Dziadkowie i ich strach

24.01.04, 12:49
Mam 22 ata i wlasnie dowiedzialam się,że jestem w ciązy.Ja powiedzialam o tym
rodzicom to zrobili awanturę,ze mam jeszcze studia, ze mialam poczekać, no i
oczywiscie,że się nie spodziewali bo przeciez caly czas do tej pory albo
bylam w pracy(na czelni)albo na studiach...i jak ja mam zamiar teraz
życ...Oczywiscie nie jest mi latwo...ale czy to taki straszny problem dla
dziadków?A może to ich strach przed "odzuwaniem Starości"?
    • mamaestery Re: Dziadkowie i ich strach 24.01.04, 18:01
      hejsmile
      a nic nie piszesz czy bedziesz samotna mama,czy jestes z kims?bo jezeli to
      pierwsze to w pelni rozumie lek Twoich rodzicow o to jak sobie poradzisz z ta
      cala sytuacja,naprawde malutkie dzieciatko jest bardzo absorbujace wszystko
      zmienia w zyciu a ty jestes mloda (stosunkowosmile ) no i studiujesz...mysle ze
      stad ich obawy a nie jak piszesz "strach przed odczuwaniem Starosci"(cokolwiek
      to dla ciebie oznacza)
      pozdrawiam
    • ulpl Re: Dziadkowie i ich strach 24.01.04, 22:44
      W tym,że niełatwo będzie Ci pogodzić obowiązki w domu, pracy i na studiach to
      pewnie mają rację.Poza tym,jesli to bedzie ich pierwsze wnuczę, reakcja może
      wynikać z tego w jaki sposób oni sami przeżywali rodzicielstwo.jeśli było to
      dla nich niespodziewane i trudne doświadczenie i być może uniemożliwiło
      realizację jakichś planów (studia, podróże, itp), to pewnie chcieliby,żebys Ty
      mogła trochę z tym poczekać...Poza tym pokolenie naszych Rodziców może nie
      zdawać sobie sprawy z udogodnień technicznych, jakie teraz mają matki,a o
      których jeśli oni nawet słyszeli w swojej młodości,to nie mieli okazji z nich
      korzystac(pampersy,pralki automatyczne,gotowe jedzenie w słoiczkach itd.).
      jeśli jeszcze pracują, mogą obawiać się o to, kto Ci będzie pomagał, bo może
      oni nie będą mogli.a poza tym w oczach Rodziców my dłuuuuuugo jesteśmy
      dziecmi, więc może trudno im wyobrazić sobie własne dziecko, które jeszcze nie
      tak dawno bawiło się lalkami, w roli rodzica...nie przejmuj się ,dla nich też
      to jest nowy etap w życiu, może i jakas obawa przed nadchodząca starością też
      w tym jest.na szczęście mają troche czasu na przygotowanie się do nowej roli,
      a pewnie kiedy maleństwo już się urodzi, to będą szaleć na jego punkcie...
      dbaj o siebie i dziecko, życzę wszystkiego dobrego
      Ula, mama Martusi,i,już niedługo,Bartusia.
      • magda81-22 Re: Dziadkowie i ich strach 25.01.04, 15:07
        jestem z facetem o 13 lat starszym, po rozwodzie...I to chyba też o to
        chodzi.Ale ja na prawde jestem z nim szczęśliwa.Dzieki za słowa
        otuchy.Trzymajcie sie.
    • inkaa1 Re: Dziadkowie i ich strach 25.01.04, 16:11
      Moim zdaniem to takie "glupie gadanie".Kiedy Twoj dzidzius bedzie na swiecie
      to oszaleja na jego punkcie i za jakis czas beda udawac,ze oni wcale tak nie
      mowili! Wiekszosc przyszlych dziadkow, zwlaszcza gdy zostaja nimi po raz
      pierwszy, wpada w panike i tyle. Zycze tobie wszystkiego najlepszego, zeby
      dzidzius mial sie dobrze, glowa do gory.Latwo nie bedzie ale z dzieckiem
      zawsze jest cudownie.
    • tropicana Re: Dziadkowie i ich strach 25.01.04, 20:56
      Rodzice spytali Cię, jak masz zamiar dalej żyć...
      A czy Ty wiesz, jak?
      Już nazywasz ich dziadkami, więc wydaje mie się, że najchętniej widziałabyś
      ich tylko w tej roli. A to przecież jeszcze niestarzy ludzie i chyba należy im
      się więcej, niż niańczenie wnuka i dokładanie do Twoich potrzeb.
      Chyba, że tata Twojego dziecka zarabia na tyle dobrze, że możesz zrezygnować z
      pracy, a na czas zjazdów zatrudnić opiekunkę.
      Lepiej, żeby zawczasu wyrazili swoje obawy /a myślę, że kieruje nimi
      wyłącznie troska o Ciebie/, niż żeby poźniej mieli się wtrącać do Twojej nowej
      rodziny.
      Rodzice nie muszą być zachwyceni całą sytuacją w tej chwili, myślę jednak, że
      na pewno Ci pomogą. Może obawiają się, że chcecie zamieszkać razem z nimi...
      Życzę Ci udanego dzidziusia i rozwiązania wszystkich problemów.
    • judytak Re: Dziadkowie i ich strach 26.01.04, 10:20
      najprawdopodobniej to strach przed tym, że ich córce będzie ciężko
      ewentualnie strach przed tym, że będą się czuli zmuszeni do pomocy
      jeszcze niechęć spowodowany tym, że mają mieć wnuka od zięcia, którego może nie
      lubią, może nie uważają za odpowiedniego?
      jak też rozczarowanie, bo dotąd może mieli nadzieję, że niedługo rozejdziesz
      się z tym mężczyzną, którego oni nie lubią, albo uważają za nieodpowiedniego?
      a teraz to już sytuacja nie jest taka jednoznaczna...
      (ja tego nie wymyślam, moja mama przez całe lata żywiła nadzieję, że przecież i
      tak niedługo się rozjdę ze swoim narzeczonym, później mężem, rozwodnikiem,
      starszym ode mnie o 14 lat - ale zdecydowanie jej to przeszło, jak się jej
      pierwsza wnuczka urodziła ;o))

