filtr w komputerze

07.12.09, 14:40
Czy stosujecie filtry rodzinne do zabezpieczania komputera? W jakim
wieku dziecka ma to waszym zadniem sens. Mam w domu poczatkujacego
nastolatka, do tej pory z netu korzystał pod nadzorem, mamy tez za
sobą wszelkie rozmowy o bezpieczeństwie w sieci, unikaniu tresci,
które uznalismy za niewskazane dla niego. Przydałoby się dac mu
trochę wiecej swobody, ale sadzę, że przydałyby się dodatkowe
zabezpieczenia.
Czy jest możliwość sprawowania dyskretnej kontroli nad tym jakie
strony były odwiedzane? Z historii dość latwo pozbyć się dowodów,
podobnie jak z cookies czy tymczasowych plików internetowych?
Czy wy nadzorujecie dzieci w sieci, czy nie?
    • gazeta_mi_placi Re: filtr w komputerze 07.12.09, 14:41
      Ja założyłam (dyskretnie) filtr na komputer męża.
      Uznałam,że "pewne treści" są dla niego niewskazane tongue_out.
      • twojabogini Re: filtr w komputerze 07.12.09, 14:47
        Hehe smile Skąd się takie filtry bierze?
        Czy wszystkie działają tak samo?
        O ile to możliwe to chciałabym zablokować nie tylko dostęp do terści
        erotycznyc i pornograficznych, ale takze do drastycznych tresci,
        zwiazanych z przemocą. czy sa takie filtry, które odfiltruja
        większośc tresci nieprzeznaczonych dla dzieci?
        Zdaję sobie sprawę, ze najlepsze nawet zabezpieczenia techniczne nie
        są idealne - stad tez pytanie o mozliwośc monitorowania aktywności
        sieciowej.
        • bloopsar Re: filtr w komputerze 07.12.09, 15:19
          > O ile to możliwe to chciałabym zablokować nie tylko dostęp do terści
          > erotycznyc i pornograficznych, ale takze do drastycznych tresci,
          > zwiazanych z przemocą.

          Czyli strony o grach, portale z wiadomosciami na temat wojen, przestepstw czy
          wypadkow, amatorska proza, portale z amatorskimi fotografiami, blogi z dziwnymi
          tresciami, bo rozni ludzie rozne rzeczy pisza itd itd. Nierealne raczej.
      • des4 tjaa "dyskretnie" 08.12.09, 10:22
        a po wbiciu adresu "niepożadanej" strony wyswietla się komunikat:
        strona zostala zablokowana przez program abcd...

        zaiste, dyskretnie...maz tez będzie szczesliwy z tego że ustalasz mu
        co ma a czego nie ma ogladać...

        jaszcze jakieś bajeczki cioteczko???
        • twojabogini Re: tjaa "dyskretnie" 08.12.09, 12:17
          > zaiste, dyskretnie...maz tez będzie szczesliwy z tego że ustalasz
          mu co ma a czego nie ma ogladać...

          > jaszcze jakieś bajeczki cioteczko???

          Słyszałeś o czyms takim jak odrębne komputery? O ile kontrola
          dziecka, a w zasadzie lepiej brzmiace - zabepieczenie dziecka przed
          szkodliwymi treściami - ma sens, o tyle kontrola męża nie.
          Wcele nie mam ochoty aby mój początkujacy jedenastolatek który
          wklepie w kompa hasło zwierzęta trafił na stronę zoofilską - a takie
          przypadki się zdarzaja, podobnie jak dzieci które zobacza królewnę
          sniezkę w akcji z krasnoludkami. Oczywiscie w imię ideologii
          zaufania najlepiej nie stosować żadnych ograniczeń, zabezpieczeń
          itp. Szklanek z gorącymi napojami też nie ma sensu odstawiać poza
          zasięg dziecięcych rąk, gdy dziecko jest małe - wystarczy mu
          wytłumaczyć i obdarzyć zaufaniem.
          • papalaya Re: tjaa "dyskretnie" 08.12.09, 12:30
            zauważ, że w tym wpisie nie chodzi o dziecko, tylko o zainstalowanie
            okreslonego oprogramowania na komputerze meża bez jego
            wiedzy/zgody...

            ciekawe jak lalka by się zapatrawala na to aby maz w ten sam sposób
            zaistalowal w jej komórce lokalizator...
      • jakw Re: filtr w komputerze 08.12.09, 19:26
        Mąż równie dyskretnie może to pewnie zdjąć...
    • bloopsar Re: filtr w komputerze 07.12.09, 15:04
      > Czy jest możliwość sprawowania dyskretnej kontroli nad tym jakie
      > strony były odwiedzane? Z historii dość latwo pozbyć się dowodów,
      > podobnie jak z cookies czy tymczasowych plików internetowych?

      Jesli chlopak jest biegly w obsludze komputera, albo ma takiego kolege, to
      wszystko to da sie latwo usunac. Mozesz zainstalowac program logujacy kazde
      nacisniecie klawisza albo chocby odwiedzane strony, ale i to przy odpowiednim
      zacieciu da sie obejsc.

      Pytanie o co ci konkretnie chodzi?

      To nastolatek, wiec na 100% oglada pornografie. Z ciekawosci, jako 'zabawe' z
      kumplami, dla podniety. Rozumiem, ze to tzw. 'wczesnonastolatek'? Wiec jak juz
      uzyskasz dowod, ze to oglada, to mozesz z nim odbyc rozmowe na temat roznicy
      miedzy seksem w zyciu a w pornosach, poszanowania mezczyzny dla kobiety,
      zaleznosci seks a milosc itd. Ale chyba niewiele wiecej.
      Zakazywac czy karac IMO nie ma sensu. I tak bedzie to ogladal, jak nie w domu to
      u kumpla, w szkole, w kafejce, w pisemkach, na plytach itd.
      To normalne, szczegolnie jak przeistoczy sie w 'poznonastolatka' wink Wazne, aby
      rozumial, ze to tylko 'bajki', efekt obliczony na pobudzenie fantazji i
      maksymalne pobudzenie, a nie realny zapis stosunku. Ze seks to nie gimnastyka,
      pol godziny ruchow frykcyjnych bez cienia pocalunku i przytulenia i zmiana
      pozycji na tajemny sygnal.
      Wiec w na tym polu jedynie mozesz dowiedziec sie jakie kobiety czy jaki rodzaj
      seksu podoba sie twojemu synowi, ale co ci to da? Moze po prostu odbadz z nim ta
      rozmowe tak czy siak (albo ojciec, jesli jest biegly w takich rozmowach, tak
      byloby pewnie lepiej dla syna).

      Inna kwestia sa zagrozenia w sieci - pedofile, oszusci, niewlasciwe towarzystwo,
      glupie pomysly itp. Ale tutaj musi zadzialac wasze wychowanie, wpajane wartosci
      i rozsadek syna. Tez mozna to co jakis czas podbudowywac odpowiednia rozmowa,
      byle niezbyt nachalnie i 'pogadankowo'. Raczej przytoczyc prawdziwy czy zmyslony
      przyklad 'z zycia', zagadac przy okazji jakiejs sceny w filmie itp. Tak zeby
      chlopak mial wdrukowane ostrzezenie jak siada do netu, zeby sam sobie zapalal
      lampke ostrzegawcza jak ktos go spyta gdzie mieszka czy zaproponuje spotkanie
      albo jakis 'super-okazjonalny' zakup.

      A wszelkie mechanizmy kontroli, filtry, blokady itp. sa moim zdaniem raczej malo
      skuteczne (wiekszosc da sie latwiej czy trudniej obejsc) i zakladaja, ze dziecko
      trzeba trzymac na krotkiej smyczy. Lepsza smycz wirtualna - zaufanie,
      wychowanie, rozsadek.
      Wiem, wiem, to nie jest pewne, ale co w zyciu jest? I tak kiedys to dziecko
      wyjdzie samo na impreze i zrobi mase rzeczy przyprawiajacych rodzicow o siwizne wink
      • twojabogini Re: filtr w komputerze 08.12.09, 09:12
        Nastolatek jest bardzo poczatkujący. Na codzień rozmawiamy na różne
        tematy.
        Ale - nie uważam, ze należy załozyć, że wszystkie nastolatki
        oglądaja pornografię i że to normalne i neutralne. To własnie brak
        normy.
        Nie uważam, że kontrola dziecka to naruszanie praw dziecka. Sądzę,
        że brak kontroli to naruszenie obowiązku rodzica. Dla dzieci częto
        tragiczne w skutkach.
        • des4 Re: filtr w komputerze 08.12.09, 10:27
          musisz niestety założyć, ze chłopcy w tym wieku lubią oglądać gołe
          cycki i jeszcze wiece...kedyś były wymietoloneświerszczyki
          przechodzace z rak do rak, dzisiaj w dobie internetu, jest bez
          porownania łatwiej...

          99% ze jest to porno, i jest to normalne, nienormalne by bylo, jakby
          nastolatek nie interesował się panienkami...
        • kropkacom Re: filtr w komputerze 08.12.09, 10:41
          Nastolatek nie jest w ciemię bity i sposób znajdzie żeby pooglądać to co chce tongue_out
          • twojabogini Re: filtr w komputerze 08.12.09, 12:20
            Naprawdę uważacie że jedenastolatek powinien mieć nieograniczony
            dodtęp do wszystkich treści w internecie? Bez nadzoru?
            Ja np. wolę sprawdzic jakimi stronami interesuje się moje dziecko. I
            napradę poslecie 12 latka do kolegów, gdzie będzie oglądał wspólnie
            z nimi pornografię i nie widzicie w tym nic złego?

            • papalaya Re: filtr w komputerze 08.12.09, 12:32
              jakaś tępawa jesteś, bo nie rozumiesz co do ciebie ludzie piszą -
              dziecko powinno byc kontrolowane co oglada w necie, jednocześnie nie
              wytepisz u dorastajacego chlopaka zainteresowania babskim cyckami...
              • twojabogini Re: filtr w komputerze 08.12.09, 12:48
                papalaya napisała:

                > jakaś tępawa jesteś, bo nie rozumiesz co do ciebie ludzie piszą -
                > dziecko powinno byc kontrolowane co oglada w necie, jednocześnie
                nie wytepisz u dorastajacego chlopaka zainteresowania babskim
                cyckami...

                Czytam, co piszą. i np.: des4 pisze, ze "99% ze jest to porno, i
                jest to normalne, nienormalne by bylo, jakby
                nastolatek nie interesował się panienkami... "
                bloopsar pisze: "Lepsza smycz wirtualna - zaufanie,
                wychowanie, rozsadek." i tez z kontekstu wynika, ze ogladanie porno
                przez nastolatka nie jest niczym złym...

                Nie zamierzam tępic zainteresowania panienkami, cyckami itp. Za to
                zamierzam chronic dziecko (poczatkujący nastolatek to dziecko - 10,
                11, 12 lat) przed pornografią. W tym również pornografią w sieci.

                • papalaya Re: filtr w komputerze 08.12.09, 12:58
                  owszem 11-letnie dziecko nie powinno ogladac pornografii, natomiast
                  jeśli mowa o nastolatkach (a jedenastoletnie dzieci, mozna je
                  zaliczyć do tej grupy chyba tylko z racji dwóch jedynek
                  okreslajacych ich wiek), a szczegolnie chłopcach, naturalne jest u
                  nich ze beda sie interesować roznymi xxx stronami i pisemkami..
                  • kropkacom Re: filtr w komputerze 08.12.09, 13:18
                    Jedenastolatek to dla mnie jeszcze nie nastolatek. Skupiłabym się jednak na
                    uświadomieniu jak ostrożnym, nieufnym trzeba być w sieci. A do pornografii jak
                    będzie chciał to i tak dotrze. Bo pornografia sama w sobie nie jest moim zdaniem
                    jakimś największym złem w internecie. Jest dużo gorszych.
                • bloopsar Re: filtr w komputerze 08.12.09, 16:26
                  > bloopsar pisze: "Lepsza smycz wirtualna - zaufanie,
                  > wychowanie, rozsadek." i tez z kontekstu wynika, ze ogladanie
                  > porno przez nastolatka nie jest niczym złym...

                  Chodzilo mi o to, ze:
                  - 99% nastolatkow ogladala i oglada porno (kiedys pisemka, dzis filmy i filmiki
                  w sieci) i wiekszosc wyrasta na normalnych ludzi
                  - bardzo ciezko jest (albo nawet po prostu nie da sie) powstrzymac nastolatka
                  przed dostepem do porno w dzisiejszych czasach, w dobie wszechobecnego
                  Internetu, pism, plytek, plikow na USB itd.

                  Oczywiscie, ze lepiej aby taki 'wczesnonastolatek' nie ogladal porno, to nie
                  jest dla niego dobre. Ale niestety musimy zalozyc, ze wczesniej czy pozniej na
                  to trafi, jak nie w domu, gdzie jest filtr, blokada czy rejestr odwiedzanych
                  stron, to u kolegi, w kafejce czy w pracowni w szkole. Z ciekawosci, przez
                  przypadek, kumpel go namowi. Dlatego bardziej wierze w dobrze przygotowany grunt
                  (rozmowy, wychowanie, wypracowany rozsadek, zaufanie) niz proby szczelnej
                  izolacji od tych tresci, bo to nie zadziala.

                  Co do 'poznonastolatkow' to tak, nie uwazam ogladania przez nich pornografii za
                  cos zlego. Zakladajac, ze w teorii wiedza czym sie to rozni od prawdziwego
                  seksu, maja wpojone wartosci i 'wlasciwa' wizje swiata i milosci, to ich to nie
                  'skrzywi'. A hormony szaleja i choc wiedza, ze mamusia nie bedzie zadowolona, to
                  wspinaja sie na szczyty kreatywnosci zeby do tych tresci sie dobrac. I na pewno
                  im sie uda wink
                  • twojabogini Re: filtr w komputerze 08.12.09, 16:43
                    bloopsar napisała:

                    > Chodzilo mi o to, ze:
                    > - 99% nastolatkow ogladala i oglada porno (kiedys pisemka, dzis
                    filmy i filmiki w sieci) i wiekszosc wyrasta na normalnych ludzi

                    Tego nie wiadomo, pokolenie powszechnej poronografii dopiero wejdzie
                    w zycie. Poza tym uważam, ze nawet zeby było to 60% to jest to
                    katasrofa wychowawcza. To jest jedna z przyczyn dla których małe
                    dziewczynki zostaja galeriankami, podobnie zresztą jak chlopcy, a
                    inni bawią się w sponsoring.

                    > - bardzo ciezko jest (albo nawet po prostu nie da sie) powstrzymac
                    >nastolatka przed dostepem do porno w dzisiejszych czasach, w dobie
                    >wszechobecnego Internetu, pism, plytek, plikow na USB itd.

                    To, ze jest bardzo cięzko nie zwalnia rodziców i całego
                    społeczeństwa z podjęcia takiej działalności.

                    > Dlatego bardziej wierze w dobrze przygotowany grunt
                    > (rozmowy, wychowanie, wypracowany rozsadek, zaufanie) niz proby
                    szczelnej izolacji od tych tresci, bo to nie zadziala.

                    Rozmowy mam za soba i przed sobą. Sa ważne - ale zabezpieczenie
                    dziecka korzystajacego z sieci - też.

                    Co do starszych nastolatkow - dla nich porno tez jest szkodliwe.
                    • bloopsar Re: filtr w komputerze 08.12.09, 17:02
                      > Tego nie wiadomo, pokolenie powszechnej poronografii dopiero
                      > wejdzie w zycie.

                      Pozwole sie nie zgodzic. Mam 31 lat, juz w podstawowce chlopcy przynosili
                      pisemka, ktore gdzies tam zdobyli; w okresie liceum w kazdym kiosku mozna bylo
                      bez problemu kupic kilka rodzajow takowych pism, z czego wielu kolegow korzystalo.

                      > To jest jedna z przyczyn dla których małe
                      > dziewczynki zostaja galeriankami, podobnie zresztą jak chlopcy,
                      > a inni bawią się w sponsoring.

                      Od ogladania pornografi?? No prosze cie! To kwestia wychowania, wpojonych zasad,
                      troche charakteru, ale przede wszystkim wartosci i wzorcow wyniesionych z domu.
                      Cos mam wrazenie, ze dla ciebie pornografia w kazdym wieku to ZUO, ze jestes
                      jedna z tych kobiet, ktora wzdraga sie na mysl, ze maz moglby cos tam sobie
                      wieczorkiem obejrzec albo (o zgrozo!) ze moglibyscie obejrzec to razem wink

                      > To, ze jest bardzo cięzko nie zwalnia rodziców i całego
                      > społeczeństwa z podjęcia takiej działalności.

                      Ale jak chcesz sie za to zabrac? Dziecko jasne, da sie zabezpieczyc, w pewnym
                      stopniu. Nastolatek NA PEWNO sobie poradzi, jesli bedzie mu zalezalo. A bedzie,
                      to czysta biologia. Nie lepiej zalozyc, ze to nastapi i przygotowac syna na ile
                      sie da? Zabezpieczyc jego psychike a nie komputer.

                      > Rozmowy mam za soba i przed sobą.

                      No to super, to najwazniejsze.

                      > Sa ważne - ale zabezpieczenie dziecka korzystajacego z
                      > sieci - też.

                      Ale jak chcesz to zrobic? Pisalo ci tu juz kilka osob, w tym ja, ze to po prostu
                      jest nierealne. Im starszy bedzie, tym bardziej bedzie mu zalezalo, tym bardziej
                      bedzie sprytny i kreatywny, tym wiecej bedzie mial mozliwosci. Musialabys go na
                      cala dobe zamknac w domu bez Internetu. To chyba nie byloby zbyt zdrowe? smile

                      > Co do starszych nastolatkow - dla nich porno tez jest szkodliwe.

                      W jaki sposob? O ile nie zwichruje im to psychiki i pogladu na seks - a to
                      wasze, rodzicow, zadanie, aby tak sie nie stalo - to nic mu nie bedzie. To jak z
                      masturbacja - i tak bedzie to robil, chocbys codziennie mu mowila jak brzydko
                      jest sie TAM dotykac. Trzeba to zaakceptowac. Tym bardziej, ze to nic zlego.
                      Lepiej go delikatnie uswiadomic jak to wszystko dziala (seks, milosc, porno) niz
                      puscic na zywiol naiwnie wierzac, ze akurat nasz syn na to sie nie natknie i ze
                      akurat my potrafimy go od tego odizolowac.

                      Taki swiat, taka rzeczywistosc. W sredniowieczu mozna bylo pilnowac, aby
                      mlodzieniec nie trafil do kobiet lekkich obyczajow, a sprosne ryciny byly
                      rzadkie i porzadne panny sie szanowaly.
                      Ale dzis? W zwyklych pismach dla kobiet znajdzie goly biust, bo bedzie artykul o
                      zapobieganiu rakowi piersi, na koncu jakiego Teletygodnia beda male erotyczne
                      obrazeczki reklamujace grafiki na komorki, w telewizji ok. polnocy leca reklamy
                      seks-telefonow z wyginajacymi sie i jeczacymi golymi kobietami, a Internet to
                      trzeba by odlaczyc, zeby na 100% odciac uzytkownika od takich tresci wink
    • jakw Re: filtr w komputerze 08.12.09, 19:35
      Na pewno nie należy liczyć tylko i wyłącznie na rozsądek nastolatka
      odnośnie bezpieczeństwa w sieci - i dorośli bywają czasem mało
      rozsądni. Na pewno znajdziesz sporo programów dot kontroli
      rodzicielskiej w googlach, w viście chyba nawet coś takiego jak w
      systemie (najwyraźniej dzieci Billa Gatesa dorosły do samodzielnego
      korzystania z netu wink). Jak to będzie działać - to głównie kwestia
      konfiguracji, ale na pewno wszystkiego nie przewidzisz, więc trochę
      rozsądku syna i zabezpieczeń też się przyda. Syn na pewno nie
      powinien korzystać z komputera na prawach administratora i znać
      hasła na tegoż użytkownika(zresztą i dorosłym nie zaleca się latania
      po necie z takimi uprawnieniami) - wtedy też trudniej będzie mu
      wyłączyć ewentualne filtry. Jeśli będzie "musiał" coś instalować z
      uprawnieniami administratora - niech zwróci się do administratora ;-
      ). No i dobry, aktualizowany program antywirusowy. Jeśli to dla
      Ciebie truizm - sorry.
      • twojabogini Re: filtr w komputerze 09.12.09, 09:30
        Dziękuję ci za odpowiedź smile
        Dopiero raczkuję w temacie filtrów, zabezpieczeń itp.
        • lejdi111 Re: filtr w komputerze 09.12.09, 10:27
          ha ha a ja przeczytałam FLIRT w komputerze smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja