Konflikt z mamą o...macochę

22.11.09, 08:21
Ktoś był w podobnej sytuacji? Co podpowiecie? Mama przy każdej
możliwej okazji (jak tylko są między nami zgrzyty)wypomina mi że mam
świetny kontakt z macochą i że jesteśmy przyjaciółeczkami, więc jak
mam problem to macocha powinna mi pomóc. a w rzeczywistości wygląda
to tak, że rzadko się widuje z machochą,ale cenie ją,ona nigdy mnie
nie krytykuje tylko stara zrozumieć,wesprzeć duchowo,natomiast moja
matka potrafi mnie zbluzgać konkretnie,nie zostawic na mnie suchej
nitkia na koniec doda,że przecież z tym problemem powinnam sie udać
do mojej świetnej macochy. mam już dosyć. moja matka tez ma macochę
i w takim razie też nie powinny mieć żadnego kontaktu? jak jej
wytłumaczyć,że niepotrzebnie czuje się zagrożona,bo ona zawsze
będzie dla mnie ważniejsza.
    • morekac Re: Konflikt z mamą o...macochę 22.11.09, 09:01
      Może jej to po prostu powiedzieć?
      • pchelka831 Re: Konflikt z mamą o...macochę 22.11.09, 10:13
        Ja mam to samo z moją mamą i teściowa. Jako eurosierota częściej widuję się z
        teściową i mama zawsze mi to wypomina.Do mamuśki mojej nie dociera nic co jej
        mówię, ona ma w swojej głowie własny obraz rzeczywistości i nikt nie przemówi
        jej do rozsądku.Mam nadzieję że jak powiesz swojej co czujesz to ona to zrozumie.
        • echtom Re: Konflikt z mamą o...macochę 22.11.09, 13:16
          Ja z mamą mieszkam na co dzień, z teściową widuje się średnio 1-2 razy do roku i rozmawiam przez telefon 1-2 razy w miesiącu, a mama i tak jest niezadowolona, że sobie przyjaźnie gawędzimy i się śmiejemy w czasie tych rozmów. Nie lubi mojej teściowej i nie może ścierpieć, że mam z nią dobry kontakt, na który tamta jej zdaniem nie zasługuje.
    • deodyma Re: Konflikt z mamą o...macochę 22.11.09, 12:32
      ja bym nie usilowala nawet niczego matce tlumaczyc.
      przeciez nie zrobisz jej tej przyjemnosci i nie zerwiesz kontaktow z
      macocha.
    • marianna_listopadowa Re: Konflikt z mamą o...macochę 22.11.09, 13:10
      moja jest podobna wink nie mam macochy, ale przy wielu problemach mamunia próbuje stosować takie dziecięce sztuczki.

      mam na to sprawdzony sposób: potakiwanie

      jak znów matka wyjedzie z ciężką artylerią, to kiwaj głową i patrząc jej prosto w oczy mów "ależ tak mamusiu. mhm. masz rację. tak właśnie jest. ależ oczywiście. dokładnie. tak, tak, mamo. faktycznie, lepiej pójdę z tym do pani X."

      pewnie ci się wydaje, że matki nawet nie interesuje twoja odpowiedź na jej zarzuty, ale wbrew pozorom aż jej ucho rośnie od nadstawiania

      w tych sporach weszłyście w konkretny szablon - matka się zapienia ze złości, nakręca w wymyślaniu absurdalnych wymówek, ty próbujesz oponować i obie jesteście wzburzone. potakiwaniem przerwiesz spiralę nienawiści wink jak zobaczy, że zlewasz jej tyradę to jej mina zrzednie i straci siłę do kąsania.

      obrazi się - no cóż. poczuje odtrącona - bardzo prawdopodobne. moja matka w którymś momencie w złości wyrzuciła mi, jaką to jej przykrość robię swoim zachowaniem. i tu ją miałam - spokojnie i wprost oświadczyłam jej, że sama na własne życzenie wykluczyła się z ważnych momentów mojego życia - ba, o zdecydowanej większości istotnych dla mnie spraw nie ma w ogóle pojęcia. powiedziałam także, że jeśli jest zainteresowana utrzymaniem takiego stanu rzeczy to proszę bardzo, tylko niech to sobie najpierw dobrze przemyśli

