kub-ma
04.12.09, 19:03
Tak przypusczam, że psią bo to miejsce mocno publiczne. Wiem, że dużo
już na ten temat było, ale gotuje się we mnie i para musi ujść.
Zwykle patrzę gdzie diecko chodzi, ale ciemno już było, oświetlenie
kiepskie, kapnęłam się dopiero w domu.
Ktoś ma psa a ja mam "przyjemność" sprzątania po nim. Po powrocie
zamiast zobić dzieciom jedzenie, to ogarniałam ten syf. A w domu i tak
teraz odpowiednia woń się unosi.
Jak się ma psa to trzeba brać za niego odpowiedzialnośc i za to co
zrobi. Życzę takim nieodpowiedzialnym właścicielom, żeby ich dziecko
też coś takiego napotkali w najmniej odpowiednim momencie.
No, wygadałam się. ... Nie, nie ulżyło mi.