Brat i problem z Allegro

08.12.09, 15:33
Witam.Wiem,ze to może nie jest forum na takie pytania,ale często tu zaglądam i
jakoś się oswoiłamwinkPoza tym myślę,ze tu najszybciej można otrzymać odpowiedź
na pytanie.Otóż mój brat narobił problemów-wystawił na Allegro książki,
których nie wysłał do osób, które za nie zapłaciły( oczywiście ma je w
domu).On teraz wyjechał za granicę a tu ludzie wydzwaniają i grożą że oddadzą
sprawę na policję, jeśli książki do końca tygodnia nie dotrą.Łączna kwota to
300 zł.Ja niestety nie mam możliwości ich nadać.Problem pogłębia fakt,że on
ponad rok temu był karany za próbę wyłudzenia kredytu i sfałszowanie
zaświadczenia o dochodach-dostał 8 miesięcy w zawieszeniu na 2 lata.Z tego co
wiem kontaktował się z tymi ludźmi, żeby poczekali jeszcze tydzień(on za
tydzień wraca), jednak wątpię,że to zrobią bo już 2 tygodnie czekają.Na domiar
kontakt jest z nim teraz bardzo utrudniony bo on nie zawsze może odebrać
telefon.I w sumie wcale się tym ludziom nie dziwię, bo pewnie sama bym się
wściekła.Ale co jeśli rzeczywiście te osoby pójdą na policję?Czy to oznacza,że
on od razu trafi za kratki?(w końcu ma "zawiasy" )I po jakim czasie od
zgłoszenia sprawy na policje może się spodziewać wizyty mundurowych?Czy od
razu go zamkną czy raczej będzie wezwanie na komendę?Mój brat po powrocie te
książki wyśle na pewno.Czy jest jakieś wyjście?Podpowiedzcie proszę
    • figrut Re: Brat i problem z Allegro 08.12.09, 15:37
      Jeśli ma te książki w domu, to jaki jest problem, abyś sama je wysłała za niego ?
      • shalmar Re: Brat i problem z Allegro 08.12.09, 15:43
        No własnie nie mam do nich dostępu stąd problem.Nie mam też dostępu do adresów,
        na które miałabym je wysłać.On z kolei nie ma dostępu do internetu tam gdzie
        jest(wiocha w górach), a ja nie znam hasła do jego konta na Allegro i do jego
        poczty(no i on mi ich nie poda).Wiem,ze wygląda to tak jakby na własne życzenie
        ładował się w problemy.Tydzień do jego powrotu to w tym przypadku zdecydowanie
        za długo.Ale chodzi mi głównie o to, czy jeśli rzeczywiście zostanie to
        zgłoszone na policję on od razu pójdzie siedzieć czy będzie miał możliwość
        wytłumaczenia się(szczególnie,że informował osoby zainteresowane o opóźnieniu)
        • 18_lipcowa1 mam dla ciebie dobra rade 08.12.09, 15:46
          olac problemy beztroskiego braciszka
          nic nie robic, niech ktos go poda do sadu, albo oklepie mu miche to
          sie chlop nauczy
          a jak dostanie nauczke to moze przestanie ludzi oszukiwac i siostrze
          klopoty na glowe sprowadzac
          • czar_bajry Re: mam dla ciebie dobra rade 09.12.09, 11:33
            Popieram w 100%tongue_out

            A tak po za tym to coś kręcisz, brat książki ma ale Ty nie masz do nich dostępu,
            nie ma kontaktu z Tymi ludźmi i nie wiadomo gdzie wysłać książki a przecież sama
            napisałaś że kupujący dopominają się o książki i grożą policją. Skoro mają
            kontakt do Ciebie to Ty do nich chyba też?
            Zawsze możesz się zapytać o adrestongue_out
        • cherry.coke Re: Brat i problem z Allegro 08.12.09, 15:48
          > (no i on mi ich nie poda)
          > Wiem,ze wygląda to tak jakby na własne życzenie
          > ładował się w problemy.

          Wyglada...

          > Ale chodzi mi głównie o to, czy jeśli rzeczywiście zostanie to
          > zgłoszone na policję on od razu pójdzie siedzieć czy będzie miał możliwość
          > wytłumaczenia się(szczególnie,że informował osoby zainteresowane o opóźnieniu)

          Jeszcze chyba ktos musi zdecydowac, czy to oskarzenie jest zasadne?

          Niech ci poda to haslo i juz, albo niech zorganizuje parogodzinna wycieczke do
          cywilizacji i wysle ci maila. ALbo niech sie tlumaczy przed policja/sadem.
        • jantarowo Re: Brat i problem z Allegro 08.12.09, 15:49
          no to jak te osoby sie kontaktuja ?? z toba, z nim? jak ktos dzwoni
          do domu, to popros o adres , zapytaj jaka to ksiazka i biegiem
          wyslij, jak dzwonia do brata to niech on poprosi o namiar-taki
          problem?
        • figrut Re: Brat i problem z Allegro 08.12.09, 15:51
          "On teraz wyjechał za granicę a tu ludzie wydzwaniają i grożą że oddadzą
          sprawę na policję, jeśli książki do końca tygodnia nie dotrą."
          Skoro wydzwaniają, to mogą podać adresy przez telefon. Po za tym zgadzam się z
          Lipcową. Czasami potrzebny jest bardzo bolesny kop aby ktoś zaczął myśleć, bo
          jak będzie miał świadomość że go każdy z gówna wyciągnie, to zawsze będzie miał
          olewający stosunek do odpowiedzialności za swoje czyny.
          • shalmar Re: Brat i problem z Allegro 08.12.09, 16:21
            No o tym,żeby wziąć adresy od tych osób rzeczywiście nie pomyślałam..Ale z
            drugiej strony-jeśli coś pójdzie nie tak to będzie na mnie.To w końcu brat
            otrzymał na maila dane do wysyłki.Powiem szczerze,że trochę się boję tak
            załatwiać sprawę.Ale boję się tez o brata-tak naprawdę to dobra dusza tylko jak
            widać lekkoduch.Choć z drugiej strony kontaktował się z tymi ludźmi i mówił o
            opóźnieniach.Sama nie wiem co myśleć o tym.Nie chciałabym go w więzieniu
            odwiedzać uncertain
            • alicja_ala Re: Brat i problem z Allegro 08.12.09, 16:34
              Choć z drugiej strony kontaktował się z tymi ludźmi i mówił o
              opóźnieniach.
              a te wredne ludzie tego nie rozumieja...
            • beata985 Re: Brat i problem z Allegro 08.12.09, 16:37
              szczerze mówiąc ja bym się bała wysłać-tak jak mówisz jak coś
              pójdzie nie tak na Tobie się odbije.
              Ja wiem po sobie jak wysyłam ludziom-po 5 razy sprawdzam przelewy
              adresy i czy daną rzecz dobrze wysłałam.
              braciszek się nie kwapi, nie przejmuje to dlaczego Ty się angazujesz
              ażtak bardzo.
              Poza tym piszesz, że uprzedził ludzi w opóźnieniach-nie widzę
              problemu. Ma to napisane na stronie aukcji??? często widzę, że osoba
              w dniach takich i takich nie będzie mogła wysłać i trzeba brac to
              pod uwagę.
            • mezatka030 Re: Brat i problem z Allegro 10.12.09, 10:49
              ty cos krecisz. skoro chcesz bratu pomoc, to przeslij te ksiazki, a
              skoro nie chcesz to nie zawracj glowy tymi wpisami.
        • jowita771 Re: Brat i problem z Allegro 09.12.09, 13:06
          > wytłumaczenia się(szczególnie,że informował osoby zainteresowane o opóźnieniu)

          Informował chyba po fakcie, a to guzik warte. Gdyby w aukcji napisał, że wysyłka
          po 15. grudnia, to nikt by mu problemu nie robił, ale możliwe, że książek by nie
          sprzedał, bo to na prezent gwiazdkowy. Wiesz, ja bym się wkurzyła, gdybym
          kupiła, zapłaciła, a dopiero wtedy ktoś by mi napisał, że wyśle za trzy
          tygodnie. Nie w porządku i tyle.
        • bri Re: Brat i problem z Allegro 09.12.09, 13:40
          Podobnie jak dziewczyny radzę pozwolić bratu spotkać się z
          konsekwencjami. Dla jego własnego dobra.
        • miska_malcova Re: Brat i problem z Allegro 09.12.09, 18:22
          shalmar napisała:

          > No własnie nie mam do nich dostępu stąd problem.

          to gdzie sa te książki? Zabrał je z soba za granicę?

          Nie mam też dostępu do adresów,
          > na które miałabym je wysłać.On z kolei nie ma dostępu do internetu tam gdzie
          > jest(wiocha w górach), a ja nie znam hasła do jego konta na Allegro i do jego
          > poczty(no i on mi ich nie poda).

          niech ci brat poda haslo do allegro, a ty bedziesz miała wszystkie adresy, a jak
          nei chce podać, to niech spada i niech sam się wyplącze z tej sytuacji.
    • jamesonwhiskey Re: Brat i problem z Allegro 08.12.09, 15:52
      >Czy to oznacza,że
      >on od razu trafi za kratki?(w końcu ma "zawiasy" )I po jakim czasie od

      raczej nie odrazu bo chyba musi sie odbyc rozprawa w sadzie zeby mu ta
      zawieszona kare odwiesili za zlamania warunkow zawieszenia kary, no chyba ze
      prokurator moze o to wnioskowaci wtedy procedura jest szybsza

      posiedzie rok to pomysli dwa razy zanim znowu zacznie oszukiwac
      • jantarowo Re: Brat i problem z Allegro 08.12.09, 15:55
        tak, tylko taki drobny oszust to lepszy z wiezienia nie wyjdzie,
        nauczy sie tam tylko jeszcze lepiej to robic...
        • mniemanologia Re: Brat i problem z Allegro 09.12.09, 13:57
          jantarowo napisała:

          > tak, tylko taki drobny oszust to lepszy z wiezienia nie wyjdzie,
          > nauczy sie tam tylko jeszcze lepiej to robic...

          No to ratujmy go, ratujmy... W naszym interesie...
    • deyani Re: Brat i problem z Allegro 08.12.09, 17:33
      O masz! Następny wątek o nierzetelnych sprzedawcach na allegro. Coś chyba przed
      świętami ich się mnoży szczególnie.
      Współczuje zdenerwowanym klientom.
      A dla Twojej wiedzy, shalmar, nawet jak pójdą na policje, to policja nic nie
      zrobi. Poważniejszymi przestępcami się nie przejmują, to drobnym wyłudzaczem tym
      bardziej nie będą sobie zaprzątać główek.
      Czyli braciszek jeszcze pożyje.
      • emilly4 Re: Brat i problem z Allegro 09.12.09, 10:19
        Brat ma wyrok w zawieszeniu...
        Ale co prawda to prawda, policja leje na takie sygnaly. Daje tylko oszustom pole
        do popisu!
        • kalendarzowa_wiosna Re: Brat i problem z Allegro 09.12.09, 11:48
          Ale co prawda to prawda, policja leje na takie sygnaly. Daje tylko oszustom pol
          > e
          > do popisu!


          nieprawda,
          kiedyś kupiłam torebkę na allegro, kwota ok. 100 zł czyli nie jakiś szał smile no
          i torebki nie dostałam, pieniędzy i dowodu nadania też nie...
          Po długiej wojnie ze sprzedawcą (dziewczyna upierała się, że torebkę wysłała)
          wystawiłam negatywa, spokojnego, rzeczowego bez żadnych obelg. W odpowiedzi
          dostałam tak chamskiego negatywa, że aż mi się słabo zrobiło - złodziejka to
          najłagodniejsze określenie.
          I wkurzyłam się na maksa.
          Poszłam na policję. Wydrukowałam screeny z aukcji, przelew pieniędzy,
          korespondencję i zgłosiłam sprawę. Przyjęli zgłoszenie i po jakich 2-3
          miesiącach miałam pieniądze na koncie, a po jakimś czasie dostałam pismo z
          prokuratury o umorzeniu śledztwa (bo sprzedawca pieniądze oddał i złożył
          zeznania, że to przypadek i nie chciał nikogo oszukać). Jak widać nawet głupie
          100 zł może spowodować poważne działania.
Pełna wersja