szyszunia11
19.11.09, 10:13
coraz częściej do takiego wniosku dochodzę oglądając DDTVN

przed chwilą dyskusja o kochankach, tzn. czy kochanka, której mąż innej kobiety (a jej kochanek) przez lata obiecuje, że rozstanie się z zoną (a tak się nie dzieje) ma prawo sądownie dochodzic odszkodowania. Hmm, dla mnie pomysł pokręcony, a jedna z pań wystepujących w ogóle mnie zagięła stwierdzeniem: "nie mówmy może o tych paniach kochanki bo to ma taki..." i tu Prokop skończył "pejoratywny wydźwięk" - "no własnie".
No więc nazwanie kochanki kochanką już jest niepoprawne politycznie.
No w d...ach się ludziom przewraca

- troche smieszne, ale bardziej smutne.