pitahaya1
17.12.09, 10:43
Już kompletnie zgłupiałam, na telefonie (nie dosłownie) wiszę od miesiąca.
Musimy, ja i mąż, zaszczepić się na żółtaczkę A+B. Mnie cudem udało się
przyjąć pierwszą dawkę, mężowi już nie.
Zbliża się termin przyjęcia drugiej dawki, dla męża ostatni dzwonek na
przyjęcie pierwszej a tu...od miesięcy producenci nie wytwarzają tych
szczepionek. Maja je tylko szpitale zakaźne ale trzymają dla siebie.
I co jam do diabła zrobić? Obdzwoniłam już chyba wszystkie apteki, apteki
obdzwoniły hurtownie. Nawet nasz abonament nic nie dal, oni też nie mają
szczepionek na żółtaczkę. Wszyscy skupili się na grypie

Nie dość, że te szczepionki są drogie, sama muszę za nie zapłacić, to jeszcze
mi pierwsza dawka przepadnie jak się nie doszczepię

(