Dziadek wcale nie zwariował!

08.12.09, 18:19
Mój ojciec poinformował mnie, że jest od rozpiszczania wnuczki i żebym mu
zostawiła rolę świetego Mikołaja - to on będzie kupował dziecku zabawki. Dla
mnie super. Ostatnio jednak zadzwonił i powiedział, że chodził po sklepach i
chodził i w końcu niczego nie kupił bo ... wszystkie zabawki są produkowane w
Chinach i on nie ma zaufania. Pierwsze, co sobie pomyślałam, to że mój ojciec
przewrażliwił się na "stare" lata, bo wcześniej specjalnie ostrożny nie był.

A dziś proszę, - artykuł o zabawkach z Chin:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,97906,7343307,Uwaga_na_toksyczne_zabawki.html
No i bądź tu spokojnym rodzicem...
    • w.i.l Nie można sie wszystkiego bać, w tym i 08.12.09, 18:27
      Chin Ludowychsmile
      Ja kupiłem prezent na Mikołajki w piatek. Pewno chiński.
      Dziecko przeżyłosmile
    • justyna302 Re: Dziadek wcale nie zwariował! 08.12.09, 18:31
      Też mi sie wydaje ze nie zwariował smile Ja już od dawna mam "alergię" na chińskie
      zabawki. Inna rzecz, że teraz naprawdę trudno trafić na te nie-chińskie i
      okoliczne. Nawet na zabawkach dobrych wydawałoby się i uznanych firm po bliższym
      przyjrzeniu się można zobaczyć metki z napisami made in Wietnam, Thailand, etc..
      • mamciulka-nikulka Re: Dziadek wcale nie zwariował! 08.12.09, 18:40
        Toksyczne zabawki strasznie śmierdzą - po tym najłatwiej je poznać. Kiedy mój
        syn był młodszy i alergie miał rozhulaną (obecnie alergia jest opanowana) od
        zwykłego chińskiego samochodziku dostawał wysypki i strasznie się drapał. Ja bym
        nie bagatelizowała toksyczności niektórych zabawek, bo dzieciak przeżył, no
        przeżyje a co się nawdycha to jego.
    • jakostak5 Re: Dziadek wcale nie zwariował! 09.12.09, 14:46
      To moze polec ojcu www.bajo.com.pl Nie sa tanie, ale jakosc swietna.
      Zabawka tej firmy przetrwala przy moim dziecku juz kilka lat
      wlaczajac w to faze niszczenia wszystkiego, co sie znalazlo na
      drodze. Do tej pory sie nia bawi. Te zabawki nie sa wytwarzane w
      Chinach.
    • maadzik3 Re: Dziadek wcale nie zwariował! 09.12.09, 14:58
      Od lat unikam chinskich produktow. Czesciowo (i poczatkowo) za wzgledu na
      sytuacje w Tybecie oraz lamanie praw czlowieka w Chinach, teraz na rowni z
      tamtych wzgledow i ze wzgledu na jakosc. Wystarcza mi afery z trujacymi lekami,
      karma dla zwierzat po ktorej te padaly i wycofywanie przez matela czesci
      chinskiej produkcji z rynku. A byly to rzeczy markowe, tyle ze tam produkowane.
      Z niemarkowymi jest gorzej. Kraj gdzie hoduje sie olimpijczykow z gory
      zakladajac ze 10% uczniow szkol sportowych zostanie kalekami, gdzie dzien po
      zadeptaniu 8 uczniow uczniowie tej szkoly ida na lekcje z powrotem, gdzie
      nadprogramowe dzieci sa pozbawione prawa do edukacji, opieki zdrowotnej i w
      ogole traktowane jak nieistniejace (podobnie jak zamieszkujacy w miescie bez
      meldunku) nie daje zadnych gwarancji nietrujacych zabawek. Twoj tata ma racje.
      • anyx27 Re: Dziadek wcale nie zwariował! 09.12.09, 20:14
        To co wy kupujecie? Kupujecie np. Fisher Price? to was uświadomie, że to
        produkcja chińska big_grin a ubranka Next? H&M? to przecież też Chiny!
        • maadzik3 Re: Dziadek wcale nie zwariował! 09.12.09, 22:13
          Ubranka kupuje albo polskie albo: indyjskie, malezyjskie, bangladeskie, tajskie
          i rozne inne poza wlasnie chinskimi. Sprawdzam metki (dlatego nie kupuje w
          Smyku). Szczoteczki do zebow - wylacznie europejskie lub amerykanskie (glowki na
          szczoteczki, mechanizm elektryczny moze byc chinski, najwyzej szlak trafi).
          Zabawki zwykle europejskie. Przybory plastyczne polskie/ europejskie. Niektore
          zabawki chinskie (ale mam juz duze dziecko) zawsze z oporami jak nie znajde
          zamiennika
    • agaguru Dla Dziadka ;) 10.12.09, 01:23
      Lista firm produkujacych zabawki nie w Chinach:

      www.squidoo.com/toysnotfromchina#module4590452
Inne wątki na temat:
Pełna wersja