      pozdrawiam
      Judyta
      • skay5 Re: Dziadkowie i ich strach 26.01.04, 10:28
        a ja myślę,że i jedno i drugie, ale zapewne jak dzidziuś się urodzi beda skakać
        z radości! zawsze tak jest
        pozdr.
        • dzidecka Re: Dziadkowie i ich strach 26.01.04, 10:36
          Oj napewno będą skakać z radości. Ja pamiętam moją sytuacje. Byłam z moim
          ówczesnym mężem dopiero trzy miesiące. Moi rodziece za nim nie przepadali
          (nadal tak jest). Gdy im powiedzieliśmy o ciąży moja mama powiedziała, że nie
          chce tego słuchać i wyszła. Mój tata stwierdził, że w niczym nam nie pomoże.
          Chociaż o nic nie prosiliśmy. Przyjechaliśmy tlko podzielić się naszym
          szczęściem. Potem było wypominanie, co ja narobiłam, z takim chłopem, zmarnuje
          sobie życie, itd.... Koszmar. Podobno mój tata z dziadkiem mówili, żebym
          usunęła. Ale to chyba był taki odruch. Nie wiem. W każdym razie jak mała się
          urodziła wszystko obróciło się o 180 stopni. Moi rodzice szaleją za Julką a
          mój tata to już chyba zwariował. Dzoni do nas, żeby z nią pogadać. Kupuje
          zabawki, pieluchy. Wszystko z własnej inicjatywy smile Jestem im bardzo wdzięczna
          i ciesze się, że tak szaleją za mała bo ona za nimi też. Niestety ich stosunek
          do mojego męża nie zmienił się i czasem muszę wysłuchiwać opini na jego temat.
          Jestem pwna, że jak dzidziuś przyjdzie na świat też bęą szaleć, więc głowa do
          góry smile

          Pozdrawiam
          Ania
Pełna wersja