pokusa6
26.01.04, 23:10
przynajmniej teraz.pieluchy, pranie, prasowanie, zero, naprawde ZERO czasu
dla siebie. i w dodatku jutro mam jechac na hirurgie szczękową.od porodu bolą
mnie zęby a dzis w nocy to juz wylam z bulu.naprawde.jutro mi pewnie ze 3
zeby wyjmą.z tego co mi dentystka muwila.do tego dochodzi wieczny brak kasy.i
to za maly chce jesc co chwile.i do tego ze kreci gluwką przy karmieniu.i
placze strasznie a je niewiem cjak mu pomuc i placze razem z nim bo mi sie
serce kraja.glodny niejest ,pielucha sucha, kolik niema, wyspany jest, na
rączkach go nosze zeby nieczyl sie samotny, i przytulam a on placze?czemu?
jestem sfrostrowaną mamą.i czasem mam ochote nim potrząsnąc , zeby
przestal.jestem zlą mamą.i jeszcze szkola i praca dyplomowa nawet nie
zaczęta.jezuuuuuuuuuuuuu