jagabrysia2
25.11.09, 13:17
Bo ja czasem się wściekam, kiedy się czymś denerwuję, a on — jak mi się wydaje
— bagatelizuje to i np. myśli o wyjeździe na narty czy wielkiej imprezie
właściwie bez okazji. Ale zwykle cieszę się, bo umie mnie rozśmieszyć albo
wymyśli coś takiego, że problemy idą w odstawkę, bo robimy razem coś fajnego.
Czasem niestety swoim sceptycyzmem psuję mu zabawę, ale często dołączam się i
wiecie co? — to działa — chandra mija...
Naszło mnie, żeby założyć taki wątek, bo przypadkiem trafiłam kilka dni temu
na scenę kłótni w jakimś polskim serialu. — Ona się wściekała, że mają tyle
problemów, a on sobie kupił film Czterej pancerni i pies.
— Ile ty masz lat, 10? — krzyczała do niego.
A on jej odpowiadał, że on też się martwi ich kłopotami, ale właśnie dlatego,
chce mieć tę drobną radość, jaką jest obejrzenie tego filmu.
Kojena scena — on ogląda film, ona leży samotnie w łóżku...
A Wy jak się zachowujecie? Wypominacie im te „krótkie spodenki” w zachowaniach?