      moje relacje z matką się poprawiły, ale nie jest idealnie. długo rozmawiałyśmy na ten temat. nadal potrafi histeryzować i się czepiać o tak idiotyczne rzeczy, że aż żal wspominać, ale potakiwaniem skutecznie ją pacyfikuję.
    • emma_euro_emma Re: Konflikt z mamą o...macochę 22.11.09, 15:11
      Mam dokładnie tak samo. I jeszcze pretensje, że z ojcem rozmawiam.
      Megi, nie powinnaś czuć się winna - ja już przestałam. Nie bez powodu nasze
      relacje są takie, a nie inne...
      • globe-trekker Re: Konflikt z mamą o...macochę 22.11.09, 19:00
        heeh u mnie to samo tylko konflikt jest tez o teściowa a nie macoche - ach te
        mamy uncertain ale gdyby moja była inna to miałabym byc moze z nia lepszy kontakt a tak
        nie jest
    • an20 Re: Konflikt z mamą o...macochę 22.11.09, 19:19
      Poprostu mamy sa zazdrosne o wszytko. Uważają, ze są najlepsze, wszystko
      najlepiej wiedzą, najlepię radzą i najbardziej kochają, a macochy czy teściowe
      są złe, okropne i niepowinniśmy z nimi utrzymywac kontaktu. A jak się coś zalisz
      do swojej mamy na teściową, albo macochę to jest wręcz uszczęśliwion a, bo to
      ona jest najlepsz i najwazniejsza. W chwili, jak z teściową polepszają się
      kontakty,oo to wtedy jest źle, bo mama się boi, że już taka wazna nei będzie.
      Żale kłotnie i zazdrośc, i oczywiście ty czujesz się winna tej sytuacji.
      JA powiem szczerze tym się juz nie przejmuje i olewam to. Potakuje (jak
      koleżanka wyżej napisała), nei mówie wszystkiego i tyle. Mam dość tych
      wylewanych żali na moje barki, trudno smile wyjaśnienia nic neidają.
    • sapalka1 Re: Konflikt z mamą o...macochę 23.11.09, 10:35
      słowami wink Porozmawiaj z nią, może pomoże, może nie.
      Co do teściowych, to też zauważyłam, że matki są najszczęśliwsze jesli okazuje
      się, że są pod różnymi względami "lepsze" od teściowych. Potrafią
      zrobic/powiedzieć coś wbrew sobie i swoim poglądom, żeby tylko byc uważaną za
      tą lepszą uncertain
    • zlosliwe_malpisko Re: Konflikt z mamą o...macochę 23.11.09, 11:43
      Powiedz jej to i już.
      A tak na marginesie, to ja tak bardzo się Twojej mamie nie dziwię.
      Oczywiście nie znam okoliczności jej rozstania z ojcem więc nie wiem
      jak to wszystko wygląda, ale sytuacja z pewnością nie jest dla niej
      łatwa. Jej były mąż ma fajną żonkę, która na dodatek ma świetny
      kontakt z jej własną córką.
      Poza tym to mama Cię wychowywała, więc to ona czasem musiała być tą
      zołzą, która Cię krytykowała, bluzgała, toczyła boje (to jest czasem
      konieczne). Macocha dostała odchowaną pasierbicę, ma ten komfort, że
      może być zawsze milutka i przyjazna.
      Postaraj się bardziej zrozumiec mamę, rozmawiaj z nią jak najwięcej.
      • majenkir Re: Konflikt z mamą o...macochę 23.11.09, 14:56

        Gdyby moja corka miala macoche i ja lubila, tez bym byla zazdrosna.
    • sanna.i Re: Konflikt z mamą o...macochę 23.11.09, 20:36
      Macocha była przyczyną rozpadu małżeństwa? Może twoja mama czuje się podwójnie
      zdradzona, przez ex-męża i ciebie? BTW, jak masz mamę, to chyba nie możesz mieć
      macochy? Ona jest partnerką twojego ojca.
    • megi-18 Re: Konflikt z mamą o...macochę 24.11.09, 14:38
      macocha jest matka moich braci,to co mam udawac ze jej nielubie by mamie sprawic
      przyjemnosc? chce zaznaczyc,zle moje relacje z mama sa (w miare) poprawne wiec
      nie wiem o co ona jest zazdrosna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja