mimka23
28.11.09, 12:30
We wrześniu zapisałam się do pewnej szkoły policealnej na kierunek fotografia. W sekretariacie poinformowano mnie, że miesięczna opłata wynosi 120 zł. Co miesiąc wpłacałam więc taką sumę na konto szkoły. Wczoraj zadzwoniła babka z sekretariatu i poinformowała mnie, że czesne nie wynosi wcale 120, a 150 zł. Powiedziała, że mam im zwrócić niedopłatę. Kurcze, czy na pewno powinnam skoro zostałam wprowadzona w błąd na samym początku? Dlaczego już po pierwszym złym przelewie nikt do mnie nie zadzwonił, tylko dopiero teraz, po 3 m-cach płacenia? Z dyrektorem szkoły dam radę się spotkać dopiero ok. 10 grudnia, bo nie ma mnie teraz na miejscu, ale muszę mieć jakieś argumenty przygotowane, przecież oni sami mnie oszukali, a teraz jeszcze ja mam za to dopłacać? Zna się ktoś na takich sprawach? Co mogę zrobić? Dodam, że nie podpisywałam żadnego dokumentu mówiącego o wysokości miesięcznej zapłaty.