Kladzenie dziecka spac

03.12.09, 19:05
Mam pytanie o kladzenie dziecka spac, chodzi mi o godzine. Ja jestem
za tym by klasc dziecko spac o 19.00 a nawet o 18.30, mowie tu o
dziecku, ktore nie rozumie jeszcze dobranocki w telewizji i nie
oglada. Ja niepracujaca mama po za domem, ale za to w domu pracujaca
jak najbardziej. Po calym dniu pracy domowej jestem juz zmeczona i
mysle, ze moje dziecko ktore nie spi w dzien wogole, to jest
zmeczone juz o 18.30, bo rano wstaje. Jak bylam na wakacjach w moim
domu rodzinnym to kladlam tak wlasnie dziecko i bylo to dobre i dla
dziecka i dla mnie. Jednak gdy juz wrocilam i mieszkam z mezem,
ktory chodzi do pracy, wychodzi przed 6.00 a wraca o 17.00, to on
chce sie nacieszyc synkiem i nie zgadza sie na kladzenie nawet o
19.00. Gdy upieralam sie, by chociaz o 19.30 , to on skrocil sobie
czas pracy(ma taka mozliwosc)i wraca juz tuz po 16.00, ale dziecko
idzie do lozka po 20.00, wiec spi najwczesniej o 20.30 albo i
pozniej. Ja jestem zmeczona i wiem, ze i dziecko jest zmeczone i
niewyspane. Czy wy tez kladziecie dzieci spac z mysla o tym, zeby
maz sie nacieszyl dzieckiem, czy bez wzgledu na pore jego powrotu
kladziecie dzieci o tej godzinie o ktorej sobie zaplanowalyscie?
    • gryzelda71 Re: Kladzenie dziecka spac 03.12.09, 19:08
      Przenigdy nie udało mi się położyć spać dziecka o tej godzinie o której sobie
      zaplanowałam.Nie są na baterię.
      I dlaczego sadzisz,ze dziecko jest zmęczone?
    • szyszunia11 Re: Kladzenie dziecka spac 03.12.09, 19:10
      no niestety, nie ma tak dobrzewink mąz to może się dzieckiem "nacieszyć" jak ja tego potrzebuję, np. on idzie na po południu do pracy a ja rano chcę się wyspaćwink
      poza tym zawsze może się nim cieszyć, ale najbardziej to się nim oboje cieszymy jak juz śpismile
    • gryzelda71 Re: Kladzenie dziecka spac 03.12.09, 19:18
      A jak mąż cieszy się dzieckiem to nie odpoczywasz?
      • szyszunia11 Re: Kladzenie dziecka spac 03.12.09, 19:24
        gryzelda71 napisała:

        > A jak mąż cieszy się dzieckiem to nie odpoczywasz?

        jesli to jest wieczór, pora spania małego, wokół dzikie harce a w perspektywie usypianie, które teraz jest nie lada wyzwaniem - jakoś nie.
    • alicja_ala Re: Kladzenie dziecka spac 03.12.09, 19:20
      a jak kladlas o 18.30 to o ktorej dziecko wstawalo rano??
      • dzoaann Re: Kladzenie dziecka spac 03.12.09, 19:25
        a w jakim wieku to dziecko? Moze drzemka w ciagu dnie to rozwiazanie?
        • grave_digger Re: Kladzenie dziecka spac 03.12.09, 19:32
          o dżizas, ja bym chciała, by moje chciały chodzić spać później, bo właśnie o
          19:00 one by już spały w najlepsze, ale wstają przez to 5:30/6:00. masakra. dziś
          mnie pogoniły z kąpielą i od starszej się dowiedziałam, że nie pozwalam im iść
          spać big_grin zonk.
          mają prawie 5 lat i 2,5 roku.
          • grave_digger Re: Kladzenie dziecka spac 03.12.09, 19:33
            acha, nie usypiam dzieci. same zasypiają.
      • penna Re: Kladzenie dziecka spac 03.12.09, 19:31
        jak kladlam dziecko spac o 18.30 to wstawalo tuz po 7.00 albo nawet
        o 8.00 i spalo cala noc.

        Dziecko mi usnelo kilka razy o 17.30 albo o 18.00 (przewaznie gdy
        byl spokoj, a nie zabawaz na calego.


        Jak dziecko spi, to moge sie skupic na wszystkim, a jak nie spi, to
        nie jest to w pelni odpoczynek.
        • loganmylove Re: Kladzenie dziecka spac 03.12.09, 19:35
          Hmm..chyba nigdy moje dziecko nie szło tak spać z wyjątkiem ciężkiej chorobysmile
          W ogóle trafił mi się egzemplarz wyjatkowo nocnysad
        • anias29 Re: Kladzenie dziecka spac 03.12.09, 19:37
          > jak kladlam dziecko spac o 18.30 to wstawalo tuz po 7.00

          Moje zasypia przed 22 i też wstaje tuż po 7. Kompletnie mi to nie
          przeszkadza.
        • travka1 Re: Kladzenie dziecka spac 03.12.09, 19:45
          to je tak kladz spac jak tobie i dziecku odpowada, w sumie to dla
          dziecka jest to najwazniejsze, tata od 16 ma sporo czasu na zabawe,
          wiec niech nie robi problemowsmile
    • katka_tk Re: Kladzenie dziecka spac 03.12.09, 22:33
      Ja zajmuje sie dzieckiem cały dzien wiec wszelkie decyzje dot. dziecka i jego
      planu dni ukladam pod siebie i dziecko. Maz wraca o 18 chwilkę zajmuje sie
      dzieckiem przed 19 szykuje kapiel i to mąż je kapie i o 19 dziecko jest
      kladzione. W weekendy moze sie nim cieszyc calymi dniami, bo wtedy ja mam
      "wolne" od dziecka.
    • mdro Re: Kladzenie dziecka spac 03.12.09, 23:03
      Ja tu czegoś nie rozumiem - dlaczego Twoje dziecko ma przesypiać 12
      godzin ciurkiem zamiast dzielić to na dwie porcje, tj. spać w dzień?
      Jak jest zmęczone o 18.30 przy wstawianiu o 7 to IMO znaczy, że tego
      dziennego snu mu brakuje. I ile Twój synek ma lat?
    • karra-mia Re: Kladzenie dziecka spac 04.12.09, 09:47
      nigdy nie kładłam spac syna o 18? Toz to jeszcze dzień jest. Jak był
      mały, kładlismy go spać po 19, teraz jako 3 latek idzie spać o 20,
      po 20 - zależy od dnia. Nie usypiam syna, zasypia sam.
      No i jak moja poprzedniczka uważam, ze skoro dziecko od 7 rano do 18
      jest cały czas na nogach i jest zmęczone, to dlaczego nie zrobisz mu
      popołudniowej godzinnej drzemki. I on się naładuje i ty. Bo prawda
      jest, ze ojciec też ma prawo nacieszyć się dzieckiem. Dobrze, że
      wykazuje takie chęci, bo jakby miał to w d..., to by powstał wątek:
      mój mąż nie interesuje się dzieckiem.
    • triss_merigold6 Re: Kladzenie dziecka spac 04.12.09, 09:52
      18:30 to trochę za wcześnie, dziecku w tym wieku zwykle potrzebna
      jest drzemka w dzień.
      Mój 5-latek wstaje po 6 rano i idzie spać przed 20 tzn. ok 20 jest w
      łóżku i czytam mu bajkę. Jakieś 20 min czytania, buzi, dobranoc i
      zasypia.
      • papalaya Re: Kladzenie dziecka spac 04.12.09, 10:57
        każde dziecko śpi inaczej, ale z kładzeniem dziecka w wieku który
        pozwala na przespanie calej nocy (czyli po mojemu tak okolo roku lub
        niewiele mniej) o 18.30-19 jeszcze się nie spotkałam...

        latem kiedy o tej porze slońce jeszcz grzeje na całego tez tak
        kładziecie???

        i jak to możliwe, żeby dziecko o tej porze było juz zmęczone??? nie
        spi w ciągu dnia???

        mój starszy był idealny pod tym wzgledem, kładło się go ok. 20.30 i
        i 9 byl już zgon do 8 rano nastąpnego dnia, młodszy ma już ponad dwa
        lata i od czasu kiedy miał rok śpi ok. ok. 21-22 do 7.30 rano,
        budzenie ma jak zaprogamowane wink, zresztą od kiedy zakochał się w
        niedźwiedziu w dużym niebieskim domu (20.30) nia ma sznsy połozyć go
        wcześniej...

        obaj jednak spali (mlodszy wciąż śpi) ok. 2 godziny w ciągu dnia...

        jak dla mnie kładzenie spać podrośniętych dzieci o 18-19 to jakiś
        kosmos...
    • franczii Re: Kladzenie dziecka spac 04.12.09, 11:04
      ja klade dzieci do spania okolo 21.30. A i tak wstaja o 7 rano. Moj 3latek
      zaczal spac w przedszkolu w ciagu dnia wiec nie moglabym wyslac do lozka za
      wczesnie. Jak mam co do zrobienia wieczorem lub ide pocwiczyc to maz sie nimi
      zajmuje.
    • alabama8 Re: Kladzenie dziecka spac 04.12.09, 13:57
      penna napisała:
      >Ja niepracujaca mama po za domem, ale za to w domu pracujaca
      >jak najbardziej. Po calym dniu pracy domowej jestem juz zmeczona ...

      Z całości wypowiedzi autorki zrozumiałam głównie to, że dziecko jest
      natrętnym, niepotrzebnym balastem, którego najlepiej pozbyć się w
      okolicach godziny 18:30 kładąc je spać. Trudno mi się z tym pogodzić
      i jeszcze trudniej zrozumieć.
      Trudno też zrozumieć dlaczego autorka z takim zapałem usiłuje
      ograniczyć ojcu czas jaki spędza z potomkiem. Autorka nie pracuje,
      siedzi w domu, dziecko wstaje wcześnie bo wcześnie chodzi spać.
      Właściwie na całą sytuację nie ma rady, skoro stosunek autorki do
      potomka jest taki jaki jest. Do łóżka i z głowy bo jestem zmęczona.
      Sama wracam z roboty po 16-tej i codziennie od lat usiłuję jak
      najwięcej czasu spędzać z potomkiem. Chodzi spać o 22 lub później bo
      musimy mieć czas dla siebie, bo nie wyobrażam sobie bym spędzała z
      nim godzinkę czy dwie po pracy. Po jakiego grzyba mi dziecko jeśli
      mam z nim spędzać 1-2 godzinę dziennie.
      Idź do pracy, zacznij wracać o 17.00 tak jak mąż i wtedy pogadamy o
      godzince na "nacieszenie się" dzieckiem. A gdzie czas na
      wychowywanie, zabawę, bycie razem.
      Nic nie rozumiem.
    • truskawkowe_studio Re: Kladzenie dziecka spac 04.12.09, 14:19
      klade dzieci spac wtedy gdy sa zmeczone nie wtedy gdy mi pasuje. maluchy
      ida spac ok 19:30 starszy 20:30-21.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja