megi-18
22.11.09, 08:21
Ktoś był w podobnej sytuacji? Co podpowiecie? Mama przy każdej
możliwej okazji (jak tylko są między nami zgrzyty)wypomina mi że mam
świetny kontakt z macochą i że jesteśmy przyjaciółeczkami, więc jak
mam problem to macocha powinna mi pomóc. a w rzeczywistości wygląda
to tak, że rzadko się widuje z machochą,ale cenie ją,ona nigdy mnie
nie krytykuje tylko stara zrozumieć,wesprzeć duchowo,natomiast moja
matka potrafi mnie zbluzgać konkretnie,nie zostawic na mnie suchej
nitkia na koniec doda,że przecież z tym problemem powinnam sie udać
do mojej świetnej macochy. mam już dosyć. moja matka tez ma macochę
i w takim razie też nie powinny mieć żadnego kontaktu? jak jej
wytłumaczyć,że niepotrzebnie czuje się zagrożona,bo ona zawsze
będzie dla mnie ważniejsza.