 czy nie. Jej wybór, ale uważam, ze skoro
      podjęła decyzję, ze idzie na zwolnienie lekarskie to idzie i siedzi
      w domu a nie, ze traktue toz wolnienie lekarskie na zasadzie
      upsrawiedliwienia nieobecności w pracy i zgarnia za to kasę a w
      międzyczasie pracuje gdzieś indziej. No albo rybki albo pipki.
      Uczucie jest niekombinować i zgodnie z prawem, bez żadnych
      konsekwencji dla autorki i dla jej koleżanki jest wzięcie takiego
      urlopu np. bezpłatnego, który nie wyklucza mozliwości pracy gdzieś
      indziej !

      lilka69 napisała:
      moko-juz rozumiem! czyzbys sama byla w ciazy i
      musiala zasuwac? zazdrosc cie zzera , ze ty sobie nie wypoczywasz

      Ojej głupiutka istotko. Jak Ty mało rozumiesz !
      Po pierwsze ja NIE MUSZĘ ZASUWAĆ
      Po drugie JA NIE ZAZDROSZCZĘ
      Po trzecie NIE MUSZĘ WYPOCZYWAĆ aż tyle.

      Moja praca i moja ciąża pozwalaja mi pracować! nie mam potrzeby
      brania zwolnienia lekarskiego, mimo, iż mam bardzo stresująca pracę.
      Nie traktuje siebie od dnia zrobienia testu ciążowego jako osobę
      wymagająca brania zwolnienia. Nie mam nic przeciwko koboetom, które
      idą na zwolnienia od dnia zrobienia testu - ich sprawa, ale skoro
      ida na zwolnienie, niech siedzą na nim zgodnie z przeznaczeniem.
      Gdyby była taka potrzeba ze względu na stan zdrowia, to siedziałabym
      w domu. Ale nie wyobrażam sobie kobinowania i już.
      • lilka69 moko- zdenerwowalas sie? 19.11.09, 11:32
        oooooo, jakie to przykre...

        nie denerwuj sie tak bo dzieciaczk tez sie denerwuje w brzuszku.
        • m_o_k_o Re: moko- zdenerwowalas sie? 19.11.09, 15:10

          lilka69 napisała:

          > oooooo, jakie to przykre...
          >
          > nie denerwuj sie tak bo dzieciaczk tez sie denerwuje w brzuszku.

          Głupota ludzka mnie nie denerwuje, więc luz wink
        • nowel1 Re: moko- zdenerwowalas sie? 19.11.09, 17:25
          Wybitnie paskudna osoba z ciebie.
          Egotyczna, bezrefleksyjna, nieprzyjemna i złośliwa dla myślących
          inaczej jak ty.
          • m_o_k_o Re: moko- zdenerwowalas sie? 19.11.09, 18:13
            nowel1 napisała:

            > Wybitnie paskudna osoba z ciebie.
            > Egotyczna, bezrefleksyjna, nieprzyjemna i złośliwa dla myślących
            > inaczej jak ty.

            Jakie to straszne, ze przestrzegam prawa ! i przepisów !

            O ja gupia, zamiast wziać lewe L-4, (udawac stan chorobowy,
            oszukiwać pracodawce (no co wolno mi - jestem w ciąży) oszukiwac ZUS
            ( a co odkładam składki)) i sobie dorabiać na lewo, to jestem
            uczciwa.

            Faktycznie jestem egotyczna, nieprzyjemna, złośliwa - bo myślę tak
            jak mówią przepisy, jak mówi prawo i ba stosuję się do tego !
            Tak masz rację Ja i wszyscy przestrzegający prawa sa tacy złośliwi,
            nieprzyjemni itp. O mamo ludzie....

            A powinni być tacy jak Ty - czyli mówimy:
            TAK lewym L-4
            TAK idziemy na L-4 - bieżemy kasę z ZUSu ale PAMIĘMIĘTAJMY o
            znalezieniu w międzyczasie LEWEJ roboty! wszak na lewo mozemy
            pracować, bo przecież tak naprawdę jesteśmy zdrowi - tylko mamy lewe
            L-4
            TAK okradajmy państwo, bo jest ono do dupy!

            Żenada !
            • nowel1 Re: moko- zdenerwowalas sie? 20.11.09, 22:09
              EEE... ale to nie do Ciebie było, tylko do lilki wink
              • m_o_k_o nowel1 a to przeparszam :-) 21.11.09, 13:41
                zmylił mnie tytuł postu wink do której odpowiedzi udzieliłaś smile
    • kamcia_79 Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 21.11.09, 18:32
      Myślę, że wiele złego robi to że zwolnienie w czasie ciąży jest płatne 100%.
      Czemu nie 80% ?
      • m_o_k_o Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 21.11.09, 18:48
        kamcia_79 napisała:

        > Myślę, że wiele złego robi to że zwolnienie w czasie ciąży jest
        płatne 100%.
        > Czemu nie 80% ?

        Bo tak sobie ustawodawca "wymyślił"
        Ja uważam, ze ciaża to 100% bo ciąża to nie choroba, trwa ta ciąża 9
        m-cy (na ogół) a choroba moze trwac tydzień, miesiac ale i wiecej -
        trudno przewidzieć ile! natomiast ciąża i jej okres jest do
        przewidzenia, więc dlaczego kobieta za wydanie państwu nowego
        podatnika, nowa osobą, która zapracuje na nasze przyszłe składki ma
        byc stratna ? i krzywdzona za to - obniżając jej o te 20%
        wynagrodzenie.
        Oczywiście pomijam kwestie krzywdzące - pt. niejasnosć co ma byc
        przyjęte do podstawy chorobowego.
        • kamcia_79 Re: praca w ciązy/na zwolnieniu lek. 21.11.09, 18:52
          Ale halo, o co ci chodzi? Ja się pytam dlaczego kobieta w ciązy jak zachoruje
          nie dostaje 80% pensji, jak każdy inny człowiek.
          Jesli pracuję to jest oczywiste ze dostaję swoją pensję, też jak każdy inny
          człowiek nie będący w ciązy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja