Rozmawiasz przez telefon? Kierowca wyprosi ...

27.11.09, 08:39
... cię z pojazdu komunikacji miejskiej. Dla mnie przesada i kreowanie
sztucznych problemów podczas gdy prawdziwe aż biją po oczach.

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7301978,Rozmawiasz_przez_telefon__Kierowca_wyprosi_cie_z_autobusu.html
    • jowita771 Re: Rozmawiasz przez telefon? Kierowca wyprosi . 27.11.09, 08:55
      Tak, ale jak ktoś cię pobije w autobusie, to kierowca nawet czubka nosa nie
      wychyli ze swojej kabiny, tylko zrobi głośniej radio.
      • papalaya i co w tym dziwnego 27.11.09, 09:01
        jest to uciażliwe dla innych pasażerów...żeby nie było, że to tylko
        polskioe dziwactwo, parę lat temu w czasie wyjazdu wakacyjnego do
        USA kierowva autobus kazał mi wyłączyć walkmana argumentując, że
        nawet cichy dźwięk słuchawek może przeszkadząc innym, podobnie jest
        we Francji i Hiszpanii...
        • kropkacom Re: i co w tym dziwnego 27.11.09, 09:10
          Dajmy na to, autobus ma spóźnienie i żeby zadzwonić na przykład do przedszkola
          że się spóźnisz po dziecko musisz wyjść z pojazdu. Paranoja. No i obok tego
          można rzucać przeróżnymi przekleństwami, robić wyścigi na miejsca siedzące,
          przepychać przy wyjściu itd.
          • papalaya Re: i co w tym dziwnego 27.11.09, 09:16
            bez przesady, co innego krótka niezbędna rozmowa, co innego glośne
            telefoniczne półgodzinne zwierzenia pryszczatej nastolatki czy
            Miaciek w końcu ją puknie na sobotniej imprezie u Szymona...
            • kropkacom Re: i co w tym dziwnego 27.11.09, 09:17
              Tylko że jak trafi się gorliwy kierowca to ma prawo wyprosić z pojazdu.
              • papalaya Re: i co w tym dziwnego 27.11.09, 09:22
                tendencją internetowych dyskusji jest sprowadzanie prostych rzeczy
                ad absurdum...
                • kropkacom Re: i co w tym dziwnego 27.11.09, 09:27
                  Dlaczego absurd? Realna możliwość. Wszystko zależy jak kierowca zinterpretuje
                  przepis, jaki będzie miał humor itd. Czynnik ludzi i tyle.
                  • papalaya Re: i co w tym dziwnego 27.11.09, 09:29
                    na pewno jeśli bedziesz prowadzić dlugie dogłębne dyskusje, to cię
                    wyrzuci, jeśli natomiast odbierzesz telefon na parę sekund to cię
                    nie wyrzuci...

                    analiza samiopoczuca i humoru kierowcy jest sprowadzaniem spawy od
                    absurdum...
                    • kropkacom Re: i co w tym dziwnego 27.11.09, 09:34
                      Oj, nie chce mi się w gierki słowne bawić. Absurd to jest ten przepis na dłuższą
                      metę. Ludzie są różni i kierowcy też tongue_out
                    • iwles Re: i co w tym dziwnego 27.11.09, 19:18

                      kierowca to powinien patrzeć na to, co dzieje sie na ulicy, a nie
                      liczyć minuty, kto ile rozmawia przez telefon.
        • tabakierka2 Re: i co w tym dziwnego 27.11.09, 09:11
          może słusznie, nie trzeba będzie słuchać wynurzeń współpasażerów,
          ich planów wakacyjnych, sylwestrowcyh i innych...no!
          generalnie nie mam nic preciwko takiemu zakazowi.
          • kropkacom Re: i co w tym dziwnego 27.11.09, 09:14
            Tak, tabakierko zabrońmy się w ogóle odzywać tongue_out Bo przecież to co mówisz przez
            komórkę możesz powiedzieć także obok koleżance.
            • tabakierka2 Re: i co w tym dziwnego 27.11.09, 09:20
              kropkacom napisała:

              > Tak, tabakierko zabrońmy się w ogóle odzywać tongue_out

              ooo!!! i to jest myśltongue_out
              wiesz, ja generalnie nie opowiadam/nie rozmawiam przez komórkę,
              jeśli to nie jest konieczne przy innych. W ten sposób kiedyś
              dowiedziałam się, że jedna dziewczyna z mojego osiedla ma plan
              odbicia przyjaciela mojego męża ( wtedy narzeczonegotongue_out), a to tylko
              dlatego, że siedziałam za nią w autobusie, ona nie wiedziała o tym i
              gadała o planie 'odbiciowym'. NIby nic, ale ludzie o o wiele
              bardziej poważnych sprawach rozmawiają przez tel. w mpk. A nie
              zawsze ma się ochotę tego słuchać.


              Bo przecież to co mówisz przez
              > komórkę możesz powiedzieć także obok koleżance.

              możesz, jasne, że tak.
              • kropkacom Re: i co w tym dziwnego 27.11.09, 09:25
                Wszystkie dybią na biednych misiów smile

                Należy promować dobre wychowanie a nie tworzyć jakieś zakazy które komfortu na
                dłuższą metę nie poprawią a może komuś życie utrudnią.
                • tabakierka2 Re: i co w tym dziwnego 27.11.09, 09:34
                  kropkacom napisała:

                  > Wszystkie dybią na biednych misiów smile
                  smile
                  nie wiem, czy dybią.
                  To był przykład. Obgadywania nauczycieli już nie podaję, bo to
                  standard, że ktoś znajomy albo sam zainteresowany akurat jest
                  świadkiem obmowytongue_out

                  >
                  > Należy promować dobre wychowanie a nie tworzyć jakieś zakazy które
                  komfortu na
                  > dłuższą metę nie poprawią a może komuś życie utrudnią.

                  Jestem za promowaniem, ale widać, że jesteśmy w mniejszości,
                  przynajmniej jeśli mowa o realizacji owego promowania.
                  • kropkacom Re: i co w tym dziwnego 27.11.09, 09:39
                    Ale naprawdę nie widzisz że przez komórkę można rozmawiać również cicho a bez
                    niej drzeć się na pół autobusu?
                    • tabakierka2 Re: i co w tym dziwnego 27.11.09, 09:57
                      kropkacom napisała:

                      > Ale naprawdę nie widzisz że przez komórkę można rozmawiać również
                      cicho a bez
                      > niej drzeć się na pół autobusu?

                      widzę, a nawet słyszę, niemniej częściej spotykam się z przypadkiem
                      darcia się na pół autobusu.
                      Zaznaczam, że nie mam nic przeciwko rozmowie typu 'wstaw ziemniaki
                      na obiad, będę za 10 minut'tongue_out natomiast długie wywody są męczące,
                      nawet się człowiek nie skupi na czytaniu. a już słodkości
                      typu 'noo... Misiaczku, Misia Pysia taaaak za tobą tęskni...' i tak
                      przez 15minut, a i takie rozmowy zdarzało mi się słyszećtongue_out
                      • kropkacom Re: i co w tym dziwnego 27.11.09, 10:05
                        Ja akurat rzadko słyszę jak ktoś przez komórkę rozmawia.

                        > typu 'noo... Misiaczku, Misia Pysia taaaak za tobą tęskni...' i tak
                        > przez 15minut, a i takie rozmowy zdarzało mi się słyszećtongue_out

                        Ale powiedz mi bez komórki takich rozmów ludzie prowadzić nie będą?
                        • tabakierka2 Re: i co w tym dziwnego 27.11.09, 10:12
                          kropkacom napisała:

                          > Ja akurat rzadko słyszę jak ktoś przez komórkę rozmawia.
                          >

                          Może jeździsz rzadziej niż ja mpk.

                          > Ale powiedz mi bez komórki takich rozmów ludzie prowadzić nie
                          będą?

                          Może i będą, ale niestety z autobusu nie ma gdzie nawiać, żeby nie
                          musieć słuchać. Ponadto jeśli pani nie pojedzie akurat
                          z "misiaczkiem' w autobusie, to raczej nie będzie przez 15minut
                          głosić miłosnych wyznań...
                          • kropkacom Re: i co w tym dziwnego 27.11.09, 10:14
                            > z "misiaczkiem' w autobusie, to raczej nie będzie przez 15minut
                            > głosić miłosnych wyznań...

                            Czemu nie?

                            > Może i będą, ale niestety z autobusu nie ma gdzie nawiać, żeby nie
                            > musieć słuchać.

                            Naprawdę ciebie to tak drażni?
                            • kropkacom Re: i co w tym dziwnego 27.11.09, 10:16
                              Mnie ponosi jak słyszę rozmowę młodych ludzi i co minuta przekleństwo. Uszy
                              więdną. Ale jakoś ich nikt nie wyprasza.
                            • tabakierka2 Re: i co w tym dziwnego 27.11.09, 10:40
                              kropkacom napisała:


                              >
                              > Naprawdę ciebie to tak drażni?

                              drażni, ale nie jakość szczególnie mocno, żebym tego nie przeżyła.
            • malila oraz 27.11.09, 09:27
              tak chamsko i bezczelnie patrzeć na innychwink Wzrok należy skierować
              w podłogę, ewentualnie w widok za oknem.
              • iwoniaw O toto! W Krakowie na przykład 27.11.09, 11:11
                jeden pan już zaczął krzewić kulturalne zachowania za pomocą tasaka, to go
                przymknęli nie wiedzieć czemu:
                wiadomosci.onet.pl/2681,2085633,dostal_tasakiem__bo_popatrzyl_na_przechodnia,wydarzenie_lokalne.html
                A tymczasem zamiast w krakowskim areszcie mógłby siedzieć w warszawskim ZTM jako
                doradca od innowacyjnych rozwiązań kulturalnych wink
        • edit38 Re: i co w tym dziwnego 27.11.09, 09:15
          papalaya napisała:

          kierowva autobus kazał mi wyłączyć walkmana argumentując, że
          > nawet cichy dźwięk słuchawek może przeszkadząc innym,

          Ale skoro cichy dźwięk słuchawek może przeszkadzać to rozmowy również a rozumiem
          że rozmawiających ludzi wypraszać nie będą.
          Ja staram się w autobusie nie rozmawiać przez telefon ale czasami mi się zdarza
          że ktoś zadzwoni to odbiorę, kończę rozmowę tak szybko jak to tylko możliwe
    • syriana Re: Rozmawiasz przez telefon? Kierowca wyprosi . 27.11.09, 09:14
      nie wierzę w to wypraszanie, zwłaszcza gdy nadający siedzi na środku czy w tyle
      pojazdu
      ale pomysłu bym nie potępiała w czambuł
      jak najbardziej byłabym za np. znakami graficznymi może nie zakazującymi ale
      zwracającymi uwagę na głośność i długość prowadzenia rozmów

      no i te dzwonki-koszmarki! wyciąga jeden z drugim dzwoniący telefon i zamiast
      odebrać to czeka aż mu pioseneczka się cała zagra


      • papalaya Re: Rozmawiasz przez telefon? Kierowca wyprosi . 27.11.09, 09:18
        trzeba się zalansować najnowszym kawałkiem dody czy innego fila...
        • jmama Re: Rozmawiasz przez telefon? Kierowca wyprosi . 27.11.09, 09:22
          a jak to niby miałoby wyglądać? Odbieram sobie telefon a tu nagle przez mikrofon
          słyszę "pani w niebieskim sweterku wysiadka" i kierowca zatrzymuje się za
          najbliższym skrzyżowaniem. Hehe beznadziejny pomysł. A jak rozwiązać kwestię
          tego, że zapłaciłam za bilet i chcę dojechać tam gdzie planowałam. Z drugiej
          strony jeżeli przystanek mam daleko od domu zawsze by można wyciągnąć komórkę i
          kierowca wysadzi mnie wcześniej smile
          • papalaya Re: Rozmawiasz przez telefon? Kierowca wyprosi . 27.11.09, 09:25
            odbierasz telefon i mówisz, że za chwilę oddzwonisz, zamiast
            rozwijac wstrząsajacą dyskusję na temat zdiagnozowanej grzybicy stóp
            ciotki...

            gwarantuuję ci, ze nikt cię za odebranie telefonu i parę slow z
            autobusu nie wyrzyci...
            • verdana Re: Rozmawiasz przez telefon? Kierowca wyprosi . 27.11.09, 09:31
              Autobus to nie opera. Nie ma obowiazku milczenia i zachowania ciszy.
              Nie widze róznicy pomiedzy rozmową przez komorke, a rozmową z kimś
              obok. Poza tym, w czym rozmowa przeszkadza pasażerom w autobusie - w
              pracy, odpoczynku, delektowaniu się podróżą?
              • des4 Re: Rozmawiasz przez telefon? Kierowca wyprosi . 27.11.09, 09:46
                mnie czyjaś rozmowa o impotencji Zenka i małzeńskich problemach
                Jolki prowadzona nad uchem, raczej przeszkadza...
                • iwoniaw No tak - zabrońmy się odzywać w ogóle 27.11.09, 11:07
                  Rozmowy o "impotencji Zenka czy małżeńskich problemach Jolki" to ludzie toczą w
                  komunikacji zbiorowej i bez komórek. To mniej przeszkadza? Mam się kazać zamknąć
                  paniom wracającym z pracy i pomstującym na szefa czy gimnazjalistkom omawiającym
                  ważkie kwestie towarzysko-szkolne? A może i matce niemowlęcia zagadującej
                  dziecię, zeby się nie darło, zakażmy wsiadania do autobusu?

                  Jeśli ZMT taki wrażliwy na krzewienie kultury, to niech może zacznie od
                  pouczenia własnych kierowców w sprawie np. zatrzaskiwania drzwi przed nosem
                  pasażerom, opuszczania podjazdu inwalidom i osobom z wózkami dziecięcymi czy
                  słuchania na cały regulator przez prowadzącego pojazd jakichś badziewnych stacji
                  radiowych, które mnie wkurzają bardziej niż cały autobus pasażerów wrzeszczacy
                  do swych komórek.
              • ally Re: Rozmawiasz przez telefon? Kierowca wyprosi . 27.11.09, 11:12
                nie mam nic przeciwko rozmowom w autobusie, ale już "konwersacje" przez telefon
                wiążą się z wrzaskami, bo słabo słychać. dla mnie jest to uciążliwe i
                denerwujące, więc zakaz popieram.
    • kawka74 Re: Rozmawiasz przez telefon? Kierowca wyprosi . 27.11.09, 10:35
      Ja nie rozmawiam przez telefon w autobusie, bo po prostu nie słyszę rozmówcy smile
      Nie bardzo mi się też widzi masa słuchaczy dookoła, ale nie tworzyłabym zaraz
      zakazu.
      Już lepszy byłby zakaz odtwarzania głośno muzyki - ten trend mnie wyjątkowo
      irytuje; wsiadają małolaty, wyciągają komórkę i dawaj odtwarzać jakąś koszmarną
      łupaninę. Ale co tam, ostatnio nie korzystam z komunikacji miejskiej smile
      Prywatnie najchętniej kazałabym powyłączać wszystko, porozumiewać się szeptem,
      nie krzyczeć, nie walić kijem w ogrodzenie, nie piszczeć, i tak dalej, ale to
      moje osobnicze dziwactwo.
    • angazetka Re: Rozmawiasz przez telefon? Kierowca wyprosi . 27.11.09, 12:01
      Idea jest niegłupia (też mnie wkurzają i męczą głosne rozmowy czy
      słuchanie muzyki w autobusie), ale nie bardzo widzę metodę
      realizacji.
    • mniemanologia Re: Rozmawiasz przez telefon? Kierowca wyprosi . 27.11.09, 12:30
      Pewnie, że przesada.

      Codziennie spędzam z godzinę w komunikacji miejskiej. To normalne,
      że ludzie rozmawiają ze sobą czy przez komórki. Najgorzej, gdy jadą
      ze 3-4 osoby znające się - ci to dopiero potrafią sie przekrzykiwać!
      Czyli co, jak wywalamy z autobusów rozmawiających przez komórki, to
      rozmawiających między sobą tez powinniśmy wywalać? I może jeszcze
      tych, którzy coś jedzą, żują gumę itd?

      To ja już bym wolała, żeby ludzie ustępowali mi miejsca big_grin Niech
      gadają, ale na stojaka big_grin
    • sapalka1 Re: Rozmawiasz przez telefon? Kierowca wyprosi . 27.11.09, 12:43
      Bzdurny pomysł. A osoby "pod wpływem" komentujące w niewybredny sposób otoczenie
      (że o zapachu nie wspomnę), używające wulgaryzmów, czy babki plotkujące tak, że
      cały autobus słyszy to ok?
      I tych osób nie wyprosi sie tak? Bzdura.
      Oczywiście nalezy się zachowywać tak by nie przeszkadzać innym pasażerom i jeśli
      nie trzeba lepiej nie rozmawiać przez tel. w autobusie. Ale jak można wypraszać
      z telefonu osobę, która zapłaciła za przejazd (oddadzą za bilet? wink). Zresztą
      kierowcy powinni zacząć od siebie: prowadzenie przez nich autobusu i rozmowa
      przez telefon jednocześnie to bardzo częsta sytuacja.
    • kicia031 Re: Rozmawiasz przez telefon? Kierowca wyprosi . 27.11.09, 12:49
      Dzieki ci Boze za to, ze dales mi samochod...
      • edit38 Re: Rozmawiasz przez telefon? Kierowca wyprosi . 27.11.09, 13:09
        kicia031 napisała:

        > Dzieki ci Boze za to, ze dales mi samochod...

        Tobie to dobrze, ja musiałam sobie kupić smile
    • mara_jade73 Re: Rozmawiasz przez telefon? Kierowca wyprosi . 27.11.09, 12:50
      Dobrze, że z komunikacji miejskiej korzystam sporadycznie. a radni
      niech zajmą się poważną pracą a nie pie...
    • mara_jade73 Re: Rozmawiasz przez telefon? Kierowca wyprosi . 27.11.09, 12:58
      I niech mnie nie zachęcają do przesiadki z samochodu w komunikaję.
      Sporo tych kampani jest. Bo mimo że mam metro pod domem i pracą to
      i tak nie zrezygnuje z wygodnej jazdy samochodem gdzie w zimie mi
      ciepłao, latem przyjemnie chłodno i nikt nie ładuje bagaży na kolana
      i nie chrząka nad głową ( bo 30-latka to powinna stać z założenia) i
      do tego jeszcze przez telefon nie można rozmawiać. Brawa dla radnych!
      • mniemanologia Re: Rozmawiasz przez telefon? Kierowca wyprosi . 27.11.09, 13:26
        A ja idę codziennie do pociągu, z uśmiechem miajając samochody
        smrodzące w korkach i cieszę się, że będe mogła chwilę sobie
        poczytac i posłuchać muzyki przez słuchawki.
    • martishia7 Re: Rozmawiasz przez telefon? Kierowca wyprosi . 27.11.09, 13:07
      Najgorsza rzecz to brak umiaru. Takie postanowienie to oczywiście przesada
      <chociaż a pewnych autobusach MANa jest zakaz rozmawiania w pobliżu kierowcy z
      przyczyn bezpieczeństwa - komórki jakoś źle współdziałają z elektroniką w
      kokpicie wink>. Natomiast problem w ogóle by nie stanął, gdyby ludzie umieli się
      zachować - to znaczy nie prowadzili długich i głośnych dysput o impotencji
      Józka, grzybicy cioci Halinki i najświeższej przecenie w H&M. gdyby rozmawiali
      względnie cicho, to pewnie byłoby ok, ale nie da się rozmawiać cicho, bo w
      autobusie ogólnie jest głośno. Natomiast osobną sprawą jest, że w ZTM jest wiele
      więcej uciążliwych plag: śmierdzący żule i bezdomni, grajkowie, żebracy,
      konsumenci kebabów, agresywne drechy <zwłaszcza w nocnych>, hałasujący ludzie
      gadający przez komórki- to trzecia kolejność odśnieżania.

      A skoro czytają mnie eMamy, to opowiem Wam ostatnio widzianą scenkę w autobusie.
      Niskopodłogowy MAN, wyjątkowo klimatyzowany i wyjątkowo, grzało w nim, aż miło.
      W zasadzie do tego stopnia, że sama siadłam i zdjęłam zaraz czapkę szalik i
      rękawiczki i rozpięłam kurtkę. Po chwili odsunęłam się od miejsca pod oknem w
      stronę przejścia, bo koło nawiewu nie dało się wysiedzieć - na wysokości łydek
      to wręcz parzyło. Wsiadła pindzia z wózkiem i ustawiła się na Zwyczajowym
      Miejscu Dla Wózków. Zawartość wózka miała jakieś 2-2,5 roku na moje gołe,
      niewprawne, nieuzbrojone oko. Postawiła wózek wzdłuż grzejnika, a sama stanęła
      obok i zrobiła to co ja - rozebrała się nieco z tego co się dało i jęła
      wachlować się czapką. Dzieciak - opatulony jak na Syberię - siedział na
      wysokości tego grzejnika i, jak łatwo się domyślać, po chwili zaczął
      niebotycznie drzeć paszczę. A mamusia na zmianę się wachlowała się czapką i
      upominała dzieciaka ostrym tonem żeby się "uspokoił wreszcie". Sorry, nie mam
      dzieci, ale miałam ochotę rzucić przez ramię "Może byś mu chociaż czapkę zdjęła
      głupia ci.po.". Wstyd się przyznać, brakło mi odwagi - matki potrafią być
      strasznie terytorialne.
      • magda.kunicka Re: Rozmawiasz przez telefon? Kierowca wyprosi . 27.11.09, 13:34
        Ja naprawdę nie rozumiem - przecież słyszymy tylko jedną osobę, co by się stało
        gdyby osoba, z którą ona akurat rozmawia jechała razem z nią? Byłoby więcej
        odgłosu. Raz zdarzyło mi się, że starsza kobieta zaczęła mi zwracać uwagę, że
        rozmawiam za długo, co gorsza, odnosząc się do tego co mówię do znajomego.
        Akurat zadzwonił kolega zza granicy, bardzo rzadko mam okazję z nim rozmawiać,
        więc ją podjęłam. Ale to przecież nikogo nie obchodzi. I uwielbiam, kiedy ktoś
        zwracając komuś uwagę na brak kultury, sam prezentuje jeszcze straszliwszy.
        Mówię Wam, kobieta wcinająca się na trzeciego do rozmowy telefonicznej to
        naprawdę było coś.
        • syriana Re: Rozmawiasz przez telefon? Kierowca wyprosi . 27.11.09, 16:21
          > Akurat zadzwonił kolega zza granicy, bardzo rzadko mam okazję z nim rozmawiać,
          > więc ją podjęłam.

          ała, już sobie siebie wyobraziłam w roli słuchacza: "o Zdzisiu, kupę lat, co u ciebie?" i dalej nawijka dalekobieżna
          a gdyby Cię pani kulturalnie poprosiła o zakończenie tych zwierzeń, to co byś zrobiła?

          dla mnie większa niż rozmów face to face uciążliwość rozmów telefonicznych ma 3 przyczyny:

          1. wzmożona głośność mówienia przez tel.
          2. większa intymność rozmów telefonicznych
          3. irytacja wywołana słyszeniem tylko połowy komunikacji, coś jak oglądanie filmu bez dźwięku; niechcący jestem współuczestnikiem sytuacji a pozbawia się mnie sygnału zwrotnego
          • ratyzbona Re: Rozmawiasz przez telefon? Kierowca wyprosi . 27.11.09, 22:18
            Zupełnie nie rozumiem o co chodzi z tymi telefonami w autobusach.
            Mnie zdecydowanie bardziej przeszkadzają grupy młodzieży które
            chichoczą między sobą i starsze panie które albo namawiają mnie do
            emigracji albo chcą mnie nawrócić. Przeszkadzają mi też ludzie z
            małymi dziećmi które co chwila zadają to samo pytanie i serio nie
            cierpię ludzi z dużymi parasolami. Najchętniej wyrzuciłabym też z
            autobusów wszystkich tych którzy siadają bez bagażu kiedy ja mam
            torbę i plecak i muszę stać a już do szalu doprowadzają mnie ci co
            czytają zbyt wolno tak że już zdążyłam przeczytać im przez ramię i
            jestem ciekawa co jest dalej a oni jak na złość nie przewracają
            strony.
            Ludzie - autobus to miejsce publiczne - gdybyśmy mieli wyrzucać
            każdego kto w jakiś sposób innym przeszkadza to chyba nikt by nie
            wsiadł. Dla mnie po prostu to jakiś przejaw niechęci do ludzi których
            rozmowy możemy podsłuchiwać tylko w połowie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja