"Sprawy oddolne" :)

01.12.09, 14:28
Tak ostatnio moja Mama określiła współżycie seksualne i po prostu
zabiła mnie tym smile Pojawiło się w kontekście rozmowy o córce i jej
chłopaku, widać słowo "seks" nie przechodzi Mamie przez gardło, w
dobie zupełnie otwartego dyskutowania na tematy związane z seksem,
rozczuliła mnie swoją staroświeckością smile)
    • penelopa40 Re: "Sprawy oddolne" :) 01.12.09, 14:30
      z moją też byś nie pogadała!
    • cherry.coke Re: "Sprawy oddolne" :) 01.12.09, 14:31
      A seks oralny nie istnieje? big_grin
      • default Re: "Sprawy oddolne" :) 01.12.09, 15:07
        cherry.coke napisała:

        > A seks oralny nie istnieje? big_grin

        Istnieje, ale - jakby nie patrzeć - ze "sprawami oddolnymi" jest
        ściśle związany smile
    • 18_lipcowa1 Re: "Sprawy oddolne" :) 01.12.09, 14:43
      taa kiedys rozmawialam na skypie z wujkiem, bratem mamy,ktory jest
      bardzo milym i otwartym czlowiekiem

      no i obok mnie byla mama
      no i wujek cos tam palnal o seksie

      a moja mama do niego ' No Zenek, przeciez Marta obok siedzi!!!"


      a ja juz wtedy i mezatka i w ciazy i latek 28 mialam

      ja nie wiem, moja matka mysli chyba ze moja Natalia to sie
      niepokalanie chyba poczela wink)))
    • morgen_stern Re: "Sprawy oddolne" :) 01.12.09, 14:48
      Nigdy nie zapomnę, kiedy w wieku 10 lat zapytałam mamę, co to jest seks.
      Wiedziałam, ale byłam ciekawa, co powie wink

      Mama zasznurowała usta, spojrzała w dal i powiedziała:
      "To jest jak dwoje ludzi się kocha".

      Koniec wypowiedzi wink gdyby nie to, że coś już tam kumałam, to byłabym tak samo
      głupia, jak na początku wink
      • default Re: "Sprawy oddolne" :) 01.12.09, 15:13
        Mnie moja Mama też nigdy nie uświadamiała, raczej liczyła na to, że
        sama tę wiedzę zdobędę. No nie - była jedna próba, zakupiła
        książeczkę "O dziewczętach dla dziewcząt", przejrzała i stwierdziła,
        że to zbyt odważne jak dla mnie, książeczkę skitrała, oczywiście ja
        ją wyniuchałam, przeczytałam i zdziwiłam się, o co jej chodziło, bo
        opisane sprawy były dla mnie znane i oczywiste smile
        No ale Mama z pokolenia, dla którego to był temat tabu. Stąd pewnie
        ten eufemizm, kapitalny zresztą smile
      • majenkir Re: "Sprawy oddolne" :) 01.12.09, 20:12

        morgen_stern napisała:
        > Mama zasznurowała usta, spojrzała w dal i powiedziała:
        > "To jest jak dwoje ludzi się kocha".


        Nie sklamala... smile
      • nangaparbat3 Re: "Sprawy oddolne" :) 02.12.09, 23:30
        Mialam 5 lat i urodzilo sie w rodzinie dziecko. Spytalam babci: Przeciez dziecko
        rodzi sie gole - to po czym poznac, czy to dziewczynka, czy chlopczyk?
        Babcia sie przeokropnie zmieszala, wydukala w koncu: Bo dziewczynki maja wieksze
        pupy.
    • lacitadelle Re: "Sprawy oddolne" :) 01.12.09, 15:15
      myślałam, że chodzi o infekcję dróg rodnych...
      • edit38 Re: "Sprawy oddolne" :) 01.12.09, 18:27
        Ja też smile
        • nangaparbat3 Re: "Sprawy oddolne" :) 02.12.09, 23:31
          a ja że o nietrzymanie moczu.
    • pitahaya1 Re: "Sprawy oddolne" :) 01.12.09, 15:22
      Mojej nawet "sprawy oddolne" przez gardło by nie przeszły.
      U mnie są są za to "yyyhhmmmyy" i "no wiesz".
      Wiemsmile
    • deyani Re: "Sprawy oddolne" :) 01.12.09, 18:10
      He he smile))ja pierdziu, sprawy oddolne smile) Myślałam, że wątek o hemoroidach
      będzie smile
      • angazetka Re: "Sprawy oddolne" :) 01.12.09, 18:18
        Ja pomyslałam o jakichś chorobach układu moczowego czy rodnego wink
    • denea Re: "Sprawy oddolne" :) 01.12.09, 18:53
      Hehe, pewnie Twoja mama jest z pokolenia mojej ciotki.
      Ciocia wygadana, śmiała osoba, rozmawiając kiedyś prywatnie z
      proboszczem wypaliła mu: - A ksiądz tyle wie o aborcji co i ja,
      stara panna ! Do dziś twierdzi, że już nie mogła słuchać tego
      nawijania w kółko i w kółko o tym samym wink
      Natomiast mimo swych walecznych cech, nie jest w stanie wypowiedzieć
      słowa "ciąża". Zawsze mówi "w poważnym stanie" i ilekroć to słyszę
      mam złe skojarzenia...
    • figrut Re: "Sprawy oddolne" :) 01.12.09, 19:02
      Z moją Mamą tak źle nie było. Kiedy miałam 11 lat przyniosła mi do domu Sztukę
      Kochania Wisłockiej, położyła na tapczan ze słowami "to jest lektura obowiązkowa
      dla ciebie, bo ja tak łatwo ci wszystkiego o seksie nie wyjaśnię". Kiedy miałam
      12 lat powiedziała mi "pamiętaj, nie musisz się z nikim wiązać na całe życie
      jeśli nie będziesz pewna swojej decyzji, a faceta do łóżka i kawiarni możesz
      mieć zawsze". Powiedziała to w taki sposób, że dała mi do zrozumienia, abym dla
      korzystania z życia nie uwikłała się w dożywotni i bezsensowny związek.
    • nangaparbat3 Re: "Sprawy oddolne" :) 01.12.09, 20:43
      To ja sie pochwale. Mam mame 80 i corke 18 i ostatnio czlkiem czesto otwarcie i
      cieplo rozmawiamy sobie o seksie, żartujemy. Fajnie jest smile
      • default Re: "Sprawy oddolne" :) 02.12.09, 08:10
        Wiesz, nangaparbat, ja mam Mamę 85 letnią i rozmowy z nią o seksie
        są o tyle "otwarte" wink o ile mówi się "obejściami" - jak np.
        rzeczone "sprawy oddolne" smile Niemniej można z nią temat seksu
        poruszać, można i żartować, chociaż dla niej to takie jednak nie do
        końca normalne. Mam wrażenie, jakby uznawała tę część życia jako
        konieczną - no bo tak musi być - ale trochę jako coś nie do końca
        normalnego, męskie pomysły, które kobieta musi znosić, coś w tym
        sensie smile
        • nangaparbat3 Re: "Sprawy oddolne" :) 02.12.09, 08:42
          Jak bylam dziewczynką, miałam ze 12, góra 14 lat, ogladalysmy film, w którym mąż
          domagal się pełnienia przez zone "obowiazków" malzeńskich, moja mama
          powiedziala: To nie ma byc obowiazek, tylko przyjemnosc.
          To na mnie zrobilo bardzo mocne wrażenie, bo mama w tamtych czasach ( a szczerze
          mowiąc jak długo zyl moj tata) była niesłychanie powściagliwa.
          A teraz nie jest, na starosc, zupełnie sie odmienila (w tym co mówi).
          Zaczęło sie kiedy obdyskutowalysmy we trzy stan owlosienia męskich tyłków - i to
          byl przełom smile
          • default Re: "Sprawy oddolne" :) 02.12.09, 09:07
            No więc i ja obserwuję u mojej Mamy odmianę w tej kwestii, co
            prawda, jak pisałam wcześniej, trzeba z nią na te tematy rozmawiać
            bardzo ogólnikowo, ale jednak - da się ! Natomiast nigdy w życiu nie
            spotkałam się ze strony mojej Mamy ze stwierdzeniem, które wygłosiła
            Twoja Mama. Przeciwnie, kiedy jako 17-latka chciałam się z nią
            podzielić pierwszymi doznaniami erotycznymi, spytała z lekkim
            obrzydzenim w głosie " jak możesz mu na to pozwalać?" i i absolutnie
            nie przyjęła do wiadomości, że to może być miłe także dla mnie smile
            Zaznaczam, że Mamie nie chodziło o kwestie katolicko pojętej
            moralności, jest ateistką i jej podejście do seksu ma zupełnie inne
            podłoże niż zasady religijne.
    • lena_madzia Re: "Sprawy oddolne" :) 02.12.09, 23:11
      Ja z moja mamą nigdy nie zamieniłyśmy SŁOWA na ten temat.
      Nawet jak dostałam pierwszy okres to powiedziała tylko "teraz muisz
      zacząć używac podpasek". Koniec. A zrobiła to z taką grobową miną,
      ze do dziś to pamietam....
      Ale między nami zawsze było, i do dziś jest do kitu
    • szyszunia11 Re: "Sprawy oddolne" :) 02.12.09, 23:24
      ojej , bałam sie otwierać wątek w obawie, że będą opisy jakichs stanów chorobowych okołomiednicznych, bleeewink - ale sama jestem chora (może grypa?)i troche znudzona...
      a tu niespodziankasmile
      no to ja się tez pochwalę - z moją mamą można b. szczrez pogadac o seksie, można spokojnie uzywac słów wprost, jezeli zaś coś omijam, to dlatego że- niewazne z kim rozmawiam, wolę to robic uzywając własnego słownictwa, nieco zawoalowanego. Do pewnego poziomu szczegółów raczej nie schodzę, ale "sprawy oddolne" to zbyt ogólne jak dla mniesmile
      • agaja5b Re: "Sprawy oddolne" :) 03.12.09, 00:01
        Super hasło!Mam pytanko jak Wy dzisiejsze mamy zamierzacie rozmawiać
        o seksie z dziećmi a może jak już rozmawiałyście. Ja mam dwie córki
        małe na razie, ale tak mnie te "sprawy oddolne " natchnęły do
        rozmyślań,że kiedyś trza będzie się wysilić i przedstawić co i jak.
        Ja ze swoją mamą miałam kiedyś rozmowę na ten temat przy okazji
        wpadki 15-letniej, rok młodszej ode mnie koleżanki,ale bez jakichś
        szczegółów. Dzisiaj w sumie rozmawiamy otwarcie, ale ja się
        zastanawiam jak moim dziewczynom pokazać w przyszłości że seks to
        przyjemność bycia z drugim człowiekiem, kiedy sama do końca nie
        jestem usatysfakcjonowana w tej sferze. Czuje że będzie pod górę.
        • szyszunia11 Re: "Sprawy oddolne" :) 03.12.09, 00:07
          agaja5b napisała:

          Dzisiaj w sumie rozmawiamy otwarcie, ale ja się
          > zastanawiam jak moim dziewczynom pokazać w przyszłości że seks to
          > przyjemność bycia z drugim człowiekiem, kiedy sama do końca nie
          > jestem usatysfakcjonowana w tej sferze.

          moze warto coś spróbowac coś z tym zrobić?
          • agaja5b Re: "Sprawy oddolne" :) 03.12.09, 00:16
            Robię mężowi drenaż mózgu na temat moich potrzeb. Zadanie utrudnione
            bo czuję sie na razie we władaniu hormonów dzieciowych tzn. karmię
            młodą piersię i mam bardzo obniżone libido w związku z tym.
            • bi_scotti Re: "Sprawy oddolne" :) 03.12.09, 01:20
              To ja tu napisze pochwale moich kobiet rodzinnych. Moja mama
              (rocznik 1925, juz nie zyje) o sprawach seksu mowila prosto i
              otwarcie, bez zadnych eufemizmow. Oboje rodzicow widywalam nagich
              (ojciec byl rocznik 1917) gdy wchodzili/wychodzili z lazienki, w
              czasie wakacji w hotelach itp. Dodam, ze moja wlasna babcia (rocznik
              1901) tez byla bardzo "nowoczesna" w pogladach na seks; przed wojna
              miala sluzace i jedna z tych panien o malo nie umarla w krwotoku gdy
              sobie sama przy pomocy drutu do robotek probowala spowodowac
              poronienie - to doswiadczenie bylo dla mojej babci wielka nauczka
              jak wazna jest edukacja "w sprawach oddolnych" wink Mialam chyba 14
              lat gdy mnie babcia zapytala czy wiem, co to jest prezerwatywa i do
              czego sluzy smile A pytanie wyniknelo z tego, ze jezdzilam na
              koedukacyjne rajdy w gory - babcia nie byla naiwna wink
              Przyznam, ze to czesto mlode kobiety (Polki i nie tylko) zaskakiwaly
              i wciaz mnie czasem zaskakuja swoja pruderia i brakiem PODSTAWOWEJ
              wiedzy anatomicznej. Ja akurat mam jak najlepsze zdanie o pokoleniu
              moich rodzicow i Ich rodzicow. Ale to zapewne kwestia domu ...
    • tym08 Re: "Sprawy oddolne" :) 03.12.09, 01:59
      balam sie otwierac, bo myslalam ze chodzi o jakies choroby ukladu
      moczowego czy cos podobnegowink
      no wiec i jak sie przyznam, ze moja mama (rocznik 63) nigdy ze mna
      na temat seksu nie rozmawiala. nawet wtedy, gdy dostalam pierwsza
      miesiaczke, wyslala do mnie ojcauncertain
      • evee1 Re: "Sprawy oddolne" :) 03.12.09, 03:05
        > moja mama (rocznik 63)
        O cholerka, to moja generacja - niewiele mlodsza jestem.
        Moja corka (14 l) i syn (12 l) sa juz dobrze uswiadomieni (lacznie z
        cyklem kobiety), ale nie rozmawiam z nimi o tym przy obiedzie wink.

        A swoja droga to ciekawe ile osob "balo" sie otworzyc, bo moze to
        watek o chorobach wink.
    • mamabuly Re: "Sprawy oddolne" :) 03.12.09, 09:41
      Nigdy nie zamieniłam z mamą słowa nawet o seksie!

      Choć jesteśmy bardzo blisko związane emocjonalnie i rozmawiamy
      właściwie o wszystkim to ten jeden temat nigdy nie został poruszony.
      Dobijam czterdziestki więc pewnie już nic w tej kwestii się nie
      zmieni.
    • uczula Re: "Sprawy oddolne" :) 03.12.09, 20:20
      up, bo bardzo fajny watek.smile
      ja bylam edukowana przez male ksiazeczki podkladane tu i tamsmile
      rozmowa = nigdy
    • agaja5b Re: "Sprawy oddolne" :) 03.12.09, 23:00
      Nawet dziś był taki
      partnerstwo.onet.pl/1584463,3505,1,artykul.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja