Swięta idą i zaczeło sie...

21.12.09, 13:36
tesciowa zaprosiła/nie zaprosiła/ wprosiła się
zadzwoniła/nie zadzwoniła/ nie odebrała telefonu/ odebrała i gada
głupoty
nie kupiła prezentu/ kupiła za tani/ za brzydki/ za drogi
pomimo włażenia jej w tyłek poszła do szwagra/ drugiej synowej
zrobiła niedobry barszcz pewnie na złość synowej/za tłusty/ za dużo
w nim ziemniaków pływało

jakże cudny pokaz stosunków rodzinnych, bez zacięcia, zadęcia i kija
w du...
biedne te wasze teściowe
swięta taki miły, rodzinny czas, prawda drogie emamy ...?
    • morgen_stern Re: Swięta idą i zaczeło sie... 21.12.09, 13:40
      heheheh polewam lipcowa, punkt dla ciebie, duży punkt smile
      • 18_lipcowa1 Re: Swięta idą i zaczeło sie... 21.12.09, 13:43
        morgen_stern napisała:

        > heheheh polewam lipcowa, punkt dla ciebie, duży punkt smile

        bo to miało byc takie lekko humorystyczne ale z drugiej strony
        przykro normalnie
        bo to się załosne robi, naprawde
        ja wiem, że zdarzają sie w każdej rodzinie przypadki niereformowalne
        ale nie wierze w te wszystkie żale na tesciowe, a jesli nawet są
        takie złe to sądzę, ze niejedna ma powod

        ja tam marzę by spędzac swieta z tesciami, ale nie moge bo są daleko
        • migotka-2 Re: Swięta idą i zaczeło sie... 21.12.09, 16:53
          Czuję, że po moim poprzednim wątku powinnam się zrehabilitować. Moja była
          teściowa to cud kobieta. Uwielbiam ją i mogę z nią przebywać nie obawiając się o
          stan moich emocji, niestety obecna nie jest, szkoda że nawet nie ma malutkiej
          chęci się postarać o przyzwoite relacje ech...
        • iwles Re: Swięta idą i zaczeło sie... 21.12.09, 20:31
          18_lipcowa1 napisała:

          > ja tam marzę by spędzac swieta z tesciami, ale nie moge bo są
          daleko



          I oczywiście pewna jesteś, że oni mają identyczne marzenia ?
    • sanrio Re: Swięta idą i zaczeło sie... 21.12.09, 13:40
      No właśnie, ja akurat może nie kocham mojej teściowej jak matki, ale bez
      problemu spędzam z nią każde święto, umawiamy się tak, żeby wszystkim wszystko
      pasowało, każda coś przygotuje do jedzenia, prezenty mamy omówione, więc nie
      będzie rozczarowań. Mam czasem wrażenie, że wy z tymi teściowymi to specjalnie
      jakieś dziwaczne kwasy wymyślacie, no bo przecież to TEŚCIOWA! Bez sensuwink
    • margotka28 Re: Swięta idą i zaczeło sie... 21.12.09, 13:44
      no fakt.
      Ja nie mam problemu, bo nie zaprosiłam teściowej a teściowa nie
      zaprosiła mnie tongue_out: i mamy zamiar spędzić te święta w zdrowiu,
      szczęściu i powszechnej radości z życia. No, chyba że złapię focha,
      bo mąz mi kupi nie to co chciałam wink
    • igus_tryn Re: Swięta idą i zaczeło sie... 21.12.09, 13:49
      A ja ze swoją teściową jutro będę uszka i pierogi kleiła, dla mnie. Nie spędzę z
      nią Świąt, a mimo to mi pomoże.
      Nie narzekamsmile I nawet prezent jej kupiłam.
      _ _ _
      Z pozdrowieniami
    • woman-in-the-city Re: Swięta idą i zaczeło sie... 21.12.09, 13:51
      Dla mnie takie tematy to czysta abstrakcja, ja się świetnie dogaduję z moją
      tesciową, mam szacun do niej wielki i to jej zasługa, że mam wyjatkowy, zaradny
      egzemplarz męski w domu. Z moją mamą z kolei nie jest mi łatwo się czasami
      dogadac, jestesmy jak ten ogień i woda. Ale tesciową jest w porządku, mąz ja
      lubi i paradoksalnie lepiej się z nią dogaduje niz ja, co mnie nie przestaje
      zadziwiac. Bywa i tak.
      • utrzymanka Re: A czasem bywa jeszcze inaczej......... 21.12.09, 14:03
        U mnie to wlasnie tesciowa zawsze ma jakiej ale przed swietami i
        psuje wszystkim klimat.
        W tym roku zlapala focha, ze nie chcemy zaakceptowac prezentu w
        postaci kasy , a nie chcemy , bo primo - kasa to nie prezent ,
        secundo - nie potrzebujemy, no i tertio wreszcie - wiemy ze tescie
        za duzo tej kasy nie maja !! Zenujace takie "prezenty" dla "
        dzieci" ktore maja po 30+ na karku, ale nie - foch przez tydzien,
        placze przez telefon, ze w takim razie anulujemy wszystkie prezenty,
        ze ona w nocy nie spala, itp. Az sie odechciewa jechac na te
        swieta.....
        • echtom Nie jestem teściową 21.12.09, 22:19
          ale też poczułabym się podle, gdyby ktoś tak potraktował prezent ode mnie. Rzeczywiście może się odechcieć Świąt.
    • cherry.coke Re: Swięta idą i zaczeło sie... 21.12.09, 13:55
      Ja chcialabym spedzic swieta z moja tesciowa, bo jest super kobita i strasznie
      ja lubie, szczegolnie ze moj ma po niej troche cech charakteru i dobrze go
      wychowala domowo smile I tesc tez fajny. Ale nie da rady - moze za rok.
    • attiya Re: Swięta idą i zaczeło sie... 21.12.09, 14:02
      krzywo popatrzyła/wcale nie popatrzyła, teść nie wstał na powitanie, nie
      pocałował wg zwyczaju trzy razy w policzek, nie pocałował w rękę, dał 100
      zamiast 150 zł dla dziecka, czekali/nie czekali z kolacją
      oj, można dużo takich pomysłów wypisać
      a jaki wybór pomysłów na nowe wątki
    • whiteczeremcha Re: Swięta idą i zaczeło sie... 21.12.09, 14:03
      Trafiłaś w sedno lipcowa ,nic dodać nic ująć.
    • sapalka1 Re: Swięta idą i zaczeło sie... 21.12.09, 14:05
      A byłaś na forum Teściowa to skarb? Tam to dopiero się dzieje. Porady w rodzaju
      wyrzucenia teściowej z jej własnego domu też tam można znaleźć. Poczytałam i
      wyszłam z niesmakiem.
    • lilka69 troche sciemniasz lipcowa... 21.12.09, 14:14
      bo w barszcz nie ma zniemniakow
      • ola Re: troche sciemniasz lipcowa... 21.12.09, 14:29
        a mi sie rzygać chce jak czytam te płącze na teściowe, te posty w
        stylu "czepnę się o cokolwiek"
        Ja marzyłabym o tym, zeby spędzić święta moja z teściową, ale nie
        mogę, bo 3 lata temu zmarła po ciężkiej walce z rakiem.

        Byłam wtedy w 6 miesiącu pierwszej ciąży, a Ona ze łzami w oczyach
        modliła się, żeby dożyć do porodu i chociaż potrzymać na rękach
        wnuczkę.

        Ale jasne, konflikt o prezenty ważniejszy...
        • joanna35 Re: troche sciemniasz lipcowa... 21.12.09, 15:29
          > Byłam wtedy w 6 miesiącu pierwszej ciąży, a Ona ze łzami w oczyach
          > modliła się, żeby dożyć do porodu i chociaż potrzymać na rękach
          > wnuczkę.
          >
          To jeszcze nie znaczy, że po urodzeniu wnuczka byłaby dla niej
          ważna, a wtedy pisałabys takie same posty, jak reszta.
          • ola Re: troche sciemniasz lipcowa... 21.12.09, 15:33
            nie pisałabym, bo uważam, że to wszystko to czepianie się pierdół w
            momencie, kiedy powinnismy te rzeczy odłozyc na bok i poczuć "ducha
            świąt"

            Kurde, ja, agnostryczka, to piszę...
            • joanna35 Re: troche sciemniasz lipcowa... 21.12.09, 15:43
              ola napisała:

              > nie pisałabym, bo uważam, że to wszystko to czepianie się pierdół
              w
              > momencie, kiedy powinnismy te rzeczy odłozyc na bok i
              poczuć "ducha
              > świąt"
              >
              Olu, wybacz, ale ile Ty masz lat? Pytam, bo już chyba nieco starsze
              nastolatki wiedzą , że na "ducha świąt" pracuje się cały rok. Znam
              całe mnóstwo synowych , z najróżniejszymi teściowymi i wiem jedno -
              to rzadko kiedy jest tylko i wyłącznie wina synowej/zasługa
              teściowej. Na relacje, jakie by one nie były, pracują obie panie.
              • ola Re: troche sciemniasz lipcowa... 21.12.09, 17:09
                a ile Ty masz lat, że piszesz mi takie banały?
                • joanna35 Re: troche sciemniasz lipcowa... 23.12.09, 00:38
                  Lat dużo za dużo niestety i dlatego potrafię zrozumieć problemy
                  innych, bo nie opieram swojej oceny na "co by było gdyby", tylko na
                  konkretnych podawanych faktach i emocjach, które budzą. Napisz
                  proszę dokładnie co miałaś na myśli pisząc odpowiedź, bo skoro
                  banał znaczy dla Ciebie "stare oklepane prawdy, które wszyscy
                  znają " to nie rozumiem Twojego pierwszego wpisu.
            • migotka-2 Re: troche sciemniasz lipcowa... 21.12.09, 17:54
              Ja poczuje duch świąt jak moja teściowa, babcia najmłodszego synka i
              najmłodszego wnuka przestanie mówić o Małym "to twoje dziecko". Mały ma śliczne
              imię!!!!!Bo Mały nie jest nasz, jest mój. Okraś sobie to jeszcze pogardą i
              pretensjami cytuje "- ja to nie wiem, to twoje dziecko to nie choruje, a
              A(córki) ciągle, przecież macie tego samego lekarza! Takich kwiatków jest wiele
              w moich zbiorach. I takie pierdoły złożone do kupy tuż przed świętami odsuwają
              na dalszy plan rzeczy naprawdę istotne! Niestety!
    • bea.bea Re: Swięta idą i zaczeło sie... 21.12.09, 14:25
      nie wiem czy to pasuje do tego wątku, ale wrzuce bo tak mi sie kjarzy z tymi
      wszystkimi postami:


      Rachunek
      Któregoś wieczoru, gdy mamusia przygotowywała kolację, jedenastoletni syn stanął
      w kuchni, trzymając w ręku kartkę. Z oficjalną miną, dziecko podało kartkę
      matce, która wytarła sobie ręce w fartuch i przeczytała, co było napisane:
      - za wyrwanie chwastów na ścieżce: 5 złotych;
      - za uporządkowanie mojego pokoju: 10 złotych;
      - za kupienie mleka: 1 złoty;
      - za pilnowanie siostrzyczki (3 popołudnia): 15 złotych;
      - za otrzymanie dwukrotnie najlepszego stopnia: 10 złotych;
      - za wyrzucanie śmieci co wieczór: 7 złotych.
      Razem: 48 złotych.

      Mama spojrzała czule w oczy syna. Jej umysł pełen był wspomnień.
      Wzięła długopis i na drugiej stronie kartki napisała:
      - Za noszenie ciebie w łonie przez 9 miesięcy: 0 złotych;
      - Za wszystkie noce spędzone przy twoim łóżku, gdy byłeś chory 0 złotych;
      - Za te wszystkie chwile pocieszania ciebie, gdy byłeś smutny 0 złotych;
      - Za wszystkie osuszone twoje łzy: 0 złotych;
      - Za to wszystko, czego ciebie nauczyłam dzień po dniu: 0 złotych;
      - Za wszystkie śniadania, obiady, kolacje, podwieczorki i śniadania do szkoły: 0
      złotych;
      - Za życie, które ci daję każdego dnia: 0 złotych.
      Razem: 0 złotych.

      Gdy skończyła, uśmiechając się matka podała kartkę synowi. Ten przeczytał to, co
      napisała i otarł sobie dwie duże łzy, które pojawiły się w jego oczach. Odwrócił
      kartkę i na swoim rachunku napisał: "Zapłacono".
      Potem chwycił mamę za szyję i obsypał ją pocałunkami.

      Gdy w osobistych i rodzinnych stosunkach zaczynają się pojawiać rachunki,
      wszystko się kończy. Miłość jest bezinteresowna albo nie istnieje.
    • kawka74 Re: Swięta idą i zaczeło sie... 21.12.09, 14:26
      Gdybym miała - na podstawie lektury forum - nakreślić obraz przeciętnej polskiej teściowej, byłoby to istne monstrum, które ZAWSZE, ale to ZAWSZE robi/mówi/myśli źle, to znaczy inaczej, niż życzyłaby sobie autorka danego wątku.
      Ciekawe.
    • deyani Re: Swięta idą i zaczeło sie... 21.12.09, 15:25
      No wzięły i zadbały dziewczyny o wciągającą lekturę dla lipcowej na adwentsmile
    • mme_marsupilami Re: Swięta idą i zaczeło sie... 21.12.09, 15:30
      Lipcowa, uprzedzilas moje mysli big_grin Ja tam swojej nawet zdrowka zycze przez telefon hihi.
    • 18_lipcowa1 niedobrze się robi 21.12.09, 15:39
      jak te same osoby oskarżające np Lipcową o jad, leczenie kompleksów,
      złośliwosc, wredotę wylewaja po prostu pomyje, mieszają z błotem
      matki i ojców swoich mężów, za nie takie spojrzenie, telefon nie w
      porę, życzenia źle skomponowane, nietrafiony prezent, gorszy dzień,
      nie taką odpowiedź/pytanie jakiego się spodziewały itp
      W każdym gescie, słowie, spojrzeniu ludzi widzicie podstęp, ukryte
      działanie i nie wiadomo co jeszcze.

      A Wasze dzieci na to patrzą....

      Jakoś tak pierwszy raz chyba w ogóle odkąd jestem na forum czuję
      oburzenie, przykro mi, niesmak i w ogóle...
      • 18_lipcowa1 własnym mężom 21.12.09, 15:41
        wybaczacie wszystko- brak szacunku, chamskie teksty, brak pomocy i
        wsparcia, nieobecność, chlanie, wady nie do zaakceptowania przez
        większość normalnych kobiet i jeszcze się głupio cieszycie a innych
        ludzi się czepiacie za ich gorszy dzień...

      • gryzelda71 Re: niedobrze się robi 21.12.09, 15:42
        > Jakoś tak pierwszy raz chyba w ogóle odkąd jestem na forum czuję
        > oburzenie, przykro mi, niesmak i w ogóle...

        To juz wiesz jak czasem inne osoby się czuły czytając co wypisywałaśwink
        Myślę,ze to co tu pisza nigdy nie ujrzy światła dziennego,bo na co dzień
        udają,ze wszystko jest cacy.
        • 18_lipcowa1 Re: niedobrze się robi 21.12.09, 15:46

          > To juz wiesz jak czasem inne osoby się czuły czytając co
          wypisywałaśwink

          Szczerze?
          Mam w du...e co czuje większość osób z tego forum. I kolejne posty
          utwierdzają mnie w przekonaniu że mam rację.


          > Myślę,ze to co tu pisza nigdy nie ujrzy światła dziennego,bo na co
          dzień
          > udają,ze wszystko jest cacy.

          I to jest najgorsze. Głupie ci..y co na codzien sie usmiechają do
          tesciowej, pewnie korzystaja z pomocy a obsmarowują osobe na
          forum.Taaaakie odważne i charakterne....

          • gryzelda71 Re: niedobrze się robi 21.12.09, 15:53
            Skoro masz w du,,,e,to co tak się jeżysz?
            • 18_lipcowa1 Re: niedobrze się robi 21.12.09, 16:11
              gryzelda71 napisała:

              > Skoro masz w du,,,e,to co tak się jeżysz?

              nie jeżę się
              chciałam napisać co myślę i podyskutować z osobami mającymi podobne
              zdanie
              • kropkacom Re: niedobrze się robi 21.12.09, 16:15
                > podyskutować z osobami mającymi podobne
                > zdanie

                To trzeba było napisać że jak ktoś ma inne zdanie to ma zamilczeć? Swoją drogą
                Ty zawsze miałaś problem z milczeniem na forum (wielu forach). smile
                • 18_lipcowa1 Re: niedobrze się robi 21.12.09, 16:16

                  > To trzeba było napisać że jak ktoś ma inne zdanie to ma zamilczeć?
                  Swoją drogą
                  > Ty zawsze miałaś problem z milczeniem na forum (wielu forach). smile

                  ale nie musi milczeć, nie sądzisz chyba że spodziewam sie
                  przyklaskiwania,,,
    • azile.oli Re: Swięta idą i zaczeło sie... 21.12.09, 16:06
      Nie wiem, lipcowa, co Cię tak dziwi. Myślisz, że jak ida święta, to
      świat się idealny stanie ? Nie ma co udawać czasem wielkiej miłości
      rodzinnej, ale odrobiny kultury już chyba można.
      Teściowe sa różne, bo ludzie sa różni. Dobre, miłe i jędzowate.
      Sa święta i warto byłoby postawić pewne rzeczy jasno, a nie kręcić,
      oszukiwać i kogoś lekceważyć. A co najlepsze - można olać synową, bo
      to obca baba, ale nie chcieć się połamać opłatkiem z synem czy
      wnukami to już inna sprawa.
      • joanna35 Re: Swięta idą i zaczeło sie... 21.12.09, 16:14
        Wreszcie jakiś głos rozsądku, bo zaczęłam odnosić wrażenie, że
        wesołe kolędy i światełka już się niektórym na mózg rzuciłysmile
    • azile.oli Re: Swięta idą i zaczeło sie... 21.12.09, 16:10
      I nie mam tu na myśli wpraszania się do teściowej, ale odrzucenie
      przez nia zaproszenia i brak jakiejkolwiek odezwy, choćby
      telefonicznej. Jak mnie ktoś zaprasza i nie mogę przyjść, to chociaż
      dzwonię i dfziękuję , składam życzenia.
    • miska_malcova Re: Swięta idą i zaczeło sie... 21.12.09, 16:25
      No niestety, wielu z Was się to nie podoba, ale lipcowa trafiła w dziesiątkę.
      Mnie to już zaczęło bawić jak dorosłe baby narzekają na forum na teściową, ale
      nie maja odwagi, aby z nią porozmawiać, tylko tu wylewają żale.
      • gryzelda71 Re: Swięta idą i zaczeło sie... 21.12.09, 16:30
        Czasami rozmawiają,ale grochem o ścianę.Czasami z uwagi na męża nie gadają.A
        czasami nie mają ochoty na takie dyskusje,więc sobie na forum napiszą.I co tu
        rozumieć?
        • miska_malcova Re: Swięta idą i zaczeło sie... 21.12.09, 16:33
          mnie to jedynie śmieszy, nie napisałam, ze tego nie rozumiem smile
          A wysyp "wątków poświęconych teściowych" ostatnio spory.
          • joanna35 Re: Swięta idą i zaczeło sie... 21.12.09, 16:36
            A jak myślisz dlaczego? Nie wiesz, to Ci powiem - bo teraz bardziej
            niż zwykle chce się , żeby zwierzeta(i nie mam tu na myśli
            teściowych, ale ludzi - tak ogólnie) przemówiły ludzkim głosemsmile
          • kropkacom Re: Swięta idą i zaczeło sie... 21.12.09, 16:42
            > A wysyp "wątków poświęconych teściowych" ostatnio spory.

            Dziwne? Święta idą i jak zwykle problemy rodzinne są bardziej widoczne,
            odczuwalne. Takie nasze rodzinne święta tongue_out
        • joanna35 Re: Swięta idą i zaczeło sie... 21.12.09, 16:34
          Dokładnie Gryzeldziu, a korzyść z tego taka, że cała reszta
          świetnych i nie mających sobie nic do zarzucenia w tym temacie w
          realu synowych może całą frustrację wyładować na dziewczynie, która
          po prostu chciała się wygadać, wylać wszystkie żale za cały rok albo
          i lata.
    • bri Re: Swięta idą i zaczeło sie... 21.12.09, 16:32
      Masz rację - masakra. Aż mnie ciary przechodzą, kiedy sobie pomyślę,
      że niewykluczone, że ktoś przeżywa takie emocje z powodu mojego
      zupełnie niewinnego zachowania uncertain
      • tullinka A ja się 'pojednałam' z teściową 21.12.09, 16:39
        Narazie tak wewnętrzne, ale staram się być bardziej taką synową jaką sobie wymarzyłą kobitka.
        Ma 4 synów, tylko jeden narazie ma żonę-mnie, tylko my mamy dziecko-dziewczynkę, więc teściowa się ucieszyła z kobitek w rodzinie. Ja reagowałam dziwnie, wyolbrzymiałam zapewne, acz jako babci nigdy nie krytykowałam. A teraz postram się być trochę bardziej wyrozumialsza i sprawiać jej małe przyjemności, na które wiem że czasem liczy.
        Magia Świąt smile
    • girasole01 Re: Swięta idą i zaczeło sie... 21.12.09, 16:57
      Bo tak juz jest, ze na forum pisza osoby, ktore maja cos "na sercu",
      czy cos je denerwuje, rowniez w kontaktach z tesciowymi. Jakis
      odsetek takich osob jest wszedzie. A te, ktore maja dobre stosunki z
      tesciowymi (tzn. normalne) nie pisza, bo po co? Wyobrazasz sobie
      watki pt. "spedzamy wigilie cala rodzina i jest fajnie, nic mi nie
      doradzajcie i nie pocieszajcie, chcialam tylko napisac co u mnie"?
      • edycia274 Re: Swięta idą i zaczeło sie... 21.12.09, 17:57
        Nigdy nie będzie tak aby każdy był zadowolony smile zawsze można tyłek zapakować i
        w góry jechać i nie będzie lawiny żalów smile
        • doral2 Re: Swięta idą i zaczeło sie... 21.12.09, 18:32
          Lipiec, masz u mnie flaszkę big_grin
    • kosmitos mój ulubiony wątek o teściowej był chyba 2 lata te 21.12.09, 19:03
      mój ulubiony wątek o teściowej był chyba 2 lata temu; laska
      opisywała, że razem z mężem i malutkim dzieckiem(niemowlak)
      pojechała na święta do teściówki; była tam druga wiedźma, czyli
      bratowa męża (biedactwo trafiło do gniazda żmij) i ta bezczelna
      bratowa przygotowała część potraw; autorka nie robiła nic (umówiła
      się tak z teściową, że z racji posiadania małego dziecka ma nie
      robić sobie dodatkowych kłopotów); i wiecie co się stało? teściowa
      PRZY WSZYSTKICH pochwaliła tę bratową za pyszne potrawy; i biedna
      autorka czuła się źle, bo owa wredna bratowa była w centrum
      zainteresowania rodziny, a autorka i jej "dzidzi" a nieco dalszym
      planie; i to było takie przykre
      • inn-ka eee, to taki świąteczny "smaczek" 21.12.09, 20:20
        Ja się przyzwyczaiłam, przy każdych świętach ktoś komuś musi jakąś szpilę
        wetknąć. Taka tradycja świąteczna, coby za słodko nie było. Jak ktoś jest
        przewrażliwiony, albo po prostu ma nieciekawe układy z rodziną, to przy Wigilii
        to zawsze wyjdzie.
        Ale ogólnie wszyscy się kochają (mówię o swojej familii) i mimo tych
        "uprzejmości" lubię świętasmile
    • e.mama.s Pytam tu żeby forum następnym nie zasmiecić 21.12.09, 20:36
      Po rozstaniu z mężem, teściowa zaprosiła mnie w 1 dzień świąt na
      obiad i nie wiem czy pojść. Sprawa jest taka, że jej rodzina która
      tam też będzie mnie nie lubi do tego stopnia,ze traktuja mnie jak
      powietrze nie odzywają się nawet na mnie nie spojrzą. Ja się z nimi
      nie pokłuciłam ale oni mnie chyba non stoop obgadują. Zapytałam męża
      dlaczego mnie zaprasza i wypaplal, że chodzi o sąsiadów, żeby były
      pozory. Iść czy nie?
      • sanrio Re: Pytam tu żeby forum następnym nie zasmiecić 21.12.09, 21:23
        no raczej, że nie.
      • joanna35 Re: Pytam tu żeby forum następnym nie zasmiecić 23.12.09, 00:40
        Jakie są Twoje relacje z samą teściową? Lubisz ją? Chcesz ją
        odwiedzić?
    • asia_i_p Re: Swięta idą i zaczeło sie... 21.12.09, 21:02
      Odważna jesteś. Albo lubisz długie wątki. wink
    • broceliande Re: Swięta idą i zaczeło sie... 21.12.09, 22:07
      No cóż, z okazji Świąt wchodzimy różne interakcje z innymi, krewnymi
      i powinowatymi.
      Moja teściowa to babka z klasą, natomiast teść - burak, co nie
      przeszkadza mi go szanować w ramach, że do mojego męża się
      przyczynił.
      Z mamą i tatą mogę pogadać tylko w myślach.
      Po ich śmierci uznałam, że trzeba dobrze żyć z rodziną swoją i męża.
      Inna sprawa, ze jak mam konflikt, to zalatwiam to w realu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja