Co to znaczy rozpieszczone dziecko?

23.12.09, 17:51
Mam na myśli takie 9-10 miesięczne. Wczoraj to usłyszałam i chciałabym
wiedzieć, czy robię coś źle, czy może ten kto mi to powiedział jest
przewrażliwiony?
Czy noszenie dziecka kiedy tego chce i spanie z nim to rozpieszczanie?
A jeśli tak, to co mam zrobić kiedy mała chce, żebym ją wzięła na ręce? Olać?
Albo kiedy chce być tylko u kogoś kogo zna na rękach? Mam ją na siłę wciskać,
choć płacze i krzyczy, bo "musi się oswajać, żeby nie być dzikuską"???
    • ik_ecc Re: Co to znaczy rozpieszczone dziecko? 23.12.09, 17:57
      Rob tak jak TY uwazasz, olej opinie innych, nigdy wszystkich nie
      uszczesliwisz. TY jako matka wiesz najlepiej co potrzebuje Twoje
      dziecko. Jesli uwazasz ze potrzebuje na rece - bierz na rece. Jesli sie
      wydziera u kogos - zabierz. Nikt sie nie "oswoi" w strachu i placzu.
    • koza_w_rajtuzach Re: Co to znaczy rozpieszczone dziecko? 23.12.09, 17:58
      też to słyszę odnośnie mojego 11-miesięcznego syna. Noszę go zawsze jak tego
      chce, a ostatnio ma jakiś kryzys (wygląda na chorego, ale nie gorączkuje, nie ma
      kataru itd., tylko te chore oczka) i od tygodnia w ogóle mi z rąk nie schodzi.
      Czasem słyszę, żebym go odłożyła, że nic mu się nie stanie jak trochę popłacze.
      A ja tam uważam, że mogę się "poświęcić", bo nie będzie przecież tak zawsze.
      Niedługo zacznie chodzić, poczuje się lepiej, a zwiedzanie i ciekawość świata
      będzie dla niej ważniejsze niż tulenie się non-stop do mnie i bycie uwieszonym
      na mnie jak mała małpka.
    • triss_merigold6 Re: Co to znaczy rozpieszczone dziecko? 23.12.09, 18:04
      Rób jak uważasz, jestem przeciwna dawaniu niemowlaka na ręce każdemu
      kto sobie życzy, bo to nie zabawka.
      • llidkaa Re: Co to znaczy rozpieszczone dziecko? 23.12.09, 19:10
        Moje jest wynoszone, wytulone, wycałowane, ale nie lubię określenia
        rozpieszczone, i też mnie drażni jak ktoś tak mówi.
    • mamainki Re: Co to znaczy rozpieszczone dziecko? 23.12.09, 21:19
      Noszę jesli tego potrzebują.I to nie tylko młodszą 13 miesięczną.Starsza również
      chce czasami poudawać niemowlaka smile.Aktualnie młodszej córce wychodzą czwórki i
      ręce są non stop.
      Moje dziewczyny nigdy nie lubiły przesiadywać na rekach u innych.A ja nie
      zamierzam cywilizować swoich dzieci,dla dobrego samopoczucia np.babci.
    • kunegunda32 Re: Co to znaczy rozpieszczone dziecko? 23.12.09, 22:06
      Ja moją noszę mimo sprzeciwu jej ojca, ale z tym spaniem to bym uważała, bo
      potem jest problem żeby odzwyczaić.
    • w_miare_normalna Re: Co to znaczy rozpieszczone dziecko? 23.12.09, 22:15
      Moja teściowa na każdym kroku wypomina mi, że młoda jest
      rozpuszczona, chodzi jej pewnie o to, że jej nie biję i się nie dre
      non stop. Dlaczego tak myślę ? Bo jak podeszła u niej, wyłączyła
      telewizor to teściowa powiedziała do mnie "d klapsa jej nie dasz?".
      • pudelek09 Re: Co to znaczy rozpieszczone dziecko? 23.12.09, 22:58
        kalkuje lidkaa!moja byla noszona,wycalowana,wyprzytulana!Gadanie non
        stop-po co,rozpuscisz,potem nie dasz sobie rady,itp.Ja zawsze odp-
        moje dziecko i bede ja przytulac ile bedziemy chcialy!Obecnie ma
        12lat i nie uwazam zeby byla rozpuszczona,do tego
        jedynaczka.Tylko,ze ona chetnie sie dzieli,chetnie pozycza
        lekcje,pomoze sama od siebie,jest kolezenska.
        Z tym spaniem to tak roznie.Moja spala ze mna prawie od
        urodzenia.Przylapalam ja na bezdechu i czulam sie pewniej jak mialam
        ja kolo siebie caly czas.Jak podrosla wybrala sobie lozko,kolorowa
        posciel,misia do spania.Najpierw usypiala sama,po chwili byla juz u
        nas.Nie pomagalo przenoszenie w trakcie snu,zaraz wracala.Jak miala
        8lat to prawie na sile spala u siebie.Do tej pory jest zachwycona
        jak tata jedzie w trase a ona moze ze mna spac.
        A TAK WOGOLE-NIE SLUCHAJ INNYCH!SAMA WIESZ CO DLA TWOJEGO MALUSZKA
        NAJLEPSZE!NIECH CZUJE SIE KOCHANY,WAZNY DLA MAMY.DAJESZ MU POCZUCIE
        BEZPIECZENSTWA,KTOREGO POTRZEBUJE DO PRAWIDLOWGO ROZWOJU!
    • mika_p Re: Co to znaczy rozpieszczone dziecko? 23.12.09, 22:57
      Jeśli chodzi o noszenie, to najpierw sprawdzałam, czy dziecko nie da się spławić
      czym innym wink A jak nie, to nosiłam, a przynajmniej brałam na ręce. Spałam z
      dzieckiem, też. Jedno i drugie odzwyczaiło się bezboleśnie.
      Pozwalałam się oswoić z nieznanymi osobami, nic na siłę.
      A w fazie lęku separacyjnego, który przeżywała córka, żyłam - w miarę możliwości
      - na przestrzeni jednego pokoju, żeby jej nie zostawiać samej, bo była tragedia
      i płacz. Było, minęło, mam fajne, śmiałe, wygadane dzieci.
    • ankh_morkpork Ta osoba co Ci tak powiedziała to idiota/tka 24.12.09, 01:27
      Rozpieszczony to może być 4ro / 5cio letni dzieciak, nigdy niemowlę, i to jeszcze takie poniżej roku. Co za bzdura. Poglądy tego kogoś to jakieś stereotypy z minionej epoki. Medycyna i psychologia naprawdę poszły już do przodu.

      Poczytaj sobie ksiażki takie jak np. "Mądrzy rodzice" Margot Sunderland albo "W głębi kontinuum" Jean Liedloff. Postępujesz słusznie I NIE PRZEJMUJ SIĘ ględzeniem domowych "expertów" urażonych do żywego faktem, że masz śmiałość postępować ze SWOIM dzieckiem inaczej niż oni/one uznają za słuszne. To TY jesteś matką i TY razem z ojcem najlepiej znacie swoje dziecko i jego potrzeby. Trzymaj się i powodzenia, wesołych świąt smile
    • 18_lipcowa1 Re: Co to znaczy rozpieszczone dziecko? 24.12.09, 10:43
      Takie dziecko nie moze byc rozpieszczone.



      > Czy noszenie dziecka kiedy tego chce i spanie z nim to
      rozpieszczanie?
      > A jeśli tak, to co mam zrobić kiedy mała chce, żebym ją wzięła na
      ręce? Olać?

      Nie, to jest zsspokajanie potrzeb, ktore zaprocentuje pozniej.


      > Albo kiedy chce być tylko u kogoś kogo zna na rękach? Mam ją na
      siłę wciskać,
      > choć płacze i krzyczy, bo "musi się oswajać, żeby nie być
      dzikuską"???


      Nie.

      Olewac to co ludzie gadaja i robic swojemu dziecku dobrze.


Pełna wersja