beniusia79
28.11.09, 19:13
kiedys przywale chyba mojemu slubnemu. kupilam sobie dzis kiecke,
niezwykle upieta. bylam pewna, ze stary padnie na pysk z wrazenia.
sam wczoraj jeszcze namawial do zakupu. ubralama sie, pokazalam a
on-a szminka gdzie? pytam jak wygladam? on na
to "nooo"....myslalam, ze wyjde z siebie. nie, juz chyba wyszlam...
szminek nie posiadam, myslalam, ze slubny o tym wie. pewnie
zapomnial. wiecie co? nie pamietam kiedy ostatnio kuzwa komplement
od niego slyszalam, myslalam cholera ze chociaz raz cos powie, mial
w koncu kurcze dzis ku temu okazje... a moze ja naiwana jestem?
moze po tylu latach komplementow juz nie trzeba prawic? nie no,
spieprzyl mi wieczor jak nie wiem. a moze robie sie nadwrazliwa...