ja tez nie jestem szczesliwa.

26.01.04, 23:10
przynajmniej teraz.pieluchy, pranie, prasowanie, zero, naprawde ZERO czasu
dla siebie. i w dodatku jutro mam jechac na hirurgie szczękową.od porodu bolą
mnie zęby a dzis w nocy to juz wylam z bulu.naprawde.jutro mi pewnie ze 3
zeby wyjmą.z tego co mi dentystka muwila.do tego dochodzi wieczny brak kasy.i
to za maly chce jesc co chwile.i do tego ze kreci gluwką przy karmieniu.i
placze strasznie a je niewiem cjak mu pomuc i placze razem z nim bo mi sie
serce kraja.glodny niejest ,pielucha sucha, kolik niema, wyspany jest, na
rączkach go nosze zeby nieczyl sie samotny, i przytulam a on placze?czemu?
jestem sfrostrowaną mamą.i czasem mam ochote nim potrząsnąc , zeby
przestal.jestem zlą mamą.i jeszcze szkola i praca dyplomowa nawet nie
zaczęta.jezuuuuuuuuuuuuu
    • ewamiki Re: ja tez nie jestem szczesliwa. 26.01.04, 23:41
      Pokusa wydaje mi sie ze jestes za bardzo zabiegona i zestresowana a Twoje
      malenstwo to odczowa i protestuje. Wiem ze to co napisalam Ci w zaden sposob
      nie pomoze i na pewno wiesz o tym ale musisz troche zwolnic tepo dla Waszego
      dobra. Kasa!!! ona wszystkich po malu wykancza
      Trzymaj sie dzielnie


      Ewa mama Mikolaja
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10374473
    • bozenka12 Re: ja tez nie jestem szczesliwa. 27.01.04, 01:00
      Kochana, nawet jak Ci nerwy puszczaja, prosze nie potrzasaj malym. Bardzo duzo
      dzieci cierpi na bardzo powazne wady mozgu z powodu potrzasania. Ich mozgi sa
      malutkie i delikatne. jak juz bardzo wymiekasz wsadz malego do lozeczka i
      pozwol mu plakac. Krzywda mu sie nie stanie. Ja wiem poczatki macierzynstwa sa
      bardzo ciezkie, ale wiesz mi, dzieci tak szybko rosna. Malutkiemu na pewno
      niedlugo przejda kolki, zobaczysz jak Twoje zycie sie zmieni. A potem to
      bedzie juz Ci coraz latwiej. Takze zacisnij zeby i przetrzymaj.
    • makami1 Re: ja tez nie jestem szczesliwa. 27.01.04, 14:37
      tez mam mala coreczke, ktora ma podobne problemy co Twoj maly (tzn marudzenie
      jak sie zdaje bez powodu). Dzis nadalismy jej tytul "Maruda roku"wink.
      Ja jak juz nie moge, czekam az tatus przyjdzie (pracuje dluuugo, ale w koncu
      dociera do domusmile, daje mu mala i wychodze (zazwyczaj do sklepu albo apteki -
      ale zawsze smile. A jak jest za pozno, to chociaz ide na dluzej do lazienki, biore
      goracy prysznic, robie sobie salon kosmetyczny i przez te chwile mysle tylko o
      sobie.
      Nawet nie wiesz jak bardzo Cie rozumiem - tez mnie doluje brak kasy (przy
      okazji perspektywa rychlego powrotu do pracysad i przede wszystkim rozgrzebane
      studia -ja nawet nie mam tematu pracysad(
      Mimo wszystko nie wiem jak Ciebie, ale mnie zywcem nie wezmawink Na przekor nie
      poddam sie i nie bede nieszczesliwa. W koncu to od nas zalezy, prawda?
      Trzymaj sie i nie poddawaj sie, z dnia na dzien bedzie lepiej (przynajmniej tak
      mowia wszystkie "starsze" mamy)

      Pozdrawiam serdecznie
      M.

      PS Na pewno jestes wspaniala Mama smile))
      • mrufkaa Re: ja tez nie jestem szczesliwa. 27.01.04, 22:56
        Ala, minie. Wszystkie przez to przeszlysmy. Uwierz, minie. Poszukam ci postu,
        ktory kiedys napisalam do anihrabi. i nie wierz, ze nie wyspisz sie przez
        nastepny rok, to bzdura, trzeba tylko byc konsekwentna w poczynaniach z
        dzieckiem. ja przenioslam Julke do jej lozeczka, gdy miala 9 m-cy i przestalam
        karmic w nocy. przyzwyczaila sie po jakims tygodniu. I od tego czasu budzi sie
        tylko raz, gdy z fazy snu glebokiego przechodzi do snienia ( jakies 3 godz. po
        zasnieciu), czyli kiedy jeszcze ja nie spie. Reszta nocy przesypia, ja tez.
        JESTEM WYSPANA. Stan, w ktorym jestes u mnie trwal jakies 2 moze 2,5 m-ca.
        potem dziecko przystosowuje sie do nowych warunkow zyciowych ( w koncu w
        brzuchu byl 9 m-cy, pogode mial jak tropikach, zadnych krepujacych ciuchow,
        dostawy zarcia na zyczenie). nie dziw sie, tez by Ci sie taka zmiana nie
        podobala. musisz mu dac czas. potem bedzie ciekawy swiata, posadzisz o w
        lezaczku i bedzie podziwial. potem zacznie chwytac zabawki i grzechotac. potem
        usiadzi i wtedy naprawde odetchniesz. itd...
        badz dzielna, to nie trwa wiecznie!!!
Pełna wersja