colin i abc w meksyku bez synka

01.12.09, 21:33
www.pudelek.pl/artykul/21320/pojechali_na_wakacje_do_meksyku_bez_syna/
jak ja im zazdroszcze - nawet nie meksyku, ale tych paru dni tylko we dwojesmile))
chociaż nie wiem czy ja bym tak potrafila teraz zostawic mlodsze. taka sie
mamuskowata zrobilam jakas, ze chyba bym nie moglabig_grin
    • kali_pso Re: colin i abc w meksyku bez synka 01.12.09, 21:38


      Tiaaaa i jesteś tutaj od wczoraj, że tak sobie założyłaś watek w którym zaraz posypią się gromy na wyrodną mamuśkęwinkp
      • liliankaa77 Re: colin i abc w meksyku bez synka 01.12.09, 21:45
        Oczywiście, że na mamuśkę, bo przecież nie na tatuśka wink
      • wieczna-gosia Re: colin i abc w meksyku bez synka 01.12.09, 21:46
        ja moge zaczac egoistka i najwyrazniej piersia nie karmi.....
        • iskierka40 Re: colin i abc w meksyku bez synka 01.12.09, 21:52
          ale im fajniesmile))
    • nutka07 Re: colin i abc w meksyku bez synka 01.12.09, 21:54
      Taak.

      A na Onecie dzisiaj dzisiaj bylo, jak spedzali styczniowe wakacje w Meksyku.
      • wieczna-gosia Re: colin i abc w meksyku bez synka 01.12.09, 21:55
        ale styczniowe 2010 czy 2009?
        • nutka07 Re: colin i abc w meksyku bez synka 01.12.09, 22:02
          Nie napisali.

          Mamy 2009r. wiec skad mieliby miec zdjecia z 2010 roku?
          • wieczna-gosia Re: colin i abc w meksyku bez synka 02.12.09, 07:58
            paprazzi sa niesamowici.....
    • nutka07 Re: colin i abc w meksyku bez synka 01.12.09, 22:00
      zyciegwiazd.onet.pl/138051,0,alicja-bachleda-curus-cindy-crawford-i-diane-kruge,fotonews_detail.html
      Znajomi Alicji twierdza, ze chrzestnym bedzie Bulecka.
      • beniusia79 niech sie jeszcze troch z nim pokazuje 01.12.09, 22:06
        i nacieszy jego obecnoscia. kto wie, jak dlugo jeszcze bedzie miala
        collina? syna bedzie ogladala pewnie przez nastepne 18 lat prawie
        codziennie, collina moze przez nastepne 18 miesiecy albo i krocej:o
        a niemiecka prasa puszcza pierwsze fotki w obieg i zastanawia sie,
        jak to ta Alka zrobila, ze zaledwie po 7 tygodniach ani grama
        tluszczu na swych pieknych biodrach nie posiada?
        • nutka07 Re: niech sie jeszcze troch z nim pokazuje 01.12.09, 22:11
          Niech sie pupilki Heidi zapytaja.
        • gazeta_mi_placi Re: niech sie jeszcze troch z nim pokazuje 04.12.09, 14:06
          Zazdrość i zawiść to bardzo brzydka.
          Oj jakbyście się lepiej poczuły gdyby Alicja miała poporodową nadwagę i obwisły brzuszek.
          A tu taka niemiła niespodzianka.
          Piękna kobieta z piękną figurą,którą pewnie większa część z Was
          nie miała nawet przed porodem i w młodszych latach big_grin
          Nieładnie Alicjo! Jak można rąbać innym matkom samoocenę?
    • 18_lipcowa1 ja nie wierze ze to dziecko istnieje 01.12.09, 22:13
      • caffe_mocca Re: ja nie wierze ze to dziecko istnieje 01.12.09, 22:23
        Ja 3 mies po urodzeniu wyjechalam z mezem na tydzien na wakacje - musialam
        psychicznie odpoczac - równiez od dziecka
        ps. nie karmilam pierasia
        ps2. bylo super smile
        • sanna.i Re: ja nie wierze ze to dziecko istnieje 02.12.09, 17:10
          Ale to ichnie baby ma ze 3 tygodnie chyba?
          Ja bym nie umiała. Nie potępiam, po prostu ja bym takiego malucha nie zostawiła.
          No a poza tym na cycku moje było.
      • miska_malcova Re: ja nie wierze ze to dziecko istnieje 01.12.09, 22:53
        ja tez tak zaczęłam myśleć smile
      • nati.82 lipcowa wyjęłaś mi to z ust 02.12.09, 10:05
        Wszędzie piszą o tym dzieciaku, a czy ktoś go widział? albo jej rzekomy brzuch?
        bo ja tu widzę chwyt marketingowy
      • shellerka Re: ja nie wierze ze to dziecko istnieje 02.12.09, 11:31
        lipcowa - nie wierzysz, bo nadal nie wygladasz tak jak abc, ba... nadal nie
        dopinasz spodni?big_grin
    • kropkacom Re: colin i abc w meksyku bez synka 01.12.09, 22:33
      > jak ja im zazdroszcze

      Ja też bo akurat mam potrzebę pobycia trochę ze ślubnym sam na sam tongue_out Ale nie
      wiem czy takiego małego brzdąca bym zostawiła.
      • i_love_my_babies Re: colin i abc w meksyku bez synka 02.12.09, 00:37
        w życiu nie zostawiłabym 7-tyg. dziecka

        matka jeszcze nie zdąży dobrze poznać takiego maleństwa, a co
        dopiero zostawić je komuś obcemu???

        ja też coś nie wierzę w to dziecko
        • liliankaa77 Re: colin i abc w meksyku bez synka 02.12.09, 00:47
          Wiedziałam, że dość szybko pojawi się taki szowinistyczny tekst.
          Rodzicami są oboje, ale to na matki głowę sypią się gromy jak ona mogła
          zostawić takie maleństwo itp. On mógł, przecież to tylko facetsmile Co za
          mentalnośćsmile
          • miska_malcova Re: colin i abc w meksyku bez synka 02.12.09, 06:13
            przecież to "artykuł" z pudelka, czego się spodziewałaś? big_grin
          • dorota.alex Re: colin i abc w meksyku bez synka 02.12.09, 10:07
            Gdyby to bylo dziecko 2-letnie, albo chociaz roczne - to wtedy oboje
            rodzice juz sa rownoodpowiedzialnymi opiekunami. Ale nie pisz, ze 7-
            tygodniowemu maluszkowi jest obojetne czy zostaje z tata, czy z mama.
            Uwazam, ze to nie sa szowinistyczne teksty. Odpowiedzialnosc mamy nie
            konczy sie w momencie urodzenia dziecka.
            • cynamonowy_chochlik Re: colin i abc w meksyku bez synka 02.12.09, 10:20
              A dlaczego tata jest mniejodpowiedzialnym opiekunem?
              Moja mama niedługo po porodzie trafiła z powrotem do szpitala i przez pierwsze 2
              miesiące opiekował się mną tylko ojciec. A przez kilka następnych to on był
              bardziejodpowiedzialnym, bo mama była za słaba. Pewnie powinnam zacząć się w
              sobie doszukiwać jakichś ubytków emocjonalnych...
            • liliankaa77 Re: colin i abc w meksyku bez synka 02.12.09, 10:42
              Skąd wiesz? Ksiądz tak na ambonie powiedział? Proponowałabym
              dokształcić się jeszcze w temacie.
              • dorota.alex Re: colin i abc w meksyku bez synka 02.12.09, 16:40
                Akurat z ksiedzem na ambonie zupelnie nie trafilas smile I nigdzie nie
                napisalam, ze tata moze byc mniej odpowiedzialny. Chodzilo mi o to,
                ze starszemu dziecku moze byc obojetne z kim zostaje - z mama czy z
                tata. Ale 7-tygodniowy maluszekna na pewno bardziej potrzebuje mamy,
                niz taty. I dalej - bardziej potrzebuje taty niz opiekunki.
                Oczywiscie, zdarzaja sie sytuacje losowe kiedy nie mamy wplywu na to
                co sie dzieje. Ale wyjazd na wakacje i zostawienie niemowlaczka na
                kilka dni bez mamy jest dla mnie zdecydowanie nie ok.
                Doksztalcac sie w tym temacie nie musze - mam 2 dzieci i jestem
                psychologiem klinicznym, wiec o psychologii dziecka i psychologii
                ozwojowej uczylam sie przez kilka semestrow.
                • liliankaa77 Re: colin i abc w meksyku bez synka 02.12.09, 19:08
                  Nawet jeśli 7tygodniowe dziecko bardziej potrzebuje mamy (co nie jest
                  zgodne z prawdą, chyba, że statystyczną bo np. wg badań niemowlęta,
                  które od urodzenia spędzały więcej czasu z tatą niż z mamą identyfikują
                  tatę jako głównego opiekuna- nie wiemy jak jest u ABC) śmieszne jest,
                  że rodzice wyjechali obydwoje bez małego, ale głosy potępienia
                  oczywiście słyszy matka, bo facet to przecież może.
                  • syriana Re: colin i abc w meksyku bez synka 02.12.09, 20:10
                    > że rodzice wyjechali obydwoje bez małego, ale głosy potępienia
                    > oczywiście słyszy matka, bo facet to przecież może.

                    a dziękuję zostawiać noworoda przy takim tatusiu
                    albo porno w wolnej chwili nakręci, albo nową lasencję sobie przysposobi

                    Alicja kuje żelazo ;p
                • babcia47 Re: colin i abc w meksyku bez synka 03.12.09, 01:42
                  > Doksztalcac sie w tym temacie nie musze - mam 2 dzieci i jestem
                  > psychologiem klinicznym, wiec o psychologii dziecka i psychologii
                  > ozwojowej uczylam sie przez kilka semestrow.
                  no to teraz rozumiem, czemu piersiowy młody, w wieku 3 tygodni nie
                  miał problemu by zostac z tatusiem, gdy ja wyladowałam w
                  szpitalu..na szczęście nie dorósł jeszcze do edukacji i nie słyszał
                  o psychologii klinicznej. Pewnie nie słyszał tez, że podanie butelki
                  zrujnuje mu życie.. z wielkim zapałem i to od mojego wejścia,
                  powrócił do mojego cycka, gdy juz mnie doprowadzili w szpitalu do
                  stanu używalności i wróciłam do domu po tygodniu tongue_out
                  • dorota.alex Re: colin i abc w meksyku bez synka 03.12.09, 09:25
                    Sa rozne sytuacje losowe. Jezeli noworodkiem musi zajac sie tata
                    dziecko sie do tego dostosuje. Nie musi miec traumy na cale zycie.
                    Ale czy w wychowywaniu i kochaniu dzieci chodzi o to zeby unikac
                    tylko takich sytuacji ktore nie pozostawia urazow na cale przyszle
                    zycie dziecka. Czy o to, zeby w "trwajacej chwili" i wieku takim w
                    jakim jest akurat bylo szczesliwe i mialo zapewnione poczucie
                    bezpieczenstwa?
                    A tak wogole to ja nie rozumiem porownywania obu sytuacji. Mama w
                    szpitalu bo jest chora a mama na wakacjach w Meksyku. Naprawde nie
                    widzisz roznicy?
                    • gryzelda71 Re: colin i abc w meksyku bez synka 03.12.09, 09:31
                      > A tak wogole to ja nie rozumiem porownywania obu sytuacji. Mama w
                      > szpitalu bo jest chora a mama na wakacjach w Meksyku. Naprawde nie
                      > widzisz roznicy?

                      No dziecko pewnie nie widzi różnicy.
                      • dorota.alex Re: colin i abc w meksyku bez synka 03.12.09, 09:51
                        Nie wiem co mam powiedziec na taki argument sad Pewnie, ze 7-
                        tygdniowemu dziecku jest obojetne dlaczego zostalo bez mamy. Ale mamie
                        nie powino byc obojetne z jakiego powodu zostawia dziecko. Nie bardzo
                        rozumiem, po co bylo robic sobie to dziecko jezeli potem wazniejsze sa
                        wakacje.
                        Ludzie nawet biorac psa do domu planuja pod niego wyjazdy i jezdza w
                        miejsca gdzie mozna zabierac zwierzeta...
                        • gryzelda71 Re: colin i abc w meksyku bez synka 03.12.09, 10:04
                          No pacz,a ja psa zostawiam pod dobrą opieką i jestem więcej niż pewna,ze to
                          lesze rozwiązanie niż ciąganie go ze sobą.

                          Ty do 18 dziecka nie zostawisz inne to robią.Nie pusz się tak.
                          • dorota.alex Re: colin i abc w meksyku bez synka 03.12.09, 10:30
                            Mylisz sie. Dzieci wyjazdzaly z mezem na wakacje gdy mialy 2,5 i 5
                            lat. Co roku jezdza z dziadkami. Ale widze roznice miedzy dzieckiem
                            2,5 letnim (130 tygodni) a 7 tygodniowym.
                            A tak poza tym to ja oceniam postepowanie pary Colin/ABC. A w
                            dyskusji co chwila ktos robi osobiste wycieczki do mojej osoby.
                            Mozecie miec inne poglady ale skad sie biora ciagle przytyki: a to
                            ze ksiadz z ambony powiedzial, ze jestem nadopiekuncza, ze sie pusze
                            itp. To chyba zasada: najlepsza obrona przez atak. Rozumiem, ze Ty
                            zostawialas noworodka bo mialas ochote na rozrywke, ale we wlasnych
                            oczach posostalas dobra, odpowiedzialna i kochajaca matka. Ja mam
                            inne zdanie i burze Ci Twoje dobre samopoczucie. Wiec musisz za
                            wszelka cene mnie obrazic smile Wiec przyjmnij do wiadomosci, ze nie
                            pisze o Tobie - pisze o ABC, ktora jest celebrytka - sama sie
                            wystawila na swiecznik i na krytyke.
                            • gryzelda71 Re: colin i abc w meksyku bez synka 03.12.09, 10:38
                              Rozumiem, ze Ty
                              > zostawialas noworodka bo mialas ochote na rozrywke, ale we wlasnych
                              > oczach posostalas dobra, odpowiedzialna i kochajaca matka.

                              No to nie ocena?I jeszcze zupełnie od czapy.
                              I czym cię obraziłam?Samo odmienne zdanie to obraza?
                              • dorota.alex Re: colin i abc w meksyku bez synka 03.12.09, 13:05
                                Oczywiscie, ze ocena. W odpowiedzi na Twoje slowa o niezostawianiu
                                dzieci do 18 urodzin smile Odmienne zdanie moze brzmiec: ABC i Colin
                                sa swietnymi rodzicami i zostawienie 7-tygodniowego dziecka i wyjazd
                                na wakacje jest OK. ABC jest super mama bo zostawila synka pod
                                opieka sztabu odpowiedzialnych nian. Ale nie. Od poczatku gdy sie
                                odezwalam w tym watku czytam, ze: kieruje sie slowami ksiedza z
                                ambony, powinam sie douczyc, jestem nadopiekuncza, nie pozwole
                                usamodzielnic sie dzieciom i pusze sie. A to wszystko dlatego ze
                                uwazam ze niemowlak potrzebuje mamy.
                                • gryzelda71 Re: colin i abc w meksyku bez synka 03.12.09, 13:12
                                  I ile z tego ja napisałam?Nic,ale mam nadzieję ze pomogłosmile
                                  • dorota.alex Re: colin i abc w meksyku bez synka 03.12.09, 20:36
                                    Cytuje:
                                    "Ty do 18 dziecka nie zostawisz inne to robią.Nie pusz się tak."
                                    A reszta jest rzeczywiscie nie Twoja. Wlaczylas sie do dyskusji, ale
                                    kontynuujesz mysl poprzedniczki.
                                    Nie rozumiem: co mialo pomoc? I na co?
          • ida771 Re: colin i abc w meksyku bez synka 02.12.09, 18:03
            Od Colina nie można za dużo wymagać.
            I tak już dużo z siebie daje chłopak że tyle miesięcy dziewczyny nie zmienił.
            Dajcie mu spokój.
    • matylda.fm Re: colin i abc w meksyku bez synka 02.12.09, 09:57
      Eeee 7 tyg po porodzie i pręgi na brzuchu nie ma?... Stare fotki i sensacja...
      • graue_zone Odnośnie pręgi 02.12.09, 10:22
        Ja wcale po żadnym dziecku nie miałam, ani w ciąży ani po. Więc to
        nieobowiązkowe. smile
      • shellerka Re: colin i abc w meksyku bez synka 02.12.09, 11:33
        jezu jakiej pręgi? dzisiaj mija równe 2 miesiące od porodu i też zadnej pregi
        nie widze u siebie...
    • yenna_m Re: colin i abc w meksyku bez synka 02.12.09, 10:01
      i na zdrowie im

      onegdaj, majac 1,5-miesieczne dziecko wylądowałam z szpitalu na 5 dni - com
      wypoczela, wyspala sie - to moje wink
    • szyszunia11 Re: colin i abc w meksyku bez synka 02.12.09, 15:49
      nie karmi piersią i tu całe wyjasnienie. Co do jakości zajmowania się dzieckiem, to nie sądze, że matka jest jedyna osoba, która potrafi zrobić to własciwie. Inna sprawa - ewentualna bariera emocjonalna przed zostawieniem takiego maleństwa, choć jemu to tam pewnie za jedno.
      • sanna.i Re: colin i abc w meksyku bez synka 02.12.09, 17:13
        oj szyszunia, weź ty sobie poczytaj najpierw parę książek o psychologii dziecięcej.
        • szyszunia11 Re: colin i abc w meksyku bez synka 02.12.09, 18:10
          sanna.i napisała:

          > oj szyszunia, weź ty sobie poczytaj najpierw parę książek o psychologii dziecię
          > cej.

          wiem, wiem... ale jednak nie moge oprzeć się wrażeniu, że jak dziecku coś nie odpowiada, boi się itd. to wyraża to płaczem.
          Choć oczywiscie nie wiem, co czuło dziecko pary przytoczonej w tym watku.
    • franczii Re: colin i abc w meksyku bez synka 02.12.09, 16:53
      ja bym nie mogla tak zostawic, to pewne. Ale ja karmilam piersia, wiec nigdy
      nawet czegos podobnego nie bralm pod uwage. Co wiecej, znajac mojego meza to on
      tez by nie zostawil.
    • triss_merigold6 Re: colin i abc w meksyku bez synka 02.12.09, 18:19
      A to dziecko w ogóle istnieje? Bo mam wrażenie, że to medialna
      kreacja.
      Niech się laska nacieszy Colinem, parę miesięcy i następną panią
      będzie adorował zwłaszcza, że chyba poznał rodzinne przaśne klimaty
      Bachledówny.P
      • jamesonwhiskey Re: colin i abc w meksyku bez synka 02.12.09, 19:45
        > będzie adorował zwłaszcza, że chyba poznał rodzinne przaśne klimaty
        > Bachledówny.P

        co znaczy , przasne klimaty?

        a ty kim niby jestes ? znalazla sie hrabina
        • triss_merigold6 Re: colin i abc w meksyku bez synka 02.12.09, 19:51
          Chwała Panu nie jestem z Podhala.
      • e.mama.s Re: colin i abc w meksyku bez synka 02.12.09, 19:51
        a to cię męczy, że wybral góralkę a nie np warszawiankę wink
        • triss_merigold6 Re: colin i abc w meksyku bez synka 02.12.09, 19:56
          Wybrał to niekoniecznie trafne określenie. Po chwili znajomości była
          już w ciąży. Skądinąd ładna dziewczyna ale śmieszy mnie zderzenie
          kulturowe.
          Jak mowa o warszawiakach to wypada doprecyzowac jakich, bo takich
          świeżych z kredytem i zameldowaniem w Łomży czy Siedlcach to jest
          sporo.P
          • gryzelda71 Re: colin i abc w meksyku bez synka 02.12.09, 20:12
            Triss,jak warszawiacy to tylko tacy jak ty.No nikt nie myśli o tych z
            zameldowaniem w łomży.
            • triss_merigold6 Re: colin i abc w meksyku bez synka 02.12.09, 20:21
              E, ja nie jestem charakterystyczna. Oni tak, bo najbardziej psioczą
              na stolycę - że, hałas, chamstwo, słabe więzi, rywalizacja, parcie
              na kasę etc. etc. a jakoś wracać do swoich mieścinek zwykle nie chcą.
              • gryzelda71 Re: colin i abc w meksyku bez synka 02.12.09, 20:26
                A wiesz,gro moich znajomych po studiach właśnie warszawę obrało jak miejsce
                zamieszkani.Mają kredyty,co prawda meldunek już też,ale są zadowoleni.
                • triss_merigold6 Re: colin i abc w meksyku bez synka 02.12.09, 20:35
                  Moich też, na palcach mogę policzyc osoby ze studiów, które nie
                  zostały w Warszawie ale część bez zaplecza finansowego i bez stałej
                  pracy miała straszny kanał po dyplomie.
                  • gryzelda71 Re: colin i abc w meksyku bez synka 02.12.09, 20:47
                    Tylko,że ja nie ze stolicy i moi znajomi też.Jedna to nawet od zera tam
                    zaczynała z wielkim dziś sukcesem.0 narzekań.
          • jamesonwhiskey Re: colin i abc w meksyku bez synka 03.12.09, 00:31
            > już w ciąży. Skądinąd ładna dziewczyna ale śmieszy mnie zderzenie
            > kulturowe.

            ale jakie zderzenie kulturowe ,
            znaczy Pan Tadeusz to bylo dla ciebie za duzo kultury czy co

            farrell to koles z przedmiesc dublina i to z malo fancy dzielnicy
            ale sie jakos wkrecil w szol byznes
            ona pochodzi z zajebiscie ustosunkowanej i dzianej rodziny wiec nie wiem co cie
            bawi

            ja ci powiem, jak dla ciebie naprawde za wysokie progi
      • mondovi Re: colin i abc w meksyku bez synka 02.12.09, 20:06
        > Niech się laska nacieszy Colinem, parę miesięcy i następną panią
        > będzie adorował zwłaszcza, że chyba poznał rodzinne przaśne klimaty
        > Bachledówny.P

        czemu przaśne? przecież jej rodzina wyrobem oscypków się nie zajmuje.
        • nolus Re: colin i abc w meksyku bez synka 02.12.09, 22:37
          ja tam nie potępiam tego wyjazdu. jedna z moich znajomych wyjechała na tydzień
          do Grecji zostawiając 2-miesięczne dziecko z ojcem i niańką, jakoś nikt na tym
          nie ucierpiał. uważam, że każdej świeżo upieczonej mamusi przydałaby się takie
          "zregenerowanie sił".

      • nolus Re: colin i abc w meksyku bez synka 02.12.09, 22:39
        no jak katolicka rodzinka zaczęła grzmieć o ślubie i wygrażać pięściami,czego to
        nie zrobią jak skrzywdzi alę,to pewnie jeszcze bardziej się zniechęcił smile
    • joaz Re: colin i abc w meksyku bez synka 03.12.09, 08:49
      A skąd wiadomo, że wyjechali bez synka. MOże dziecko śpi w domu, a ABC relaksuje
      się na tarasie lekturą np. "Język niemowlaka".

      j
      • shellerka Re: colin i abc w meksyku bez synka 03.12.09, 09:33
        szczerze mowiac to samo pomyslalam. pomyslalam, ze w obawie przed natretami z
        kamerkami, dziecko poprostu "weszło" na lotnisko innym wejsciem pod eskorta
        niani itp. i ze to dziecko z nimi na ten urlop pojechalo, ale chwile na tarasie
        spedzane razem tylko, bo dziecko spi na przykład.
        gdyby mnie bylo stac na sztab nian, ochroniarzy itd, to wlasnie tak bym zrobila.
        w przeciwnym razie moglaby mnie zabic tesknota, ale swiadomosc, ze w kazdej
        chwili moge isc do pokoju i pocalowac niunie w czółko, pozwolilaby mi lepiej
        odpoczac.
        • ola jaka podhalańska przaśność? 03.12.09, 09:56
          Dziewczyna urodziła się w Meksyku, całe życie spędziła w Krakowie.
          Jej rodzina to muzycy, krakusy z dziada pradziada (od strony matki)
          Znaczy się prawdziwa polska yntelygencja wink
          • ola Re: jaka podhalańska przaśność? 03.12.09, 10:05
            jeszcze gorzej - jej ojciec jest geologiem, wykładowcą
            uniwersyteckim, byłym wiceministrem.

            To mi dopiero przasnośc...
            • e.mama.s Re: jaka podhalańska przaśność? 03.12.09, 20:39
              A to jej rodzina nie ma połowy Zakopanego?
              • kangczendzonga Re: jaka podhalańska przaśność? 04.12.09, 23:44
                Alez tak! Toz ona z tego rodu, tylko ze wychowana w K-kowie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja