beniusia79
05.12.09, 17:09
mam wrazenie, ze tak. coraz czesciej spotykam sie z tym, ze kobiety
nie potrafia sie pogodzic z nadchodzaca "staroscia". zauwazylam, ze
pojawia sie to kolo 40-tki. czy to normalne? dzis doznalam szoku.
mam kolezanke w wyzej wspomniany wieku. dzis dowiedzialam sie od
przyjaciolki, ze ta kolezanka zaczela sie mnie czepiac. zawsze
uwazalam jaj za fajna babke, fajnie sie nam zartowalo i wogole.
uwazalam ja za niezla kobitke. teraz dowiaduje sie, ze niby ja sie
czepiam jej sposobu bycia, ze krzywa na nia patrze gdy
nosi "lekkie" stroje, gdy pokazuje wiecej ciala, ze nie podobaja
jej sie moje komentrze, ktore daje do jej zdjecia w nk (bylo ich az
dwa). okazalo sie, ze ta znajoma nie chce odwiedzac przyjaciolki
gdy ja jestem u niej. cale zajscie uwazam za dziecinade i smiac mi
sie z tego chce. nigdy na nikogo krzywo nie patrze i zawsze niemal
podziwialam teze kolezanke za jej odwage i wyglad oraz sposob bycia
i pewnosc siebie. jak pisalam, jestem w kropce. okazuje sie takze,
ze wspomniana pani zaczyna sie czepiac tez innych osob o inne
glupstwa. przyjaciolka stwierdzila, ze jej zachowanie w wynika z
tym, ze ta starzeje sie, ze widzi, iz czas nieublagalnie plynie, ze
jej mlodosc i uroda przemijaja i zaczyna jej "bic do glowy".