kawaf
27.01.04, 23:32
Co mam robić gdy brakuje cierpliwości i wewnętrznej mocy aby kolejny raz w
nocy podnieść się z łóżka do kwilącego malucha? Co myślec gdy czasem az mam
ochote zrobic cos zlego, JEMU, mojemu kochanemu Synkowi? Sama przed sobą
wstydzę się tego i nawet głupio mi to pisać, ale gdzies muszę, muszę to
wyrzucić.
Jestem szcześliwą mamą i miłości do dziecka mi nie brakuje. Przychodzą jednak
takie chwile, gdy przestaję nad sobą panować, boje się czasem samej siebie. I
zaczynam sie bać o moje dziecko. Tak jest gdy szczególnie czuję zmęczenie
opieka nad dzieckiem. Mały ma prawie rok, ja siedzę z nim w domu z własnego
wyboru. Jest mi tak dobrze, ale chyba ze mną jest cos nie w porządku. Nie
chcę zranić mojego dziecka i boję się, że tej cierpliwości nigdy nie będę
miała zbyt dużo.
Skąd wy ją bierzecie i czy jestem sama z takimi myslami?