Czy Wasze dzieciaki chętnie chodzą do kościoła ?

26.12.09, 11:18
Jak jest u Was? Moja 3 letnia córcia wogóle nie chce chodzić do
kościoła. Już w drodze do niego płacze i mówi że nie chce iść. Dziś
wyszłam po 15 minutach z mszy bo zaczęła odstawiać cyrki. Już więcej
z nią w najbliższym czasie nie pójdę.Szkoda nerwów po co mi to.
Chciałam być z nią dłużej, żeby się nauczyła, przywykła, ale to
znowu mąż na mnie nawrzeszczał, że przeszkadzamy ludziom i mamy
wyjść. Po co mi to było, same nerwy.
    • kocianna Re: Czy Wasze dzieciaki chętnie chodzą do kościoł 26.12.09, 11:26
      Na mszę dla dzieci u Dominikanów na Freta (Warszawa) chodzi(ła) z przyjemnością,
      a na innych mszach w tym kościele i innych dominkańskich jest przyjmowana ze
      zrozumieniem. Zaznaczę, że w Warszawie mieszkałam vis-a-vis kościoła
      parafialnego, do którego nie chodziłam, poświęcając w niedzielę 40 minut na
      dojazd na Starówkę, bo tam był przewijak, toaleta, i ogólna akceptacja.

      Teraz nie mam w okolicy tak przyjaznego kościoła (cieszę się, że w ogóle mam
      jakikolwiek), ale Młoda po "treningu" dominikańskim i z racji wieku (prawie 5
      lat) uczestniczy we mszy aktywnie, acz cicho.
      Pasterkę przespała, budząc się jednakowoż na wyjście, cobym jej nie musiała
      nieść do domu.
    • mruwa9 Re: Czy Wasze dzieciaki chętnie chodzą do kościoł 26.12.09, 11:32
      3-latka nie zmuszalam, pozostawiajac decyzje dziecku- jesli ma
      nastroj- super, idzie, jesli nie- zostaje w domu. I tak chodzimy do
      kosciola z mezem na zmiane. Obowiazek jest gdzies tak od 7. roku
      zycia wink
      Ne, dzieci nie lubia chodzic do kosciola, bo msze dlugie i dla
      przecietnego dziecka, co tu kryc, nudne. beda starsze, same
      zdecyduja, co ze swoim zyciem religijnym zrobia. Do bierzmowania my
      decydujemy, tak autorytatywnie postanowilismy wink
      • izak31 Re: Czy Wasze dzieciaki chętnie chodzą do kościoł 26.12.09, 11:53
        Ja całkowicie religijność zostawię w gestii dziecka. Nawet chrzest.
        Moi rodzice zadecydowali za mnie i mam za to do nich pretensje,
        jeszcze gdyby byli sami wierzącymi i praktykującymi katolikami, ale
        zostałam ochrzczona dla tzn "swietego spokoju". Ja swojemu dziecku
        tego nie zrobie. Postaram sie nie narzucac swojego pogladu,ze
        zadnego boga nie ma i religia to bujda, a kk to organizacja prawie
        przestepcza. Niech samo dochodzi do swoich poglądów. Nie życzę sobie
        komentarzy do swojej wypowiedzi.
        • makurokurosek Re: Czy Wasze dzieciaki chętnie chodzą do kościoł 26.12.09, 12:40
          Popieram, zwłaszcza że kk jest nieprzychylny dzieciom. Jest naprawdę niewiele
          kościołów w których odbywają sie msze dla dzieci, a płacz dziecka nie spotyka
          się z sykiem sąsiadów. Po pewnym czasie przestałam szukać przyjaznego kościoła,
          nie jestem religijna i jak moja poprzedniczka uważam że kk to nic dobrego,
          chciałam jednak aby córka mogła poznać ten kościół ale cóż najwidoczniej kk nie
          chce aby dzieci go poznawały
        • miss-pink-vomit Re: Czy Wasze dzieciaki chętnie chodzą do kościoł 26.12.09, 20:56
          no faktycznia,zniszczyli Ci pewnie życie "podejmując" decyzję za
          ciebieindifferent
          • izak31 Re: Czy Wasze dzieciaki chętnie chodzą do kościoł 26.12.09, 21:30
            Spoko. juz naprawiłam smile
          • echtom Re: Czy Wasze dzieciaki chętnie chodzą do kościoł 27.12.09, 08:54
            Mnie też zawsze zdumiewa takie myślenie. Jeżeli ktoś jest niewierzący i chrzest nie ma dla niego znaczenia, powinno być mu obojętne, że rodzice się w to zabawili dla własnej przyjemności ileś lat temu. Nie rozumiem, w czym tkwi dramat - ot, po prostu ktoś wykonał nad naszą głową jakiś pusty gest i w dorosłym życiu powinno nam to zwisać. Zwłaszcza, że nie płacimy z tego tytułu podatków wink
            • izak31 Re: Czy Wasze dzieciaki chętnie chodzą do kościoł 27.12.09, 09:09
              echtom napisała:

              > Mnie też zawsze zdumiewa takie myślenie. Jeżeli ktoś jest
              niewierzący i chrzest
              > nie ma dla niego znaczenia, powinno być mu obojętne, że rodzice
              się w to zabaw
              > ili dla własnej przyjemności ileś lat temu. Nie rozumiem, w czym
              tkwi dramat -
              > ot, po prostu ktoś wykonał nad naszą głową jakiś pusty gest i w
              dorosłym życiu
              > powinno nam to zwisać. Zwłaszcza, że nie płacimy z tego tytułu
              podatków wink
              >
              Gdyby ktos, bez Twojej zgody, zapisał Cię do partii politycznej, z
              której programem się nie zgadzasz to tez było by Ci to obojętne?
              Dla mnie takie myslenie,ze chrzest to pusty gest dowodzi przede
              wszystkim ciasnosci umysłu. Dla mnie chrzest to zobowiazanie z
              ktorego moi rodzice juz w momencie skladania wiedzieli,ze sie nie
              wywiazą. I takie postepowanie jest takze brakiem szacunku dla zasad,
              ktore są wazne dla pewnej grupy. Dlatego ja swojego dziecka nie
              ochrzczę bo dla mnie nie jest to tylko pusty gest chlapnięcia wodą.
              To jest zobowiazanie, ktorego nie jestem w stanie wypelnic i nie
              chce nawet. Poza tym osoba chrzczona powinna byc swiadoma jakie
              skutki taki sakrament ze sobą niesie. A Ty echtom prawdopodobnie
              zaliczasz sie do tej grupy "katolików" co małpują chrzty, komunie,
              bierzmowania itp bo inaczej ludzie bedą gadac. Gdyby to miało dla
              Ciebie wartość duchową taki post by nie powstał. Chyba dyskusja na
              takie tematy juz na tym forum była wiec nie róbmy tutaj offtopu.
              Poszukaj wątku o chrztach i nie wiem czy tez nie było trpchę na ten
              temat w wątkach o apostazjii morgenstern ale pewności nie mam.
              Zanim odpowiesz na mój post - na kolejny na kolejnym wątku, proszę
              poczytaj tamte dyskusje. I proszę odczep sie ode mnie.
              • echtom Re: Czy Wasze dzieciaki chętnie chodzą do kościoł 27.12.09, 09:26
                > Dla mnie takie myslenie,ze chrzest to pusty gest dowodzi przede
                > wszystkim ciasnosci umysłu.

                Dla mnie takie myślenie jest logiczne z punktu widzenia osoby niewierzącej - przeprowadzam tylko myślową spekulację, bo sama jestem wierząca i sakramenty traktuję poważnie. Nie wiem, co myśleli ileś lat temu Twoi rodzice, niemniej czytam ze zdziwieniem, że osoba niewierząca nazywa sakrament "zobowiązaniem". Nie wiem też, jak odpowiedzieć na pierwsze pytanie. Po pierwsze, trudno mi porównać religię do partii politycznej, po drugie, jest dla mnie dość oczywiste, że rodzice wychowują dziecko w duchu własnych przekonań, a ono wybiera własną drogę dopiero w dorosłym życiu. Byłoby dziwne i nienaturalne, gdyby wychowywali je w duchowej czy ideologicznej próżni. Masz rację, że nie ochrzcisz swojego dziecka "dla ludzi", ale nie powinnaś mieć pretensji do rodziców, że postąpili zgodnie z tym, co było ważne dla nich.
    • denea Re: Czy Wasze dzieciaki chętnie chodzą do kościoł 26.12.09, 11:52
      Nie wiem, bo z moim 3-latkiem nie chodzę tongue_out Kilka razy byłam i oboje
      tak się wymęczyliśmy, że stwierdziłam, że to nie ma sensu po prostu.
      Czasem zachodzimy poza mszą, jak kościół jest otwarty ale na msze w
      najbliższym czasie nie mam zamiaru go ciągać i tresować, zwłaszcza
      że mam pod tym względem własne niemiłe wspomnienia z dzieciństwa.
      Nienawidziłam tych długich mszy w przymusowym bezruchu, których
      kompletnie nie rozumiałam uncertain
      Zależy od charakteru dziecka i tego, na czym zależy rodzicom. Pewnie
      trochę inaczej by było, gdybym nie przechodziła osobistego kryzysu
      na tym tle i po prostu sama chciała chodzić do kościoła.
    • hugollina Re: Czy Wasze dzieciaki chętnie chodzą do kościoł 26.12.09, 12:48
      idz na msze dla dzieci, a nie dla doroslych.
      ja nie chodzę, dzieci bym nie brala- po co????
    • zebra12 Re: Czy Wasze dzieciaki chętnie chodzą do kościoł 26.12.09, 12:54
      Moja chodzi, ale u nas są w czasie nabożeństwa zajęcia dla dzieci, a
      najmłodsze maluchy mają kącik zabaw pełen zabawek, książeczek itp.
      Zajęcia są podzielone na grupy wiekowe: 3-6 lat,7-10, 11-13, 14 do
      18. Na tych zajęciach dzieci śpiewają, wykonują prace plastyczno-
      techiczne, mają mały poczęstunek, uczą się o Bogu, Biblii itp,
      przygotowują różne inscenizacje, czasem wychodzą na spacer i mają
      zajęcia w terenie, np latem. U nas nabożeństwo trwa od 2 do 2,5
      godziny.
      • grzalka Re: Czy Wasze dzieciaki chętnie chodzą do kościoł 26.12.09, 19:06
        zebra12 napisała:

        > Moja chodzi, ale u nas są w czasie nabożeństwa zajęcia dla dzieci, a
        > najmłodsze maluchy mają kącik zabaw pełen zabawek, książeczek itp.
        > Zajęcia są podzielone na grupy wiekowe: 3-6 lat,7-10, 11-13, 14 do
        > 18. Na tych zajęciach dzieci śpiewają, wykonują prace plastyczno-
        > techiczne, mają mały poczęstunek, uczą się o Bogu, Biblii itp,
        > przygotowują różne inscenizacje, czasem wychodzą na spacer i mają
        > zajęcia w terenie, np latem. U nas nabożeństwo trwa od 2 do 2,5
        > godziny.

        Adwentyści?
    • ik_ecc mysle ze chetnie by poszla bo nigdy nie byla 26.12.09, 14:59
      mysle ze chetnie by poszla obejrzec od srodka, tak z ciekawosci
      • truscaveczka Re: mysle ze chetnie by poszla bo nigdy nie byla 26.12.09, 17:55
        No, moja idzie na procesję i oglądać szopki w kościołach - i to lubi smile Na mszy
        też wytrzymała (nie wiem, jak ślub ma sie czasowo do zwykłej mszy).
        Poza tym lubi chodzić do kościoła na koncerty, które tam sie odbywają w ramach
        festiwalu organowego.
    • marzeka1 Re: Czy Wasze dzieciaki chętnie chodzą do kościoł 26.12.09, 19:20
      Moi synowie do 4 roku życia w kościele bywali, popatrzeć na żłobek, wejść na
      chwilę, pokazywałam co i jak. Na msze po prostu się nie nadawali: nie potrafili
      wysiedzieć spokojnie, postać, musieli biegać, rozpraszali mnie i innych, dlatego
      przestałam dzieci zabierać, by kościół nie kojarzył im się z moim strofowaniem,
      napominaniem. Gdy skończyli 4 lata, problem minął, nauczyli się zachowania, nie
      ma problemu.
    • lipsmacker Re: Czy Wasze dzieciaki chętnie chodzą do kościoł 26.12.09, 21:05
      Moj 8mio latek chodzi z duza chota, nawet o 6.30 potrafi sobie
      budzik ustawic i pedzic na roraty. Na szczescie kosciol jest 400m
      od domu na tej samej ulicy wiec czesto lata sam, ja mimo 36ciu lat
      mam nie do konca sprecyzowany stosunek do religii, lubie
      uczestniczyc w mszy sw. ale najchetniej takiej gdzies na pustkowiu
      gdy kosciol przynajmniej w polowie pusty wiec u nas rzadko sie
      pokazuje bo tu tlumy wala swiatek piatek i niedziela. 4ro latek
      chodzi chetnie ale nie potrafi jeszcze nie przeszkadzac, przez cala
      msze ma wiele pytan odnosnie obrazow swietych i przebiegu mszy,
      zabieramy go srednio raz w miesiacu.
    • maadzik3 Re: Czy Wasze dzieciaki chętnie chodzą do kościoł 26.12.09, 21:22
      Moj 6-latek chodzi chetnie. W trakcie nabozenstwa (luteranie) zwykle jest
      szkolka niedzielna. Ale nawet gdy nie ma (wakacje, swieta), nie ma problemu.
      Stara sie uczestniczyc, slucha, czasem sie wierci ale po cichu. Generalnie lubi
      a szkolke niedzielna uwielbia
    • agaguru Re: Czy Wasze dzieciaki chętnie chodzą do kościoł 27.12.09, 00:19
      Moja dwulatka chodzi chetnie. Chodzimy na msze dla dzieci, biega z innymi
      dzieciakami, tanczy do muzyczki i pokazuje rozne figury jak inne dzieci do
      piosenek (na mszach dzieciecych sa gitary zamiast tych zawodzacych organow).
      Dzisiaj dzieciaki pol mszy wyciagaly zwierzece figurki z szopki i sypyaly
      sianem, a na koniec ksiadz zrobil im teatrzyk. Dzieciaki nie marudzily.
    • karolina33.0 Re: Czy Wasze dzieciaki chętnie chodzą do kościoł 27.12.09, 09:24
      Hej dzięki za odpowiedzi. My też byłyśmy na mszy dla dzieci, ale ta
      msza niczym się nie różni od dorosłych. Tylko tyle, że starsze
      dzieci siedzą pzry ołtarzu. Jest długa a jak dziecko się odezwie to
      matrony patrzą na Ciebie jak byś kogoś zabiła. A jeśli jest to choć
      tylko teoretycznie msza dla dzieci to powinni ludzie być choć w
      małym stopniu wyrozumiali. Więc narazie dam sobie z chodzeniem
      spokój. Może jak będzie starsza.
      • kocianna Re: Czy Wasze dzieciaki chętnie chodzą do kościoł 27.12.09, 11:00
        My też byłyśmy na mszy dla dzieci, ale ta
        > msza niczym się nie różni od dorosłych.

        To poszukaj kościoła, w którym się różni. Często są to kościoły zakonne, ale
        czasami i w zwykłym parafialnym można taką znaleźć.

        W "naszym" przedszkolaki wyprowadzane są z mamą czy tatą do innej sali, gdzie
        mają specjalne kazanie i dostosowane czytania, przyklejają listki do drzewa,
        zawierzają Panu Bogu swoje strachy, pukają do drzwi, szukając miejsca w
        gospodzie, albo po prostu siedzą na dywanie i oglądają usłyszane przed chwilą
        Słowo w postaci małego przedstawienia.
        W "dużym" kościele niemowlęta się drą, dwulatki biegają po nawie głównej,
        pozostali ledwie słyszą ojca Mirosława - i NIKOMU to nie przeszkadza, bo wszyscy
        są w tej samej sytuacji. Podobno kiedyś jakaś "matrona" zgłaszała o.
        Mirosławowi, że się nie da wytrzymać na takiej mszy - zaprosił ją na "dorosłą".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja