mezatka030
15.12.09, 09:53
Maz powiedzial kategorycznie nie. Nigdy nie chce miec dziecka.
Daltego ze, siedzialam z pierwszym kilka lat, niemialam pracy,
nie mialam tez przed urodzeniem, nie mam lat pracy, nic.
On ma nieduza pensje, nie stabilna prace. Wiem ze sie boi, mamy
30,32 lata. miedzy nami
wogle jest zle, klocimy sie z byle powodu, ale we mnie jest
najwiekszy powod to ze maz nie chce dziecka. On dzieci nie lubi,
nigdy sie nie zajmowal
wlasnym, chcial dziecko ale nie do konca byl tego pewny. Drugiego
nie chce i tyle. Zawsze powtarza ze wkoncu msze isc pracowac
bo jak zajde w ciaze z drugim to juz nigdy nie bede miala lat pracy.
Zdaje
sobie z tego sprawe, pracuje od niedawna i w niedlugim czasie marze
o dziecku. Ale juz sama nie wiem kto ma racje czy on czy ja.
Dlatego napisalam tutaj. Prosze o poroady
Jeslipytam meza a jak wpadniemy? to on mowi to trudno.
Ja sobie nie wybrazam zyc z kims takim kto tak mowi, nie wiem czy
ten zwiazek mam sens. Czuje sie nie kochana jakos.
Nie chce go obciazac nami, ale pragne dziecka...co robic?
Jak mozna rozmawiac na ten temat?