szalenstwo w hipermarketach

13.12.09, 20:15
wytlumaczcie mi po co siagnac sie z malenkim dzieckiem do takiego
sklepu,dziecko spocone, wrzeszczace zmeczone na maxa,stac w kilometrowj
kolejce i kupic 3 rzeczy?dzis bylam swiadkiem takiej sytuacji ,dodam ze
para odpicowana jak na wesele,kompletnie nie rozumiem...
    • sabka22 Re: szalenstwo w hipermarketach 13.12.09, 20:18
      Ja też tego nie rozumiem,ale to już tak jest rodzice muszą się
      pokazać i odpicować jakby to conajmniej sylwester był...a biedne
      dzieci muszą wlec się z rodzicami.
      • ola_motocyklistka Re: szalenstwo w hipermarketach 13.12.09, 20:23
        Zakupy w hiper są czasami potrzebne. Wolę podskoczyć po kaszkę za 6 zł mając po
        drodze dziecko do odebrania niż płacić 10 w osiedlowym. Czasami robię zakupy w
        ilości kilku sztuk. Zawsze jednak robię je rano w godzinach pozaszczytowych. Jak
        mam jechać z młodą i męczyć się w kolejce-wybieram opcję kaszki za 10 zł, bądź
        kolacja/śniadanie z alternatywą dla kaszki (płatki, itp).
        Niektórzy lubią się męczyć i utrudniać sobie życie.
        Albo nie maja kiedy zakupów zrobić.
      • e.mama.s Re: szalenstwo w hipermarketach 13.12.09, 20:23
        Założę się, że w kościele nie byli.
        • aneta76 Re: szalenstwo w hipermarketach 13.12.09, 20:36
          A powinni? Przed czy po hipermarkecie?
          Czasami trzeba zrobic zakupy i nie z kim dziecka zostawic. A ze odpicowani to
          roznie bywa, znam takich co do smietnika nie wyjdzie bez pelnego makijazu...
          • groselha Re: szalenstwo w hipermarketach 13.12.09, 20:45
            Ja nie mam z kim zostawic dziecka i zawsze chodze z nim na zakupy. Teraz znacznie rzadziej, przestawilam sie na kupowanie przez internet.
    • truskawkowe_studio Re: szalenstwo w hipermarketach 13.12.09, 20:42
      a co cebie to interesuje kto z kim gdzie i kiedy. ich sprawa. a to ze
      odpicowani? po pierwsze niedziela a po drugie kto Tobie broni tez sie
      odpicowac? denerwuje mnie takie plotkarstwo.
      • angazetka Re: szalenstwo w hipermarketach 13.12.09, 21:21
        > a co cebie to interesuje kto z kim gdzie i kiedy.

        Mnie interesuje to o tyle, że po piątym ryczącym w niebogłosy
        dzieciątku tracę ochotę na dalsze zakupy. Żal mi tych dzieci:
        gorąco, tłoczno, głośno, nudno i wściekli rodzice na dodatek.
    • marzeka1 Re: szalenstwo w hipermarketach 13.12.09, 20:53
      Od kilku lat nie stoję w kilometrowych kolejkach do kasy, nie tkwię w tłumie
      ludzi w markecie, bo zaczęłam robić zakupy albo rano (jesli mogę), albo
      wieczorem- więc tłum omijam skutecznie.
    • miska_malcova Re: szalenstwo w hipermarketach 13.12.09, 21:14
      oj plotkarą jesteś. Wścibską plotkarą
    • sloooneczko Re: szalenstwo w hipermarketach 13.12.09, 21:21
      było zapytac tych co z tym dzieckiem przyszli, a tak nie na
      marginesie ich sprawa
    • malgra Re: szalenstwo w hipermarketach 14.12.09, 13:10
      robię zakupy z dzieckiem bo nie mam go z kim zostawić.
      Unikam tłumów i kilometrowych kolejek bo zakupy robię rano,tuż po otwarciu.
      Popołudniami i w weekendy unikam sklepów.
    • iwoniaw na pewno się specjalnie na kolejkę czaili 14.12.09, 14:21
      pewnie lubią w kilometrowej stać i specjalnie po to przyszli, te 3 rzeczy to tak
      dla niepoznaki.

      No więc zastanów się: po co ludzie do sklepu chodzą? Jest jakiś nakaz, że trzeba
      przynajmniej 20 rzeczy kupować?

      No a czemu ludzie biorą dzieci do sklepu? Faktycznie, lepiej, żeby zostawili je
      same w domu, jak ściany grube, to sąsiedzi nie będą wrzasków słyszeć, a tak to
      biedna pańcia, co to kupuje ponad trzy rzeczy i się nie odpicowała, musi słuchać...

      Nie wiem tylko jak się do tego ma tytuł. "Szaleństwo" dotyczy faktu robienia
      niedużych zakupów, ubioru lepszego niż do pielenia ogródka zakładanego przez
      klientów na zakupy, czy może stania w kolejce ze zmęczonym dzieckiem? Trzeba ich
      było przepuścić, jak takaś wrażliwa.
    • drinkit Re: szalenstwo w hipermarketach 14.12.09, 14:22
      A co, za przeproszeniem, Ciebie to obchodzi?
    • kropkacom Re: szalenstwo w hipermarketach 14.12.09, 14:33
      No, ja nadal nie pojmuje co ematki tak drażni w cudzych dzieciach z rodzicami na
      zakupach tongue_out Zachowujecie się jakbyście się nimi wszystkimi miały osobiście
      zajmować... Chcą to to idą. Proste.
    • rubi-an Re: szalenstwo w hipermarketach 14.12.09, 19:08
      Może lubią lazić po hipermarketach?
    • mme_marsupilami Re: szalenstwo w hipermarketach 15.12.09, 12:12
      Zakupy gdzies trzeba robic, a nie uwazam zeby posiadanie dzieci dyskwalifikowalo rodzica jako klienta marektu. Nie doprowadzaja mnie do szalu ani kolejki ani pogawedki klientow z kasjerkami o dupemaryni. Nie rozumiem po co to omawianie przypadku na forum, skoro nie mialybyscie tyle odwagi zeby upomniec samych zainteresowanych wzmianka o odswietnym stroju i krzywdzie dziecka.
      • miedzymorze Re: szalenstwo w hipermarketach 15.12.09, 12:29
        Mój sposób na kryzys:
        Jem spleśniały ser, piję stare wino i jeżdżę autem bez dachu.

        Yeah, that's the spirit wink

        pozdr,
        mi
    • 18_lipcowa1 Re: szalenstwo w hipermarketach 15.12.09, 12:36
      mamazuzika napisała:

      > wytlumaczcie mi po co siagnac sie z malenkim dzieckiem do takiego
      > sklepu,dziecko spocone, wrzeszczace zmeczone na maxa,stac w
      kilometrowj
      > kolejce i kupic 3 rzeczy?


      Wystarczy dziecko rozebrac zeby nie bylo spocone. Moje nigdy nie
      wylo jeszcze w supermarkecie, ale gdyby tak bylo jedno z nas by
      wyszlo po prostu uspokoic.
      Ja tez chodze do sklepu z mezem i dzieckiem. Wielkie zakupy tez
      robimy razem i tez zazwyczaj jestesmy odpicowani. I z dzieckiem.
      Czy to ci przeszkadza bo nie rozumiem?


      • slonko1335 Re: szalenstwo w hipermarketach 15.12.09, 13:48
        Jak muszę wziąć dziecko do marketu to korzystam z kasy pierwszeństwa więc nie
        muszę stać w kilometrowych kolejkach, dziecko rozbieram zwykle coby się nie
        spociło. Dzisiaj byłam na przykład kupiłam dwie rzeczy, obie w promocji. W
        stosunku do ceny w zwykłym sklepie wydałam mniej o 60 zł.
    • mondovi Re: szalenstwo w hipermarketach 15.12.09, 13:57
      > wytlumaczcie mi po co siagnac sie z malenkim dzieckiem do takiego
      > sklepu,dziecko spocone, wrzeszczace zmeczone na maxa,stac w kilometrowj
      > kolejce i kupic 3 rzeczy?dzis bylam swiadkiem takiej sytuacji ,dodam ze
      > para odpicowana jak na wesele,kompletnie nie rozumiem...

      hmmm... może jechali gdzieś do rodziny na jakąś uroczystość (stąd odpicowanie,
      które jest pojęciem względnym) i przypomniało im się po drodze, ze muszą kupić 3
      rzeczy? takie rozwiązanie przyszło Ci do głowy, czy przypuszczasz, że na złość
      innym przyszli, zapocili dzieciaka, żeby ryczało, a te trzy rzeczy kupili, zebyś
      miała o czym gdybać?
    • madame_edith Re: szalenstwo w hipermarketach 15.12.09, 13:59
      Może należało ich spytać zamiast tutaj obgadywać?
    • mamba1234 Re: szalenstwo w hipermarketach 15.12.09, 19:44
      mamazuzika

      Ty takie pierdoły roztrząsasz z przepracowania, czy raczej odwrotnie, z 'nic-nie-robienia' Ci odbija?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja