wi0la
25.11.09, 11:25
jestem na zwolnieniu z powodu nawracających zapaleń pęcherza, w pracy jest
zimno a ja w 6 miesiącu ciąży.
w pracy zatrudnili na moje miejsce dziewczynę ,którą przeszkoliłam.Jednej
rzeczy nie mogłam jej pokazać bo skaner nie działał(jest niezbędny),zgłaszałam
to o wiele wcześniej ale przeszło bez echa.W pracy zjawiam się co 2 tygodnie z
nowym zwolnieniem.szefowa jakieś trzy tyg temu napisała ,że skaner działa i
mam przyjechać wytłumaczyć. Okazało się ,że nie działa znów. Umówiłam się z tą
dziewczyną ,że jak naprawią da mi znać i znów podjadę.Byłyśmy umówione na
poniedziałek.Ona jednak się rozchorowała (dała mi znać) i na piątek wstępnie
znów się umówiłyśmy.
Dziś dostaję sms od szefowej ,że trzeba dokończyć x do 1.12.bo jest kontrol w
firmie.
Z sms rozumiem ,że to ja mam przyjechać i to zrobić.co ja mam zrobić ? olać
sprawę? przecież jestem na zwolnieniu i nie powinno mnie być w firmie(tym
bardziej ,że mają kontrolę)
A wadliwość skanera zgłaszałam jeszcze ja jak pracowałam i nikt się nie kwapił
,żeby to naprawić...