Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna

04.12.09, 10:54
To tak a propos wątku o gotowaniu (chodzi mi o jeden post, ale nie chce mi się
szukać).
Naprawdę uważacie, że rzeczy tego typu są ponad wasze siły?

Śnieg odgarniałam, jak miałam pewnie kilka lat. Dziadek mi specjalną łopatę
dla dzieci zrobił. Odgarniam do dziś - akurat u mnie to wszystkie baby się do
tego rwą, bo dobrze działa na figurę wink
Drewno rąbałam, odkąd skończyłam 12 lat i byłam w stanie utrzymać małą
siekierę. Teraz utrzymuję dużą i uwielbiam to robić. Tak samo, jak przewożenie
węgla, układanie drewna i inne tego typu. Robię to, jak jestem u dziadków lub
u rodziców. Sama mieszkam w bloku i jakoś nigdy nie miałam problemu z
wniesieniem zgrzewki (lub dwóch) wody do mieszkania. I nie jestem wielką babą,
bo nawet 1.60 nie mam. I ważę poniżej 50 kg.
Lodówki czy pralki mój mąż też sam nie wnosi - od tego są firmy, które sprzęt
dowożą. Ale pewnie gdybyśmy sami przywieźli, to spokojnie wniosłabym to razem
z nim.
    • triss_merigold6 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 10:59
      Fizycznie może i byłabym w stanie się jednorazowo sprężyć ale PO CO?
      Mieszkam w bloku, rodzice mieszkali w bloku, dziadkowie w kamienicy
      a na wsi bywałam jako dziecko w charakterze gościa.
      Nie upadłam na głowę, żeby sobie kręgosłup nadwyrężać noszeniem
      ciężarów, od tego byli faceci.
    • premeda Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 11:02
      Zarówno odgarnianie śniegu jak i rąbanie drewna uwielbiam ale ja
      taka wiejska baba jestem smile
      • ola Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 11:09
        wychowałam się w domu w górach, gdzie śnieg leżał pół roku, są piece
        kaflowe zamiast C.O, wszystko trzeba samemu, własnymi rękami.

        Umiem, moge, kiedy tam jestem, to robię.
        Ale żeby samemu teraz dla siebie dom budować? No way!
        Kocham mój blok właśnie za kaloryfery, ciepłą wodę w wannie,
        śmieciarke co rano, dozorczynię ze szmatą i sklep pod klatką.
        No i za to, że do pracy tramwajem w pół godziny mozna dojechać, a
        nie furą w dwie i pół

      • papalaya oczywiście 04.12.09, 11:13
        odgarnianie śniegu, rąbanie drewna, prace ogrodowe nie wykraczją
        poza mozliwości normalnej zdrowej kobiety...

        jak w domu musimy przenieśc z pokoju do pokoju telewizor czy też
        szafkę nie wzywamy do tego firmy przeprowadzkowej tylko robimy to z
        meżem...

        inna spraw jest wzajemny podział obowiązków, np. w ogrodzie mąż
        odpowiada za koszenie trawników, drewno do kominka czy inne grubsze
        wykopki, ja zajmuje się zadzeniem podsupywaniem, pieleniem i innymi
        bzdetmi wymagającymi tzw. "kobiecej ręki"...

        jednak jak go nie ma, a muszę coś cięższego zrobić wtedy sama nie
        omdlewam i nie wynajmuję outsourcingu, tylko robię to o ile lezy w
        zasięgu moich mozliwości...

        tez taka wiejska baba jestem wink
    • cherry.coke Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 11:06
      Snieg tak, rabanie nie, bo jestem z tych co potrafiliby odrabac sobie stope przy
      okazji albo dziabnac sie w tetnice udowa smile
    • coldally Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 11:06
      ja też nie uciekam od takich NORMALNYCH zajęć
      maluję mieszkanie, przynoszę 10l farby z samochodu. o wodzie
      mineralnej niewspomnę - co w tym dziwnego?
    • 18_lipcowa1 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 11:07
      Ja tez bym to wszystko zrobila, tylko po co?

      Aha i znam przyjemniejsze sposoby na osiagniecie ladniej figury niz
      machanie lopata.
      • phantomka Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 11:13
        Nie, nie robie takich rzeczy (tzn. bardziej mysle o noszeniu
        zgrzewek wody, itp. Bo drzewa w ogole nie rabiemysmile ) I jakos nie
        czuje potrzeby. Od tego mam faceta, zeby mi nosil ciezkie rzeczy. Ja
        waze 53 kg przy wzroscie 172, on 95 kg przy wzroscie 190 i to ja mam
        dzwigac? I oczywiscie,ze wole sprzatac, bo jakas dziwna jestem, ale
        sprzatanie mnie wycisza, uspokaja i nie mam nic przeciwko takiej
        robocie.
        • 18_lipcowa1 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 12:11
          phantomka napisała:

          > Nie, nie robie takich rzeczy (tzn. bardziej mysle o noszeniu
          > zgrzewek wody, itp. Bo drzewa w ogole nie rabiemysmile ) I jakos nie
          > czuje potrzeby. Od tego mam faceta, zeby mi nosil ciezkie rzeczy.
          Ja
          > waze 53 kg przy wzroscie 172, on 95 kg przy wzroscie 190 i to ja
          mam
          > dzwigac?



          No tak bo to wg emamy haha i hihi zaden problem.


          I oczywiscie,ze wole sprzatac, bo jakas dziwna jestem, ale
          > sprzatanie mnie wycisza, uspokaja i nie mam nic przeciwko takiej
          > robocie.


          Mam to samo. Sprzatanie ponad wszystko!
      • papalaya Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 11:15
        wiesz laleczko, pewne rzeczy robi się w innym celu niż rzeźbienie
        figury, po prostu trzeba je zrobić...

        nie wiedziałaś o tym???
        • 18_lipcowa1 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 12:12
          papalaya napisała:

          > wiesz laleczko, pewne rzeczy robi się w innym celu niż rzeźbienie
          > figury, po prostu trzeba je zrobić...
          >
          > nie wiedziałaś o tym???

          serio?
          ja z musu to tylko gotuje, innych rzeczy robic nie musze
          zwlaszcza machac lopata albo dzwigac zgrzewki wody
          w imie czego ?
      • ally Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 12:16
        co kto lubi. odśnieżałam może ze 2 razy w życiu i było to znacznie
        przyjemniejsze niż np. ćwiczenie na siłowni, aerobic czy bieganie. uprawianie
        sportu śmiertelnie mnie nudzi, a przy odśnieżaniu przynajmniej masz jakiś
        konkretny i mierzalny cel.
    • panpaniscus Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 11:16
      Bardzo lubię odgarniać śnieg, ochotniczo odśnieżam dookoła domu wielorodzinnego,
      w którym wynajmujemy mieszkanie.
      Ciężary też nosiłam, ale po jednej samodzielnej przeprowadzce
      (znoszenie/wnoszenie pralki itd) do następnej za obopólną zgodą wynajęliśmy
      firmę. Teraz wysyłam męża nawet po cięższe zakupy, bo jestem w ciąży, a nie da
      się ominąć noszenia/podnoszenia.
      Drzewo, jak trzeba, rąbie mąż, bo ma z tego taką uciechę, jak ja z odśnieżania.
      Ale w razie czego porąbię.
      Myślę, że a)nie każdy może nosić, b) nie każdy lubi takie fizyczne prace - ja
      tam wolę odśnieżać niż zmywać, nie mówiąc o prasowaniu.
      • hellious Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 11:22
        panpaniscus napisała:
        ja
        > tam wolę odśnieżać niż zmywać, nie mówiąc o prasowaniu.

        Ja tez, zwlaszcza od zmywania! Nienawidze tego.
    • cynamonowy_chochlik Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 11:17
      Na tej samej zasadzie ten facet potrafi posprzątać, zająć się dzieckiem,
      ugotować coś, ale PO CO???
      • phantomka Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 11:21
        No skoro Twoj maz nie tylko zagania Cie do rabania drzewa, ale i
        odpowiada "po co?" zagadniety o posprzatanie, to pozostaje
        wspolczuc.
    • hellious Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 11:18
      Z takich przydomowych, to jedynie odgarnianie sniegu i koszenie trawy mialam
      zagwarantowane. Piec gazowy byl ( jest,tyle ze ja juz tam nie mieszkam)wiec ani
      drwa rabac, ani wegla nosic potrzeby nie bylo. Ale ja ogolnie lubie prace
      fizyczną. Jako dziecko i wczesna nastolatka pomagalam w stadninie i kupe gnoju,
      snopkow siana i slomy sie przerzuciłosmile
      Wiec nie jest mi to specjalnie straszne, ale tez nie robie z siebie
      cierpietnicy, zeby pokazac jaka to ja zaradna i samowystarczalna, jak pod reka
      mam chlopa.
      acha, ja waze niewiele ponad 50kg, jesli to ma znaczenie.
      • papalaya Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 11:21
        akurat siła fizyczna z waga niewiele ma wspólnego...
        • skanke Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 11:26
          dla niektórych praca fizyczna jest ponad ich kwalifikacje (sic)
          • papalaya Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 11:36
            racja, namnożylo sie ostatnio ksiezniczek, bystrych w sieci,
            zaawansowynych w "yntelektualnych" dysputach, perfekcyjnych
            w "cientych rypostach", tzw. samorealizujacych się, ale z lewymi
            rączkami do najprostszych fizycznych czynności...
            • triss_merigold6 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 11:42
              Powiem wprost: ja się oszczędzam. Cenię swoje zdrowie i kręgosłup.
              Nie mam ochoty mieć zniszczonych rąk. Nie jestem babą ze wsi, która
              od dziecka w polu robiła i odśnieżała obejście. Robię wystarczająco
              dużo rzeczy, żeby nie musieć jeszcze rzucać się entuzjastycznie do
              dźwigania ciężarów.
              • papalaya Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 12:13
                oczywiście, nikt tu nie pisze o urobianiu się po pachy dla samej
                zasady, chodzi o przypadki kiedy faktycznie coś trzeba "fizycznego"
                zrobić, nitórzy pio prostu to robia, niektórzy wzywają firmę bo albo
                nie potrafia, albo nie lubią raczek brudzić...
                • 18_lipcowa1 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 12:20
                  trzeba "fizycznego"
                  > zrobić, nitórzy pio prostu to robia, niektórzy wzywają firmę bo
                  albo
                  > nie potrafia, albo nie lubią raczek brudzić...

                  no niektorych nie stac na to by wzywac fachowca
                  ale to juz tych niektorych problem

                  to ze nie potrafie albo nie chce brudzic raczek przy robieniu
                  pewnych rzeczy to akurat mi nie wstyd
                  nikt mnie nie nauczyl i dobrze
                  matka mi czytac ksiazki kazala a nie gnoj lopata przewracac na
                  szczescie
                  • skanke Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 14:39
                    a niektórym mama kazała, wyjścia nie mieli-zagnojone wieśniaki? chyba zbyt
                    daleko odeszłaś od wątku. a poza tym nie każda chce być księżczniczką-szanuje męża
                    • 18_lipcowa1 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 15:30
                      a poza tym nie każda chce być księżczniczką-szanuje m
                      > ęża


                      no i jak widac- nie kazda moze
                      mi maz by nawet nie pozwolil robic takich rzeczy. szanuje mnie
              • przeciwcialo Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 17:06
                O to, to...
            • 18_lipcowa1 ha ha 04.12.09, 12:14
              papalaya napisała:

              > racja, namnożylo sie ostatnio ksiezniczek, bystrych w sieci,
              > zaawansowynych w "yntelektualnych" dysputach, perfekcyjnych
              > w "cientych rypostach", tzw. samorealizujacych się, ale z lewymi
              > rączkami do najprostszych fizycznych czynności...


              No ja widze co innego. Namnozylo sie silaczek,co to kregoslupa nie
              szanuja zeby tylko misiowi pomoc i ludziom pokazac jaka jest hej do
              przodu i ze tone gowna na minute lopata potrafi przewrocic.
              No super. Ja tam wole byc ksiezniczka, na szczescie MOGE, rozumiesz?
              MOGE miec nawet 5 lewych rak do niektorych czynnosci.
        • hellious Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 11:33
          Oczywiscie, tyle ze tu chyba bardziej chodzi o problem ideologiczny, niz o sile
          fizyczną, bo by snieg odgarnac, nie trzeba wazyc stowy smile Za to powinno sie byc
          facetem.
          • skanke Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 12:01
            moje dłonie są najważniejsze, ba- ja jestem najważniejsza, a kręgosłup jakiegoś
            tam faceta-męża wisi mi i powiewa. ja, ja ,ja...obraz wyemancypowanej polskiej baby
          • phantomka Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 12:06
            A czym ten snieg odgarniasz, sila intelektu? Czy moze jednak sila
            fizyczna w pracach fizycznych robi jednak roznice?
            • hellious Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 12:19
              W takim razie chyba faktycznie sila intelektu, bo odgarnialam snieg nawet jako
              dziecko, a wtedy specjalnie silna nie bylam. Ale wlasciwie nie wiem czemu do
              mnie sie czepiacie, ja nie mam nic przeciw temu wink
              Z reszta, to co kto robi, badz nie robi i dlaczego, to sprawa indywidualna i
              okreslanie mianem ksiezniczki kogos, kto nie MUSI i NIE CHCE rabac drzewa, chyba
              jest nieco bez sensu...
    • sapalka1 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 12:02
      Odśnieżanie i koszenie trawy są czynnościami, do których są wyścigi w rodzinie.
      Panie chcą to robić, bo na fiurę i wyładowanie się dobrze robi, panowie - bo nie
      chcą by im się panie przemęczały. Panie w naszej rodzinie nie mogą nosić nic
      ciężkiego - panowie nie pozwalaja na to (z w/w powodu) smile
    • mamabuly Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 12:28
      Przyznam, że brakuje mi tego rabania drewnawink Przywożą nam je w
      eleganckich worach przyciętę na miarę! Za każdym razem jak odbieram
      transport to aż nie mogę się nadziwićsmile

      Za to uwielbiam odśnieżanie i pracę w ogrodzie.

      Tylko dźwigać nie mogę, ze względów zdrowotnych niestety, chociaż
      zdarza mi się coś przytachać jak zapomnę o konsekwencjachwink

      Tylko ja straszny raptus jestem, jak ma być zrobione to już i czasem
      moi współpracownicy nie nadążająsmile
      • bi_scotti Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 14:10
        Poki tylko beda mogla, bede wiekszosc prac fizycznych wykonywac sama
        (z mezem u boku wink ), bo ten kregoslup i te rece zeby byly sprawne
        jak najdluzej musza byc cwiczone (podobnie jak umysl zreszta tez!).
        Dlatego nie moge pojac wynajmowania pan do sprzatania i innych
        takich zabiegow uprawianych przez pewna ilosc moich znajomych. To
        nie jest tak, ze ja kocham odsniezac (a driveway mamy dosc dlugi
        wiec jak spadnie ze 30 cm sniegu to sie trzeba niezle namachac),
        grabic liscie czy kosic trawe ale samo sie nie zrobi, raz zrobi maz,
        raz ja, czasem jeszcze jakie dziecko sie przyplacze do domu w
        odpowiednim momencie to mozna wykorzystac wink I uwazam, ze dla mojego
        zdrowia (figure mam lekko w nosie) zarowno psychicznego jak i
        fizycznego wazne jest to poczucie, ze moge, mam sile, energie,
        potrafie! Nie uwazam sie za az tak wysublimowana intelektualistke
        czy artystke o delikatnej strukturze zebym nie mogla zajac sie
        ogrodem, malowaniem pokoju czy myciem okien. I ja akurat jestem
        zdania, ze wszelkie zabawy na sali gimnastycznej sa "zamiast"
        normalnej pracy fizycznej, ktora kazdemu czlowiekowi jest niezbedna
        zeby byl zdrowy i sprawny. Wiec jesli nie musze miec "zamiast",
        jesli moge sobie pozwolic na "real McCoy", to nalezy z tego
        korzystac. Wiec korzystam smile
        • triss_merigold6 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 14:13
          Ok, idę się pociąć, bo całe życie mieszkam w mieście i nie dysponuję
          podjazdem do odśnieżania, płotem do malowania ani ogrodem z trawą do
          koszenia. Drewna też qrde nie mogę rąbać, bo mam kaloryfery.
        • echtom Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 21:44
          > I ja akurat jestem zdania, ze wszelkie zabawy na sali gimnastycznej sa "zamiast" normalnej pracy fizycznej, ktora kazdemu czlowiekowi jest niezbedna zeby byl zdrowy i sprawny

          Też nie lubię "zabaw na sali gimnastycznej", figurę i kondycję utrzymuję, wchodząc kilka razy dziennie po schodach i biegając do tramwaju wink W młodości byłam bardzo wyrywna do ciężkich prac fizycznych - nie miałam okazji odśnieżać, ale parę razy zdarzyło mi się np. wrzucić tonę węgla do piwnicy. Po trzech ciążach i awarii kręgosłupa kilka lat temu zmądrzałam i przestałam go głupio nadwerężać - w tej kwestii całkowicie zgadzam się z Triss.
      • myelegans Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 14:20
        Bardzo lubie odsniezanie, grabienie lisci (mamy sporo starych drzew
        na posesji), przycinanie zywoplotow, obcinanie krzewow. Drzewa nie
        rabie, bo przywoza juz porabane, ale jakbym musiala to chetnie.
        Lubie tez malowac i rozne drobne prace remontowe, robie to bo lubie
        i chce. Ja tez bylam wychowana w duzym domu z duzym ogrodem, wiec
        jakos tak we krwi mam. Moge zamienic codzienne odsniezanie za
        sprzatanie i prasowanie.
        Maz tego ode mnie nie oczekuje, ale jakos tak fajnie jest, jak razem
        te liscie grabimy, albo ten snieg odgarniamy, albo sciany malujemy.
        Ja sie za to sprzatania, wynoszenia i wystawiania smieci, rzeczy
        okolosamochodowych nie tykam, bo nie lubie.
        Wszystko jest dobrze dopoki ktoras stron nie czuje sie
        wykorzystywana.
        Dlugo bylam singlem i kilka przeprowadzek, w tym jedna na odleglosc
        300km sama uskutecznilam razem w wypozyczeniem i prowadzeniem
        przewozkowej ciezarowki, ktos mi tylko pomogl lozko zniesc, reszte
        sama.
        • nanuk24 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 05.12.09, 03:48
          Moge zamienic codzienne odsniezanie za
          > sprzatanie i prasowanie.

          To mozemy sie zamienicsmile .
    • figrut Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 14:21
      Pomijając fakt, że pracuję w warsztacie samochodowym jak trzeba, to żadna inna
      fizyczna praca nie jest mi obca. Urabiam cement w betoniarce, koszę ogród kosą,
      maluję, kładę gładź, szlifuję, spawam i robię masę różnych rzeczy od których
      większość kobiet ucieka.
      • myelegans Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 14:45
        Figrut, czapki z glow. Nigdy nie nauczylam sie kosic kosa, a
        probowalam wiele razy. To ciezka robota.
    • evenjo Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 14:46
      i co z tego?
      • triss_merigold6 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 14:52
        Jak to co? Order Matki Polki powinna dostać. Idzie w równym szeregu
        pokoleń polskich kobiet, które pracowitością i wytrzymałością
        przebijają stachanowców z lat 50-tych. W dodatku jest skromna, swoją
        pracowitość uważa za coś oczywistego i najnaturalniejszego pod
        słońcem, nie oczekuje pochwał, nagród ani pomocy z zewnątrz. Ku
        chwale ojczyzny!
        • myelegans Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 14:57
          Nie przyszlo Ci go glowy, ze ktos moze po prostu nie miec innego
          wyjscia, albo na kogo liczyc, albo i jedno i drugie?
          Gdybym kiedys sama nie pomalowala scian, okien i nie zmienila
          wykladzin w wynajmowanym mieszkaniu, to mieszkalabym w syfie. NIe
          mialam pieniedzy, przeprowadzilam sie do obcego miasta w ktorym
          nikogo nie znalam.
          • triss_merigold6 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 15:02
            Zdaje się, że rozmawiamy o obowiązkach i zadaniach, ktore wykonują
            panie będące w stałych związkach i dzieciate a nie o samotnych
            studentkach singielkach.
            • esposa100 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 15:12
              Dziewczyny na traktory! wink
              Ja jakiś czas temu dźwigałam belki na więźbę -taka była potrzeba, ale myślałam
              że ducha wyzionę.
              Odśnieżanie, żaden problem, ale nie lubię tego jeśli robię to z przymusu - np.
              ostatnio w październiku zawaliło tak, że nie mogłam bramy otworzyć i trzeba było
              pierwszy raz pomachać łopatą.
              Co do dźwigania - nie mam większych zahamowań, ale szczerze mówiąc nie
              chciałabym remontować kręgosłupa z tak trywialnego powodu.
              • myelegans Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 15:27
                esposa100 napisała:

                > Dziewczyny na traktory! wink
                A zebys wiedziala. Bylam kiedys na saksach w Szwecji na zbieraniu
                jablek. Musielismy odwozic pelne skrzynie na paletach i przywozic
                puste. Ja i przyjaciolka bylysmy jedyna zenska para, wszyscy
                pozostali to mesko-zenskie druzyny. Po pierwszym dniu mialysmy dosc
                proszenia facetow o przywozenie i odwozenie, bo zaczynali juz fukac.
                Wiec nauczylam sie manewrowac tym wielkim traktorem z widelkami z
                tylu. Cwiczylam na pustych paletach i zrobilysmy sie niezalezne, a
                przerob mialysmy wiekszy niz te mesko-zenskie pary. Za zarobione
                pieniadze kupilam sobie moj pierwszy samochod.
                Nigdy nie wiadomo, co sie moze w zyciu przydac.
                • hellious Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 15:37
                  myelegans napisała:


                  > Nigdy nie wiadomo, co sie moze w zyciu przydac.
                  O to to smile
                • figrut Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 15:56
                  > Nigdy nie wiadomo, co sie moze w zyciu przydac.
                  Tak właśnie podchodzę do wszystkiego. Nigdy nie wiadomo co będzie dalej i czy
                  umiejętności teraz nabyte nie zaprocentują w przyszłości. Kiedyś moim braciom
                  pomagałam szyć sieci (takie na ryby). Robiłam im kratownice do słępów na stawy
                  gdzie byli zatrudniani do odłowów. Nauczyłam się jak się szyję słępy, jak sie
                  robi sieci. Teraz czasami robię coś takiego na zamówienie właścicielom stawów i
                  zgarniam za taką pracę nie małe i zawsze miłe, dodatkowe pieniądze. Teoretycznie
                  taka umiejętność nie byłaby mi do niczego potrzebna. W tej chwili wiem, że w
                  razie kryzysu miałabym większe szanse na zdobycie pracy niż kobiety, które
                  posiadają umiejętności ściśle ograniczone do ich wykształcenia.
                  • triss_merigold6 Z praktycznych umiejętności 04.12.09, 18:20
                    Z praktycznych umiejętności to umiem wydoić krowę, zabić i oskubać
                    kurę oraz oporządzić konia. Oraz na nim pojechać. Wprost szaleńczo
                    mi się te umiejętności przydają w Warszawie.
            • myelegans Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 15:16
              Ale te umiejetnosci nabyte w singlowym zyciu przenosza sie na zycie
              w zwiazku naturalnie, a nie zanikaja jak lamarkistowskie organy.
              Jak moge grabic liscie, to nie bede sie z kanapy znad ksiazki
              przygladac jak moj partner uwija sie z grabiami, tylko biore drugie
              i mu pomagam. Analogicznie jak widze, ze on gotuje obiad, to do
              stolu nakryje, a nie siedze przed TV i czekam, az mnie do stolu
              zaprosi. Chociaz nie, czasami siedze i gnije, ale wlaczaja mi sie
              wyrzuty sumienia. Korona mi z glowy nie spada. Nikt nie oczekuje, ot
              tak po prostu druga strona sie wlacza jak potrzeba i chce.
            • nanuk24 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 05.12.09, 03:58
              A jak takiej mezatce zasypie podjazd, a maz w pracy lub w podrozy
              sluzbowej, to co? Ma czekac na odwilz, zeby mogla z garazu wyjechac?
        • ally Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 15:16
          triss, nie rozumiem, czemu łączysz postawę Matki Polki z tzw. męskimi pracami.

          to, że ktoś nie tyka się malowania ścian, nie czyni z niego wyemancypowanej
          laski. malowanie ścian to pikuś i zdarza się rzadko, a np. obiady gotuje się
          prawie codziennie.
          • triss_merigold6 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 15:25
            Bo 99% kobiet robi te codzienne obiady I W DODATKU wykonuje te
            ciężkie prace. A u panów proporcja odwrotna.
            Postawa Matki Polki to uważanie, że do kobiety należą obowiązki
            domowo dziecięce + wszystkie inne + oczywiście praca zawodowa +
            bycie promiennie zadbaną oraz posiadającą hobby. I jest to zupełnie
            normalne oraz nie wymaga oklasków. Przeciętny facet za 1/3 wymiaru
            tego wszystkiego (ilość pracy) oczekiwałby co najmniej spiżowego
            pomnika.
            Szanować się trzeba a nie rzucać jak durny na każdą robotę, żeby się
            wykazać.
            • myelegans Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 15:29
              Zalozenia, zalozenia. U mnie w tygodniu maz gotuje, pranie tez robi
              zakupy tez (od zawsze) i sprzata, tak z dobrej nieprzymuszonej woli,
              bo jesc musimy wszyscy.
              • przeciwcialo Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 17:16
                No ba...pranie. Pralka pierze, nie robi tego na tarze.
                • myelegans Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 17:19
                  U mnie tez pralka pierze, a suszarka bebnowa suszy, ale pranie samo
                  sie nie posegreguje, nie wlozy do pralki, nie przelozy do suszarki,
                  nie zlozy i bielizna poscielowa sama nie zalozy.
                  • przeciwcialo Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 17:21
                    Akurat u mnie pościel zmienia mąż. Mnie ręce bola od tego wink
                    • myelegans Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 17:26
                      U mnie tez i lozka scieli codziennie, bo wstaje pozniej niz ja.
            • ally Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 15:31
              mało znam kobiet, które biorą się za "męskie" prace. moja matka nawet żarówki
              nie zmieni, ale to ona gotuje obiady. lepiej by wyszła na gotowaniu 50% obiadów
              i wkręcaniu 50% żarówek (a nawet i 100%, bo to trwa 5 sekund).

            • figrut Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 15:48
              > Bo 99% kobiet robi te codzienne obiady I W DODATKU wykonuje te
              > ciężkie prace. A u panów proporcja odwrotna.
              Tak, tylko ja piorę, ale już obiady robię zwykle te niedzielne o ile wcześniej
              nie pojadę do Mamy. Dzieci jedzą w szkole i przedszkolu, mój facet naje się byle
              czym (zwykle jedzie po pizzę lub kebaba), a ja dla siebie surówki produkuję.
              Bywa oczywiście, że gotuję obiady i nie gotuję ich ze względu na faceta, a na
              dzieci kiedy nie jedzą ich po za domem. Nigdy jeszcze tak jak wiele kobiet nie
              miałam wypomniane, że jest nie sprzątnięte czy też nie ugotowane, bo to moja
              sprawa czy mnie się będzie chciało.
            • przeciwcialo Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 17:15
              Z przyjemnościa czytam twoje posty.
        • figrut Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 15:36
          > Jak to co? Order Matki Polki powinna dostać. Idzie w równym szeregu
          > pokoleń polskich kobiet, które pracowitością i wytrzymałością
          > przebijają stachanowców z lat 50-tych. W dodatku jest skromna, swoją
          > pracowitość uważa za coś oczywistego i najnaturalniejszego pod
          > słońcem, nie oczekuje pochwał, nagród ani pomocy z zewnątrz. Ku
          > chwale ojczyzny!
          Nie przesadziłaś ? Pracuję kiedy muszę, a jeśli miałabym do wyboru biuro kontra
          warsztat, to wybieram mimo wszystko warsztat. W kadrach już pracowałam i
          podziękuję za pracę której efektów gołym okiem nie widać. Nie skaczę z radości
          na myśl o papierze wodnym czy naciąganiu napinacza rozrządu, ale jest to praca
          której efekty widać gołym okiem, a właśnie widoczne efekty sprawiają mi
          satysfakcję. Kładąc gładź na ściany i ścierając je papierem ściernym też nie
          skakałam ze szczęścia. Jednak patrząc na już pomalowany, idealnie gładki i
          dopracowany przeze mnie pokój czuję wielką satysfakcję, że to moje dzieło, ze
          tyle pracy i efekt jest rewelacyjny właśnie dzięki mnie. Moglibyśmy zatrudnić
          fachowców, ale wtedy musielibyśmy więcej pracować w warsztacie, a ja za
          monotonią nie przepadam i lubię odmiany. Koszenie ogrodu kosą uwielbiam. Nie
          jest to praca ciężka, ale wymaga wprawy i do tego jest to coś, co zmusza do
          połączenia przyjemnego z pożytecznym - za jednym zamachem dbam o ogród i rzeźbię
          sylwetkę nie spalając się bezproduktywnie w siłowni. Ze swoim charakterem nie
          oczekuję, że to zrozumiesz. Ja również w wielu sprawach Cię nie rozumiem.
    • dorota.alex Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 15:12
      Ja uwielbiam takie meskie prace - nie dotykam sie tylko do pradu. Mam
      tate zlota raczke, ktory zawsze wszystko sam robil w domu i dzieki
      niemu lepiej od meza potrafie wbijac gwozdzie i skrecac meble z Ikei.
      Nie chodze na silownie (chociaz bym chciala) wiec wykorzystuje kazda
      okazje zeby np. pograbic liscie. Dawno nie odsniezalam ani nie rabalam
      drzewa ale tez potrafie i lubie. Jastem drobna, w miare szczupla i
      wcale nie uwazam ze takie prace ujmuja mi kobiecosci.
    • elza78 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 15:26
      niezmiernie mnie zadziwia ze kobiety usilnie postanowily dorownac mezczyznom w:
      1) aktywnosci seksualnej - jakby swiat sie krecil wokol tylka jedynie smile
      2) w odgarnianiu sniegu rabaniu drewna itp big_grin
      czy naprawde nam to potrzebne smile takie pobiezne traktowanie tematu?
      ciekawe czemu tak malo kobiet studiuje np techniczne kierunki (w stosunku do
      liczby mezczyzn pisze zeby nie bylo) uczy sie w technikahc samochodowych, lub
      robi dyplom inzyniera spawalnika big_grin
      moze poszly na dyskoteki wyznawac wolnosc i swobode swoich narzadow plciowych w
      odniesieniu do wolnosci i swobody narzadow meskich smile
      albo kopia rowy odgarniaja snieg i rabia drzewo zeby udowodnic calemu swiatu ze
      sa dobre w glupotach big_grin
      nie osmieszajmy sie panie smile robmy swoje big_grin
      • hellious Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 15:29
        Teraz jednak coraz wiecej kobiet te meskie kierunki wybiera. Jest u mnie Zespol
        Szkol Morskich z kierunkami przykladowo nawigator i ochrona srodowiska. Do
        niedawna na ochrone szly tylko dziewczyny, na nawigatora tylko chlopcy. Teraz
        sie wyrownuje.
        • elza78 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 16:25
          u nas podobnie tendencja wzrostowa kiedys budowa maszyn 1 babka na 100 teraz
          okolo5 big_grin
          i dobrze, moze juz minela era durnego feminizmu opartego na prawach do prucia
          sie bez komentarzy i rabaniu drewna smile
          kobiety gora big_grin
          • hellious Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 16:29
            Ale dyskryminacja jest nadal. Nie pozwolili mi isc na kurs obslugi wozkow
            widlowych, bo to tylko dla facetow...
            • elza78 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 16:32
              ale jak, w firmie czy w szkole? bo z tego co wiem nie ma problemu zeby kobiety
              taki kurs przeszly smile
              wlasnie z takim czyms trzeba walczyc a nie z tym czy ktos mysli ze sie szanujesz
              czy nie...
              • hellious Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 16:39
                W urzedzie pracysad
                • elza78 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 16:41
                  to jest przegiecie...
                  ja bym skarge napisala do kierownika i zwrocila uwage ze takie postepowanie
                  dyskryminuje kobiety
                  • hellious Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 16:45
                    Oni sie zaslaniali tym, ze jest to kurs sponsorowany przez unie i oni maja takie
                    a nie inne wymogi... A niech mnie ta ich unia w d.. cmoknie.
                  • figrut Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 16:49
                    > to jest przegiecie...
                    > ja bym skarge napisala do kierownika i zwrocila uwage ze takie postepowanie
                    > dyskryminuje kobiety
                    >
                    Nie bądź naiwna. Myślisz, że ktokolwiek się tym zainteresuje ? Chciałam pracować
                    na barce (zawodu jestem marynarzem nawigatorem) ale mnie nie przyjęto ze względu
                    na brak sanitariatów dla kobiet. Kiedy napisałam pismo o dyskryminacji,
                    zaproponowano mi pracę na statku wycieczkowym. Miałam być atrakcją dla
                    pasażerów. Taką małpką "ludzie patrzta, baba statkiem kieruje", bo tylko tam jak
                    stwierdzono są sanitariaty dla kobiet, a nikt nie przerobi barki specjalnie dla
                    moich potrzeb. Kiedy odpisałam, że na koszarce (hotel na wodzie) nie
                    przeszkadzało mi korzystanie z sanitariatów wspólnie z mężczyznami, to dostałam
                    odpowiedź, że w pracy przepisy na to nie pozwalają.
                    • liliankaa77 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 16:53
                      Czytałam artykuł o dyskryminacji kobiet, które chcą pracować jako
                      radiolożki. Odmawia się im tego prawa. Koszmar jakiś.
                      • cherry.coke Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 17:12
                        A czemu - to ci od przeswietlen, tak? Znalam jedna radiolozke, ale to bylo lata
                        temu.
                        • myelegans Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 17:17
                          Ja nie spotkalam sie z radiologiem, zawsze na mojej drodze byly
                          kobiety. Znaczy mamografie Wam faceci-radiolodzy robia? No chyba, ze
                          o innych radiologow chodzi.

                          Tu gdzie mieszkam autobusy szkolne to kierowcy przewaznie kobiety,
                          50% kierowcow autobusow miejskich, tramwajow i metra to kobiety.
                          Duzo kobiet policjantek w drogowkach i kryminalnych rowniez.

                          Z drugiej strony jest bardzo duzo pielegniarzy, sporo panow
                          przedszkolanek i nauczania poczatkowego.
                          • liliankaa77 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 17:20
                            Gdzie mieszkasz?
                        • liliankaa77 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 17:18
                          Teoretycznie wg prawa kobiety mogą pracować jako radiolożki jak
                          najbardziej. Praktycznie, szpitale nie chcą zatrudniać kobiet w wieku
                          rozrodczym na to stanowisko- wiąże się to z wpływem promieni na
                          płodność. Oczywiście, praca ta wpływa negatywnie także na płodność
                          mężczyzn- ale jak to zwykle w naszym kraju bywa o tym się nie pamięta.
                          Dlatego większość szpitali zatrudnia mężczyzn, ewentualnie kobiety w
                          wieku po-rozrodczym.
                          • myelegans Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 17:30
                            Mam za soba kurs z radiologii, bo pracowalam duzo z pierwiastkami
                            radioaktywnymi w labie, nawet tymi produkujacymi promieniowanie
                            gamma.
                            Z tego co pamietam to wiekszemu napromieniowaniu ulegniesz podczas
                            lotu samolotem niz pracujac rok w pracowni radiologicznej, pod
                            warunkiem, ze wiedza co robia i sa odpowiednio przygotowane. Mowie o
                            aparatach wspolczesnych, nie przedwojennych.
                            Przeciez radiolodzy nosza czujniki, ktore sa odczytywane, wiec
                            wiedza dokladnie jaka dawka przyjmuja. To sa dawki bardzo male.
                            • liliankaa77 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 17:35
                              Nie jestem radiolożką. Napisałam tylko o tym co przeczytałam w artykule
                              i jaka jest praktyka dyrekcji w niektórych szpitalach. Co więcej, były
                              tam przytoczone wypowiedzi kobiet, które szukały pracy bądź pracowały
                              w tym zawodzie i o ile miały ciężej niż mężczyźni, jakimi durnymi
                              tekstami je raczono- właśnie o płodności.
                    • elza78 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 16:54
                      ale masakra...
            • liliankaa77 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 16:46
              A faceci nie dostali dofinansowania ze środków UE na nowe miejsca
              pracy, bo są tylko dla kobiet.
          • liliankaa77 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 16:34
            Niestety nie wiesz, na czym polega feminizm.
            • elza78 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 16:42
              na szczescie jestes Ty i bedziesz bronic praw akobiety do sypiania ze wszystkimi
              i rabania drewna - na zdrowie big_grin
              • liliankaa77 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 16:45
                Lubię, jak ktoś kto nie ma pojęcia o feminiźmie powtarza mity i bzdury.
                To takie śmieszne jest.
                • elza78 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 16:56
                  odnosze sie do tego co prezentuje forum TO forum tongue_out
                  feminizujace watki kreca sie albo wokol dupy albo wokol otwierania drzwi i
                  rabania drewna smile
                  • liliankaa77 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 17:05
                    W życiu na tym forum czytałam tylko jeden feministyczny wątek Morgen.
                    Reszta to pseudofeministyczny bełkot.
                    • elza78 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 20:11
                      > Reszta to pseudofeministyczny bełkot.

                      i przy tym okresleniu pozostanmy big_grin
                      • triss_merigold6 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 20:14
                        Juz zaznaczałam, że feminizm w polskiej wersji mi nie odpowiada i za
                        feministkę siłaczkę się nie uważam. Ja nie będę z chłopem 180+
                        rywalizować w kładzeniu gipsu czy podnoszeniu cięzkich rzeczy.
                        • elza78 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 20:17
                          bo to jest jakies chore pojecie smile pewna skrajnosc, i w sumie pojscie na
                          latwizne, bo tak na odwal kazdy zdrowy czlowiek odgarnie snieg i porabie drewno big_grin
                          tylko po cholere jak nie musi?
                          • triss_merigold6 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 20:20
                            Zwłaszcza jak w bloku mieszka i ma kaloryfery.
    • elza78 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 15:29
      triss, lipcowa - szacun, z tego co zdazylam przeczytac macie podejscie
      zdroworozsadkowe wink
      mi rabanie drewna nasuwa pewna analogie do matki polki tak samo smieszne i
      nadete komplikowanie sobie tego co jest proste dla zasady big_grin
    • alicja_ala Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 15:52
      gdyby byla taka potrzeba to bym i snieg odgarnela i porabala drewno
      do kominka, ale nie muszesmile delikatesa nie udaje ale nie zgrywam
      herod baby:p
    • gku25 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 16:32
      Nie wiem co chciałaś udowodnić tym postem.

      PS.

      Jak mąż był na miesięcznym szkoleniu to wniosłam na trzecie piętro garderobę
      przedpokojową. Jak się chwalić to chwalić.
    • liliankaa77 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 16:33
      Ja tam wolałabym milion razy od czasu do czasu porąbać drewno, odgarnąć
      śnieg niż codzień gotować obiady, sprzątać i obsługiwać rodzinę.
      Lipcowa, nie udawaj księżniczki, bo pisałaś nie raz, że u Ciebie to Ty
      gotujesz, sprzątasz i głównie zajmujesz się dzieckiem. Nieźle Cię ten
      mąż wykorzystuje. Księżniczki nie mają tak źle.
    • e.mama.s Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 17:00
      Do dziewczyn które piszą że lubią fizyzną robotę, lubicie dopóki nie
      musicie tego robić bo za was tego nikt nie wykona. Ja się cieszę, że
      jeszcze nie ma śniegu bo jak napada co muszę odśnieżać sama 200
      metrową drogę dojazdową. Kiedyś też mialam takie hobby odśnieżanie i
      koszenie.
      • liliankaa77 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 17:04
        To chyba oczywiste. Gotuję średnio raz na miesiąc i sprawia mi to
        niebywałą frajdę. Gdybym musiała gotować codziennie, i to nie
        eksperymentować sobie, a tworzyć konkretne rzeczy, to byłby to dla mnie
        koszmar, a nie przyjemność. To samo dotyczy innych obowiązków domowych.
        • gryzelda71 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 21:02
          Pewnie seks uprawiasz tez średnio raz na miesiąc i sprawia tobie to niebywałą
          frajdę.Gdybyś musiała seksić się co dzień to byłby to dla ciebie koszmarsmile
      • hellious Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 17:13
        A to chyba zalezy... Byl czas kiedy zapieprzalam z widlami sama, przy czterech
        koniach i mimo iz wiedzialam, ze nikt inny za mnie tego nie zrobi, bylo to
        przyjemne.
    • przeciwcialo Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 17:03
      Potrafie mnóstwo rzeczy zrobic, zarówno w domu jak i w gospodarstwie
      poradziłabym sobie. Moge to robic tylko dlaczego mam zapitalac jak
      moga to zrobic tez inni. Mam meza nie tylko ku uciesze ale tez do
      zmagania się z codziennoscia.
    • franczii Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 17:04
      ja tam wole zakupy robic i gotowac obiadki a wieczorem wyskoczyc na kurs tanca
      lub fitnes
      • liliankaa77 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 17:08
        A ja lubię wszystkie tzw. obowiązki domowe ponieważ nie wykonuję ich na
        codzień, tylko raz na miesiąc, albo raz na rok- jak mi się zachce.
        Podejrzewam, że gdybym "musiała" coś wykonywać w domu i to regularnie i
        często, nie lubiłabym nic.
    • liliankaa77 Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 17:14
      Jeśli chodzi o główny wątek to umiem wykonywać praktycznie wszystkie
      obowiązki domowe. Nie param się tym za często, ale umiem. Nie jestem
      zależna w tym sprawach od jakiegokolwiek mężczyzny. Nie zamierzam robić
      z siebie idiotki, która nie potrafi zmienić żarówki, czy której
      zalałoby dom, gdyby pękła rura, a męża nie było w domu. Analogicznie
      śmieszą mnie ludzie <głównie faceci, bo kobiet takich nie znam>, którzy
      nie potrafią włączyć pralki, ugotować obiadu czy uprasować koszuli.
      Umieć-tak, robić- niekoniecznie.
    • aluc Re: Odgarnianie śniegu, rąbanie drewna 04.12.09, 19:20
      ze wszystkim jestem w stanie sobie poradzić, ale po co?
      stary jest intelektualista humanista, rąbanie drewna i odśnieżanie
      dobrze mu robi na samopoczucie
      poza tym ciężkich prac domowych szczerze nie znoszę (lekkich zresztą
      też, poza gotowaniem)
    • triss_merigold6 A dzieci też tak wychowujecie? 04.12.09, 20:00
      A dzieci też tak wychowujecie? W kulcie wszystkorobiącej matki
      napędzanej siłą woli? Ja mam syna i nie mam ochoty wychowywać go w
      przekonaniu, że kobieta jest jak ruski czołg i można na nią zwalić
      wszystkie obowiązki, zadania i czynności. Że naturalne jest
      zachrzanianie kobiety z ciężką pracą fizyczną tylko po to, żeby pan
      nie czuł się w tej kwestii osamotniony. Dobrze życzę jego przyszłym
      dziewczynom ponieważ nie uważam kobiety za naturalnie
      przystosowanego do orki woła roboczego.
      • triss_merigold6 I jeszcze jedno 04.12.09, 20:07
        Nie mam ochoty w wieku 50 lat wyglądać na 70 jak wiele kobiet
        chociażby na wsi zniszczonych ciężką fizyczną pracą. Dbam o zdrowie
        i jaki taki komfort psychiczny nie obciążając się dobrowolnie
        czynnościami, których nie muszę wykonywać.
        • nanuk24 Re: I jeszcze jedno 05.12.09, 04:10
          Zdarza mi sie odsniezac podjazd, jak musze autem wyjechac, a meza w
          domu nie ma, ale co sie przy tym naklne - to moje!wink
          Rabanie drzewa? Nie, zdecydowanie nie!Na glowe nie upadlamwink

          Inne prace ogrodowe moga byc, z tych lekkich, typu: sadzenie
          roslinek, przycinanie rozyczek czy winorosli, grabienie lisci, i
          podlac tez moge, ale dzwiganie workow z ziemia, wozenie na taczce
          ziemi, kamykow, badylkow, targanie wody czy drzewek - odpada.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja