Moj maz nie okazuje mi uczuc :-(

17.12.09, 12:31
Jestesmy malzenstwem od 2 lat, mamy prawie 2,5 letnia coreczke. Maz pracuje,
ja pracuje i studiuje. Od jakiegos czasu mamy kryzys w zwiazku tzn. mam
wrazenie ze zwiazek jako taki dla niego nie istnieje. Wszystko inne jest
wazniejsze, a ja bym po prostu chciala zeby mnie od czasu do czasu przytulil,
ale on chce tylko pieszczot jesli ma nadzieje na seks sad.
Na rozmowy zazwyczaj nie ma czasu bo zawsze jest cos wazniejszego. Ja po
prostu tego nie "trawie" i to tak mi doskwiera, ze czasami sobie mysle, ze
fajnie by bylo miec romans, po prostu zeby czuc sie doceniana. uncertain
Moze cos mi poradzicie, zeby znowu bylo fajnie.
    • come_back Re: Moj maz nie okazuje mi uczuc :-( 17.12.09, 12:45
      A od kiedy to trwa? Kiedys maz byl bardziej uczuciowy? Moze ma
      jakies stresy...Moze, choc to niezbyt mile dla partnera, nie w
      zwyczaju okazywac uczuc w sposob w jaki ty bys chciala, tak jak
      kazda z nas smile
      Mowilas mu o tym, ze nie jest Ci z tym dobrze? To sa niekumate
      istoty, trza o tym pamietac wink
      A Ty go przytulasz, czy tylko czekasz na jego inicjatywe?
      • zrozumienie_stron Re: Moj maz nie okazuje mi uczuc :-( 17.12.09, 12:57
        To juz trwa niestety od dawna. Kiedys na samym poczatku byl az za bardzo
        uczuciowy, niemalze "tlamsil" mnie.
        Przed paroma tygodniami przeprowadzilismy sie do naszego domu, ale to nic nie
        zmienilo w relacjach, te juz byly od dawna.
        Ile ja mu sie napowtarzalam (normalna rozmowa, gledzenie itp. itd.), ze kobieta
        chce byc przytulana, i to nie tylko przed samym aktem, ale tez na codzien.
        Miedzy nami nie ma niestety na codzien ZADNEGO kontaktu fizycznego (zadne
        przytulenie, zadnego pocalunku - nic), tylko wtedy jak ma na cos nadzieje. A u
        mnie jak on przed aktem chce sie przytulac to niemalze wywoluje to juz
        obrzydzenie, bo ja wiem ze to tylko bo on chce stosunku.
        Jak sie przytulam to zazwyczaj on z tego "korzysta" ale sam mnie nie przytula.
        On ciagle ma cos waznego do zrobienia (obojetnie co to), a wtedy ja mam sie
        zajmowac coreczkai i innymi pracami. Wieczorem jak poloze ja spac, to on
        zazwyczaj chce jakies rzeczy kupowac przez internet (lampy, zaslonki itd. itp.)
        a ja juz z czystej zlosliwosci i padnieta mowie ze mi sie nie chce i niech on
        sobie sam to wybiera.
        I wieczor konczy sie tym, ze albo on zasnie wczesniej na kanapie, albo ja przy
        telewizorze po 5 minutach.
        Jestem bardzo niezadowolona z sytuacji, ale nie wiem jak to zmienic. Na seks tez
        juz powoli mam ochote, ale niestety powoli nie z nim uncertain
        Wiem, ze tez nie jestem bez winy ( a kto jest?), ale powoli mam wrazenie, ze nie
        daje rady tak dalej zyc. sad
      • zrozumienie_stron Re: Moj maz nie okazuje mi uczuc :-( 17.12.09, 12:59
        To juz trwa niestety od dawna. Kiedys na samym poczatku byl az za bardzo
        uczuciowy, niemalze "tlamsil" mnie.
        Przed paroma tygodniami przeprowadzilismy sie do naszego domu, ale to nic nie
        zmienilo w relacjach, te juz byly od dawna.
        Ile ja mu sie napowtarzalam (normalna rozmowa, gledzenie itp. itd.), ze kobieta
        chce byc przytulana, i to nie tylko przed samym aktem, ale tez na codzien.
        Miedzy nami nie ma niestety na codzien ZADNEGO kontaktu fizycznego (zadne
        przytulenie, zadnego pocalunku - nic), tylko wtedy jak ma na cos nadzieje. A u
        mnie jak on przed aktem chce sie przytulac to niemalze wywoluje to juz
        obrzydzenie, bo ja wiem ze to tylko bo on chce stosunku.
        Jak sie przytulam to zazwyczaj on z tego "korzysta" ale sam mnie nie przytula.
        On ciagle ma cos waznego do zrobienia (obojetnie co to), a wtedy ja mam sie
        zajmowac coreczkai i innymi pracami. Wieczorem jak poloze ja spac, to on
        zazwyczaj chce jakies rzeczy kupowac przez internet (lampy, zaslonki itd. itp.)
        a ja juz z czystej zlosliwosci i padnieta mowie ze mi sie nie chce i niech on
        sobie sam to wybiera.
        I wieczor konczy sie tym, ze albo on zasnie wczesniej na kanapie, albo ja przy
        telewizorze po 5 minutach.
        Jestem bardzo niezadowolona z sytuacji, ale nie wiem jak to zmienic. Na seks tez
        juz powoli mam ochote, ale niestety powoli nie z nim uncertain
        Wiem, ze tez nie jestem bez winy ( a kto jest?), ale powoli mam wrazenie, ze nie
        daje rady tak dalej zyc. sad
    • truscaveczka Re: Moj maz nie okazuje mi uczuc :-( 17.12.09, 13:37
      forum.gazeta.pl/forum/w,575,104139096,104139096,Brak_edukacji_seksualnej_i_jego_skutki.html
      Wbrew pozorom to na temat smile
      Nie da sie od jeża oczekiwać, zeby był przylepką. Gdybym ja się gryzła, ze mój
      mąz mnie nie przytula, to bym nie wytrwała 12 lat w udanym związku. Do
      przytulania mam dziecko, męża do tego drugiego wink
      • i_love_my_babies Re: Moj maz nie okazuje mi uczuc :-( 17.12.09, 22:42
        hihi, dobrze powiedziane, ja mam tak samowink))
Pełna wersja