Kto rodzi największe dzieci?

27.11.09, 16:57
Tezę, jaką założył naukowiec w pracy, musi potwierdzić i potwierdzi,
jak się uprze. Ja paliłam 20 lat przed ciążą, paliłam w czasie
ciąży, dziecko urodziłam o wadze trzy i pół kilo, zdrowe, bez alergii
(a nie karmiłam piersią), świetnie się rozwija, nie choruje. Poród
miałam lekki, chociaż jestem"stara" i to pierwsze dziecko. W ciąży
czułam się świetnie i nawet na nartach jeździłam.
A ten doktorek, co, gdy poczuje dym od ciężarnej, to jej odmawia
prowadzenia ciąży, nie zasługuje na miano lekarza i powinien
PIETRUSZKĘ SPRZEDAWAĆ na bazarze.
    • zoofka Re: Kto rodzi największe dzieci? 27.11.09, 17:25
      zaraz Cię zjedzą, ale przedtem przybij piątkę.
      • zoofka Re: Kto rodzi największe dzieci? 27.11.09, 17:27
        chociaż palenia w ciąży nie pochwalam. Ale ja nie palę wogóle. Mimo
        wszystko w czasie ciąży możnaby było się powstrzymać? czy nie?
      • deela Re: Kto rodzi największe dzieci? 28.11.09, 00:21
        ja tez chce piatke z ta pania
        zoofka posun sie!
    • sueellen Re: Kto rodzi największe dzieci? 27.11.09, 17:40
      Nie pochwalam palenia w ciąży ani palenia w ogóle mimo, że przed ciążą paliłam
      bo lubiłam.

      Jeśli chodzi o lekarza. Jeśli pacjent uporczywie nie stosuje się do zaleceń
      lekarza, to moim zdaniem lekarz ma prawo zasugerować mu zmianę lekarza.
    • martishia7 Re: Kto rodzi największe dzieci? 27.11.09, 17:41
      Dzieci są większe, bo po rzuceniu palenia apetyt dopisuje big_grin
      • only_marcopol Re: Kto rodzi największe dzieci? 27.11.09, 20:13
        dla mnie to nie do pomyślenia palić w ciąży tez bym taką pacjentkę wyprosiła z
        gabinetu - gdyby oczywiście nie miala zamiaru rzucić.
        Dziecko sie wręcz dusi w brzuchu (oglądałam kiedyś USG w trakcie palenia )- nie
        do pomyślenia uncertain
        • beliska Re: Kto rodzi największe dzieci? 27.11.09, 21:01
          > Dziecko sie wręcz dusi w brzuchu (oglądałam kiedyś USG w trakcie palenia )- nie
          > do pomyślenia uncertain

          Może jeszcze kaszle.
          • only_marcopol Re: Kto rodzi największe dzieci? 28.11.09, 11:56
            beliska napisała:

            > > Dziecko sie wręcz dusi w brzuchu (oglądałam kiedyś USG w trakcie palenia
            > )- nie
            > > do pomyślenia uncertain
            >
            > Może jeszcze kaszle.

            palenie w ciązy jest żałosne - mozesz sobie żarty robić ale program był kilka
            lat temu na Discovery - nie mam zamiaru cię przekonywać do niczego twoja sprawa
            jak chcesz truć swoje dziecko
    • broceliande Re: Kto rodzi największe dzieci? 27.11.09, 20:56
      W klinice, gdzie rodziłam, zapewniano mnie, że dzieci rodzą się duże
      i zdrowe po tych maternach i prenatalach.
      Ale to prywatna klinika i pewnie wszystkie matki były takie jak ja:
      niepalące (przynajmniej w ciąży), przejęte i na prenatalu i po
      trzydziestce.
      A mój był nieduży, (czy 3350 to dużo?), bo miałam cc planowane, a
      wtedy nie czeka sie na skurcze.
      • raczek47 Re: Kto rodzi największe dzieci? 27.11.09, 21:04
        nie zgodzę się z Wami-nie paliłam nigdy, w pierwszej ciazy łykałam
        materne i córa wazyła 3190- skromnie , w drugiej nie brałam żadnych
        witamin, suplementów, oprócz kwasu foliowego na samym poczatku-synuś
        ważył 4750.wcale monstrualnie nie jadłam, nawet nawet nie przytyłam
        bardzo wiele-ponad 10kg.Reakcja lekarki-co Pani jadła-bekon???
        Trochę było to przykre, bo potraktowała moje dziecko jak małe
        monstrum, fakt największy był na porodówce, wszystkie szpitalne
        spiochy były na niego za małe.
        • broceliande Re: Kto rodzi największe dzieci? 27.11.09, 21:18
          Ale fajnie, takie duże dzieckosmile
          Zależy od dziecka, od wielu rzeczy.
          Ale jednak jestem za tym, żeby nie palić.
          tak na wszelki wypadek.
          Może Twoja córeczka była mniejsza, ale za to zdrowa.

          Słyszałam wcześniej, że już nie rodzą się takie dzieci - moja mama
          ważyła pełne pięć kilo i nie było to dziwne.
        • raczek47 Re: Kto rodzi największe dzieci? 27.11.09, 21:19
          w związku z tym nie zgodzę się, że największe dzieci rodzą byłe
          palaczki lub kobiety zażywające w ciazy prenatal, materne itp.
          Teraz jasne?
        • franczii Re: Kto rodzi największe dzieci? 27.11.09, 23:18
          nie przejmuj sie. Mnie w pierwszej ciazy lekarka kreci glowa "oj ciezko bedzie,
          ciezko, duze dziecko bedzie" Przestraszylam sie troche, brzuch rzeczywiscie
          wielki ale nic, urodzilam, waga 3,4 kg ja sobie mysle co tak malo a wszyscy
          mowia: "o jaki duzy synek"big_grin i rzeczywiscie byl najwiekszym noworodkiem na
          oddziale. We Wloszech to bylo.
      • lilka69 broceliande 10.03.10, 14:04
        nie sadzilam , ze kiedy szgodze sie z toba ale moja tesciowa(
        ginekolog-poloznik) mowi, ze wlsanie duze dzieci rodza sie po
        maternach i prenatalach.
    • lampolini Re: Kto rodzi największe dzieci? 27.11.09, 21:14
      i co w związku z tym?
    • jdylag75 Re: Kto rodzi największe dzieci? 27.11.09, 21:21
      Palenie w ciąży = małe dziecko. Ja nie wypaliłam nigdy żadnego papierosa a i
      tak dzieci urodziłam malutkie a jedno z lekka alergiczne.
      Jaka do tego pasuje teoria?
      • hanna69 Re: Kto rodzi największe dzieci? 27.11.09, 22:50
        Teoria pasuje taka, że przeznaczenie rządzi tymi sprawami. Co ma być-
        to będzie, a te kwasy foliowe i witaminy ani nie pomogą, ani nie
        zaszkodzą.
        Ja wiedziałam, czułam jakimś cudem, że papierosy mi nie szkodzą, a
        szkodzi mi golonka. Jak się pali od 15.roku życia, a dziecko rodzi w
        38. - jak ja- to łatwo powiedzieć "nie pal". Waga dziecka też nie ma
        nic wspólnego z ilością pokarmu spożywanego przez ciężarną. Stare
        przejarane kościotrupy(jak ja) lekko rodzą zdrowe, silne dzieci bez
        alergii, a młode i dbające o siebie, pulchne kobietki nie mają tego
        szczęścia.Bywa i tak. Nie ma tu reguły. Z moich różnych doświadczeń
        życiowych wynika, że te teoryjki lekarskie to takie trele-morele.
        Oczywiście nikogo do palenia nie namawiam. Palenie jest do bani, bo
        chociaż przyjemne, to czas zabiera, a o pieniądzach już nawet nie
        wspomnę.
        • franczii Re: Kto rodzi największe dzieci? 27.11.09, 23:21
          jedna teoria mowi tez, ze jak matka za duzo przytyje to dziecko ma mniejsze
          szanse osiagnac prawidlowa wage.
        • sarah_black38 Re: Kto rodzi największe dzieci? 28.11.09, 09:41
          hannaa69 napisała:
          Ja wiedziałam, czułam jakimś cudem, że papierosy mi nie szkodzą, a
          szkodzi mi golonka. Jak się pali od 15.roku życia, a dziecko rodzi w
          38. - jak ja- to łatwo powiedzieć "nie pal". Waga dziecka też nie ma
          nic wspólnego z ilością pokarmu spożywanego przez ciężarną. Stare
          przejarane kościotrupy(jak ja) lekko rodzą zdrowe, silne dzieci bez
          alergii, a młode i dbające o siebie, pulchne kobietki nie mają tego
          szczęścia


          Z pewnością prowadziłaś badania kliniczne na dużej , reprezentatywnej grupie kobiet więc stąd ta wiedza. Palenie fajek ( i picie alkoholu również) w ciąży o największa głupota . Palaczki nie tylko robią krzywdę sobie ale również dzieciom. Bo te cztery tysiące związków chemicznych zawartych w dymie tytoniowym nie są korzystne dla organizmu. To, że dziecko kobiety palącej urodziło się zdrowe nie oznacza ,że w dorosłym życiu nie będzie miało problemów zdrowotnych, wywołanych przez gorszy start jeszcze w życiu płodowym.

          Nie rozumiem kobie palących w ciąży, moja koleżanka twierdzi, że LEKARZ powiedział jej ,że jak rzuci nagle palenie o bardziej zaszkodzi dziecku niż gdy będzie dalej palić. Większej głupoty w życiu nie słyszałam.

          Aha - napisała to była palaczka z wieloletnim stażem. Dziś wiem ,że te kilkanaście lat palenia to największa głupota jaką w życiu popełniłam. Tylko,że ja będąc w pierwszej ciąży i na czas karmienia rzuciłam to świństwo. Przy drugiej definitywnie rozstałam się z nałogiem na rok przed zajściem w ciąże.

          Nie palę już prawie siedem lat i jestem z siebie niesamowicie dumna.
          Uważam, że można łatwo powiedzieć ,,nie pal". Wystarczy chcieć!
          • figrut Re: Kto rodzi największe dzieci? 28.11.09, 12:00
            To, że dziecko kobiety palącej urodziło się zdrowe ni
            > e oznacza ,że w dorosłym życiu nie będzie miało problemów zdrowotnych, wywołany
            > ch przez gorszy start jeszcze w życiu płodowym.
            Tylko, że na forum jak widzisz więcej głosów mówi, że dzieci palących matek
            urodziły się jednak większe i nie mają problemów zdrowotnych. Jako matka
            unikająca dymu w pierwszej ciąży muszę z ręką na sercu przyznać, że córa
            urodziła się najmniejsza z całej trójki moich dzieci. Najmniejsza i ona jedyna
            miała skazę białkową, ma mniejszą nerkę i częściej chorowała od młodszej dwójki.
            Będąc w ciąży z młodszą dwójką mieszkałam wśród samych palaczy i ja również
            popalałam. Nie dużo, ale te 2-3 papierosy w ciągu dnia były. Mój niemąż pali 2,5
            paczki mocnych 25, więc siłą rzeczy nie dało się uniknąć dymu całkowicie. Dwójka
            młodszych urodziła się dużo większa od córy, nie chorują zbytnio od urodzenia
            (chorują dużo mniej niż ich rówieśnicy i dużo łagodniej). Cała trójka karmiona
            piersią.
            Teściowa ma dwóch synów. Z pierwszym będąc w ciąży trochę popalała, z drugim w
            zasadzie od 7 miesiąca żyła tylko kawą i papierosami, a wcześniej paliła jak
            smok. Młodszy jej syn urodził się 3 tygodnie za wcześnie i maleńki, ale w ciągu
            2 lat dogonił prawie rok starszego brata. Dziś w wieku 30 kilku lat to ten
            zakopcony jest wielkim, masywnym facetem, a mój drobniejszym i bardzo szczupłym.
            Chorowali mało, ale każdy inaczej znosił chorobę. Obydwoje od początku na mleku
            niebieskim w proszku i mące do zagęszczenia jeśli ma to jakieś znaczenie.
            • sarah_black38 Re: Kto rodzi największe dzieci? 28.11.09, 14:17
              figrut napisała:

              > Tylko, że na forum jak widzisz więcej głosów mówi, że dzieci palących matek
              > urodziły się jednak większe i nie mają problemów zdrowotnych.

              Swój nałóg można tłumaczyć na wiele sposobów. I ja mogę przytoczyć - mój dziadek dożył prawie dziewięćdziesiątki kopcąc od wczesnej młodości jak parowóz. Z kolei mojej koleżanki kuzynka zmarła przed czterdziestką na raka płuc, nie wypaliwszy w życiu ani jednego papierosa.


              Nie żyjemy w czasach kiedy nie znano szkodliwego działania nikotyny. Palenie tytoniu było onegdaj zalecane w chorobach płuc, he he he.....

              Palenie jest bardzo szkodliwe, to zostało udowodnione ponad wszelką wątpliwość. Kto twierdzi,że nikotyna i kilka tysięcy innych związków jest dobrodziejstwem dla zdrowia, to niech pali ( na zdrowie).Tylko takie wątki propagujące palenie tytoniu ( ja paliłam w ciąży i patrzcie mam zdrowe dziecko) są potencjalnym zagrożeniem dla innych - skoro ona paliła to i ja mogę też palić w ciąży.
    • filemona84 Re: Kto rodzi największe dzieci? 27.11.09, 23:02
      ja paliłam w pierwszej ciąży, wiem że głupota ale byłam młoda i głupia i
      pierwsze dziecko ważyło 4200. W drugiej nie paliłam i dziecko ważyło 3600 więc
      się z tym nie zgodzę. Pierwszego dziecka nie karmiłam piersią w ogóle, drugie
      już tak. Starsze nie choruje, ma mniej alergii itd.
      • azile.oli Re: Kto rodzi największe dzieci? 28.11.09, 11:47
        Nigdy nie paliłam. Urodziłam dwójkę dzieci powyżej 5 kg. Nie
        zażywałam żadnych witamin i suplementów, bo powodowały u mnie
        nudności.
        Co ciekawe, w rodzinie męża rodziły się takie duże dzieci, i on i
        brat obaj powyżej 5 kg. Bratowa, która paliła , urodziła dwie
        dziewczynki, jedna 2400, druga 2700.
        Nie wiem, czy to ''zasługa'' papierosów , czy po prostu genetycznie
        dziewczyny wdały się w nią. Chociaż ja też szczupła i niska.
      • girasole01 Re: Kto rodzi największe dzieci? 28.11.09, 11:59
        Ale to, ze istnieje jakas tendencja, zaleznosc, nie oznacza, ze
        KAZDA palaczka rodzi male dziecko, a KAZDA ktora rzucila palenie
        urodzi duze dziecko. Oznacza to, ze srednia waga dzieci urodzonych
        przez palaczki jest mniejsza niz srednia waga dzieci urodzonych
        przez kobiety, ktore rzucily palenie. Oczywiscie w obu grupach sa
        zarowno male dzieci, jak i duze. Wiec naprawde te pojedyncze
        przypadki, ktore opisujecie na forum nie neguja calej teorii.

