Poczta - wkurzyłam się

22.12.09, 22:05
Poczta to ostatni bastion komunizmu, przynajmniej w moich
okolicach, kilometrowe kolejki jak za komuny. najczęściej omijam ja
szereokim łukiem i nie mogę nadziwić sie ludziom, którzy stoją
kilkanaście minut,aby zapłacić rachunki, jak obok są 2 banki, gdzie
można to zrobic szybciej nie mówiąc juz o innych formach płatności.
2 grudnia odstałam kolejeczkę, aby kupić kilka znaczków i wysłać
list. List był w wielkiej babelkowej kopercie, a zawierał prezent
mikołajkowy przygotowany przez moje córki dla ulubionej cioci.
Adres odbiorcy był napisany poprawnie, a jako nadawca widniało Św.
Mikołaj. Pani zważyła list, zapytała czy zwykły czy priorytetowy.
Jako ze było mało czasu do 6 grudnia, a różnica w cenie niewielka,
wybrałam priorytetowy. Byłąm dośc mocno zdziwiona,że ciocia nie
dzwoni z podziekowaniami. W sobotę do niej dzwonię i pytam czy
dostała taką przesyłkę. powiedziała , ze nie, ale że sie zapyta na
poczcie. Dziś mi napisała, że dowiadywała sie i przesyłka została
odesłana do nadawcy. Mało prawdopodobne, aby trafiła do nieba,
wątpie też czy lezy u nas na poczcie, jutro (jak nie będzie
kilometrowej kolejki) zapytam.
    • lee_a Re: Poczta - wkurzyłam się 22.12.09, 22:22
      jeżeli nie wysłałaś poleconym (a przy poleconym wymagany jest adres nadawcy,
      więc pewnie wybrałaś list zwykły) to prezent dla cioci zapewne cieszy oko
      jakiegoś pana listonosza...
      • plomykowa Re: Poczta - wkurzyłam się 23.12.09, 07:41
        podlosc ludzka nie zn granic... no coz, szkoda, ale beznadziejnie
        wyszlo.
    • mondovi Re: Poczta - wkurzyłam się 23.12.09, 09:57
      ja wczoraj dostałam paczkę... adresowaną do zupełnie kogoś innego. a prezent dla
      mojego dziecka, hmm, krąży pewnie po mieście. albo ktoś inny go pod choinkę
      dostanie.
      • kuku-lka Re: Poczta - wkurzyłam się 23.12.09, 10:03
        jezeli z wyslalas zwyklym priorytetowym, wiec nie byl rejestrowany,
        skad wiedza ze wplynal i ze zostal odeslany?i ze to wlasnie był TEN
        list od ciebie?
        niech sie dalej pyta- prawdopodobnie jeszcze nie doszedl a panienka
        w okienku ja splawila
        a druga sprawa- jezeli nie ma nadawcy , odsylaja do placowki z
        ktorej przyszedl(na stemplu jest numer poczty) , badz odsylaja do
        Koluszek- urzedu przesylek niedoreczalnych
        generlanie nie odpuscilabymsmile
        tak dla zabawytongue_out
        • gosia.w40 Re: Poczta - wkurzyłam się 23.12.09, 22:45
          Mąz pytał dziś u nas na poczcie, o niczym nie wiedzą, wiec chyba
          nie wrócił, po świetach sama sie wybiorę i popytam.
    • kub-ma Re: Poczta - wkurzyłam się 23.12.09, 10:12
      O poczcie naszej kochanej mogłabym długo pisać i niestety nie zawsze
      dobrze. Ale teraz przed Świętami zostałam pozytywnie zaskoczona: paczka
      priorytetowa szła dwa dni przez pół Polski.
    • osa551 Re: Poczta - wkurzyłam się 23.12.09, 10:18
      Po tym jak w trakcie remontu listonosz bez pytania i pozwolenia przez 2 miesiące
      odsyłał CAŁĄ korespondencję do mnie z adnotacją - "adresat wyprowadził się" czym
      narobił mi mega kłopotów w ZUSie, Urzędzie Skarbowym i 2 bankach - nic mnie nie
      zdziwi. Napisałam wtedy reklamację, ale odpisali, że mają mnie w dupie - bo "na
      domu nie było numeru" - ktoś go ukradł na dzień przed inspekcją. To, że
      listonosz dostarcza listy do nas od kilku lat i doskonale wie, który to numer -
      pomijam. Oczywiście również to, skąd wiedział który to adresat się wyprowadził
      skoro na domu nie było numeru...
      • premeda Re: Poczta - wkurzyłam się 23.12.09, 11:24
        U mnie potrafili odsyłać pocztę z adnotacją, że adresat odmówił
        przyjęcia. Dowiedziałam się jak znajoma firma zadzwoniła, z pytaniem
        dlaczego nie przyjęłam listu.
    • jowita771 Re: Poczta - wkurzyłam się 24.12.09, 09:35
      Kiedyś czekałam na przesyłkę trochę za długo, a tu ani przesyłki ani awiza, więc
      wybrałam się na pocztę i pani w okienku przesyłkę miała i poinformowała mnie, że
      właśnie dzisiaj dostałam powtórne awizo. Nie dostałam, a listonoszka tego dnia
      przyniosła mi rachunek, na temat awiza nawet się nie zająknęła. Zapytałam, do
      kogo można złożyć reklamację, pani mnie poinformowała, że następnego dnia do
      południa u kierownika poczty. Podziękowałam, przesyłkę odebrałam, a następnego
      dnia znalazła awizo na tę przesyłkę z datą z poprzedniego dnia. Reklamację sobie
      odpuściłam, ale muszę przyznać, że od tamtej pory pani listonoszka jest na medal.
    • q_fla Re: Poczta - wkurzyłam się 24.12.09, 09:48
      najczęściej omijam ja
      > szereokim łukiem i nie mogę nadziwić sie ludziom, którzy stoją
      > kilkanaście minut,aby zapłacić rachunki, jak obok są 2 banki,
      gdzie
      > można to zrobic szybciej nie mówiąc juz o innych formach
      płatności.

      Taaak, "głupi" są ci wszyscy starsi ludzie kompa nie potrafią
      obsługiwać. A wiesz jaka jest różnica w cenie opłaty rachunku na
      poczcie lub w banku? Więc się dowiedz.

      > Adres odbiorcy był napisany poprawnie, a jako nadawca widniało
      Św.
      > Mikołaj.

      Byłąm dośc mocno zdziwiona,że ciocia nie
      > dzwoni z podziekowaniami.

      Czyżby ciocia była jasnowidzem? big_grin
      Imho za głupotę trzeba płacić, niestety...
      Co nie zmienia faktu, że praca poczty pozostawia wiele do życzenia.
      • gosia.w40 Re: Poczta - wkurzyłam się 24.12.09, 12:03
        W Banku Spóldzielczym są takie same ceny jak na poczcie, a kolejki
        połowę mniejsze i panie szybsze, wiem, bo korzystałam, póki nie
        miałam Internetu
    • kol.3 Re: Poczta - wkurzyłam się 25.12.09, 12:29
      A nie przefajnowałaś? Ja Ci zależy żeby przesyłka doszła to się wysyła
      priorytetem poleconym z potwierdzeniem odbioru.
    • elza78 Re: Poczta - wkurzyłam się 26.12.09, 12:59
      dlatego ja nauczona przykrym doswiadczeniem z poprzednich lat z uslug zafajdanej
      komunistycznej poczty polskiej staram sie nie korzystac zamawiam kurierow,
      ktorych uslugi sa na wiele lepszym poziomie a cenowo w zasadzie nie odbiegaja
      zbytnio od poczty, te kilka zlotych mozna sobei doplacic za "spokojna glowe"
      mysle ze prezentem zaopiekowal sie jakis zlodziej i niestety nic sie nie da z
      tym zrobic i z podobnymi sytuacjami do momentu kiedy pocza polska bedzie
      monopolista...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja