w-i-k-i
26.12.09, 16:44
prezenty od meza. A jak tu czytam tak bywa. Przeciez maz powinien
byc najblizsza osoba, partnerem, przyjacielem itd., a co za tym
idzie znac Was na tyle, by nie miec problemu w ocenie tego czego
potrzebujecie, co Was ucieszy, z czego bedziecie zadowolpne, a nie
kupowac jakies mlynki, sprzet AGD, tandetny kosmetyk itp. tak dla
uzytku ogolnego. Ja nigdy, przenigdy, nie mialam z tym problemu -
zreszta jakbym miala, to pewnie ta osoba nie bylaby moim mezem, bo
po co mi ktos kto nie zna moich potrzeb i nie wie jak je zaspokoic.
Zreszta nawet jesli moj maz mialby ,,z tym problem", to zawsze
zna ,,zelazna liste" rzeczy i marki ktore uwielbiam, wiec nie
wyobrazam sobie, zebym dostala od niego np. patelnie i swterek z
poliestru - fuuuuuj! Dlaczego wiec Panie ,,nie prostuja" sprawy
prezenrow, zeby nie bylo rozczarowania. Np. uwielbiam buty, torebki,
kosmetyki tylko tych i tych marek, a juz z takiej listy wybor nalezy
do meza. Tylko nie mowcie, ze liczy sie gest, czy moment
zaskoczenia, ja wole miec pewna torbe Chanel, niz w zaskoczeniu
otrzymac mlynek do pieprzu - bo nikt mi nie wmowi, ze to go cieszy.