        A tekst napisany gdzies powyzej, ze kobieta "czula, ze palenie nie
        szkodzi jej dziecku" jest najglupszy jaki sie tu pojawil. Pewnie te
        kobiety, ktore pija w ciazy regularnie alkohol tez czuja, ze to im
        nie szkodzi. I moze nawet niektore z nich rodza zdrowe dzieci, co
        naprawde NIE SWIADCZY o nieszkodliwosci papierosow i alkoholu dla
        dziecka. Jak ktos nie potrafi rzucic to niech przyzna "nie moge sie
        powstrzymac od palenia w ciazy, wiem ze to zle i ze moge zaszkodzic
        dziecku", a nie wmawia sobie ze to nie szkodzi.
        • echtom Re: Kto rodzi największe dzieci? 10.03.10, 21:23
          Dla mnie w ogóle dziwne jest sprowadzanie problemu do wielkości dziecka - rozrzut prawidłowej wagi urodzeniowej jest dość duży i czemu noworodek ważący 4 kg miałby być "lepszy" od ważącego 3 kg? Bardziej martwiłabym się o niedotlenienie i podtruwanie płodu.
    • korusiar Re: Kto rodzi największe dzieci? 28.11.09, 14:40
      Nigdy nie paliłam papierosów a obie córki urodziły się ze słusznymi
      rozmiarami, jak poniżej widać smile
      W naszym przypadku powodem jest fakt, że oboje z mężem do drobnych,
      szczupłych i lekkich nie należymy wink
      • andaba Re: Kto rodzi największe dzieci? 28.11.09, 15:40
        Nie popieram palenia w ogóle, nie tylko przez ciężarne, ale...

        W życiu nie wypaliłam ani jednego papierosa.
        Nie pali mąż, ani nikt z otoczenia - z dymem mam kontakt na
        przystankach najwyżej.
        Na piątke dzieci troje urodziłam przedwcześnie.
        Wage powyżej 3,5 kg miało tylko jedno moje dziecko (no dobra,
        jeszcze jedno by może miało, jakbym donosiła) - chwała Bogu, bo nie
        wiem w czym gorsze jest dziecko mające 2,5 kilo, od tego mającego
        4,5 - poza tym, że bardziej prawdopodobne sa komplikacje
        okołoporodowe.

        To bybyło na tyle, jak chodzi o statystykę, związek palenia z
        wcześniactwem i moje zdanie w temacie rankingu "a moje dziecko było
        większe, więc jestemm lepszą matką i bardziej o nie dbałam w brzusiu"
        smile
    • aurita Re: Kto rodzi największe dzieci? 28.11.09, 18:03
      a teraz tez czestujesz malca papieroskiem?
    • haariet Kto rodzi największe dzieci? 28.11.09, 18:36
      Hm, ja nigdy nie paliłam, a dzieci urodziłam duże, pierwsze ważyło 4,5 kg,
      drugie 4,4 kg a trzecie 5kg. Porody były szybkie i bezproblemowe , nie miałam
      cc. Ja za każdym razem przybierałam na wadze 14 kg i jestem szczupła, nie
      miałam tez cukrzycy . Myślę ,ze to zależy od wielu czynników, które by
      należało zbadać. Zapewne ten naukowiec oparł się tylko i wyłącznie o palenie,
      a nie o to co jadły te panie, ile ważyły w ciąży, jaki miały wzrost itp.
    • mondego1 Kto pisze debilniejsze artykuly? 04.12.09, 10:38
    • malazabka.de Re: Kto rodzi największe dzieci? 10.03.10, 13:32
      A ja znam wiele przypadkow, w ktorych dzieci palaczek rodzily sie
      bardzo male, pozniej byly chorowite, mialy astme i alergie. Mam tez
      kolezanke, ktorej matka palila w czasie ciazy i ta dziewczyna ma jej
      to za zle.

      Jesli, ktoras palila i ma zdrowe dziecko to gratuluje, ale w zadnym
      wypadku nie powinna z tego powodu namawiac innych do nierzucania!
      Ludzie tu chodzi o zdrowie waszych dzieci! Tegonie wygrywa sie na
      loterii!
      • matsuda mój urodził się ponad 4kg 10.03.10, 14:31
        popalałam na początku, nie brałam witamin, przytyłam w ciązy 18kg. szybko
        zrzuciłam, mały nie choruje, swoje waży-to prawda (wysocy oboje jesteśmy) więc
        słowa z tego art nie maja pokrycia w rzeczywistości.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja